czym...

03.11.08, 09:24
pan/70 lat/ narzekał na papier toaletowy, który ostatnio zakupił-że ostry/?/.
Zaczęliśmy się zastanawiać jak to drzewiej bywało.Ja ze swojego dzieciństwa
pamiętam gazety/ mama pronumerowała "Przyjaciółkę" chyba Trybuna
była.../Nienacki w "Raz do roku w Skiroławkach" napisał jak dziewczyna
podglądała letniczkę przy podcieraniu i to była jedyna książka gdzie ten
zas...y temat poruszono.-no jest jeszcze w Konopielce legenda dlaczego kłos
jest wielkości kociej łapki.
Kto pamięta jak to było./ale mam problemy..../aga
    • pontuska Re: czym... 03.11.08, 09:53
      toc teraz papieru cala masa ,kazdy moze sobie wybrac jaki tylko
      zapragnie . Wcale ten pan nie musi brac tego , ktory go drapie !
      • aga-kosa Re: czym... 03.11.08, 10:02
        teraz wiem ,że jest wybór nawet u nas na wsi. Moje pytanie jak to DAWNIEJ
        ROBIONO.aga
    • jaga_22 Re: czym... 03.11.08, 10:02
      Za naszych trudnych czasów mąż miał takie powiedzenie...
      Jak będzie można dostać zawsze papier toaletowy,to już zacznie się dobrobyt.
      Teraz jest tego dobra róznego koloru,deseniu i zapachu.
      Jest chyba papier z makulatury, kiedyś kupiłam w kiosku i rzeczywiście był dość
      ostry.
      Pan,któremu papier jest za ostry,musi zmienić na lepszy,niestety
      droższy.
      http://i33.tinypic.com/2u450zc.gif
      • baska123 Re: czym... 03.11.08, 12:58
        Ów pan prawdopodobnie chciał się pochwalić
        superdelikatnością pupci swojej pani.
        I już.
        pozdrowionka od adminki-Baśki.
        • super222 Re: czym... 03.11.08, 13:21
          Dawniej...w użyciu były liście.
          Wybierano takie największe z drzew,
          albo np. kapuściane, kalafiorowe.
          Malutkie dzieci wycierano trawą,
          jeżeli było to na spacerze.
          A pupcie były i delikatne i pachnące-
          naturalnie gdy były młode.
          W późnym wieku to już nie było
          ciekawie i nie warto sobie zaprzątać tym *głowy*.

          Zgadzam się z opinią, że obecnie mamy papieru
          pod dostatkiem, tylko są one w różnych cenach.
          Jeżeli ten pan (70 lat) ma dochód wyłącznie
          z emerytury, to nic dziwnego, że kupił w kiosku,
          gdzie można kupić papier w gorszym stanie.
          To nie jest kwestia *superdelikatności pupy*,
          lecz kasy - szanowna adminko.
          Korzystając z okazji pragnę poinformować, iż
          z przyjemnością i z korzyścią dla mojej edukacji
          internetowej nadal tu jestem. Proszę o zgodę
          i akceptację.
          • aga-kosa Re: czym... 03.11.08, 13:41
            a Kleopatra albo Aleksander Wielki, Klaudiusz też nie napisał co robiono z
            podtrutym i zas....m członkiem rodu.Jak to robiła Izabela łęcka albo Marynia
            Połaniecka.
            To prawie nie poruszony wątek...aga
    • polnaro Re: czym... 03.11.08, 11:22
      Ago zlituj się , kiedyś ? Toż my ledwie pamiętamy co było tydzień temu, jak
      będziesz w "moim" wieku nie zrozumiesz/ jak ja teraz/ żadnego pytania dokładnie.
      • zajbel Re: czym... 03.11.08, 13:09
        Niestety nie dośc że wygódka była na dworze to jeszcze faktycznie
        gazety na gwoździu. A o wodzie nie było co marzyć.
    • babas.ka Re: czym... 03.11.08, 13:38
      Jeżeli ten pan naprawdę ma 70 lat to powinien się przyzwyczaić do szorstkiego
      papieru.Dzisiejsza młodzież może narzekać,ale nasze roczniki chyba są
      przyzwyczajone.Mieszkałam w dużym mieście,ale mieszkanie mieliśmy z wychodkiem
      na dworze.Zapachy z niego były straszne(szambo),ale się żyło i nikt specjalnie
      nie narzekał.Na gwożdziu wisiały gazety,można było poczytać.Gorzej zimą bo
      wiało.Jak pokazał się papier toaletowy (szary) to i tak woleliśmy gazety bo
      papier był naprawdę jak ścierny.Pozdrawiam.
      • pia.ed Re: czym... 04.11.08, 00:45
        Moja macocha opowiadala, ze kiedys kobiety nosily "pantalony"
        ze szpara miedzy nogami, aby mogly sie zalatwiac ...
        Trudno mi bylo to sobie wyobrazic, ale skoro mowila, to pewnie
        prawda.
        Macocha pochodzila z tzw.kresow, z terenow ktore dzis
        nie naleza juz do Polaki.

        U mnie w ubikacji, na gwozdziu, wisialy male kawalki pocietej
        gazety, wiec o czytaniu nie bylo mowy!

        W ubikacjach publicznych np. na dworcu nie bylo nawet gazet,
        wiec podcierano sie palcem, ktorym potem mazano po scianie ...

        Ale sie rozmarzylam wspominajac czasy mlodosci.
        • jaga_22 Re: czym... 04.11.08, 09:21
          Skończcie z tym g...nym tematem.
          http://i33.tinypic.com/72vd5x.gif
          • iryska2604 Re: czym... 04.11.08, 17:20
            Wiesz,temat jak kazdy inny.Niby takie nic a i tu mozemy zaobserwowac
            przemiany jakie zaszły "w tym temacie".
            • kumpelka15 Re: czym...wycierano żyć! 04.11.08, 18:53
              Zmiany owszem zaszły jeżeli chodzi o papier. Najpierw były pocięte
              gazety a później papier toaletowy- a dupa jak dupa!jedna delikatna a
              druga mniej.Bardzo interesujący temat.
              • ditula-31 Re: czym...wycierano żyć! 04.11.08, 20:10
                Uśmiałam się, ale o d..pie - marynie gadać można godzinami, bo nikogo się nie
                obgaduje a i uśmiać się można zdrowo.
    • siem-ata Re:z czym domiesiączki 04.11.08, 20:39
      Widzisz Aga-kosa podcieranie tyłka to jedna sprawa a miesiączkowanie to
      druga.Jak mi opowiadała babcia w 1905 roku podchodzono do tego problemu b.
      różnie w zależności od klasy społecznej i majętności. Najniższa klasa stosowała
      nawet wysuszony mech zawijany w gałganki. Gałganki się prało suszyło i zawijało
      nowy mech.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja