jarmark ohweśnicki

11.08.09, 22:37
W niedzielę byłam na imprezie pod tą nazwą w miejscowości Skulsk.
Tamtejsi obraźnicy / malarze i sprzedawcy obrazów/ skompilowali
własną mowę która sie posługiwali, potem mowę tą przejęli handlarze
ze Ślesina, miejscowości leżącej niedaleko. Dostałam książkę o
korzeniach tej gwary. Przeczytałam od deski do deski. Nie trzeba
daleko wyjeżdżać aby napotkać coś ciekawego. O ile dobrze wiem to w
Polsce swoja własną gwarą posługiwali się sitarze z Biłgoraja i
okolic.
    • iryska2604 Re: jarmark ohweśnicki 11.08.09, 22:42
      Moze przytoczysz parę zwrotów?
      • zajbel Re: jarmark ohweśnicki 12.08.09, 19:14
        Dyla, dyla manusa dyla
        durk styklo posy oks
        jaryh warda jaryh kmina
        mancyh styklo hawira
        posej nikuntygo woleć
        bit'tu lepić bi'tu haleć
        • 52ania Re: jarmark ohweśnicki 12.08.09, 20:37
          Przetłumacz to,proszę.
          • zajbel Re: jarmark ohweśnicki 12.08.09, 21:41
            Przepraszam was ale w trakcie pisania wpadła do mnie klientka i
            musiałam szybko zejść z komputera, szkoda mi było napisanego tekstu
            więc go wrzuciłam Już tłumaczę.
            Je4zioro jezioro moje jezioro
            dookoła wielki las
            ojców ziemia ojców mowa
            to jest nasza ojczyzna
            to jest nasz dom
            więcej nie trzeba niczego
            tu żyć i tu umrzeć
            Paweł "Pikun" Pachulski
            tekst zaczerpnęłam z książki tegoz autora
            Prawda że ładne?
            • iryska2604 Re: jarmark ohweśnicki 13.08.09, 22:18
              Jezusicku a cóz to za mowa? Skad to sie wzięło i pod co to podczepić?
              • jagodajna Re: jarmark ohweśnicki 14.08.09, 19:15
                Fakt - gwara, dialekt, regionalizm?

                bit'tu lepić bi'tu haleć

                tu żyć i tu umrzeć
                • zajbel Re: jarmark ohweśnicki 14.08.09, 21:52
                  jak już pisałam jest to mowa,czyli język skompilowany ze słow
                  zapożyczonych z gwar i żargonów, ukraińskich, ruskich,
                  białoruskich , greckich czeskich a nawet albańskich , przeważnie z
                  zargonów złodziejskich i dziadowskich. Stąd w tej mowie slowa znane
                  wszystkim takie jak kimać /spać/, kicio /więzienie/,
                  klawo /dobrZe/, morus /brudas/. Używana w dwu miejscowościach przez
                  handlarzy obrazów i gęsi wędrujących po wschodnich i południowych
                  terenach Europy. Dziś już mało osób mówi po ochweśnicku ale jest to
                  nadal żargon żywy.
                  • 52ania Re: jarmark ohweśnicki 16.08.09, 18:36
                    Nie trzeba wyjeżdżać za granicę żeby poczuć się, jak nie u siebie.
                    • jagodajna Re: jarmark ohweśnicki 17.08.09, 19:49
                      Lubię Wandę Czubernatową i jej oryginalne wiersze:

                      K a c

                      fto nimioł kaca
                      nie wiy co to smutek
                      kie kufo drewniano
                      ocka ropom skute
                      kie koty łupiom raciami o blachy
                      a wróble w bębny bijom
                      i dziuawiom dachy
                      suchość w cłowieku
                      od krztonia do dusy
                      a bolom cie pazdury i kudły i usy
                      nie pochodzis
                      nie legnies
                      jesce gorzy siedzieć
                      a co kwila ci sie beko
                      przedwcorajsym śledziem

                      moze i som jest tacy co kaca nie mieli
                      ale cos oni w zyciu culi
                      cos oni widzieli?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja