Zabrać wdowom renty?Ale projekt!

13.08.09, 10:11
A gdyby tak ZUS przyoszczędził na armii urzędników ,wyjazdach
zagranicznych,szkoleniach itp.-to ile by to dało?Powinni to w diabły
zlikwidowac,przeciez ta instytucja nic nie wytwarza,nie inwestuje ,zajmuje
sie tylko przekazywaniem pieniedzy-więc po jakiego diabła?Taka wdowa,jesli
nigdy np.nie pracowała to w tym wieku kto ja przyjmie???
praca.wp.pl/kat,18453,title,Wdowy-nie-dostana-rent-po-mezach,wid,11396521,wiadomosc.html?ticaid=188ea
    • dede43 Re: Zabrać wdowom renty?Ale projekt! 13.08.09, 10:23
      Czy nic , a nic nie jest ci przykro, że harowałaś ze 40 lat, a pani Iksińska nie zhańbiła się pracą, często wychowała tylko jedno dziecko i to z pomocą niani, a rentę po dobrze zarabiającym mężu ma często wyższą niż twoja emerytura? Jest nazwijmy to "sprawiedliwe" tylko w przypadkach gdy są indywidualne konta. Pracował, odłożył na zabezpieczenie starości, zmarł, a żona nadal korzysta z oszczędności. W innym przypadku chyba nie za bardzo. Ale fakt - pięćdziesięciolatki bez doświadczenia nikt do pracy nie przyjmie, a musi z czegoś żyć.
    • 52ania Re: Zabrać wdowom renty?Ale projekt! 13.08.09, 10:25
      Czytałam ten artykuł i zastanowiłam sie nad jednym
      argumentem:dlaczego osoba,która nigdy nie pracowała ma dostać nawet
      wyższą rentę od tej która całe życie pracowała.Jest też inny
      argument,mąż opłacał składki emerytalne.Myślę,że jest to sprawa do
      dokładnego przeanalizowania.Moim zdaniem, renty powinny zostać ale
      może zróżnicowane,obwarowane pewnymi kryteriami itp.
      • iryska2604 Re: Zabrać wdowom renty?Ale projekt! 13.08.09, 10:37
        Nie zmienia to faktu że ZUS powinien zacząć szukać oszczędnosci przede
        wszystkim u siebie.A ten maz jednak płacił składki i zmarł wiec chyba choć z
        tego względu cos sie nalezy.I wcale to nie powinno akurat przypasc skarbowi
        państwa-sam nie wykorzystał niech choć ma żona.Mój szwagier(taryfiarz)nie
        wiem czemu ale sie spóżnił lekko z ostatnią składkĄ na ZUS (a płacił je przez
        42 lata)- pech chciał że zmarł nagle.Zus odmówił wypłaty świadczeń pogrzebowych
        i takowe zostały pobrane z ubezpieczenia syna.I co wy na to?Powinno sie
        rozpedzic to towarzystwo na 4 wiatry.
        • adria231 Re: Zabrać wdowom renty?Ale projekt! 13.08.09, 11:03
          "Niepracująca" żona przez to,że wychowywała dzieci,prowadziła
          mężowi dom w znacznym stopniu przyczyniła się do tego,że mąż dorobił
          się np. dość wysokiej emerytury.W sytuacji,gdy zostaje sama(np
          poprzez śmierć męża,czy też poprzez rozwód) powinna mieć z ZUS-u
          odpowiednie zabezpieczenie finansowe.
          • 1skowronek Re: Zabrać wdowom renty?Ale projekt! 13.08.09, 11:53
            No niekoniecznie. Większość z nas musiała godzić prowadzenie domu i wychowywanie
            dzieci, z pracą która dałaby nam godziwe emerytury. Starszy wiek nie przychodzi
            nagle i należy o tym wszystkim myśleć przez całe życie zawodowe. A jeśli nie ma
            takowego - nie ma emerytury. Mąż może wpłacać prywatne zabezpieczenie emerytalne.
            Trochę podobnie jest z pracą na czarno. Nie dosyć że oszustwo, to do ZUS płaci
            się najniższą składkę, a potem - pomóżcie rodacy, mam 800 zł emerytury!.
            • jagoda491 Re: Zabrać wdowom renty?Ale projekt! 13.08.09, 12:31
              A ja tak sobie myślę,że przepracowałam 37 lat, wychowałam troje
              dzieci, na wychowawczym byłam łącznie 4 miesiące. Mam 1300 zł
              emerytury, którą wypracowałam. Nie rozumiem jak można po zmarłym
              małżonku otrzymywac świadczenie? Składkę na Zus potrącano zmarłemu
              za 1 osobę i emerytura czy renta jest do końca życia danej osoby.
              Mnie wydaje się to głęboko niesprawiedliwe,żeby otrzymywać
              świadczenie, skoro wcześniej nic się nie wniosło.
        • dede43 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 13.08.09, 14:19
          Można oczywiście ZUS rozpędzić na cztery wiatry, a pracowników zmuszać do
          wpłacania jakichś tam kwot na indywidualne konta, które są odblokowywane, gdy
          zaczynasz wiek emerytalny. I teraz popatrz co się dzieje. Pan Iksiński skończył
          65 lat, odblokowano mu konto, wyjął pieniądze. Za namową rodziny lub tylko wg
          własnego widzimisię przeputał od razu całą kwotę - np mieszkanko wnukowi, autko
          wnuczce, wycieczkę dookoła świata synkowi. No nie wiem co tam jeszcze. Ale co
          potem? Nie ma pieniędzy i co? Zapomoga?, dom opieki społecznej?
          Teoretycznie Iksiński pożyje 6 lat (średnia mężczyzny 71 lat), ale już pani
          Iksińska, która przeputa swoje pieniądze będzie na utrzymaniu państwa aż 21 lat
          - od 60 do 81 roku życia.
          Przy naszej mentalności zlikwidowanie ZUS to mrzonka. Ale, zgadzam się z tobą ,
          że powinni oszczędzać jako instytucja..
          • iryska2604 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 13.08.09, 22:14
            Dlaczego -przy naszej mentalnosci? Przecież gdyby mi było dane odkładać na
            prywatne konto to co zakład pracy wpłacał co miesiac do ZUS-U to na pewno to
            bym robiła ,jak i kazdy z nas.A było to 47,6% zarobku.Kazdy pracujacy człowiek
            miał to potrącone -i w przypadku gdy zmarł to co sie z tym stało???Gdyby
            wpłacał na prywatne konto to rodzina cos by dostała a tak w swietle prawa
            wyparowało i tyle?I wybaczcie- ja nie rozumiem tego podejscia -bo ona nie
            pracowała i jej sie nie nalezy.Może i tak ale człowiek ma zawsze wybór,ja na
            przykład po dłuzszej przerwie poszłam do pracy.Odchowałam dzieci do momentu
            pójscia do szkoły i dopiero zdecydowałam sie na podjęcie pracy zawodowej
            .Mogłam miec wiecej lat pracy ale taka była moja decyzja i nie mam pretensji do
            nikogo ze ktoś ma wiecej .I dlaczego zakładasz że kazdy by przeputał kwotę
            którą by odłozył?Wystarczą podpowiednie regulacje prawne-do tego nie jest
            potrzebna cała rzesza urzędnikow ktora tez trzeba z naszych skladek utrzymać.
            • dede43 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 14.08.09, 07:27
              iryska2604 napisała:

              > I dlaczego zakładasz że kazdy by przeputał kwotę
              > którą by odłozył?Wystarczą podpowiednie regulacje prawne-do tego nie jest
              potrzebna cała rzesza urzędnikow ktora tez trzeba z naszych skladek utrzymać.

              Dlaczego tak zakładam?. Bo mam przykład po górnikach z zamykanych kopalń.
