Ateizm

08.09.08, 13:24
Witam.Po raz drugi wpraszam się na Wasze forum.Nie chcę jednak
wzbudzać żadnych konfliktów.
Od razu piszę że jestem młodą kobietą(katoliczką).Na forach gdzie
piszą młodzi ludzie dość często spotykam się z ateizmem.Ok,nie
czepiam się.Zastanawiam się jedynie czy wśród osób trochę starszych
(mam nadzieję ze nikt się nie obrazi za określenie "trochę
starszych") są ateiści.A może ktoś był ateistą ale z jakiś powodów
zaczął w COŚ wierzyc? Nie chcę nikogo nawracać ani nikt nie musi
pisać powodu swojego wyboru.
Zastanawiam się nad tym,dlatego że nigdy nie spotkałam starszej
osoby,która jest ateistą.Wszystkie starsze osoby które znam są
bardzo wierzące (nawet jeśli w młodości nie były aż tak
religijne).Jak to jest? Czy z wiekiem człowiek staje się bardziej
religijny?
    • jaga_22 Re: Ateizm 08.09.08, 13:44
      Betty,ja akurat jestem katoliczką od zawsze,niestety bardzo
      niepraktykującą.Pamiętam,że w domu zawsze mieli ze mną kłopot
      żeby mnie wysłać do kościoła i pewnie już mi tak zostało.
      Teraz z wiekiem musiałabym mieć zachętę ze strony kościoła,ale niestety wszystko
      co słyszę jeszcze bardziej mnie oddala.
      Mąż chodzi co niedziela,a ja tylko proszę,żeby się za mnie pomodlił.
      Na forum są różni ludzie i to nas naprawdę nie interesuje.
      To przecież jest mało ważne,ważny jest Człowiek i jego zachowanie.
      Trudno mi powiedzieć,czy to się zmieni.Pozdrawiam
      • natla Re: Ateizm 08.09.08, 14:23
        Myślę, że wśród starszych ludzi, ateizm jest unikatem. Zapewne wiąże
        się to z nieuchronnym końcem i poszukiwaniem czegoś potem. Religia
        daje nadzieję.
        Znam np. człowieka, który wychowany w wierze i praktykujący do nastu
        lat, stał się zupełnym ateistą w życiu dorosłym, a do wiary wrócił i
        do ze zdwojonym nateżeniem po 80-tce. Przede wszystkim wiele
        rozmawiał z księżmi.....o czym?....mogę sie tylko domyślać.
    • ditula-31 Re: Ateizm 08.09.08, 14:58
      Betty, nie chcę powtarzać tego samego co napisała jaga, bo moje odczucia są
      takie same z tą różnicą, że oboje nie chodzimy do kościoła, jedynie
      okazjonalnie. Ja wierze w Boga, pomodlić się czy przeprosić GO też można
      wszędzie i według mnie nie musi to być konfesjonał, a czy to czynię źle, zostanę
      na pewno rozliczona, ale to już od NIEGO zależy. Dzieci moje są wychowane w
      wierze. Wnuczęta już dorosłe chodzą co niedzielę na msze, może bardziej z
      obowiązku niż z przekonania, widzą jakie mają przedślubne kłopoty ich przyjaciele.
      • polnaro Re: Ateizm 08.09.08, 15:25
        Moja babcia znana była z dużego poczucia humoru. Byłam już nastolatką kiedy
        zapytałam ją po co jej dwa nazwiska, w dodatku takie długie. Odpowiedziała ze
        śmiechem, że jak ją denerwowała rodzina X, to nazywała się Y, a jak ją Y-kowie
        wkurzali, to była X.
        • zajbel Re: Ateizm 08.09.08, 16:00
          Człowiek jak przejdzie w życiu wiele, jak zetknie sie z czymś co nie
          da się zaliczyć do prostych kategorii, jak w niedoli nieraz wzywał
          sił nadprzyrodzonych zaczyna wierzyć że tam na górze jest Ktoś kto
          ma wiele do powiedzenia. Może stąd bierze sie wiara w wieku bardziej
          popodlotkowym. I nadzieja że nie odchodzimy w nicość, że życie to
          tylko jeden z etapów .
          • dede43 Re: Ateizm 08.09.08, 16:36
            Myślę, że jestem ateistka mimo swoich 60+. Byłam chrzczona, byłam u
            pierwszej komunii, ale na tym koniec. Moja córcia tez była
            ochrzczona, przystąpiła do pierwszej komunii, potem do bierzmowania,
            ale był to ukłon męża w strone swojej mamy. Potem na kilka lat
            córcia "zerwała" z kościołem i nic nie wskazywało, że wróci na łono
            praktykujacych katolików. Niby nie wróciła, ale ślub wzięła
