Co pamiętamy z czasów PRL ?

26.09.08, 19:57
Ja najbardziej niemiło wspominam zakupy w sklepach w tych czasach.
Pamiętam,że stałam w kilometrowej kolejce, żeby dostać 5 jajek z
pieczątką i 1/2 kostki masła.Wtedy zakupy to była tragedia.Marnowało
się kupę czasu po to, żeby dostać jakiś towar i to najgorszej
jakości.Oby te czasy nigdy już nie wróciły.
    • kumpelka15 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 26.09.08, 20:43
      wspominam.pl/view,kolejka-do-sklepu-we-wroclawiu,190.html
      Takie to były przyjemności kupowania w tamtych czasach.A
      jakie "fury" stały na parkingach.
      • prazanka44 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 26.09.08, 22:40
        Ponieważ ta codzienna wtedy udręka się skończyła, mogę ją teraz wspominać z
        niejakim sentymentem. Zdobycie sera żółtego robiło ze mnie heroinę powieści
        awanturniczej, k-tą można było opowiadać rodzinie i znajomym.
        Momentami robił się z tego nawet thriller polityczny, gdy np kiedyś w stanie
        wojennym cała potężna kolejka w mięsnym została sterroryzowana przez bezczelnego
        młokosa, kt-y zagraoził aresztowaniem tego, kto zaprotestuje przeciw kupieniu
        przez owego młokosa bez kolejki. I cały sklep zastygł w ciszy, a on wyniósł
        triumfalnie swoją zdobycz.
        • jaga_22 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 26.09.08, 23:08
          Do dzisiaj się śmiejemy,że nigdy już nie będziemy mieć tyle wódki.
          Mieliśmy wtedy jeszcze moich rodziców i każdemu należała się wódka.
          W domu nikt nie pił,ale można było zamienić.
          Największe polowanie to było na papier toaletowy.Ludzie wychodzili ze sklepu
          szczęśliwi ,bo udało się kupić 10 rolek.
          Kiedy chciałam kupić 2 pary rajstop dla dzieci w Smyku musiałam pokazać dowód
          osobisty,że mam małe dzieci.
          • aga-kosa Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 27.09.08, 17:11
            kiedy wódka była na kartki - u nas w domu były trzy do wymiany na papierosy .
            Pamiętam we wsi była komunia i koleżanka z pracy przysłała swoją córkę po
            rabarbar do komunijnego obiadu . Narwałam dziewczynce i ona mi daje pieniądze -
            kazałam jej zabrać i jakoś mi się wyrwało postawi mama flaszkę i będziemy kwita
            . -A mała na to ;tatuś cała noc robił.aga
            • jaga_22 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 27.09.08, 17:31
              Kilka zdjątek z tych czasów niezapomnianych kiss kiss

              d.wiadomosci24.pl/g2/98/78/25/40344_1188250171_a2ea_p.jpeg
              www.rumcajs65.republika.pl/images/plakat/plakat3.jpg
              wspomnieniostan.blox.pl/resource/donaldowka.jpg
              • tarurarura Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 27.09.08, 19:17
                Somsiadow politrukow wszystkie som na liscie wilstajna im sie te
                renty oberwie. A wogule wprowadzic podatek dla partyjnych do 1990,
                listy mamy dokladne. Kazdemu dolozyc za zrujnowanie kraju.
                Sprzataczka partyjniaczka 5 procent, oborowy 10 procent, na
                stanowisku lepszym 20 procent i to dozgonnie od kazdego dochodu.
                Jestesmy za i bedzie sie do Brukseli pisac.Wyruchali narod to niech
                przynajmiej placa na odnowe solidarnie jak juz przezyli.Procesy to
                ja mam w dupie, sprawiedliwosc i odpowiedzialnosc sie liczy.
                • anka125 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 27.09.08, 22:55
                  Z tych czasów pamiętam że miałam pracę.I z tej pracy utrzymałam niepracującego
                  męża i małego syna.I stać mnie było na coroczne wczasy oraz na zakup
                  butów,ciuchów i jedzenia.
                  Do każdej pary butów kupowanych w "Chełmku" miałam odpowiednią torebkę.
                  Szynka nazywała się "szynka" i miała smak szynki.Baleron - to był
                  baleron.Kiełbasa zwyczajna też smaczna.
                  Mało?
                  Stać mnie było na leczenie zębów u dentysty(jeśli zaszła potrzeba).
                  Każdą zaleconą przez lekarzy receptę na leki stać mnie było wykupić.
                  Nie zalegałam z czynszem za mieszkanie.Nie czytałam książek przy jednej żarówce
                  25w tylko przy zapalonym żyrandolu 5x100w.
                  Bo było mnie stać!
                  I nie musiałam myć się w "ciurkającej" przez oszczędność wodzie.Najczęściej
                  zimnej bo zanim będzie ciepła to już skończę mycie.
                  To właśnie pamiętam.I tęsknię do tych czasów gdy nie musiałam wegetować tak jak
                  teraz i jeść najtańsze parówki(z byle czego oprócz mięsa) na obiad.
                  PRL to był raj.
                  • ditula-31 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 28.09.08, 01:52
                    Mi Tak dobrze nie było, bo nie pracowałam gdy miałam małe dzieci przez pewien
                    okres, natomiast dobrze pamiętam produkty spożywcze były naprawdę smaczne. W
                    mleku było mleko w maśle masło można by wymieniać długo. Smaczne i zdrowe były
                    dlatego, że sprawowano nad produkcją ścisłą kontrole sanitarną i trzymano się
                    receptury. Jeśli komisja sanitarno epidemiologiczna wykryła jakieś
                    nieprawidłowości karano producenta surowo. Teraz nawet piekarz moż się wykąpać w
                    kadzi z ciastem i różne świństwa robić, najwyżej gazeta FAKT napisze i na tym
                    się kończy. Nie ma żadnej kontroli, wszystkie składniki, jak konserwanty,
                    barwniki itd. uznaje się jako dopuszczalne. Każdy produkuje jak chce i według
                    własnego uznania, byle interes szedł i ma nawet prawo nie wpuścić do swojego
                    zakładu kontroli. Cóż ludzie muszą coś jeść, wiec kupują jedzą i się trują.
                    Reklamuje się wszystko, ale nie wolno nic krytykować.
                    • aga-kosa Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 28.09.08, 10:18
                      mieszkałam i mieszkam całe swoje życie na wsi. Pamiętam w dzieciństwie, kiedy
                      przyjechaliśmy w 45 roku na D,Śląsk -babcie pasły krowy na miedzach, w każdym
                      zabudowaniu gospodarczym / to nie musiało , a w pewnym okresie -kołchozy-nie
                      mogło być gospodarstwo/ były świnki, kury jak nie krowa to koza.Każdemu to się
                      opłacało.Nie było głodnych dzieci- przynajmniej ja nie spotkałam. Pracował tylko
                      ojciec . Stać moich rodziców było na troje dzieci . Nosiłyśmy ciuchy jedna po
                      drugiej ,ale tak było u naszych sąsiadów.Fartuszki w szkole zakrywały wszelkie
                      niedostatki. Teraz ciuchy są z ciucholandów a jakakolwiek hodowla się nie
                      opłaca. Wiem co piszę .Mam psa, kota i zimą ptaki do nakarmienia.aga
                    • tarurarura Re:tatata masohizm starczy mi 28.09.08, 10:24
                      Mam pytanie, kto wyzarl i wyruchal wszystko ze sklepow za prl.
                      Babcia nadaje, ze na olej rzepakowy i chleb i landrynki kartki byly
                      a mieso zielone ze starosci i same kosci a do pasztetowej papier
                      toaletowy dawali a rolek w sklepach nie bylo kupic. Jaruzela i
                      przyd..pasow pod gilotyne nie do sadu za moja kase. Partyjnym kazac
                      zaplacic,podatek od zniszczenia kraju. A jak tak tanio bylo i prawie
                      za darmo, to nie dziwota ze tylu kom..uszych milionerow w Polsce sie
                      mnozylo.
                      • jaga_22 Re:Co pamiętamy z czasów PRL ? - 28.09.08, 11:35
                        tarurarura przestań pitolić trzy po trzy ,lepiej zerknij od czasu do czasu do
                        słownika.Założyłeś specjalnie konto dla nas ?
