Z czym sobie nie radzimy.

03.09.08, 11:09
Ja na przykład uważam,że gdyby nie mąż,to ja bym się pogubiła
we wszystkich sprawach bankowych,rozliczanie coroczne,bo to
jego domena i obowiązek.On natomiast mówi,że ja go inspiruję,bo
nigdy by nie wpadł na taki,czy inny pomysł.
Podziwiam kobiety,które sobie ze wszystkim radzą,ja bym
normalnie w świecie zginęła.
Wiem,że nie poradziłabym sobie z samotnością.
    • dorka556 Re: Z czym sobie nie radzimy. 03.09.08, 11:44
      jaga_22 napisała:

      Wiem,że nie poradziłabym sobie z samotnością.

      Jaguś, gdybyś musiała na pewno poradziłabyś sobie, a z czasem może byłabyś z takiej sytuacji zadowolona. Ma to swoje plusy i minusy.
      Ja już kiedyś pisałam, żeby nie mylić samotności z osamotnieniem. Osamotnionym można być i w rodzinie a będąc singlem mieć wiele prawdziwych przyjaciół. Mieszkam sama, synowie daleko, zdrowie już nie takie jak kiedyś a jestem szczęśliwa. Byle tylko słońce świeciło i starczyło do pierwszego.
      • zajbel Re: Z czym sobie nie radzimy. 03.09.08, 16:41
        Narazie muszę sobie radzić ze wszystkim bo mimo iż mam męża to na
        mojej głowie finansem , zakupy, remonty i pozostałe rzeczy. Nie
        radze sobie brakiem czasu. Mam to szczęście że większe problemy
        omijają mnie szerokim łukiem ale w przeszłości musiałam sobie
        poradzić z utratą pracy i stanowiska, dałam sobie radę, odnalazłam
        się w nowej rzeczywistości , znów uwierzyłam w swoją wartość a całwe
        to przejście wzbogaciło mnie.
        • 52ania Re: Z czym sobie nie radzimy. 03.09.08, 17:18
          Ja nie radzę sobie z planowaniem czasu,albo mam go za mało, albo za dużo.Poza
          tym nie potrafię być systematyczna.Pracuję zrywami,jednego dnia potrafię pomyć
          wszystkie okna na jednym poziomie aż ręce opadają ze zmęczenia,a drugiego dnia
          ugotuję obiad i to wszystko.Do pracy chodzę systematyczniewink)).Co do tej
          samotności,to ja bałabym się sama mieszkać we własnym domu.Jeszcze kilka lat
          temu nie zostałam sama w domu na wieczór.Zawsze grzecznie pakowałam sie mężowi
          do samochodu i jechałam razem z nim.Teraz już jest lepiej,ale na noc sama bym
          nie została.
          • super222 Re: Z czym sobie nie radzimy. 03.09.08, 18:24
            Nie radzimy sobie z cierpieniem najbliższych.
            Będę się modlić - Irysko.
            • prazanka44 Re: Z czym sobie nie radzimy. 03.09.08, 22:13
              Kiedy człowiek musi, sam siebie potrafi zadziwić własnymi możliwościami. Ja mam
              na swoim koncie złożenie w pojedynkę dębowej sza-
              fy w elementach. Ale kiedy jestem sama, trudno mi utrzymać odpowiedni rytm
              wypełniania obowiązków. Druga osoba trochę wspiera, trochę prze-
              szkadza, ale w sumie łatwiej się przy niej utrzymać w tym rytmie.
              • ditula-31 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 00:23
                Ja jestem całkowicie zależna od drugiej osoby już od 4 lat i sobie nie wyobrażam
                zostać samą. Jeszcze 6 lat temu miałam dużą działkę i na równi z mężem na niej
                pracowałam, robiłam 250-300 słoików przetworów, sąsiedzi działkowi nazwali mnie
                ogrodniczką Pudliszką. Ze wstydem się przyznaje, że papierosy zrobiły swoje. Mam
                POCHP.
                • 52ania Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 09:18
                  Ditula-31,mam nadzieję,że zerwałaś z nałogiem.Prazanka ma rację,że
                  druga osoba w domu pomaga utrzymac rytm dnia.
                  super222 napisała:
                  "Nie radzimy sobie z cierpieniem najbliższych.
                  Będę się modlić - Irysko".
                  Tak,to prawda, najgorsze jak człowiek patrzy na cierpienie bliskiej
                  osoby i nie może pomóc.Irysko,nie wiem co się dzieje z Twoim
                  synem,ale też pomodlę się w tej intencji i życzę szybkiego powrotu
                  do zdrowia.Ma byc dobrze.
                  • jaga_22 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 10:09
                    Zgadzam się.Człowiek najbardziej się boi o swoich bliskich.
                    Miałam w swoim życiu kilka takich chwil,to jest straszna trwoga,
                    która długo nie ustępuje nawet wtedy ,gdy już jest dobrze.
                    • dodek.2 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 11:27
                      Wy sobie nie radzicie z niczym, widać to po waszych
                      wątkach i komentarzach. Jakaś kretynka napisze że odkryła że
                      ktoś mieszka w warszawie krakowie wrocławiu i wszystkie
                      głupie się cieszą. Umiecie tylko pluć i zaśmiecać atmosferę.
                      wszyscy stąd nawiewają którzy naprawdę coś wnoszą. Nie
                      możecie znieść konkurencji dlatego że same jesteście
                      skretyniałe babska. Czy wy umiecie dyskutować?
                      • jaga_22 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 11:44
                        Brawo za twoją wypowiedż.Naprawdę wniosłes dodku smrodku coś nowego
                        i bardzo mądrego.Idż sobie do swojego towarzystwa i nam głowy nie
                        zawracaj.Jesteś dla nas za mądry,więc czego tu jeszcze chcesz.
                        Idż mamusi śmiecie wynieść,nie widzisz,że jej ciężko ???
                        • dorka556 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 11:50
                          Oczywiście z trollami. Nic Was nie nauczyło. Przecież jedyny sposób to ignorować wpisy a adminka zrobi to, co do niej należy.
                          • 52ania Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 12:17
                            Z kimś,kto nie potarfi sam siebie zaakceptowac.Denerwuje się,
                            złości....i wraca.Psy szczekają karawana idzie dalejwink))
                            • jaga_22 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 12:53
                              Wiesz Doruś,czasem ktoś wejdzie po dłuższym okresie nieobecności
                              i szczęka mu opadnie.
                              Nowi nawet nie wiedzą co to trolle.
                              -------------------------------------------
                              Definicja trolli internetowych.