              Dostali wysokie odprawy, które w założeniach miały wystarczyć na
              przekwalifikowanie się tych młodszych, albo przeczekanie do emerytury tych
              starszych. I co było?. Po dwóch latach nie mieli już za co żyć, mieli za to nowe
              samochody, dzieci nowe mieszkania itp.
              Zresztą doskonale rozumiesz, że takie odkładanie wymaga wielkiej stabilności
              gospodarczej, by oszczędności nie popłynęły, by nie zjadła ich inflacja. A
              popatrz jaka u nas stabilność: w latach 60-tych górna stawka starszego
              ekonomisty w przemyśle maszynowym to było 1800 zł (+premia). W latach 70-tych
              już 2800 zł. W latach 80-tych zarabialiśmy już w grubych tysiącach, w latach
              90-tych zarobki szły w milionach. A przecież nie było to wcale więcej. Porównaj
              ile kosztował w latach 70-tych metr kwadratowy mieszkania - kilkaset zł teraz
              5-6 tysięcy.
              A i jeszcze jedno. Składka na ZUS nie zawsze była taka wysoka. W niektórych
              latach było to 8,5%, 14,5%, 18,7%. Ale nawet przy 50% składkach 40 lat pracy
              daje ci teoretycznie tylko 20 lat emerytury na poziomie ostatniej płacy.
              • jaga_22 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 14.08.09, 18:33
                biznes.interia.pl/news/absurdalny-przepis-o-odbieraniu-rent,1353039
                • jagodajna Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 14.08.09, 19:07
                  Wydaje mi się, że to nie przejdzie, a zresztą "wdowi grosz" i tak nie załata tej ch...ej dziury sad
                  • iryska2604 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 14.08.09, 22:25
                    Akurat przykład z gornikami do mnie nie przemawia.Dostali odprawy-byli w
                    róznym wieku,czestokroc liczyli na to ze sie gdzieś zatrudnią.Co innego
                    fundusz emerytalny-wystarczy obwarowac odpowiednio przepisami.
                    • dede43 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 15.08.09, 07:59
                      Masz racje - obwarować fundusz emerytalny, ale to nie o fundusze
                      indywidualne chodzi, tylko o to by nie przybywało nowych 45-letnich wdów teraz,
                      gdy nie dysponujemy jeszcze swoimi funduszami emerytalnymi, a wszystko leci z
                      jednego worka. Zostajesz wdową w wieku 45 lat, to za 5 lat masz prawo do renty
                      po mężu. A kobieta pracująca by "chapnąć" emeryturę ma jeszcze przed sobą 15 lat
                      pracy. I ten fakt razi, nie coś innego. Na dodatek jest kilka zawodów, gdy już
                      30-letnie wdowy domagają się rent po mężach (a właściwie domagają się tego w ich
                      imieniu związkowcy)
                      Nie wiem jak wyglądają dokładnie sprawy dziedziczenia funduszy emerytalnych, nie
                      interesowałam się tym specjalnie, bo mnie to nie dotyczy. Wiem tylko, że
                      wysokość emerytury ma zależeć od wielkości zgromadzonych środków i przewidywanej
                      średniej długości życia. Teoretycznie więc, jeśli owdowiejesz, gdy mąż ukończy
                      65 lat, a tym masz w tym czasie 50 - jego składkę podzielą na twoje przewidywane
                      30 lat życia, choć, gdyby on ją pobierał, byłby to podział na 9 czy 10 lat.
                      Wydaje mi się, że sprawa dziedziczenia funduszy jest do tej pory sporna i
                      nie do końca uregulowana przepisami.
                      • jagoda491 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 15.08.09, 09:45
                        Dede, masz całkowitą rację.
                        • 52ania Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 16.08.09, 18:34
                          Fundusz emerytalny to wielkie złodziejstwo.Mój mąż ma w tej chwili
                          1000 zł mniej niż wpłacił.Zapisał się do II filaru tylko dlatego,że
                          niby rodzina miała dziedziczyć to co zostanie na jego koncie.