                        nie wysilaj się w chowanego,bo widać kim jesteś. =0
                      • ditula-31 Re:tatata masohizm starczy mi 28.09.08, 12:04
                        tarurarura, w rurach zawsze jest ciemno, idź do jej końca i tam zobaczysz
                        światełko które Cię oświeci. Warto, bo to XXI wiek.
                        • anerim PRL 28.09.08, 12:21
                          Czasy PRL to moja młodość, więć będę wspominać z sentymentem. Jedno
                          wiem, ani wtedy nie było tak źle, ani teraz nie jest tak dobrze. Gdy
                          wynoszę śmieci, do przeszukąjacych tam kobiet i mężczyzn mówię dzień
                          dobry i czasami coś"extra" im wynoszę, im na pewno nie jest lepiej?
                          • dede43 Re: PRL 28.09.08, 15:08
                            A mnie jak Anke stać było na wiele, a teraz niestety na mało. I
                            dlatego PRL wspominam z sentymentem.
                          • kaluza5 Pytanie o Lodołamacz 28.09.08, 20:06
                            Jak nazywał się Lodołamacz , który PRL dostała od bratniego narodu ZSRR?
                            • jaga_22 Re: Pytanie o Lodołamacz 28.09.08, 21:41
                              A ogórka pamiętacie ?
                              www.lodolamacz.pl/lipiec07/g/ogorkowe_szalenstwo.jpg
                              www.matras.pl/ksiegarnie/gd/kolobrzeg/morska/kiermaszd.jpg
    • graga211 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 29.09.08, 13:04
      Wszystko, Kochani WSZYSTKO! To przecież nasza, a już na pewno moja
      młodość...
      Pozdrawiam serdecznie.
      • xy.5 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 29.09.08, 14:24
        Głupie kolejki,w których stając trudno było się dowiedzieć- co rzucili.Raz stanęłam w takiej i po pół godziny jasne było,że dają po 2 pumeksy i 5 tł€czków do kartofli.Roześmiałam się wtedy na cały głos i wyszłam z tej kolejki.
        • graga211 Nie zawsze były kartki i kolejki... 29.09.08, 15:29
          ...choć zawsze było bardzo siermiężnie.
          Elity, jak dzisiaj, wiedziały, że żyją, lecz obywatele nic o tym nie
          wiedzieli.
          • anka125 Re: Nie zawsze były kartki i kolejki... 29.09.08, 23:37
            Jak już napisałam - dla mnie w porównaniu z dzisiejszymi czasami - to był RAJ!
            Ale to se ne vrati.....A szkoda.....
            • jaga_22 Re: Nie zawsze były kartki i kolejki... 30.09.08, 09:03
              Ja nie tęsknię za tamtym ustrojem,chociaż porównując,to byłoby teraz ciężko
              wychowywać czwórkę dzieci z jednej pensji,a wtedy starczało.
              Ja pamiętam mój ojciec miał emerytury 800 zł,to chyba coś podobnie
              jak dzisiaj.Nie ma jednak porównania co można było kupić za te
              pieniądze,a obecnie.Przede wszystkim wszystkie opłaty drastycznie się podniosły.
              Teraz nasze pieniądze są tylko na nasze potrzeby,a te dodatkowe potrzeby to
              przede wszystkim lekarstwa.

              Jednak uważam,że to był zły ustrój.Starczało na wszystko,bo specjalnie nie było
              co kupić.Jednym słowem nie było na co wydać tych pieniądzy.
              Teraz mimo,że ciężko niektórym,to młodzi całkiem dobrze sobie radzą.
              Trzeba tylko chcieć coś dla siebie zrobić.
              • dorka556 Re: Nie zawsze były kartki i kolejki... 30.09.08, 09:35
                Myślę, że po prostu część ludzi, albo nie wiedziała jak jest, albo nie chciała wiedzieć. W poł. lat 6o-tych, na zlecenie PAN-u grupa studentów robiła badania w tzw. rejonach uprzemysławianych, były to okolice Konina, Lubina i Zgorzelca. Podpisywaliśmy coś, co teraz nazywałoby się lojalkami, że to co zobaczymy będzie objęte całkowitą tajemnicą. Takiej nędzy, jaką tam zobaczyłam, to chyba w żadnym cywilizowanym kraju nie było. Ludzie mieszkali w rozpadających się 4 i 8-rakach, wybudowanych chyba 100 lat przed
                wojną.