            konkordatowy. Bliźniaki ochrzciła jej teściowa, planując całą
            uroczystość w okresie Świąt Wielkanocnych (dzieci z maja), bo młodzi
            jakoś jednak nic nie robili w tym kierunku przez prawie rok.
            • natla Re: Ateizm 08.09.08, 16:58
              A nie myślicie, że wiara dla wielu z nas, to tylko tradycja?
              Jeżeli chodzi o wiare, nie potrafię się określić i cześć, ale
              uważam, że jestem o wiele lepszą katoliczką niż nie jeden "moher" (o
              ile to synonim dewotki), wychowana na dziesieciu przykazaniach i nie
              wierze w to, że Bozia jest tak małostkowa i w rozrachunku liczy ile
              razy nie byłam w kościele (tu miałby mało roboty), czy zamiast ryby
              w piątek, zjadłam mięso. Zawsze uważałam, że obrządek jest po to
              aby "gawiedź" ściągnąć, ale kiedyś ktoś wierzący głęboko,
              wytłumaczył mi, że msza św. jest dla niego przeżyciem. Skoro tak, to
              wspaniale. Ja wolę sobie z Bozią (kimkolwiek on jest i czy jest)
              porozmawiać np. na pustym szczycie tatrzańskim czy rozległej, pustej
              plaży z cudownymi widokami. A może to tylko rozmowa z samą sobą?
              Mało tego, myśle, że wiara, to często nic innego jak asekuranctwo,
              ale nie twierdzę tego z całą pewnością, bo po prostu nie wiem. Wiem
              jedno, że wiara (a może kościół) jest potrzebna w wychowaniu....ale
              czy to wiara, czy tylko lęk przed "Silniejszym"? Wszystko jedno,
              ważne, ze spełnia swoja rolę.
              • iryska2604 Re: Ateizm 08.09.08, 18:57
                Dobrze to określiłaś. Ja np.miałam matkę ateistkę,ojciec zmarl wczesniej ale
                mama zadbała o to abysmy nie odstawały od reszty dzieci.Otrzymałysmy wszystkie
                sakramenty łacznie z bierzmowaniem .Potem decydowałysmy same.I starsza siostra
                jest osobą głęboko wierzącą a my dwie poszłysmy inna drogą.Ludzie muszą w cos
                wierzyć i czasem zazdroszczę ludziom głeboko wierzacym -chyba im jest łatwiej zyć.
                • renebenay Re: Ateizm 14.09.08, 20:04
                  Nie rozumie jak czlowiek wyksztalcony,oswiecony i swiadomie wiedzacy ze,kazda
                  religia jest jedynym oszustwem potrafi jeszcze w nia wierzyc.Dziwne ze,czlowiek
                  im bardziej jest ewolucyjnie rozwiniety tym bardziej staje prymitywniejszy i
                  podatny na basnie stylu jak biblia.
                  • aga-kosa Re: Ateizm 14.09.08, 20:41
                    jestem wierząca .Dla mnie 10 przykazań wystarczy za cały kodeks karny i
                    wszystkie inne stworzone przez ludzi. Proste; nie zabijaj ,nie kradnij , nie mów
                    fałszywego świadectwa...
                    Dwa przykazania miłości...
                    W modlitwie Pańskiej: i odpuść nam winy -jako i my odpuszczamy.
                    Jeśli łamię te przykazania nie zawsze muszę się lękać kodeksu karnego - jest mi
                    wtedy źle, bo kogoś skrzywdziłam. Jak prosić o odpuszczenie ,jeśli sama jestem
                    nie w porządku w stosunku do bliźniego/ sąsiada,koleżanki, starszej pani z na
                    przeciwka itp/
                    Mickiewicz napisał ..trudniej dzień dobrze przeżyć niż napisać księgę...
                    Kiedy idę spać nie padam na kolana ale jeśli mi się uda to mówię : dziękuję
                    Boziu,że udało mi się dzisiaj nie zrobić żadnego świństwa/Tobie, sobie,
                    bliźniemu/.aga
                    • prazanka44 Re: Ateizm 14.09.08, 20:49
                      Ja nie wierzę, ale mam nadzieję, że się mylę.
                      • mmujer Re: Ateizm 16.09.08, 18:54
                        prazanka44 napisała:

                        > Ja nie wierzę, ale mam nadzieję, że się mylę.

