Monitoring

11.10.08, 10:52
Monitoring miejski umożliwia szybką reakcję odpowiednich służb na zaistniałą
sytuację. I tak coraz częściej można oglądać w Internecie… szarą
rzeczywistość, czyli realia z polskich ulic. Tym razem do sieci trafił film,
ukazujący agresję złodzieja i jego kolegów wobec policjantów.
-----------------------------------------
W naszej rzeczywistosci stał się nieodzowny.surprised

www.pablik.pl/index.php/1254/czujesz-sie-stale-obserwowany-i-pewnie-masz-racje.html
    • hola_2 Re: Monitoring 12.10.08, 10:46
      Zdarzenie przeglądnęłam 2x i to nie powodowana zwykłą ciekawością.Zaintrygował mnie spacerowicz z psem i jego konsekwencja w ściganiu tych zbirów .Od początku do końca wyrażnie pomógł policji w ujęciu bandytów.Z pewnością pies miał tutaj wiele do "powiedzenia".
      • 52ania Re: Monitoring 12.10.08, 12:52
        Masz rację hola_2 nie każdego stać na taką reakcję.Zazwyczaj ludzie
        odwracają się, nie chcą być świadkami i nie chcą interweniować.Moja
        znajoma dorabia sobie w kwiaciarni.To jest taki kiosk.Ostatnio
        przeżyła napad,wszedł młody mężczyzna w kapturze i zamiast oglądać
        kwiaty podszedł do niej i chciał otworzyć szufladę w której miała
        utarg.Kobieta zaczęła odpychać chłopaka, a on położył rekę na jej
        twarzy i popchnął ją na krzesło.Zniszczył
        okulary,posiniacztył,zabrał pieniądze i spokojnie oddalił się z
        miejsca przestępstwa.Ona krzyczała,wołała ratunku,łapać złodzieja,
        ale nikt nie zareagował.Było jeszcze widno.Po kilku dniach
        właścicielka kwiaciarni dostała propozycję ochrony(legalna
        firma).Wiem,że to niewiele ma związku z monitoringiem, który bardzo
        jest potrzebny, ale reakcja spacerowicza jest godna pochwały i
        obyśmy na swojej drodze spotykali tylko takich ludzi.
        • iryska2604 Re: Monitoring 12.10.08, 21:04
          Ludzie chyba dziczeją.Polkowice to małe miasto,ma monitoring,dostawało tytuły
          najbezpieczniejszego miasta ale to tylko na papierze chyba.Nie tak dawno cala
          Polske obiegła wiesc o chlopcu chorym na raka a ktorego razem z ojcem pobili
          jacys '"mocni".Nie dalej jak dwa tyg. temu kolezanka mojej synowej wracała ze
          swoim męzem do domu,byl wieczor-i juz przed wejsciem do domu zostali pobici
          przez czterech osiłków.Nie mają pojecia dlaczego i za co.Dziewczyna teraz jest
          przerażona,ma zakład fryzjerski czynny do godzin wieczornych a nie zawsze ma kto
          ją odstawic do domu.Mocno watpię czy ktokolwiek by im pomógl w takiej
          sytuacji.To jest chore jakies -za co ją pobili?
Pełna wersja