jaga_22
15.09.08, 13:34
44-latek pod koniec sierpnia zgłosił się do bytowskiego szpitala. Uskarżał się
na silne bóle w dole pleców. Przez kolejne siedem dni był w szpitalu łącznie
osiem razy. Podczas ostatniej wizyty zemdlał, a kilka godzin później zmarł.
Zastępca dyrektora bytowskiego szpitala Lech Wiszniowski mówi, że przed
śmiercią osobiście badał pacjenta, który w jego opinii cierpiał wtedy na
typową kolkę nerkową. Przyczyną śmierci - jak się okazało - było natomiast
silne krwawienie z przewodu pokarmowego.
-----------------------------------------
Im jestem starsza,tym bardziej się boję,że lekarz niezbyt wnikliwie
zbada pacjenta,albo go po prostu oleje.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Mezczyzna-zmarl-w-bolach-bo-lekarze-sie-pomylili,wid,10358469,wiadomosc.html