To był dobry dzień...

06.10.08, 22:24
Pomyślałam sobie, aby na koniec kazdego dnia po zachodzie słońcasmile
(dzień chwali się po zachodzie slońca), spróbować zanaleźć coś
pozytywnego.
Zaczynam:
To był dobry dzień, bo świeciło słońcesmile
    • jaga_22 Re: To był dobry dzień... 06.10.08, 22:43
      Hehehe...Anerim ja zachód słońca to miałam już o 9 -tej rano wink)
      ale miałam jak najbardziej dobry dzień.Obcięłam włosy na krótko
      a w domu panował spokój i wzajemna adoracja.
      Córka poszła na angielski, syn do dziewczyny,a ja mam komputer
      do dyspozycji.smile) smile)
      • anerim Re: To był dobry dzień... 06.10.08, 22:53
        smile)) Jaga, ten zachód slońca to taki symbol, że już no wiesz, nie
        zapeszy się, bo człowiek tralala, a tu klops.
        A jaki kolor mają Twoje wlosy, bo moje są jasne przy pomocy
        belkolor.
        • jaga_22 Re: To był dobry dzień... 06.10.08, 23:13
          Wiesz Anerim , długo się farbowałam _(przeważnie na blondynkę jasną,bo taka
          byłam za młodu) ,a teraz od wiosny uwielbiam swoje włosy posrebrzone.smile)
          Może ktoś się jeszcze dołączy,ja pewnie nie mam więcej czasu jak
          pół.godz.kiss
    • anerim Re: To był dobry dzień... 06.10.08, 23:09
      To tylko my dwie nie śpimy?smile
      • anerim Re: To był dobry dzień... 07.10.08, 18:57
        Dzisiaj odwiedziła mnie mała dziewczynka, którą zabrałam na spacer
        przy pięknej pogodzie. Wzięłam termos z herbatą i dwie filiżanki.
        Piłyśmy herbatę w parku pod dębem. Ja zapamiętam ten dzień i myślę,
        że ona teżsmile
        • jaga_22 Re: To był dobry dzień... 07.10.08, 20:03
          To pewnie była mała czarodziejka wink smile)
          • prazanka44 Re: To był dobry dzień... 07.10.08, 21:01
            To był dzień taki sobie, ale poczyniłam nareszcie nieśmiałe kroki w kierunku
            wymiany jednego z okien na plastikowe. Ostatnio trochę się lenię, więc jestem
            zadowolona z tego niewielkiego przejawu aktywności.
            • dorka556 Re: To był dobry dzień... 07.10.08, 21:23
              Dzisiaj zapłaciłam ostatnią ratę za zmywarkę (75zł). Już jest moja. Kiedy rok temu kupowałam, znajomi stukali się w czoło. Uważali, że skoro mieszkam sama i nie gotuję obiadów, to jest mi niepotrzebna. A ja, tak nie znoszę zmywania, że gdybym miała wybierać między telewizorem a zmywarką nie wahałabym się ani minuty. Szum zmywania, jest dla mnie piękną muzyką.
              • ditula-31 Re: To był dobry dzień... 07.10.08, 23:07
                Dorciu, ale Ci zazdroszczę, gdybym miała miejsce w kuchni też bym sobie kupiła
                choć nas jest dwoje. Latem zjeżdża się rodzinka i zmywania jest trzy razy w
                ciągu dnia, a ja od dziecka nie lubiłam zmywać bo mnie mama kazała wtedy gdy
                miałam ochotę się bawić z koleżankami i uraz mi pozostałsmile
          • xy.5 Re: To był dobry dzień... 08.10.08, 00:01
            Dobry w sumie a to dlatego,że się już skończył.wszystko szło mi jak z kamienia,ale udało się.
            • anerim Re: To był dobry dzień... 08.10.08, 00:09
              xy, jutro będzie lepiej, obudź się z takim nastawieniem, może
              wieczorem napiszesz: dzisiaj szło mi jak z płatka smile
              • jaga_22 Re: To był dobry dzień... 08.10.08, 14:28
                Mam udany dzień,bo zrobiłam to,co sobie zamierzyłam w zeszłym
                tygodniu.Byłam na Wólce i uporządkowałam grób rodziców.smile kwiat
                Lubię cmentarze jak jest pusto.W przeciągu 1.5 godz.było 3 pogrzeby,
                takiego tłoku nie pamiętam.
                • anerim Re: To był dobry dzień... 08.10.08, 14:51
                  I ja podobnie, poszłam na groby rodziców i odważyłam się sama
                  odnowić litery, naprawdę się usdało. Wydałam tylko 6zł. na puszeczkę
                  złotej farby i tablice są jak nowe. Pogoda przepięka, melancholia i
                  zaduma, ale ze slońcem i kolorami w tle.
                  • xy.5 Re: To był dobry dzień... 09.10.08, 08:56
                    Wczorajszy dzień był nie najgorszy,a dzisiaj zobaczymy-przez mgłę
                    przedziera się słońce.
                    • anerim Re: To był dobry dzień...xy.5 09.10.08, 09:34
                      xy.5 napisała:

                      > Wczorajszy dzień był nie najgorszy,a dzisiaj zobaczymy-przez mgłę
                      > przedziera się słońce.

                      Może dostrzegając nawet okruchy czegoś miłego, dobrego, szukając ich
                      wokół siebie, uda się zaczarować rzeczywistość. To działa, naprawdę,
                      uwierz mismile
                  • 52ania Re: To był dobry dzień... 09.10.08, 09:45
                    Wczorajszy dzień był taki sobie.Jaga i anerim zadowolone,bo były na
                    cmentarzu.Ja bardzo lubię cmentarze.Czytam teraz opowiadania Zofii
                    Mossakowskiej "Portrety na porcelanie".W książce strażnik cmentarza
                    opowiada przypadkowo poznanej osobie historie zmarłych.Ja też
                    odwiedzając cmentarze zastanawiam się,kto tu odpoczywa,co robił,jak
                    żył,co po nim zostało.Wyobraźnia działa i cieszę się,że jeszcze
                    zostało mi trochę czasu,że jeszcze trzeba uporzadkować pewne
                    sprawy,że jeszcze zostało mi troche marzeń...
                    • jaga_22 Re: To był dobry dzień... 09.10.08, 13:59
                      Dzisiaj to był wspaniały dzień.
                      Łazilismy z mężem po parku i chłonęli te piękne kolory jesieni big_grin
                      Tak mało ludzi chodzi po parku.

                      picasaweb.google.pl/rudapeja/NadchodziJesie2008#
                      • ditula-31 Re: To był dobry dzień... 09.10.08, 15:21
                        Jaguś, piękne zdjęcia porobiłaś, jedno sobie rzuciłam na pulpit, to z dwoma
                        drzewami jedno już żółte a drugie jeszcze zielone.
                        • anerim Re: To był dobry dzień... 09.10.08, 21:25
                          Jaga, zdjęcia oszałamiające! Jak ja kocham jesień, z jej kolorami,
                          zapachami, ciszą, mgłami, księżycem, chmurami. I teraz to wszystko
                          mamsmile
                          Dzisiaj kupiłam suknię jedwabną, delikatną jak skrzydło motyla,
                          nigdy takiej nie miałam, nawet gdy byłam młoda i dopiero teraz... o
                          ironio. W życiu sama bym sobie takiej nie kupiła, wypychałam męża za
                          sklepu, ale się uparł. W rezultacie co jakiś czas otwieram szafę,
                          delektuję się i cieszę, że ją mamsmile
                          • polnaro Re: To był dobry dzień... 09.10.08, 22:00
                            Anerim taka suknia z pewnością ma swoją niezwykłą okazję. Poszalej w niej.
                            Tak, to był dobry dzień, dzień dla przyjaciół /w połowie/.
                            • anerim Re: To był dobry dzień... 09.10.08, 22:33
                              Tak polnaro, to ślub i wesele córki naszych przyjaciół. Rozbawił
                              mnie mąż, który nie jest najlepszym tancerzem:

                              Ja-Jeżeli już mamy pójść, to ja chcę tańczyć...
                              Mąż- No pewnie! Na tydzień przed zaczniesz mnie uczyć...
                              Ja- To zacznijmy od dziś, codziennie po pół godziny...
                              Mąż- Nie, od dziś nie, bo ja do tego czasu wszystko zapomnę...smile))

    • super222 Re: To był dobry dzień... 09.10.08, 23:18
      Dwóch młodych pracowników przedsiębiorstwa ciepłowniczego, w dniu
      dzisiejszym, w moim mieszkaniu zdjęło liczniki zużycia ciepła -
      - olejowe i zamontowali "podzielniki optica, w których firma Techem
      zawarła wszystkie możliwości elektroniki. Dzięki swojej
      fukcjonalności, dokładności, przejrzystości danych, jakości i
      trwałości urządzenie to spełnia wszystkie wymagania stawiane
      nowoczesnej technice grzewczej. Jest to urządzenie o dużych
      perspektywach na przyszłość". (spisałam z instrukcji).
      Ze starych podzielników spisano zużycie i wyszło, że mam
      oszczędności w kwocie ok. 500,. zł. I to jest ten walor dzisiejszego
      dnia, którym zgodnie z hasłem anerim (szczerze pozdrawiam) pragnę
      się podzielić i uznać, że dzień był dobry.
      Ale to jeszcze nie koniec:
      fryzjerce udało się skomponować taki odcień farby na włosy o jakim
      dawno marzyłam i to wprawiło mnie w jeszcze lepszy nastrój.
      Piszę mimo późnej pory, bo nie mogę zasnąć - pewnie z nadmiaru
      zadowolenia, bo to i pogoda była dzisiaj oszałamiająca. Dobranoc.
      -------
      P.S. polecam montowanie podzielników ciepła.
      • jaga_22 Re: To był dobry dzień... 10.10.08, 08:14
        To prawda,dzięki podzielnikom można trochę zaoszczędzić na centralnym
        ja zaoszczędziłam teraz 600zł.Teraz jest tak ciepło,że mam pozakręcane,a w nocy
        zakręcam nawet w zimie,lubię spać
        w chłodzie,przy uchylonym oknie.smile)
        • anerim Re: To był dobry dzień... 10.10.08, 18:58
          To był zwykły dzień, a że nie wydarzyło się nic przykrego więc był dobry. Jesień
          nadal piękna. Rano cieszyłam się, że żyję, myślałam za kimś : " W życiu
          najpiękniejsze jest samo życie " czy jakoś tak. Potem wizyta u koleżanki zabrała
          mi moc energii, ale musiałam ją odbyć i teraz jestem zmęczona, no i tak.
          • jaga_22 Re: To był dobry dzień... 10.10.08, 19:45
            Nic szczególnego się nie wydarzyło.Siedzę sobie blisko okna i co chwilę
            spoglądam na księżyc.Przyszła nareszcie córka.W pracy
            ma audyt,to zawsze póżniej wraca.Teraz dopiero z wnuczkiem pojedzie do swojego
            domu.Drugi wnuk już tu nie przychodzi tylko ze szkoły do domu.Nie ma czasu,bo
            chodzi do szkoły sportowej.
            • super222 Re: To był dobry dzień... 10.10.08, 20:42
              Wróciłam z uroczystości rozpoczęcia zajęć na Uniwersytecie Trzeciego
              Wieku. Pełna gala (prezydent miasta - a jakże), kierownik wydziału z
              ramienia uczelni. Tylko kapelan był nieobecny, pewqnie jakieś ważne
              sprawy nie pozwoliły mu przybyć, był zawsze.
              Spotkałam dwie nowe osoby, z którymi pracowałam - to było miłe.
              Zauważyłam, że kobiety zadbane, wesołe, ładne fryzury (ja także),
              panowie w czarnych garniturach plus biała koszula i mucha.
              To członkowie chóru, prezentują się wspaniale.
              Dużo kwiatów, słów uznania od ludzi młodych dla ludzi w podeszłym
              wieku. Zaproszeni goście ze zdziwieniem obserwują zachowania
              uczestników UTW, bo jak mi jedna pani wyznała, *to zupełnie nie
              pasuje do wieku trzeciego* - ale to nie była przygana.
              Edukację komputerową będę kontynuowała na zajęciach praktycznych,
              lecz jeżeli pozwolicie to może czasami tu zajrzę.
              Bardzo dziękuję za możliwość pobierania nauki na forum EiE i na 60-
              tkach. Nawet pojęcia nie macie jak wiele się nauczyłam.
              Uważam jednak, że czas pożegnać... kiss
              • anerim Re: To był dobry dzień... 10.10.08, 22:00
                Super222, bądź pilną studentką. Pozdrawiam serdecznie i proszę abyś zaglądała tu
                jak najczęściejsmile
                • hola_2 Re: To był dobry dzień... 10.10.08, 23:42
                  To był bardzo dobry dzień-moja młodsza wnuczka skończyła 4lata.Tak pięknie cieszyła się ze swojego święta.Oprócz tego spotkałam się dzisiaj z dawno nie widzianymi koleżankami i postanowiłyśmy stworzyć coś na kształt ...klubu seniora (w swoimw wąskim gronie,ok.15 osób).Czy macie jakieś doświadczenie i pomysły w tym zakresie.Czy możecie mi coś podsunąć jak to rozwinąć i uatrakcyjnić?
                  • anerim Re: To był dobry dzień... 11.10.08, 20:34
                    Hola, myślę, że ktoś się odezwie, a jak nie, to zrobicie burzę
                    mózgów i same wymyśliciesmile Może się okazać, że właśnie Wasz program
                    okaże sie najatrakcyjniejszy.
                    Dla mnie dobry dzień w podróży. Idealny czas do podróżowania
                    samochodem, nie gorąco i tak pięknie!
                    • super222 Re: To był dobry dzień... 11.10.08, 22:42
                      ...bo polska reprezentacja piłkarska wygrała mecz
                      eliminacyjny z Czechami 2 : 1, a mogło być 2 : 0.
                      Chłopcy się lekko zagapili, ale i tak jest ok.
                      Na trybunach tłum krzyczący, biało-czerwony.
                      Kibice to taki dziwny rodzaj ludzi, że nie zwracają
                      uwagi na przepychanki w PZPN, działania ministra
                      sportu itp. oni kupują bilety, przyjeżdżają, kibicują
                      a gdy zwycięstwo cieszą się jak dzieci.
                      Lubię kulturalnych kibiców.
                    • 52ania Re: To był dobry dzień... 11.10.08, 22:42
                      Do południe byłam w pracy.Po południu pracowałam na działce.Pogoda
                      dopisała.Teraz siedzę przy komputerze i od czasu do czasu spoglądam
                      na bukiet z czerwonych i żółtych mieczyków.Uwielbiam bukiety z
                      żywych kwiatów.Dla mnie ten dzień był wspaniały.
                      • aga-kosa Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 14:56
                        do pierwszej w nocy byliśmy na balu seniorów.Rano msza ,sniadanie i do lasu na
                        grzyby. Dużo było.
                        Ciepło było .
                        Ludzi w moim lesie nie było. W ubiegłym tygodniu obskoczyliśmy ;imieniny
                        Teresy, urodziny swata i imieniny dwóch wnuków.
                        Wypada wziąć się do pracy w ogródku. aga
                        PS.ktoś mi ukradł cały miesiąc .Składałam życzenia córce z 3.09 3.10 i wtedy sie
                        zorientowałam
                        • siem-ata Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 18:42
                          Znalazłem taki piękny wiersz .Może ktoś wie kto jest autorem. Jak mi jest smutno
                          to go czytam i humor się poprawia.Cyt...

                          Przyszła

                          zgarbiona, skulona.

                          Przed drzwiami stanęła

                          starość,

                          gość nieproszony, choć oczekiwany.

                          Zegar wieczności do tyłu tyka,

                          godziny wspomnień w sekundy zamienia,

                          jakby chciał z życia dać sprawozdanie.

                          Chwila za chwilą, klatka za klatką,

                          w obrazach zatrzymanych w kadrze.

                          Przyszła:

                          zmartwiona

                          nie zawsze swoimi troskami,

                          z pragnieniem miłości do wzięcia i do rozdania.

                          Często cierpiąca:

                          po cichu, w ukryciu,

                          jakby się wstydząc swojej słabości.

                          Stygnąca ręka, szuka ciepła drugiej:

                          to po omacku,

                          to znów rozkosznie przytulona do wnuka.

                          Ta najtrudniejsza:

                          bezdomna,

                          w domu pełnym ludzi,

                          gdzie miłość ucieka przez szpary w sercach,

                          to znów samotna,

                          na szpitalnym łóżku,

                          gdzie świat się zamyka, a nierzadko kończy.

                          Uczmy się kochać ludzi starych:

                          tak tego pragną,

                          a tak szybko, znienacka

                          wchodzą na drogę bez powrotu.

                          Może pozostać kolcem w sercu,

                          czas spraw przegapionych,

                          nie do naprawienia.

                          • super222 Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 19:37
                            Hej - sie-mata !
                            Odbiło ci czy jak?
                            Nie widzisz tytułu postu?
                            To jest post dla normalnych ludzi,
                            jak pragniesz popisu - otwórz nowy
                            wątek. Pewnie obudziłaś się rano
                            i pomyślałaś, że napiszesz co na
                            forum.
                            - Przed drzwiami stanęła starość -
                            potraktuj ją lampką koniaku lub wina.

                            Aleś się wyrwała w ten piękny jesienny
                            wieczór. wink wink @ wink wink
                            • super222 Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 19:45
                              poprawiam:

                              - jest: "To jest post dla normalnych ludzi
                              - winno być " To jest wątek dla normalnych ludzi"

                              wszystko inne pozostaje.
                              Kurcze ale mnie wpieniła!!!
                              • jaga_22 Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 20:41
                                Nie wiem dlaczego tak się wkurzyłaś Super222,
                                bo to piękny wiersz.
                                Wiersz znalazł się tutaj,nie szkodzi,chyba,że ma coś przeciwko
                                Anerim,bo to ona założyła ten wątek

                                Siem-ata to ten wiersz.jest też autor.Dzięki
                                www.amb.edu.pl/medyk/2006/img/pazdziernik.pdf
                                • maria73 Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 20:49
                                  super222 - polecam andragogikę
                                  na UTW,
                                  żyj i daj żyć innym !
    • super222 Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 20:49
      Wierzyłam mojej intuicji, że to właśnie
      taka będzie reakcja.
      • anerim Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 21:17
        Nie mam nic przeciwko wierszom, tym smutnym też, bo jeżeli siem-atę
        wzruszyła jego treść, to znaczy, że był dla niej szczególny, więc
        zacytowała go. Z mojej strony- zero cenzurysmile, niech każdy pisze, co
        go wzrusza i porusza.
        Buziaki super222 i więcej tolerancjismile. Cieszę się, że jesteś!
        Trochę zazdroszczę Ci UTW, fajnie by było, żebyś coś jeszcze
        napisała, jak pierwszego dnia.
        • super222 Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 21:41
          Dziękuję Anerim.
          Już będę bardzo grzecna.
          A kto to jest ta moja *zauważona* entuzjastka
          poezji smutnej, dekadenckiej? Nigdy jej
          nie czytałam tutaj. Ale pewnie jest już wam
          znana. Oglądam taniec z gwiazdami i piszę
          w przerwie na reklamy.
          Gdyby mnie ktoś nagle pochwalił na forum
          to bym była zdziwiona przeogromnie.
          kiss kiss
          • anerim Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 22:18
            Super222, poinstruuj mnie proszę, skąd się bierze takie fajne buźki,
            bo ja umiem tylko kartoflany uśmiech, o takismile
            • super222 Re: To był dobry dzień... 12.10.08, 22:28
              kiss kiss

              to są znaki: : * kiss

              odbierz, zobaczymy czy wyszło.
              Będę jeszcze kilka minut przy kompie...
              • anerim Re: To był dobry dzień... 13.10.08, 08:05
                Dziekuję super, zajrzałam dopiero dzisiaj, jak miłosmile)
                • super222 Re: To był dobry dzień... 13.10.08, 09:08
                  Witam...też się cieszę.

                  a ten? : big_grin = : oraz D
                  • anerim Re: To był dobry dzień... 13.10.08, 10:25
                    big_grin, ach rozumiem, dzięki!
                • super222 Re: To był dobry dzień... 13.10.08, 09:13
                  Cwiczę dalej - nie myśl, że jestem pewna:

                  np. tongue_out = to są znaki: : oraz P
                  sad( = " : oraz ((

                  wink = " ; oraz )
                  • anerim Re: To był dobry dzień... 15.10.08, 17:21
                    Dogie dziewczyny, nic na siłę. Przydarzy się coś miłego i chciałoby
                    się tym podzielić, to dzielmy się. Moze być jednak tak, że nic,ani
                    tak ani siak i wtedy nie ma o czym pisać. Tak było ze mną wczoraj, a
                    dzisiaj wracałam do domu i zachwycałam sie przyrodą, jak w bajce.
                    Myslałam, że gdybym miała mieć przy domu drzewa, to może niech by to
                    była brzoza, klon i świerk wiecznie zielony. No tak, a dąb,
                    jarzębina, oczywiście lipa itd. Ja chcę mieszkać w lesie i koniec!big_grin
                    • kendo Re: To był dobry dzień... 15.10.08, 18:31
                      *anerim
                      tak jesienne kolory potrafia naladowac nas optymizmem,lubie ta pore
                      roku

                      a sama dzis dzien milo spedzilam,bo posmakowalam urodzinowych
                      wypiekow u siostrzenicy,wszystko bylo pychotka.
                      milego wieczoru wszystkim.
                      • jaga_22 Re: To był dobry dzień... 16.10.08, 07:55
                        Wstałam już o 4-tej,ponieważ lepiej się czujęsmile
                        Miodek pomógł mi na gardziołko.big_grin
                        Słucham porannego radia FW,jak sobie robi jaja ze słuchaczy.
                        Zadzwonili do jakiegoś specjalisty,okulisty i babka z zapytaniem,
                        czy mógłby przesunąć oko w lewą stronę bliżej ucha,bo bardzo jej zależy,aby zdać
                        egzaminy,a to oko pozwoliłoby ściągać.
                        Facet był prawie oburzony i mówił,że są granice itd.
                        Powiedzcie.. dlaczego ludzie nie wyczuwają,że ktoś robi sobie
                        z znich jaja ?wink
                        • super222 Re: To był dobry dzień... 16.10.08, 08:53
                          Jago! w tej opowiastce porannej, to prowadzący
                          program radiowy zrobili *z ciebie* jaja.
                          Nie wyczułaś tego?
                          <Miodek pomógł mi na gardziołko> - to stwierdzenie
                          pomogło mi podtrzymać moją teorię.
                          A temat postu *To był dobry dzień...*, czyli nadal
                          jesteśmy w temacie *jaj*.
                          Czy może się źle zachowuję?

                          Trochę jetem *wczorajsza* - bo też byłam solenizantką
                          15.10. - i to był bardzo dobry i miły dzień.
                          Chciałam o tym napisać, a ty mi z jajami wyjechałaś.

                          Życzę miłego dnia i obyś mogła wieczorem napisać,
                          że był on "dobry" - bez jaj.
                          Ja swoje imieniony będę obchodzić pewnie do niedzieli.
                          Nie każdy/każda może przychodzić w tym samym czasie
                          i dlatego myje się szklanki i oczekuje następnych
                          życzliwych osób, właśnie życzliwych <bez jaj>. smile
                          • polnaro Re: To był dobry dzień... 16.10.08, 09:18
                            A więc dla Super wszystkiego co super jest, życzliwie.
                          • wadera1951 Re: To był dobry dzień... 16.10.08, 10:53
                            Jestem tu przypadkiem ale jakby mi taka złośliwa i zazdrosna baba tak napisała
                            to sama nie wiem.Ona ma coś z głowa i powinna sobie kupić durszlak. Cyt..
                            Jago! w tej opowiastce porannej, to prowadzący
                            program radiowy zrobili *z ciebie* jaja.
                            Nie wyczułaś tego?
                            <Miodek pomógł mi na gardziołko> - to stwierdzenie
                            pomogło mi podtrzymać moją teorię.
                            A temat postu *To był dobry dzień...*, czyli nadal
                            jesteśmy w temacie *jaj*.
                            Czy może się źle zachowuję?
                            • anerim Re: To był dobry dzień... 16.10.08, 13:59
                              Witaj waderosmile Ciekawy masz nick, a czytałaś "Biegnącą z wilkami",
                              jakoś mi się skojarzyłaś.
                              • wadera1951 Re: To był dobry dzień... 16.10.08, 20:38
                                Wiesz Anerim od razu Cię polubiłam. Ten login kojarzy mi się ze Skandynawią i
                                dziewczyną z zapałkami,która chciała podpalić brodę sinobrodemu. Taka mała
                                żartownisia.
                                Pozdro.
                                • anerim Re: To był dobry dzień... 16.10.08, 20:58
                                  I do tego Skadynawia, miejsce z marzeń i snów, a zwłaszcza Norwegia,
                                  którą muszę, a właściwie pragnę odwiedzić. Dzięki Tobie naprawdę
                                  miłe zakończenie dnia.
                                  Pozdrawiam waderosmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja