O czym kobiety nie mówią

03.07.09, 19:24
Menopauza -temat tabu.A niby dlaczego? Przeciez wiadomo że pewne etapy w
zyciu człowieka są nieuchronne ale to nie powód aby przez to czuć sie
gorszą.Są terapie zastępcze (hormonalne)które naprawdę pomagają przetrwać
trudny okres.Ale żeby z powodu menopauzy wmawiac sobie ze jest sie kobietą II
kat?
wyborcza.pl/1,99149,6777753,O_czym_kobiety_nie_mowia.html
    • 52ania Re: O czym kobiety nie mówią 03.07.09, 22:59
      Jakie tabu?Dla mnie to normalne,że trzeba sie zestarzeć i co
      najgorsze zejść z tego świata.Nie jestem kobietą II kategorii.Mam
      swoje zainteresowania,mam dzieci i kochaną wnusię, a mężczyznom nie
      muszę się podobać i wzajemnie.
      • zajbel Re: O czym kobiety nie mówią 04.07.09, 12:37
        Dopiero po menopauzie czuje sie wolna. A co do bycia II kategorią to
        naprawdę zależy od kobiety. Jak chce byc gorsza to jest i na to nie
        ma rady. Ja czuje sie jak na swoje lata ekstra.
        • irena0503 Re: O czym kobiety nie mówią 04.07.09, 13:03
          Menopauza- nigdy to nie był dla mnie temat tabu i nigdy nie czułam
          się przez to gorsza , radzłam sobie dość dobrze bez hormonów,
          których działanie nie do końca jest sprawdzone ( tak mówią lekarze
          poza gabinetami).
          • super222 Re: O czym kobiety nie mówią 04.07.09, 15:29
            Podczas rozmowy z lekarką - neurologiem, u której
            miałam zasięgnąć konsultacji, usłyszałam takie
            zdanie: Gdy ja byłam jeszcze kobietą
            , co miało mi uświadomić, że jest już po
            menopauzie. Nie byłam zainteresowana dyskusją.
            Nigdy więcej do tej lekarki nie poszłam.
            • iryska2604 Re: O czym kobiety nie mówią 04.07.09, 16:18
              No popatrz,lekarz -neurolog a taka niedzisiejsza.Aż nieprawdopodobne.Nie wiem
              ale wydaje mi sie ze kazda kobieta ,niezależnie od wieku chce i lubi sie
              podobać. I to jest najzupełniej normalne.
              • anerim Re: O czym kobiety nie mówią 05.07.09, 08:47
                Lubię siebie w tym wieku bardziej niż kiedy byłam młoda i nawet
                bardziej się sobie podobam, być może jestem w tym odosobniona, ale to
                faktsmile)
                • anka125 Re: O czym kobiety nie mówią 05.07.09, 10:44
                  A ja siebie już nie lubię.Właśnie przez te fontanny zimnego potu i buraczanie
                  czerwoną twarz.Co z tego,że stosuję HTZ jak nie na wszelkie dolegliwości
                  pomaga.I czuję się staro,staro,staro.
                  • zajbel Re: O czym kobiety nie mówią 05.07.09, 11:38
                    Nasze babcie które chodziły w ciąży i rodziły o wiele więcej niż
                    nasze pokolenie nie miały problemów z menopauzą. Wszystko ponoć
                    zależy od ilości hormonu tzw ciałka żółtego, nie wiem czy dobrze
                    zapamietałam nazwę. TYo jego brak powoduje napady goraca i poty i
                    inne dolegliwości menopauzy. A organizm wytwarza go w czsie ciaży
                    właśnie. Ja nie miałam żadnych problemów menopauzalnych. Po prostu
                    przeszło tak jakoś że nawet nie zauważyłam . Może dlatego że co
                    innego mnie absorbowało? Może ze wzgledu na ilość ciąż właśnie? A
                    może po prostu tak mam? Ale ani nie czuje sie staro ani nie
                    zauważyłam abym przestała podobać sie mężczyznom, żyję pełnią życia.
                    Dobrze napisała Anka, ona nie jest stara ona tak sie tylko czuje i
                    wiekszości przypadków to nie metryka a nasze psychiczne podejście do
                    tematu jest o wiele ważniejsze. Nie wiem dlaczego ale tak jest. Pare
                    lat temu na weselu poszłyśmy z siostra do orkiestry poprosić o
                    bardzo szybki taniec i nie wiedzialam dlaczego grajek popatrzał na
                    nas tak dziwnie. Dopiero moja mama uświadomiła nam że " takie stare
                    a skaczą jak kozy, kto to widział" I to właśnie jest tak że same
                    narzucamy sobie ograniczenia ze wzgledu na wiek , a podświadomość
                    reaguje zgodnie z naszymi oczekiwaniami, po prostu zaczynamy czuć
                    się źle. Oczywiście wyłączam przypadki kiedy potrzebna jest
                    konsultacja z lekarzem.
                  • anerim Re: O czym kobiety nie mówią 05.07.09, 11:48
                    Anko, to szybko minie, co prawda ja niczego nie stosowałam i może
                    dlatego przechodziłam jakoś łagodnie. Szukaj dobrych stron, a jest
                    ich mnóstwo:
                    - Jesteśmy mądrzejsze, więcej doświadczyłyśmy, mamy dystans, wiemy co
                    liczy się w życiu, a co jest "marnością nad marnościami".
                    - Nie musimy już być "najpiekniejsze we wsi", nawet nie powinnyśmy...
                    -Nie musimy być duszą towarzystwa, możemy przyglądać się tylko i
                    współczuć tym tokującym, mizdrzącym się, by być za wszelką cenę
                    zauważonym, by mąż docenił itd.
                    - Możemy kochać się bez strachu przed ciążą i nie musimy się niczym
                    truć.
                    -No i nie mamy comiesięcznej przypadłości i złych dni.