                Głód i choroby były na porządku dziennym. Jedli tylko ziemniaki, na chleb nie było ich stać, pili denaturat, stąd b. duża grupa dzieci była niedorozwinięta. Pamiętam taki moment, jak kolega w złości rozbił im butelkę "jagodzianki na kościach" (butelki miały wtedy rysunek czaszki ze skrzyżowanymi piszczelami- to do tych co nie pamiętają) a ojciec rodziny zlizywał denaturat z kamienia.
                Przez wiele miesięcy nie mogłam dojść do siebie po tym badaniu ankietowym. W innych rejonach było podobnie. Zaznaczam, że było to już ponad 20 lat po wojnie.
                Oczywiście żadna gazeta, czy radio, o czymś takim by nie pisała, była zmowa milczenia. Tu już nie chodzi o cenzurę, każdy wiedział co wolno mu pisać, czy mówić. To była autocenzura. A kto się wyłamał, to wiemy, trafiał do więzienia i o tym tez się nie pisało.
                Wiem, że teraz posypią się na mnie gromy tych, co uważają,że mieszkali w RAJU, ale cieszę się, że wreszcie wyrzuciłam to z siebie. Nawet najbliższym nie byłam w stanie opowiedzieć, w jakich warunkach ci ludzie żyli.
                • ditula-31 Re: Nie zawsze były kartki i kolejki... 30.09.08, 20:24
                  Trudno w to uwierzyć, gromy się na ciebie nie posypią, bo niby za co, ale
                  pytania tak. Czy ci ludzie pracowali? Z czego żyli? Podejrzewam,że skoro raczyli
                  się jagodzianką to byli tacy, jakich dziś jest chyba bez porównania więcej i w
                  każdym mieście, miasteczku i wsi. Są i tacy którzy otrzymują renty, więc piją
                  "czystą" jak się kasa skończy, to i jagodzianką nie pogardzą. Przypuszczam, że w
                  latach 60-tych to już wymykało się z pod kontroli, bo wcześniej takich zmuszano
                  do pracy i wtedy mówiono o nich "margines społeczny" ścigano, karano pracami na
                  rzecz miasta.
                  • 52ania Re: Nie zawsze były kartki i kolejki... 30.09.08, 21:32
                    Dorka556,jagodzianka to teraz "ślepotka".Nic się pod tym względem
                    nie zmieniło.Patologia przetrwała i to nie zależy od systemu.Ja z
                    dawnych czasów zapamiętałam sobie to,że klucz do mieszkania leżał
                    zawsze pod wycieraczką.Nie bałam się nocą wracać do domu.Nikt mnie
                    nie okradł.
                    • prazanka44 Re: Nie zawsze były kartki i kolejki... 30.09.08, 21:46
                      Ten wątek można ciągnąć bez końca, bo każdy z nas ma swoje wspomnienia.
                      Były rzeczy złe i dobre, ale jedno jest pewne - że to wiecznie nie mogło trwać,
                      tylko dotąd, dopóki działał przymus. Teraz Polacy muszą
                      się nauczyć żyć w warunkach wolności i konkurencji i ta nowa sytuacja
                      też ma swoje plusy i minusy. Nas, uczestników tego forum obchodzi to
                      głównie ze względu na nasze potomstwo.
                      Możemy się zastanawiać, czyśmy je odpowiednio przygotowali na ten nowy czas.
                      Mnie się zdaje, że ja to chyba tak, ale czas to zweryfikuje.