                          • iryska2604 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 18.08.09, 16:44
                            Jakbyś sama lokowała swoje pieniądze to na pewno bys nie straciła
                            -wiadomo,pańskie oko konia tuczy a tak inni tez sie muszą pozywić i tak to
                            własnie jest.A wracając do wdów- ich nie ma znów tak wiele i nikt chyba nie
                            chciałby sie znależć w ich sytuacji .I pokazcie mi jeszcze gdzie 50-letnia
                            wdowa ma znależć pracę? Znajoma przez długi czas prowadziła ksiegowość w małej
                            firmie męza,nie bardzo im w końcu szło,zawiesił działalnosc,wyjechał do
                            Irlandii a tam teraz tez kryzys ale jakosciągnie.Ona zarejestrowała sie jako
                            bezrobotna i czasem dostaje skierowania,Pierwsze pytanie -ile pani ma lat i
                            ....pozamiatane.Dobrze ze nie jest wdową.
                            • dede43 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 19.08.09, 06:54
                              Z tym pańskim okiem, to nie tak do końca się sprawdza. Patrz na fundusze. Nawet
                              fundusze posiadające w swych portfelach prawie wyłącznie obligacje straciły w
                              kryzysie po kilkanaście %. A gdzie jeśli nie w funduszach lokować oszczędności
                              długofalowo? Te na kilkanaście i więcej lat?. I na lokowaniu samemu trzeba się
                              znać. Dawno się skończyły czasy kilku spółek na giełdzie i loteryjności -
                              trafisz na zwyżkę czy nie.
                              • iryska2604 Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 19.08.09, 14:12
                                Masz wiele racji- ale przynajmniej nie potrzebaby było do tego całej armii
                                urzędników-wystarczył by ci jeden doradca finansowy. A wdowom i tak nie załuję
                                -bardziej mnie szlag trafia na beztroskie wydawanie pieniędzy przez ZUS,na
                                tz.szkolenia i coraz okazalsze budynki.I jeszcze raz powtórzę-do przekazywania
                                pieniędzy nie jest potrzebna cała armia urzędników ktorą musimy utrzymać a oni
                                nic nie wytwarzają.Utworzyli państwo w państwie,psiakosc.A kto tu jest dla kogo???
                              • 52ania Re: Nie zgadzam sie z Iryską. 19.08.09, 18:06
                                Dede43,ja napisałam o obowiązkowym II filarze.Jak można tyle stracić na
                                emeryturze.Fundusze powinny zarabiać,a jeżeli nie zarabiają to dlaczego biora
                                sobie jeszcze opłaty?
    • dede43 Re: Zabrać wdowom renty?Ale projekt! 20.08.09, 08:53
      Świata nie zmienimy już dziewczęta. Możemy się tylko wkurzać.
      • 52ania Re: Zabrać wdowom renty?Ale projekt! 20.08.09, 17:35
        Ja właśnie się wkurzyłam kiedy przeanalizowałam wyciąg z konta emerytalnego
        mojego męża.On mógł zostać w ZUS,ale wtedy była taka nagonka i głośno
        tłumaczono,że II filar to korzystniejsze wyjście.Ach,szkoda gadać.Wracając do
        tych młodych wdów,to wg mnie przepis powinni zmienić.Niech dostają, ale niech to
        będzie zróżnicowane.Nie może być tak,że młoda wdowa,która nigdy nie pracowała
        dostaje więcej niż ta co przepracowała 35 lat.
        • dede43 Re: Zabrać wdowom renty?Ale projekt! 21.08.09, 07:50
          Można jeszcze inaczej, choć na to państwa nie stać. "Starszej" wdowie po prostu
          zostawić jej emeryturę i emeryturę po mężu. Może kiedyś do tego dojdzie . Taka
          "delikwentka" będzie miała swoją wypracowaną i te drugą odziedziczoną.
Pełna wersja