siem-ata
29.11.08, 15:12
Aga-kosa w jednym z komentarzy napisała cyt...połączona ze zbieraniem przepisów
> zielarskich i zabobonów. / Boje się ,że wszystko co zbieram zginie razem z
> ludźmi, którzy dużo na ten temat wiedzą . A w domu trzeba te wiadomości
> posegregować , sprawdzić u źródeł ....Koniec cyt. Może podzielisz się
jakimiś zabobonami. Czytałam gdzieś a nawet oglądałam u E. Drzyzgi taki
program np. o odczynianiu zaklęć świeżymi jajkami ,najlepiej od czarnej kury.
Jajka te podobnież po takim odczynianiu, wrzuca się do poświęconej wody i
jeżeli była choroba z uroku rzucona przez czarownicę to białko jest czarne i
można uważać urok za odczyniony.Ostatnio opowiadała mi młoda dziewczyna o tym
jak bawiła się zaklęciami i zupełnie nie chcąc ściągnęła na siebie
"zmorę",która ją dusiła co noc.Wg lekarzy była zdrowa jak rydz.Nie wiadomo w
jaki sposób na piersiach nad ranem, znajdowała jakiś liść lub coś innego.Gdy
zaczęła palić taki liść to do pokoju wpadł wielki wiatr,zakręcił firanami i
już liścia nie było. Następnego dnia spotkała sąsiadkę z następnej
klatki,która miała oparzoną rękę.Gdy ją sąsiadka zobaczyła to była strasznie
zmieszana i powiedziała,ze to taki drobiazg . Poszła spać zdrowa i nie wie co
się jej stało w rękę.Wszyscy wiedzą ,że ta kobieta ma takie dziwne spojrzenie
,że nawet kwiaty więdną jak jest zazdrosna ,że takich nie ma.Ta dziewczyna
teraz na szyi nosi jakiś talizman ze sproszkowanych ziół.Nie chce powiedzieć z
jakich ale nic już ją nie dusi. Faktem jest ,że sąsiadka jej unika.