                        Nie jest ważne czy Ty wierzysz w Boga czy nie. Ważne jest to, że Bóg
                        wierzy w Ciebie.
                    • muraszka1 Re: Ateizm 14.09.08, 20:50
                      Nie chodze do kosciola,ale zachodze by porozmyslac.
                      Nie znajduje odpowiedzi skad jestesmy i to jest mój Bóg,
                      w ktorego wierze.
                      • iryska2604 Re: Ateizm 14.09.08, 21:09
                        Czasem chciałabym wierzyć -tak jak niektórzy,bez zastrzezen.Szczególnie w tak
                        trudnej sytuacji w jakiej sie znalazłam.Na pewno modlitwa by mi pomogła,tak myslę.
                        • prazanka44 Re: Ateizm 14.09.08, 21:32
                          Mogę powturzyć to, co napisał kiedyś o sobie Dostojewski: Chciałbym
                          wierzyć.
                          • prazanka44 Re: Ateizm 14.09.08, 21:34
                            Powtórzyć, a nie tak jak napisałam
                            • hola_2 Re: Ateizm 15.09.08, 09:05
                              Jestem wątpiąca...Bardzo bliskie w życiu codziennym są mi zachowania i odczucia opisanne przez age-kose.I mam nadzieję, że Najwyższy to widzi.
                              • polnaro Re: Ateizm 15.09.08, 12:07
                                Że Bóg jest to wiem na pewno, nie wiem tylko jak jest, gdzie jest i czym jest.
                                Zakładam więc, że jest wszędzie i we wszystkim co żyje, to pozwala mi być
                                człowiekiem.
                                Wiem też jak trudno jest tym, którzy w nic nie wierzą poza dążeniem do dominacji.
                              • ditula-31 Re: Ateizm 15.09.08, 12:13
                                Wiecie co dziewczyny, może nie bądźmy takie szczere w naszych wypowiedziach, bo
                                gdy się dwóch dogada, doczekamy się stosów smile)))
                                • polnaro Re: Ateizm 15.09.08, 12:22
                                  Dit, co to za makabryczne wizje?
                                  Podobno dobrze wiedzieć kim się jest, jeśli się kimś jest. Więc po co to mamy
                                  ukrywać?
                                • aga-kosa Re: Ateizm 15.09.08, 12:43
                                  Didula, żebyśmy się zrozumiały.Mam przyjaciół, którzy w swoim życiu wiele o
                                  katolicyźmie nie wiedzieli /np; Dila, sierota wojenna wychowana w domu dziecka w
                                  ZSRR, potem komsomoł/ ale jak być dobrym i spolegliwym człowiekiem to nie tylko
                                  ja się od niej uczyłam .
                                  Podziwiam wyznawców Jehowy za znajomość Biblii i jej wprowadzanie w życie,
                                  dzięki naszym dzieciom w Wałbrzychu byłam na spotkaniach w towarzystwie wyższej
                                  użyteczności. Ludzie tzw. innych wyznań lub niewierzący , są mi bliscy. W każdej
                                  religii.bądź niewierzący NIE DZIELA się dla mnie na lepsze i gorsze nacje.
                                  Pytanie było początkowe o ateizm. Szczerze odpisałam ,że wierzę i uzasadniłam
                                  dlaczego .
                                  Czytałam w ubiegłym roku Przebudzenie Cheopsa i tam występuje Wszechświat i na
                                  pytanie autora czy ty jesteś właścicielem Ziemi- odpowiada ;nie, ja wykonuję
                                  polecenia tego, którego wy chrześcijanie nazywacie Bogiem./Chodziło o ochronę
                                  Ziemi/.Wg jego słów najważniejsze jest jakim człowiekiem jestem , co mogę dać
                                  drugiemu człowiekowi i co zrobiłam dla Ziemi, którą dostałam w dzierżawę- bo
                                  przecież nie na własność.aga
                                  • ditula-31 Re: Ateizm 15.09.08, 13:51
                                    Aguniu, dziękuję Ci pięknie i zrozumiałam to co napisałaś i wierz mi, że jestem
                                    tego samego zdania, religia jest ludziom potrzebna, właściwie to jedyne nauki
                                    przemawiające do człowieka. Jednak nie wszystko w tych naukach jest prawidłowo
                                    przekazywane. Też miałam swego czasu zdanie, ze wszystkie religie są podobne i
                                    szacunku godne, ale zmieniłam zdanie, bo jak można nauczać dzieci, że jeśli się
                                    wysadzisz w powietrze pójdziesz do raju bo za tobą pójdzie dużo niewiernych.
                                    Poza tym te wojny religijne! W co ci ludzie wierzą?
                                    • jaga_22 Re: Ateizm 15.09.08, 14:20
                                      Najbliżej mi do wypowiedzi polnaro,myślę,że Bóg jest wszechobecny.Nie tak dawno