                    Mogłabym wyliczać i wyliczać.
                    Nie jesteśmy stare lecz dojrzale piękne, tak na to patrzsmilePozdrawiam
                    • tamaryszek44 Re: O czym kobiety nie mówią 05.07.09, 23:29
                      Mi nie dokuczają żadne objawy menopauzy jak moje zmienne nastroje. biore leki na regulację miesiączki która ostatnio pojawiała się kidy chciała i niby po nich mój nastrój miał się poprawić. Nie poprawił sie i tez czuję się stra i mam obniżone poczucie wartości.
                      • dede43 Re: O czym kobiety nie mówią 06.07.09, 19:15
                        Przeszłam od wcześniejszej młodości do późniejszej młodości bez żadnych
                        dokuczliwości (choć byłam tylko raz w ciąży). Prawdę mówiąc nie zauważyłam tego
                        "strasznego" okresu w życiu. Dopiero po kilku latach zorientowałam się, że coś
                        się skończyło.
                        • anka125 Re: O czym kobiety nie mówią 07.07.09, 00:01
                          > - Nie musimy już być "najpiekniejsze we wsi", nawet nie powinnyśmy...
                          > -Nie musimy być duszą towarzystwa, możemy przyglądać się tylko i
                          > współczuć tym tokującym, mizdrzącym się, by być za wszelką cenę
                          > zauważonym, by mąż docenił itd.
                          Tak napisała Anerim
                          A mnie właśnie to doskwiera!Dlaczego nie!!!!!!!
                          Przecież ja nie chcę jeszcze umierać!
                          I nie chcę być do końca życia starą babą!
                          • anerim Re: O czym kobiety nie mówią 07.07.09, 08:11
                            Ania, bo jesteśmy już w innym miejscu i czasie. Niektórzy zatrzymują
                            się na jakimś etapie i nie przyjmują do wiadomości, że wszystko ma swój
                            czas..."Jest czas łowienia ryb i czas suszenia sieci". Każdy etap życia
                            ma plusy i minusy i nie zaprzeczę, że tych minusów jest więcej. Na
                            pewno łatwiej wszystko znosi się w dobrym, sprawdzonym związku.
                            • iryska2604 Re: O czym kobiety nie mówią 07.07.09, 09:34
                              Aniu,za bardzo emocjonalnie do tego podchodzisz.Nikt ci nie każe siedzieć w
                              kącie i klepać różaniec,wystarczy tylko odrobina pozytywnego myslenia i
                              zaakceptowania siebie.Przecież nie mamy wpływu na pewne rzeczy,metryki nie
                              cofniesz ,ale to nie znaczy że nie masz być elegancką ,swiadomą swojej wartości
                              kobietą.Każda z nas na pewno ma lepsze i gorsze dni ale pomysl że szkoda tych
                              lat których nam znów tak wiele nie zostało.A tu cos na temat i na osłodę
                              www.youtube.com/watch?v=C_qlLIqyK6w
                              • anerim Re: O czym kobiety nie mówią 07.07.09, 13:27
                                Patrzę na życie jak na zmieniające się pory roku. Staram się, by moja
                                jesień była jak późne lato kolorowa, ciepła, bogata. Do szarug
                                jesiennych i zimy jeszcze daleko, a gdy przyjdą cóż, pogodzę się i
                                znajdę coś pozytywnego.
                                Znam młodych wiekiem starców i interesujących starszych ludzi,
                                ciekawych, bywałych, mających wiele do powiedzenia, chociaż
                                oczywiście nie ma reguły.

                                Piosenka zespołu "Pod budą" fantastyczna i jaka utalentowana młoda
                                Sikorowska !smile
                          • dede43 Re: O czym kobiety nie mówią 07.07.09, 16:39
                            anka125 napisała:
                            ...A mnie właśnie to doskwiera!Dlaczego nie!!!!!!!
                            > Przecież ja nie chcę jeszcze umierać!
                            > I nie chcę być do końca życia starą babą!

                            Przeczytane na innym forum - może nie będziesz drugi raz młody, ale też nie
                            będziesz drugi raz stary.
                            • jagodajna Re: O czym kobiety nie mówią 07.07.09, 16:55
                              Doskwierać to na pewno doskwiera ale nikt nie mówi o umieraniu, zlituj się anka125! Niedługo przejdzie i to /na następną/ obyśmy gorszych przypadłości nie miały smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja