polnaro
23.01.09, 22:25
Pierwszymi ofiarami kryzysu - jak dowodzą badania - będą kochanki różnych
multimilionerów.
W USA aż 75% tychże, zredukuje na nie wydatki, ale 12% zerwie z nimi całkowicie.
Jak to będzie naprawdę zobaczymy, bo tych bogaczy kryzys dotknie nieprędko.
Inne ważniejsze pozytywy, to:
- wzrost solidności usług, bo firmy będą walczyły o przetrwanie a wykonawcy
o klienta,
- wymuszanie na rządzących cięć wydatków publicznych pieniędzy, co może zmusić
urzędników do oszczędności, a nawet do solidnej pracy ze strachu przed jej utratą.
Nadchodzi /chcemy, czy nie/, więc łapmy co dobrego przynosi.