                                      mąż mnie spytał,czy ja wierzę w Boga,ale tak naprawdę i czy według mnie on
                                      istnieje.
                                      Tak..odpowiedziałam bez wahania.Wierzę,że jest ktoś kto nade mną czuwa i kiedyś
                                      rozliczy.
                                      Moja modlitwa też jest inna,to są raczej rozmowy w myślach
                                      i skupiam się kiedy jestem sama.
                                      Mogę powiedzieć,że Bóg mnie wysłuchał wiele razy.
    • babas.ka Re: Ateizm 15.09.08, 17:40
      Droga Betty.Bardzo ciekawy temat poruszyłaś.Ludzie boją przyznać się w naszym
      kraju do ateizmu,gdyż są zastraszeni przez społeczeństwo.Wiadomo że religia jest
      prywatną sprawą każdego ,ale lepiej się nie przyznawać.Ja z wiekiem coraz
      bardziej odchodziłam od kościoła i wcale nie boję się tego że po śmierci nie
      pójdę do nieba.Zażyczyłam sobie, aby mój pogrzeb był świecki,co rodzina przyjęła
      ze zgrozą.Wiżę że jest Coś jakaś siła ,która spowodowała że ten pierwszy BUM się
      zrobił ,ale ten Bóg nie ma żadnego wpływu na mnie i moje życie.Ja taka drobinka
      we wszechświecie,któż by się tym przejmował.Zyję uczciwie, więc nie uważam abym
      musiała sie spowiadać jakiemuś księdzu,który nie raz jest gorszy ode mnie.Mam
      wielu znajomych myślących podobnie.Wielu ludzi zalicza wszystkie sakramenty
      tylko dlatego że tak wypada a potem żyją jak widać dookoła.Pozdrawiam.
    • nona10 Re: Ateizm 15.09.08, 22:07
      www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=1252850
      • polnaro Re: Ateizm 16.09.08, 12:30
        Dla mnie Bóg to Bóg, a Kościół i wszystko co z nim związane, łącznie z
        mentalnością, obyczajowością i .....td. to zupełnie co innego.
        Mieszanie Boga z ułomnością ludzi, toż to jakieś nieporozumienie.
        Kościół to ludzie. Jacy są, każdy wie.
        To ludzie w swoim dążeniu do dominacji podczepili swoim bogom własne pragnienia
        /niskie i płaskie/.
      • ditula-31 Re: Ateizm 16.09.08, 15:37
        Link nona10 warto przeczytać.
    • mmujer Re: Ateizm jest do przyjęcia jak... 16.09.08, 18:09
      ...się jest pięknym, młodym i bogatym. Z chwilą jednak, gdy w zyciu
      pojawiają się nieszczęścia, ból i cierpienie, a wraz z nim
      nieodstępny lęk - lęk nie tylko przed tym co się dzieje, ale i przed
      niewiadomym, przed tym co się może stać - wówczas ateizm nie
      wystarcza. Wśród cierpienia i niedoli, które zdają się nie mieć
      końca, nawet przekonany ateista zaczyna rozglądać się za Bogiem.
      Strach i bół niweczą wiarę we własne siły i wtedy pojawia się inna
      wiara. W hospicjach dla nieuleczalnie chorych, na oddziałach
      intensywnej opieki medycznej i salach operacyjnych , wśród żołnierzy
      w przededniu bitwy, pasażerów uszkodzonego statku niewielu jest
      ateistow przynajmniej w danym momencie. Wątpliwości może powrócą,
      ale w chwilach zagrożenia lęk i wiara są nierozłączne.
      • prazanka44 Re: Ateizm jest do przyjęcia jak... 16.09.08, 18:32
        Piszesz, Mmujer, że wiara przychodzi w mometach zagrożenia, cierpienia.Jednak w
        obozach koncentracyjnych jedni odzyskiwali wiarę, a inni ją tracili. Myśleli
        wtedy, że gdyby istniał Bóg, nie dopuściłby do tak wielkiego cierpienia swych
        stworzeń. Na to wierzący odpowiadali, że te cierpienia ludzie sprawili sobie
        sami, a Bóg nie miał z tym nic wspólnego.
        Ja znałam ateistę, kt-y nie zmienił swych poglądów w obliczu śmierci na raka
        żołądka. Był spokojny i zrównoważony do końca.
        Jednak chyba większość ludzi zachowuje się zgodnie z powiedzonkiem
        "jak trwoga, to do Boga". Ja za siebie nie ręczę, całkiem możliwe,
        że się złamię, ale wątpię, czy to się będzie wiązało z prawdziwą wiarą.
        Na tym strachu zarobiono sporo pieniędzy.
        • mmujer Na świecie 16.09.08, 18:51
          Choć coraz mniej ludzi uzewnętrznia swoje przekonania poprzez
          praktyki religijne, liczba tych, którzy gotowi są wyznać niewiarę w
          Boga otwarcie, ciągle jest niewielka. Ludzie w swej masie dzielą
          się, i prawdopodobnie zawsze będą się dzielić, jedynie na wierzących
          i agnostyków - jeśli przez agnostycyzm rozumieć postawę rezerwy,
          nieufności i wątpliwości człowieka zdezorientowanego i zagubionego.
          Ateizm jako zbiór pozytywnych przekonań, obejmujący również kodeks
          moralny, nigdy nie miał "złotego wieku".
          • super222 a ja wiem... 16.09.08, 19:03
            Wiara jest d a r e m. Wierzący modli się przede wszystkim o dar
            wiary. Bez wiary absolutnej jest się ateistą (taka jest moja wiara).
            • mmujer Re: a ja wiem... 16.09.08, 20:07
              super222 napisała:

