iryska2604 28.11.08, 21:23 Chyba nie bardzo... www.supermozg.pl/supermozg/1,91628,5998509,Czy_wiemy__co_jemy_.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
zajbel Re: Czy wiemy co jemy? 28.11.08, 21:53 Ponad trzydzieści lat pracowałam w przemyśle spożywczym , ostatnie dziesięć przy produkcji napojów i zaręczam iż producenci stosuja dodatki w dolnych dopuszczalnych granicach. Są one bowiem drogie co przekłada sie na cene gotowego produktu. Konsumenci chca produktów trwałych, kto teraz kupiłby mleko o trwałości 24 godz? Ja mam takie zboczenie zawodowe że zawsze czytam skład chemiczny ale to nie znaczy że nieuczciwy producent pisze co tam wrąbał. Unikam i nie pozwalam pijać napojów na słodzikach, nie kupuję towarów spożywczych od nieznanych producentów. Może to źle ale trzymam sie sprawdzonych marek. Ponadto dodatki do żywności w większości są substancjami istniejącymi w przyrodzie i poważny producent powinien pisać czy to dodatek naturalny czy identyczny z naturalnym a barwnik powinien być wypisany czy naturalny czy sztuczny. Nasze przepisy są bardziej restrykcyjne niż europejskie . I jeszcze jedno bardzo ważne - przy większości dodatków do żywności dopuszczalna norma jest podana na 1 kg masy ciała , dlatego tak ważne jest aby nie karmić dzieci tylko napojami, słodyczami i chipsami. A widzę jakże często mamy i babcie kupujące dzieciakom te właśnie produkty. Odpowiedz Link
dede43 Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 10:59 Ja też z tych czytających zawartośC i nie mogę zrozumieć jak mięso pieczone, kupowane na stoisku wędliniarskim może zawierać tylko 70- 80% mięsa?. I np. 100 gram dżemu tylko 30% owoców.Zawsze mnie to wprawie w osłupienie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 11:50 Dede...nie ma 100% mięsa ,czy czegokolwiek,przecież wszędzie jest woda,nawet w mące. A tu coś znalazłam na wapno.Wiem,że jak się daje kurom skorupki ,to jaja są mocne. Skorupki jaj Skorupki jaj są jednym z najlepszych źródeł wapnia, który jest przyswajalny przez organizm w ok. 90%. Oprócz wapnia w skorupce zawarte są wszystkie niezbędne dla organizmu mikroelementy: cynk, żelazo, fluor, siarka, krzem, molibden - łącznie ponad 25. Skład skorupki jest bardzo podobny do składu kości i zębów. Uczeni z Niemiec i Węgier, którzy przez 15 lat badali wpływ skorupki jajka na organizm człowieka zauważyli, że u dzieci i dorosłych podawanie skorupki dało pozytywne rezultaty przy łamliwości paznokci, włosów, krwawieniach dziąseł, zaparciach, chronicznych katarach, astmie. Jak się okazało, skorupka jajka nie tylko wzmacnia tkankę kostną, ale i usuwa z organizmu pierwiastki promieniotwórcze. Znakomite efekty skorupki jaj przynoszą w leczeniu i profilaktyce osteoporozy. Metoda stosowania skorupki jest prosta, nie wymaga poniesienia żadnych kosztów. Skorupki zanurzyć na 5 minut we wrzątku. Pozostawić do wyschnięcia i zmielić w maszynce do kawy. Używać od 0,5 do 1 g dziennie. Można spożywać je dodając do kasz i twarogów. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 13:28 Tabela kaloryczna. zdrowezywienie.w.interia.pl/tabelekaloryczne.htm#A Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 13:19 Jago ,sprawdziłam i polecam przy osteoporozie .aga Odpowiedz Link
wadera1951 Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 16:42 Że jak ,że zęby po jedzeniu jajek ze skorupkami odrastają ? Odpowiedz Link
dede43 Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 23:16 jaga_22 napisała: > Dede...nie ma 100% mięsa ,czy czegokolwiek,przecież wszędzie jest woda,nawet w > mące. To wiem moja miła, ale np na przyzwoitych wędlinach jest jak byk napisane - 100 gram wyprodukowano ze 145 gr mięsa.... A na pieczonym mieśie, że do produkcji 100 użyto 70 czy 80 gr miesa. Rozrasta się w trakcie pieczenia? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Czy wiemy co jemy? 30.11.08, 10:08 Dede,a Ty myślisz,że "dodatki" nic nie ważą? Oby tylko te proporcje się nie odwrociły. Odpowiedz Link
super222 Re: Czy wiemy co jemy? 30.11.08, 10:33 Jaga napisała: <Dede, a Ty myślisz, że "dodatki" nic nie ważą?> A ja to muślę, że *belekomu* to wszystko jedno: zje *beleco*. Bo kto by tam ważył zawartość takiej kaszanki. Z szynką, to już zupełnie inna sprawa i dlatego z zainteresowaniem obserwuję dyskusję na tym wątku. Z zapartym tchem - obserwowałam dzisiaj ten plasterek szyneczki, który miałam zjeść na śniadanie w dniu dzisiejszym. Z okazji niedzieli taka u mnie *wyżerka*, ale gdy ujrzałam te procenty - poza mięsem oczywiście, to mi się jeść już odechciało. Odpowiedz Link
dede43 Re: Czy wiemy co jemy? 02.12.08, 16:54 jaga_22 napisała: > Dede,a Ty myślisz,że "dodatki" nic nie ważą? Przesadzasz Jaguś. Troche soli i troche pieprzu to aż 20-30% pieczeni?. Czy aby nie "przedobrzają?" Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Czy wiemy co jemy? 02.12.08, 17:21 Dede..żeby to była tylko sól i pieprz.Ja dzisiaj zjadłam ugotowany wędzony boczuś,niebo w gębie.Na wywarze ugotowałam krupniczek z grzybkiem. www.wydarzeniarolnicze.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1851&Itemid=40 Odpowiedz Link
babas.ka Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 16:32 Oczywiście że nie wiemy co jemy,ale cóż,aby żyć trzeba coś jeść.W każdym produkcie są ulepszacze,poprawiacze i inne badziejstwo ale wpływu na to szary konsument nie ma.Ja staram się kupować produkty jak najmniej przetworzone i oczyszczone np.makarony z mąki razowej,cukier trzcinowy,(ja nic nie słodzę,ale do potraw,sól morską,ostatnio kupiłam mąkę orkiszowa,dosyć droga,ale dodaję ją do zwykłej.Od wszystkiego się nie ustrzeżemy ,np.pijemy wodę wiadomo chemicznie oczyszczana.Takie nasze życie w cywilizacji. Odpowiedz Link
wadera1951 Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 16:44 Do tej mąki orkiszowej dodaj jeszcze wody święconej. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 17:41 Ty jednak nie masz po kolei...Co ma piernik do wiatraka? Nie widziałas nigdy maąki orkiszowej? Odpowiedz Link
baska123 Re: Czy wiemy co jemy? 29.11.08, 18:13 Irenko. Powiem Ci w zaufaniu(na ucho), ta nasza wszędobylska to nie je, nie pije a wciska się i wyyyyje. W wątku o trzeźwieniu też mamrocze. Czym ona się tak zaprawia? Odpowiedz Link
wadera1951 Re: Widziałam orkisz 29.11.08, 20:55 Widziałam . Ma ona tyle wspólnego z orkiszem co diabeł ze święconą wodą.Reklama,reklama. To niby pierwotny gatunek pszenicy. Dobre sobie. Nawet już raka nią wyleczyli. Odpowiedz Link