zajbel
11.08.09, 22:37
W niedzielę byłam na imprezie pod tą nazwą w miejscowości Skulsk.
Tamtejsi obraźnicy / malarze i sprzedawcy obrazów/ skompilowali
własną mowę która sie posługiwali, potem mowę tą przejęli handlarze
ze Ślesina, miejscowości leżącej niedaleko. Dostałam książkę o
korzeniach tej gwary. Przeczytałam od deski do deski. Nie trzeba
daleko wyjeżdżać aby napotkać coś ciekawego. O ile dobrze wiem to w
Polsce swoja własną gwarą posługiwali się sitarze z Biłgoraja i
okolic.