              > Wiara jest d a r e m. Wierzący modli się przede wszystkim o dar
              > wiary. Bez wiary absolutnej jest się ateistą (taka jest moja
              wiara).

              A co to jest wiara absolutna?
              • super222 Re: a ja wiem... 16.09.08, 21:00
                ...no pomyśl...
                • mmujer Re: a ja wiem... 16.09.08, 21:10
                  super222 napisała:

                  > ...no pomyśl...

                  Wiem tylko co to jest zero absolutne.
                  • anka125 Re: a ja wiem... 16.09.08, 22:50
                    A ja jestem pewna że Boga nie ma.To tylko wytwór wyobrażni ludzi.Zawsze lepiej
                    jest w coś wierzyć.Ja nie wierzę.
                    • mmujer Ateistyczny mit 17.09.08, 09:43
                      Bez przyczyny i sensu, w magiczny sposób powstał magiczny kosmos. W
                      magicznym kosmosie bez przyczyny i sensu, z garstki blota magicznie
                      powstał człowiek. Magiczny kosmos i człowiek zniknie bez przyczyny i
                      sensu.
                      Fundamentem chrześcijaństwa jest koncepcja ludzkiej wolnej woli
                      szanowanej przez Boga do końca.
                      Masz wolną wole wierzyć. Masz wolną wle nie wierzyć.
                      • ktosia57 Re: Ateistyczny mit 17.09.08, 22:58
                        moja wiara pomogła ,przetrwać mi bardzo trudne chwile w życiu,w młodości
                        człowiek myśli ,ze jeszcze ma czas na modlitwę,w miarę upływu życia patrzymy ,żę
                        j€ż żyjemy na kredyt i wtedy do Boga.Mój zawód pozwala oglądać nie jednego
                        ateistę,który na łożu śmierci wzywa Boga
    • babas.ka Re: Ateizm 17.09.08, 18:31
      Kiedy czytam ile państwo daje za darmo ziemi,budynków i innego dobra kościołowi
      to szlag mnie trafia.Przecież kościół już dawno dostał to co mu "odebrano".Po co
      im takie majątki?Jak wczoraj słuchałam księdza(nie zapamiętałam nazwiska),który
      mówił o zwrocie majątku to aż nie można słuchać jak ten facet patrząc ludziom w
      oczy tak może łgać.Nigdy nie dałam kościołowi ani Caritasowi grosza,bo wiem że
      mały ułamek potrzebującym zostanie przekazany.Gdzie są pieniądze ,które Rydzyk
      zebrał na ratowanie stoczni? Możenie ma to nic wspólnego z wiarą,ale ludzie
      wyrabiają sobie zdanie o Nauczycielach tej wiary i robią tak samo.Jak najwięcej
      zgarnąć dla siebie a mocherom wciskać głupotę.Pozdrawiam zadeklarowana ateistka.
      • dorka556 Re: Ateizm 17.09.08, 19:19
        babas.ka napisała:

        Nigdy nie dałam kościołowi ani Caritasowi grosza...

        Jeżeli nigdy nic nie dałaś, to dlaczego Cię boli, że inni dają.
        • babas.ka Re: Ateizm 17.09.08, 19:39
          dorka556 napisała:

          > babas.ka napisała:
          >
          > Nigdy nie dałam kościołowi ani Caritasowi grosza...
          >
          > Jeżeli nigdy nic nie dałaś, to dlaczego Cię boli, że inni dają.
          >
          To że inni dają mnie nie boli ,ale boli że daje rząd i władze miast z naszych
          pieniędzy.
      • dorka556 Re: Ateizm 17.09.08, 20:32
        babas.ka napisała:

        .Gdzie są pieniądze ,które Rydzyk
        zebrał na ratowanie stoczni?

        Najwięcej pytają się ci co nic nie dali. Ja nie dałam, ani grosza, więc nie pytam się. Natomiast uważam, że jeżeli komuś RZECZYWISCIE coś zabrano, to należy mu oddać. Bez znaczenia, czy to będzie Kościół, czy Żyd.
      • mmujer Re: Ateizm 18.09.08, 16:18
        babas.ka napisała:

        >Pozdrawiam zadeklarowana ateistka

        Nic na to nie poradzimy, że to co kapłan czyni, Kościół czyni, że
        kapłan, który od siebie odpycha, od Kościoła odpycha.
        Nie wierzę w to jednak , by chrześcijaństwo przegrać miało. Zostanie
        uratowane, ale uratowane będzie przez świętych, nie zaś biurokratów,
        przez dobrych ludzi, nie zaś nadętych nienawistników.

        Przypomnę to co kiedyś powiedział ks. Tischner chociaż pewnie to
        wszyscy znają: "Nikt jeszcze nie stracił wiary po przeczytaniu dzieł
        Marksa, ale wielu ją utraciło po rozmowie ze swoim księdzem
        proboszczem".
        • prazanka44 Re: Ateizm 18.09.08, 21:16
          Mmujer, piszesz, że wszechświat nie mógł powstać sam z siebie. Ale każdy
          argument dawno już doczekał się swego kontrargumentu. W tym wypadku można
          zapytać, skąd wziął się sam Stworzyciel.
          Nie ma dowodów ani na istnienie, ani na nieistnienie Boga. Pozostaje coś sobie
          wybrać i ta sytuacja mnie frustruje.
          • anerim Re: Ateizm 18.09.08, 21:40
            Wracam, za Waszym pozwoleniem (mam taka nadzieję) z emigracji
            wewnętrznej, aż się boję, ale trudnosmile

            Miła prażanko, właśnie na tym braku dowodów opiera się wiara. Tam
            gdzie są dowody nie ma wiary. Gdyby była pewność, co z wolnym
            wyborem?
            • prazanka44 Re: Ateizm 18.09.08, 22:33
              Ale gdy sprawa polega na moim własnym wyborze, nie mam się na czym
              (na Kim) oprzeć. Co najwyżej na sobie samej, ale co to za oparcie -
              to tak, jakbym samą siebie wyciągała z bagna za włosy, niczym baron
              Munchausen.
              • anerim Re: Ateizm 19.09.08, 10:10
                I dlatego wiara jest takim oparciem dla wiekszości z nas. Jestem
                pelna podziwu i szacunku dla siły tych, którzy świadomie rezygnują,
                sama jestem słaba i wiara jest dla mnie b. bardzo ważna. Boga
                znajduję chyba najmniej w instytucji koscielnej, raczej w chmurach,
                drzewach, ludziach, w tym co budzi zachwyt, co dobre i piękne,
                niezależnie od szerokości geograficznej.
                • polnaro Re: Ateizm 19.09.08, 11:07
                  Witaj anerim, tak miło czytać, kiedy ktoś czuje co pisze.
                  Pisz częściej.
                  • anerim Re: Ateizm 19.09.08, 12:14
                    Będę pisać z gorliwością neofitysmile) miło, pozdrawiam.
                • ditula-31 Re: Ateizm 19.09.08, 16:36
                  anerim, pięknie to opisałaś. Ja też Boga tam znajduje, w pięknie natury i wtedy
                  mam pewność stworzenia tego piękna które mnie otacza, a nie świątynia z marmurów
                  kapiąca złotem typu Licheń. Czy tam można się skupić nad modlitwą?
                  • anerim Re: Ateizm 19.09.08, 17:16
                    Witaj Ditula, pomyslałam teraz, że może taka rozbuchana budowla,
                    przemawia do kogos równie mocno jak widok gór, albo odlatujace ptaki
                    jesienią, gdy chciałoby się leciec razem z nimi, a że nie mozna, to
                    coś w srodku boli. Jesteśmy tacy różni, jednych wzrusza do łez łąka
                    kwitnących krokusów, a innych budowla pod niebo, a jeszcze innych i
                    jedno i drugie. Wazne jest chyba to, co z tą wrażliwością robimy na
                    codzień, w kontakcie z drugim człowiekiem, zwierzęciem, nawet
                    rośliną. Chyba to jest najwazniejsze, tak mi się wydaje...smile
              • anerim Re: Ateizm 19.09.08, 16:38
                prazanka44 napisała:

                > Ale gdy sprawa polega na moim własnym wyborze, nie mam się na czym
                > (na Kim) oprzeć. Co najwyżej na sobie samej, ale co to za oparcie -
                > to tak, jakbym samą siebie wyciągała z bagna za włosy, niczym baron
                > Munchausen.
                Prażanko, myslałam o Tobie w lesie i o baronie M. Każdy z nas jest
                sam, a czasami nie jest. Może jeżeli ktoś o kims myśli, to trochę z
                tym kimś jest?
    • super222 Re: Ateizm 19.09.08, 12:34
      anerim !!! bardzo mi miło...

      A wiesz może co to jest *kraj monokatolicki*?
      • anerim Re: Ateizm 19.09.08, 16:31
        Coś jak monotematycznysmile? Też mi super miłosmile
    • betty842 Ateizm-a co ze świętami? 20.09.08, 06:39
      Czy ateiści obchodzą święta Wielkanocne i Bożegonarodzenia? Wg mnie
      nie powinni.Jedna dziewczyna napisała kiedyś że obchodzą ale nie
      modlą się tylko mają uroczysty posiłek i prezenty.Bes sensu wg
      mnie...
      • babas.ka Re: Ateizm-a co ze świętami? 20.09.08, 07:30
        Droga Betty.Ja jestem ateistką,lecz święta obchodzę tylko ze względu na rodzinę
        i z przyzwyczajenia.Większość moich znajomych świętuje nie chodząc do kościoła
        nie modląc się.Święta kościelne są tak wpisane w polską tradycję że obchodzi się
        je z przyzwyczajenia a także ,aby spotkać się z rodziną czasami ten raz w
        roku.Już nie raz chciałam na te dni pojechać do domu wczasowego aby normalnie
        odpocząć ,lecz moja mama i córka obraziły by się, więc stałam przed świętami tak
        jak większość kobiet przy garach a w święta objedzona przy stole.Same wiecie
        jakie jesteście zmęczone po świętach gośćmi przygotowaniami.Co roku obiecuję
        sobie wyjechać i ze względu na rodzinę nie udaje mi się.
    • super222 Re: Ateizm 20.09.08, 08:53
      Teraz "tak się porobiło", że w każdym domu wczasowym, sanatorium,
      pensjonacie urządza się uroczyste kolacje i śniadania z okazji
      świąt, dla pensjonariuszy. Radio nadaje kolędy, świeci się choinka,
      przychodzi zaproszony zespół regionalny - gra muzyka ludowa.
      Gdy jest zima (a jest to wpisane w naszą tradycję) to i kuligi
      organizują. W Wielkanoc wszędzie tylko bazie, jajka malowane, słonko
      zazwyczaj świeci, ludzie się cieszą. *Ateistko* nie uciekniesz
      nigdzie w Polsce od radosnej atmosfery świątecnej, bo ona jest
      wpisana w polską kulturę od wieków.
      Jeżeli święta kojarzą ci się tylko z garami i obżarstwem, to ja ci
      współczuję. Może to właśnie dlatego jesteś *zmęczona świętami*, że
      nie kojarzysz ich z doznaniami religijnymi.
      Dobrze, że matka i córka są innego pokroju.
      • polnaro Re: Ateizm 20.09.08, 10:10
        Porządki i przygotowania do świętowania w gronie rodzinnym wiążemy ze świętami,
        bo dni wolne nam się trafiają wtedy właśnie, owszem jeśli ktoś nie lubi tych
        czynności, to niechęć przechodzi na święta, chociaż to , tak naprawdę, tylko
        tworzy atmosferę, ale nie jest istotą świąt.
        Gdyby nie święta, to też kiedyś te generalne porządki trzeba robić, a z rodziną
        spotkać się też, prawda? A może ktoś nie sprząta i spotkań nie chce? Trudno!
        Różne są osobowości.
        Tylko jak inaczej utrzymywać więzi rodzinne?
        Nasze korzenie to tradycja.
        • anka125 Re: Ateizm 20.09.08, 11:57
          Dla mnie święta Bożego Narodzenia to po prostu tylko tradycja.Kolęd nie
          śpiewam,nie modlę się ale w ciepełku spędzam ten dzień przed telewizorem lub
          wybierając się( jak pogoda dopisuje) z psem na spacer.Do kościoła nie chodzę
          .Lubię robić na ten dzień i bigos i piec sernik który potem dobrze smakuje z kawą.
          Tak samo w wiosenne święta wielkanocne.Czeka się na wiosnę,jest ciepło,zaczynają
          być dłuższe dni.Nie latam do kościoła ze święcnym ale idę z psem na spacer.
          • ktosia57 Re: Ateizm 20.09.08, 13:44
            anka 125 to smutne masz te święta,tak sama z psem na spacerze,bez nastroju
            Wigili,bez opłata przy .którym godzą się zwaśnione rodziny,Szkoda mi Ciebie ,ale
            to Twój wybór masz takie prawo
            • prazanka44 Re: Ateizm 21.09.08, 19:34
              Święta nie muszą być smutne, gdy zapewnimy sobie towarzystwo kogoś,
              kto podobnie myśli.
              Niedobrze być samemu, gdy wszyscy dokoła się radują. Ale są ludzie, kt-ym
              towarzystwo i wtedy nie jest potrzebne. Ja nigdy nie byłam całkiem sama i bardzo
              lubię odseparować się na trochę od rodziny, nawet w Święta.
          • mmujer Popatrzcie na Żydów 20.09.08, 16:13
            anka125 napisała:

            Nie latam do kościoła ze święcnym ale idę z psem na spacer.

            Jak wytłumaczyć, że naród żydowski ciągle istnieje, mimo niewielkiej
            liczebności, mimo trwającego od przeszło dwóch tysięcy lat
            rozproszenia wśród innych narodów, mimo straszliwych katastrof,
            jakie dotknęły Żydów zwłaszcza w ciągu ostatnich stu lat, ale luż i
            wcześniej. Wg mnie odpowiedzi mogą być takie

            Żyd wierzący: Bóg jest właściwym rzecznikiem naszych interesów. Bóg
            obiecał naszym przodkom opiekę nad naszym narodem i dlatego jeszcze
            istniejemy. To, że jednak Bóg nas ciężko doświadcza to już inna
            sprawa.

            Żyd niewierzący: Niezależnie od tego w jakim kraju jesteśmy to
            żyjemy w zgodzie z tradycją wyniesioną z domu rodzinnego a zapisaną
            w ksiegach ST i dlatego prztrwaliśmy.

            Kontynuujmy i my nasze tradycje i przekazujmy je naszemu potomstwu
            bo one mogą być naszym wyróznikiem jako Polaków i stanowia skromny
            wklad w światowe dziedzictwo kulturowe nawet wtedy gdy Kościoły
            omijamy szerokim łukiem albo traktujemy je jako P.U.R. /Punkt Uslug
            Religijnych/ tylko w razie chrztów, ślubów czy pogrzebów.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja