Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas

18.09.08, 11:42
Wokół picia wody narosło sporo mitów. Butelka mineralnej dla wielu osób stała
się nieodłączną towarzyszką podczas treningów, spacerów, w pracy. Modę na
systematyczne nawadnianie organizmu rozpoczęły ponad dekadę temu hollywoodzkie
gwiazdy. Ich zdj ęcia w towarzystwie „dyżurnej mineralnej" do dzisiaj
spotykamy w kolorowych pismach. Możemy też od nich usłyszeć, że wypijanie
sporej ilości wody zapewnia skuteczną detoksykację, a ponadto nawilża cerę. Z
prawdą naukową ma to jednak niewiele.
-----------------------------
Ja teraz więcej nie wypijam jak 1l do 1.5l i chyba tyle wystarczy.
www.dieta.pl/nowosci/diety/nie_jestes_wielbladem_nie_pij_na_z-375.html
    • dede43 Re: Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas 18.09.08, 14:49
      Zawsze piłam dużo, ale z mineralna chodze wyłącznie w naprawde
      wielkie upały.
      Artykuł się Jaguś nie pokazuje - wskazany dokument nie jest
      opublikowany - taki pokazuje sie jest napis.
      • jaga_22 Re: Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas 18.09.08, 15:04
        Ciekawe,bo było,sprawdzałam.Jeszcze raz daję linka i na wszelki wypadek pierwszą
        stronę,to można sobie odszukać gdzie "Zdrowie"

        www.dieta.pl/nowosci/ciekawostki/nie_jestes_wielbladem_nie_pij_na_z-322.html
        www.dieta.pl/
      • dorka556 Re: Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas 18.09.08, 15:09
        Ja jeszcze zdążyłam przeczytać ten artykuł, ale nie do końca z nim się zgadzam.
        Autor napisał, że organizm sam wie ile potrzebuje płynów. Widocznie nie każdy,
        ja mogłabym w ogóle nie pić. 2-3 kawy dziennie i to mi wystarczy. Czytałam
        kiedyś, że z wiekiem nie odczuwa się braku wody i maleje chęć picia. Widocznie
        jestem b.wiekowa. Staram się wypić dziennie 1,5-2L. Przeważnie piję herbatę
        zieloną i czerwoną, kiedyś piłam jeszcze yerbę mate.
        • dede43 Re: Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas 18.09.08, 15:14
          Juz sie udało, ale metoda najpierw diety, potem nowości itd. Ale
          przychylam sie do zdania Dorki - niektórzy nie czuja potzreby
          ppicia, a wszyscy powinni sie jakos nawadniać.
          • jaga_22 Re: Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas 18.09.08, 15:23
            No właśnie i dlatego ucieszyłam się,że nie muszę dużo pić.
            Ja piję z rozsądku,bo na ogół nie mam pragnienia.Widocznie nie
            wzięli pod uwagę starszych osób.Tylko mętlik robią w głowie.
            Grunt to umiar i ilość konieczna,która jest nam potrzebna,aby
            organizm dobrze funkcjonował.
    • kumpelka15 Re: Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas 18.09.08, 18:05
      Ja też piję tyle wody, na ile mam ochotę a nie ile dyktuje
      moda.Każdy organizm jest inny i ma inne zapotrzebowania na płyny.
    • babas.ka Re: Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas 18.09.08, 19:04
      Latem piłam dużo wody bo dodawałam do niej kropelki odchudzające(kupione w
      aptece).Chudnąc nie chudłam a bałam się iść gdzieś, gdzie nie było kibelka.Potem
      przekonałam się że nie goniło mnie po kropelkach,tylko po tej wodzie.Teraz piję
      tylko tyle ile mi się chce.
      • super222 Re: Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas 18.09.08, 19:27
        No a te kropelki? Pomagają? Odpowiedz - i jeżeli tak, to nazwę.
        • babas.ka Re: Nie jesteś wielbłądem, nie pij na zapas 18.09.08, 19:56
          Pierwsze dni, jak zaczęłam je pić zmniejszył mi się apetyt,sikałam co
          godzinę,schudłam 3 kg.(chyba woda ze mnie wyleciała).Potem organizm się
          przyzwyczaił i waga wróciła.Piję je do dzisiaj bo kupiłam dwie buteleczki,ale
          nie oczekuję rezultatów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja