zulka42
07.09.08, 11:30
Witam, właśnie wróciłam z cmentarza. Dzisiejsza wizyta w tym miejscu pobudziła
mnie do refleksji, mianowicie dyskutujemy z córką nad sensem tzw. stypy. Moim
zdaniem (córki również) taka impreza jest nie potrzebna. Trudno mi pogodzić
się z tym, że po pogrzebie kogoś bliskiego grupa żałobników (jeśli byli mniej
związani ze zmarłym w biesiadnym nastroju) ucztuje za stołem. Moim zdaniem
takie "imprezy" są zbędne, co myślicie o tym drodzy Państwo??