glob1
30.08.08, 06:40
Wykorzystując technologię w przestępczych celach, hakerzy mogliby
zdalnie modyfikować działanie rozruszników serca, powodując zawały
lub wyczerpując baterie tych urządzeń- ostrzega "New Scientist".
Wszczepiane rozruszniki to urządzenia które - regulując rytm uderzeń
serca - chronią przed poważnymi powikłaniami, a nawet zgonem. Jednak
ich słabym punktem jest możliwość zdalnego przeprogramowania. W
normalnych warunkach korzystają z niej lekarze, by dostroić
rozrusznik do potrzeb pacjenta. Ale zdaniem specjalistów możliwe
jest wykorzystanie tej technologii przez niepowołane osoby.
William Maisel z Harvard Medical School zademonstrował w tym roku,
jak przy pomocy dostępnego w handlu nadajnika radiowego zmodyfikować
działanie rozrusznika. W podobnie niebezpieczny sposób można by
oddziaływać na wszczepiane pompy podające leki, stymulatory nerwów
czy elektryczne protezy.
Choć takie działanie wydaje się nieprawdopodobne, były już
precedensy. Tamara Denning z University of Washington w Seattle
wskazuje, że w roku 2007 hakerzy przesłali na stronę internetową
Repilepsy Foundation migające obrazki, najwyraźniej w celu wywołania
u oglądających ją pacjentów ataków padaczki.
Eksperci twierdzą, że nie chcą straszyć ludzi, ale zwrócić uwagę na
możliwość zagrożeń w przyszłości. Pozornie oczywiste zabezpieczenia,
w rodzaju haseł dostępu mogą być niebezpieczne - co będzie, gdy
lekarz nie będzie mógł w potrzebie przeprogramować urządzenie, bo
zaginęło hasło? Być może rozwiązaniem byłoby noszone przez
pacjenta "urządzenie maskujące", którego usuniecie dawałoby
możliwość kontrolowania rozrusznika czy innego urządzenia. Jednak i
to rozwiązanie ma swoje minusy - z jednej strony wymagałoby noszenia
przy sobie dodatkowego sprzętu, z drugiej - przy nagłym zagrożeniu
szukanie ukrytego na przykład w ubraniu urządzenia maskującego może
opóźniać udzielenie pomocy. (PAP)
tech.wp.pl/kat,1009785,title,Hakerzy-zabojcy,wid,10302657,wiadomosc.html