                  • anerim Re: Nie zawsze były kartki i kolejki... 01.10.08, 15:16
                    W latach 60-tych byłam nastolatką(i950), często jeździłam do cioci
                    na wieś, a każdego roku spędzałam tam całe wakacje, bo mama wysyłała
                    mnie żebym się"odpasła", byłam strasznym chudzielcem. Wszyscy tam
                    bardzo ciężko pracowali, ale na stole było wszystko, co tylko z
                    ziemi i hodowli można uzyskać. Nie mogę przypomnieć sobie żeby
                    kiedys pili alkohol, na pewno nie na codzień, na codzień była praca
                    od świtu do nocy. Byłam w innych domach, gdzie mieszkały koleżanki i
                    nie widziałam obrazów pijaństwa czy nędzy. Wierzę, że to co
                    zobaczyłaś jest prawdą, bo patologia była, jest i będzie niezależnie
                    od ustroju, nawet w bogatej Ameryce. Nie gloryfikuję PRL, ale nie
                    wydaje mi się, by i teraz nie mozna bylo znaleźć przykładów, od
                    których włos się jeży, kwestia chęci by to zobaczyć.
    • super222 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 08:23
      Kolejki w aptekach.
      Dla ludzi chorych to była dodatkowa udręka.
      Recepty były różne: bezpłatne (emeryci), płatne 30 proc. (lud
      pracujący miast i wsi) oraz pełnopłatne (sprowadzane z zagranicy za
      dewizy). Niektore leki można było otrzymać *od ręki*, ale dużo też
      było wykonywanych na miejscu. Miejscem wykonywania leków *robionych*
      był tzw. "drugi stół", gdzie mieściły się różne drobiazgi, takie
      jak: waga, odważniczki tak malutkie jak dla lalek.
      Za pierwszym stołem była najczęściej pani magister, pachnąca i nie
      uśmiechnięta, bo recepty trzeba było obliczać, mnożąc cenę leków
      przez 30 proc. i otrzymaną kwotę odejmowała od całej ceny za
      receptę. Ceny za leki wpisywała z głowy. Budziła szacunek i respekt.
      Dzisiaj: myszka - pyk, pyk, i w komputerze cena, czy lek jest w
      aptece, piniążki, lek na ladzie. Żyć i pracować w aptece.
      W jednej takiej "pani magister" miała wklejone takie tipsy, że nie
      bardzo radziła sobie z klawiaturą komputera.
      Ach - jeszcze jedno: gdy cena była już wyliczona to z takim paskiem
      trzeba było iść do kasy i po zapłaceniu wrócić po leki.
      Gdy *robione* to przyjść do apteki jeszcze raz, po odbiór.
      Napisałam to wszystko, bo wczoraj byłam w aptece i tak mi się to
      przypomniało. Pomyśłałam, że opiszę.
      • jaga_22 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 09:01
        Przecież teraz też najpierw realizacja recepty,do kasy i powrót
        po leki i chyba tak jest dobrze.
        Pamiętam jak tylko wprowadzono do aptek nowoczesną technikę,wypisywano leki
        straaasznie długo,było dłużej niż normalnie.
        Teraz im to sprawnie idzie.
      • anerim Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 09:09
        Super, bardzo mi się podoba Twój opissmile
        • super222 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 09:16
          Cieszę się, że zrozumiałaś...
        • jaga_22 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 09:18
          Zapomniałam dodać obrazek.

          tarnowskiegory.blox.pl/resource/DSC00069_prl.jpg
          Chciałam dodać,że spadła ranga pani mgr.z apteki.
          • dede43 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 09:22
            Ja tego w ogóle nie pamiętam. Może nie chorowałam?. A tak na
            marginesie - może ranga pań magister z apte spadła, ale nie zarobki.
            I właściwie nie wiem co lepsze - prestiz czy kasa?
          • jaga_22 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 09:26
            Jak myślicie,za czym ta kolejka ???

            webisdead.pl/images/prl_www.jpg
            • dorka556 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 09:38
              za papierem toaletowym trochę za krótka. A więc za czym?
              • 52ania Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 11:17
                Kolejka, jak kolejka.Wiecie co mi sie rzuciło w oczy?Wszystkie
                kobiety ładnie ubrane,widać u nich nogi.Prawdziwe kobiety,lata 1960-
                1970.Czy wtedy były kolejki?
                • jaga_22 Re: Co pamiętamy z czasów PRL ? 03.10.08, 11:42
                  Dorka...nad sklepem napis -Papier- a pod sklepem worki z papierem.
                  Kolejka mała z wyglądu,ale ludzie zaklepywali sobie miejsce
                  i odchodzili na chwilę.

                  images2.fotosik.pl/73/3e8cc0c132078d3b.jpg
Pełna wersja