                              Trollizm związany jest z Internetem, szczególnie charakterystyczne dla tej
                              choroby objawy ujawniają się w wypowiedziach Trolla. Znamionuje je złośliwość,
                              zgryźliwość, wulgarność i bezmyślność. Wyziera z nich niechęć do rodzaju
                              ludzkiego, głupota, poczucie niższości, niedojrzałość emocjonalna.

                              Tyle wystarczy,to tak dla przypomnienia.

                              ----
                              Nie wystarczy zdobywać mądrości,trzeba jeszcze z nich korzystać.
                              Cycero (106-43 p.n.e.)
                              • dodek.2 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 13:26
                                Znalazłaś sobie sposób na swoją niską samoocenę i każdego
                                zdrowomyślącego który tu wchodzi nalepkujesz pojęciem troll.
                                a kim ty jesteś to można ocenić po twoich komentarzach
                                przepełnionych chamstwem i nienawiścią ciągniesz za sobą to
                                niewydarzone stado owiec które też nie jest w stanie
                                logicznie myśleć. Głupota twoja jest porażająca.
                                • ba-7 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 13:44
                                  Piszesz tak chaotycznie, bez interpunkcji, nielogiczne, trudno z tobą
                                  polemizować. Dlaczego zadałeś sobie trud reformowania tego forum, skoro mówisz,
                                  że tu nikt nie myśli. Czyżby już wcześniej, gdzie indziej pogonili cię?
                                  "Niewydarzone", co to znaczy w odniesieniu do owiec? Moje stado owiec jest
                                  inteligentne bardziej niż ty, kiedy są na pastwisku to wiedzą po co.
                                  • dodek.2 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 14:03
                                    ba-7 napisała:

                                    > Piszesz tak chaotycznie, bez interpunkcji, nielogiczne, trudno z
                                    tobą
                                    > polemizować. Dlaczego zadałeś sobie trud reformowania tego forum,
                                    skoro mówisz,
                                    > że tu nikt nie myśli. Czyżby już wcześniej, gdzie indziej pogonili
                                    cię?
                                    > "Niewydarzone", co to znaczy w odniesieniu do owiec? Moje stado
                                    owiec jest
                                    > inteligentne bardziej niż ty, kiedy są na pastwisku to wiedzą po
                                    co.


                                    Za to twoja ynteligencja bije po oczach na każdym forum
                                    gdzie zostawiasz ślady już z niejednego cię "pogonili"
                                    pastuchu owiec. to fakt że czasami owca przewyższa
                                    intelektem pastucha ty jesteś tego przykładem.
                                    • ba-7 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 14:07
                                      Nie obrazisz mnie, choćbyś pękłsmile
                                  • ba-7 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 14:03
                                    Ma być nielogicznie, przepraszam.
                                    • ba-7 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 14:05
                                      Znowu sam sobie zaprzeczasz.
                                      • dodek.2 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 14:16
                                        Ho ho aż tak cie poruszyło????????
                                        wpadasz na każde forum i bez znajomości tematu głebokiego
                                        wciskasz swój szablonowy bełkot.
                                        • ba-7 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 14:53
                                          O czym mówisz? Na jakie każde forum wpadam?
                                          • jaga_22 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 15:00
                                            Daj spokój ba-7,do niego i tak nic nie dotrze,zignoruj trola.
                  • super222 Re: Z czym sobie nie radzimy. 04.09.08, 15:38
                    Niewyczerpane źródło intelektu czyli aniuileś tam. Kilka miesięcy
                    temu, na *tym* forum ktoś powiedział, że podpieranie się cudzymi
                    argumentami (nie dotyczy linków) to tak jakby sprawić protezę pewnej
                    męskiej części ciała, której nazwy kobieta o *moim* intelekcie
                    publicznie nie wypowiada.

                    Pragnę ciebie uświadomić, że w poście, na który teraz odpowiadam
                    znalazł się bardzo *osobisty, refleksyjny, z serca płynący* odruch.
                    Miałam nadzieję, że w ciągu dzisiejszego dnia wątek spadnie
                    przynajmniej do połowy ekranu, ale on jednak tkwi na pierwszym
                    miejscu i świadczy o twojej głupocie.

                    Post, o którym tu mowa adresowany był do iryski - wyłącznie.
                    Powoływanie się na niego, przez ciebie jest *podglądaniem przez
                    dziurkę od klucza..."

                    Na forum, gdzie jest odpowiedzialna adminka, taki *numer* by ci nie
                    przeszedł. Jak już jesteś na forum, naucz się trochę delikatności.
                    Przecież tylko dlatego tu przyszłaś, czyż nie ?
                    • 52ania Re:super222... 04.09.08, 19:37
                      Czy to do mnie?
Pełna wersja