Czy wiecie, że

17.08.08, 08:10
"20 lat temu, 17 sierpnia 1988 roku po raz pierwszy Polska uzyskała
połączenie internetowe ze światem łączem 9600 bps do Danii. Przez te
20 lat w sieci zmieniło się prawie wszystko"

technologie.gazeta.pl/technologie/1,81010,5596001,Urodziny_polskiego_internetu.html
    • natlaa Re: Czy wiecie, że 17.08.08, 08:58
      Dzięki za lekcje historii do porannej kawy. Jak myśmy żyli 20 lat
      temu? wink))) Swoją drogą, to tempo jest zawrotne.
      • jaga_22 Re: Czy wiecie, że 17.08.08, 09:15
        Oj cudownie mieć klawiaturkę.
        Nawet na co dzień, raz pras i już wiem o której mam wyjść na przystanek,
        albo połączenia komunikacyjne,a google? można wyliczać i wyliczać
        zasługi komputera.
      • drogowka.only Re: Czy wiecie, że 17.08.08, 09:15
        Widzenie prawdy po zacmieniu? Nostalgia z powiek opadla? Cud w
        Licheniu? No jak my zyli? Po dziadosku.Zenada, ale taka jest prawda.
        Kurvik,spadaj z klawiatury, nie przeszkadzaj jak pani tworzy.Na
        obchod idziemy wieczorem.
      • 52ania Re: Czy wiecie, że 17.08.08, 09:28
        To już 20 lat.Cieszę się,że żyję w tak ciekawych czasach.Mogę
        obserwowac postęp techniki i korzystac z tych dobrodziejstw.Moja
        przygoda z internetem zaczęła się w 1998 r.Pierwszy komputer w domu
        to TIMEX.
        • zajbel Re: Czy wiecie, że 17.08.08, 11:36
          A ja cieszę się że mimo wieku nadążam za tym wszystkim i jeszcze mam
          checi uczyć dalej. Najgorzej jest jak człowiek rezygnuje z góry
          zakładając że " jest za stary". Tak twierdzi mój mąż i z lubością
          tylko wspomina co on też nie robił jak był młody. Ja natomiast
          uważam że w życiu najważniejsza jest teraźniejszość. Mówimy o
          przeszłości o przyszłości, a dzień dzisiejszy, to "tu i teraz".
          • grenka1 Re: Czy wiecie, że 17.08.08, 11:40
            zajbel napisała:

            > A ja cieszę się że mimo wieku nadążam za tym wszystkim i jeszcze
            >mam checi uczyć dalej. Najgorzej jest jak człowiek rezygnuje z góry
            > zakładając że " jest za stary". Tak twierdzi mój mąż i z lubością
            > tylko wspomina co on też nie robił jak był młody.


            Teraz twój mąż wspomina młodość z lubością rozkładając się na
            kanapie.
            A czy chociaż te wspomnienia pokrywają się z rzeczywistościa?
            Bo jak znam mężczyzn to lubią fantazjować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja