Na co czekają

09.09.08, 07:07
Lokal nr 40 na VIII piętrze, zza drzwi którego słychać gruchanie gołębi,
należy do Heleny G. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych kobieta wyprowadziła
się z bloku, ale zostawiła otwarty lufcik. Wykorzystały to gołębie, wlatując
do mieszkania i robiąc sobie w nim wielkie gniazdo. Kawalerka zamieniła się w
gołębnik. - Te ptaki tam zdychają, rozkładają się, rozmnażają się i
wypróżniają. W lecie smród jest nie do wytrzymania! - martwi się Kazimiera
Studniarska (70 l.), sąsiadka z dołu. - Boimy się, żeby nie doszło do epidemii
- dodaje wstrząśnięta Teresa Wylot (65 l.), gospodyni domu.
-------------------------------------------
Takiej prostej sprawy nie potrafią załatwić.
Dlaczego komisyjnie nie otworzą lokalu i nie zrobią porządku.
Czekają,aż kobieta z zaburzeniami to posprząta? to jakaś paranoja.
Mieszkańcy przez tyle lat godzą się na taki syf,to też
nienajlepiej o nich świadczy.

www.se.pl/wydarzenia/kraj/boimy-sie-epidemii_71112.html
    • 52ania Re: Na co czekają 09.09.08, 10:13
      Współczuję mieszkańcom.Z opisu wynika,że sąsiedzi nie siedzą
      bezczynnie,piszą skargi,a nasze władze są bezradne.Ludzie
      zapominają,że mają posłów do których też takie sprawy powinni
      zgłaszac.Przecież to przepisy nie pozwalają wejsc do takiego
      mieszkania.
      • jaga_22 Re: Na co czekają 09.09.08, 11:52
        Zgoda Aniu przepisy złe,ale skoro można wejść komisyjnie do jednego,
        to dlaczego do drugiego nie.I co robi sanepid.za co mu pieniądze płacą.
    • kumpelka15 Re: Na co czekają 09.09.08, 21:38
      Niech lokatorzy zgłoszą tą sprawę do programu UWAGA to już oni tą
      sprawą się zajmą odpowiednio- a ludzie czekają na własne "m" !!!
      • dede43 Re: Na co czekają 10.09.08, 07:28
        Przykre, ale tylko trup lub pożar, czyli największe nieszczęścia
        mogą zmusić zgodnie z prawem władze miejskie do działania. Inaczej -
        mój dom jest moja twierdzą.
Pełna wersja