polacy w anglii- negatywnie

09.09.09, 17:38
w mojej okolicy pojawilo sie kilka polskich rodzin, wszystkie
dostaly tu socjalne domy po rocznym pobycie w Uk, 1 - oficjalnie
kobieta nie pracuje , ale na boku dobrabia robieniem paznokci,
henny , oczyszczania twarzy itp, 2- siedzi w domu mimo ze 2 dzieci
chodzi do szkoly a , jedno jest w wieku przedszkolnym i ciagle
narzeka jak to ma dosc ego siedzenia w domu , ale na propozycje
pojcia do pracy na pol etatu ma mase argumentow przeciw ( naprawde
nie chca zmniejszenia zasilkow )a maz zmniejszyl ilosc godzin w
pracy to 20 tygodniowo ( tzrba miec czas na wakacje na karaibach ),
3- siedzi w domu bo lubi , bo nie oplaca jej sie isc do pracy , bo
dostaje zasilkow tyle co by zarobila, i te kobiety narzekaja jak w
anglii jest okropnie !!! jakie straszne jedzenie , ludzie, dzieci ,
no doslownie wszystko !!! a dzis na to ze w domach !! ktore dostaly
nic nie bylo zrobione i musza wszystko kupowac!!! ze nawet kuchenki
nie ma , i tzreba sciany malowac!!!! NO LUDZIE !!! nie dosc ze
panstwo ich utrzymuje , to jeszcze narzekaja i to panstwo oszukuja !
opamietajcie sie !!
    • yoskaiga Re: polacy w anglii- negatywnie 09.09.09, 18:19
      A Ty się karmisz narzekaniem na nich i tak w kółko :(
      • liley11 Re: polacy w anglii- negatywnie 09.09.09, 19:43
        Heheheh popieram powyzszy post.
        No to ladn aokolica..tyle domow socjalnych. Rozumiem, ze mieszkasz
        podobnie, skoro sie znacie, tylko Ty pracujesz i nie narzekasz.
      • redona yoskaiga 09.09.09, 19:47
        ha ha ha ale mnie tym postem rozbawilas:)
        dobrze powiedziane, podpinam sie pod ta wypowiedzia:)
    • carmelaxxx Re: polacy w anglii- negatywnie 09.09.09, 19:59
      a co cie obchodzi jak zyja inni? poza tym chyba sie z nimi przyjaznisz skoro
      tyle o nich wiesz...
      • brittany Re: polacy w anglii- negatywnie 09.09.09, 20:04
        Benefity sa dla ludzi .
        Poczekajmy jeszcze troche i dzieki takim nierobom naprawde
        potrzebujacy , znajda sie w klopotliwej sytuacji kiedy zmienia
        zasady przznawania benefitow cudzoziemcom.
        Jest anonimowa linia telefoniczna i mail jesli chcesz doniesc na
        swoich znajomych do urzedu .
    • nsc23 Re: polacy w anglii- negatywnie 09.09.09, 20:03
      Nie za bardzo rozumiem, czemu to, ze dostaly dom socjalny tak Cie oburza -
      trzeba bylo zlozyc podanie, tez bys dostala. Z tym chyba nie ma problemu, daja
      kazdemu jak leci.
    • drosophila.melanogaster Re: polacy w anglii- negatywnie 09.09.09, 20:44
      Jesli wiesz na 100%,ze oszukuja panstwo bo ona dorabia na boku itp to powinnas
      to zglosic do Councilu.Jest nawet anonimowa infolinia.Mi rowniez nie podoba sie
      to,ze wielu ludzi idzie na latwizne wyludzajac benefity i uwazam,ze nie nalezy
      im tego ulatwiac.
      • migotka_bober Re: polacy w anglii- negatywnie 10.09.09, 11:16
        jedni żyją jak ludzie inni jak wodorosty :)

        uwielbiam ta piosenke :P
        • panixx Re: Za co kocham/lubie UK? 10.09.09, 14:26
          - za spokojne zycie i bark zmartwien typu 'czy starczy do pierwszego
          i na buty dla dziecka',
          - za przyjaznych ludzi, uprzejmosc
          - za chinese food
          - za mozliwosc zalatiwenia wielu spraw internetowo/telefonicznie
          - za ladne biblioteki, darmowe spotkania dla mam z dziecmi, darmowe
          muzea i toalety publiczne...

          I pewnie wiele by sie jeszcze dopisalo, ale musze wracac do pracy.
        • panixx Re: polacy w anglii- negatywnie 10.09.09, 14:27
          W Polsce tez sa tacy Polacy - naciagaja na zasilki, lewe renty,
          zwolnienia....wszedzie sa tacy ludzie-pasozyty.
          Ich sumienie, ich wybor, ja sie ciesze, ze sama potrafie zarobic na
          siebie, przyjemnosci, wakacje i mam z tego satysfakcje.
          • not-easy Re: polacy w anglii- negatywnie 10.09.09, 16:09
            Znam kupe ludzi w podobnej sytuacji co gorsza to mlodzi ludzie bez
            dzieci, nieroby doslownie! Sporo znam z college, Tylko szkola na part
            time mieszkanie socjalnie i zasiłki i jeszcze jęczą i zrzędza co za
            brzydka Anglia! Az ryczec sie czasami chce!

            Ja wzioelam sie za dwa kursy w college jeden na full-time, drugi na
            part-time.plus full time szkola. Z rana o 6.00 do szkoly , potem
            zaraz sszybko cos zjesc i lece do pracy i pracuje do 1.00-2.00 w nocy
            zeby byc w stanie oplacic szkole, mieszkanie itp. I tu mi zal,ze taki
            nierob dostanie a ja nawet malenkiej pomocyu chociazby na kasiażki
            nie dostane. Zal mi d.. sciska! O tak!
    • zawszexyz Re: polacy w anglii- negatywnie 10.09.09, 17:31
      chcialam zauwazyc ze nie napisalam tego postu bo zazdroszcze im tych
      domow, ani z zawisci poprostu jestem ZDUMIONA I ZSZOKOWANA , ZE SA
      TACY LUDZIE i myslalam ze kos mnie pocieszy i napisze ze to zadkie
      przypaki. Ja mieszkam w Anglii juz 6 lat a nasi bliscy znajomi po 10
      lat i zadne z nas nie ma domu z councilu ani benefitow, bo wszyscy
      pracujemy. I nie przyjaznie sie z nimi, poprostu spotykamy sie
      codziennie pod szkola bo nasze dzieci ucza sie razem. Kiedy my
      przyjechalismy do Uk to ludzie wymieniali sie informacjami na temat
      gdzie sa wolne miejsca pracy lub , do ktorej agencji warto sie
      zapisac , a teraz ludzie przyjezdzaja i nie zamierzaja nawet szukac
      pracy tylko od razu pytaja o jakie zasilki moga sie starac i gdzie.
      Bardzo to smutne moim zdaniem i nie swiadczy dobrze o polakach :-(
      • nsc23 Re: polacy w anglii- negatywnie 10.09.09, 17:41
        No zobacz, ja mieszkam w UK lat 6, moj W ponad 9. Pracowal w tym czasie
        praktycznie bez przerwy, a dom z councilu mial, bo nie stac go bylo na wynajecie
        prywatne.
        Skad wiesz tak dokladnie co ci ludzie robia? Ciekawa jestem, co bys powiedziala
        o moim W wlasnie gdybys go znala, bo mam wrazenie, ze albo wyciagasz bardzo
        pochopne wnioski, albo niezle wtryniasz nos w cudze zycia.
        • moccabristol Do autorki watku 10.09.09, 18:04
          Przepraszam bardzo ,a to nie jest Twój wpis?

          > mam pytanie, czy po rozstaniu z ojcem moich dzieci wystarczy, ze
          > zglosze ten fakt do IR i oni zaczna naliczac zasilki na podstawie
          > tylko moich dochodow i wysylac na moje konto czy musze od nowa
          > skladac aplikacje ??

          forum.gazeta.pl/forum/w,37418,97568835,97568835,pytanie_o_benefity.html
          czyli jednak pobierasz benefity. Ja już nie wiem o co Ci kobieto chodzi?!
          • zawszexyz Re: Do autorki watku 10.09.09, 22:25
            tak, pobieram benefity ktore sie nazywaja child benefit, ja nie
            krytykuje kazdego kto dostal dom z councilu, ale ludzi dla ktorych
            to jest jedynym celem i ktorzy sie posuwaja do oszustw zeby go tylko
            dostac
            • moccabristol Re: Do autorki watku 11.09.09, 00:05
              zawszexyz napisała:

              > tak, pobieram benefity ktore sie nazywaja child benefit, ja nie
              > krytykuje kazdego kto dostal dom z councilu, ale ludzi dla ktorych
              > to jest jedynym celem i ktorzy sie posuwaja do oszustw zeby go tylko
              > dostac

              Twoje wczesniejsze pytanie brzmi:

              > czy po rozstaniu z ojcem moich dzieci wystarczy, ze
              > zglosze ten fakt do IR i oni zaczna naliczac zasilki na podstawie
              > tylko moich dochodow i wysylac na moje konto czy musze od nowa
              > skladac aplikacje ??

              Od kiedy to child benefit przyznają na podstawie dochodów? Daj spokój nie
              pogrążaj się.
              • zawszexyz Re: Do autorki watku 11.09.09, 10:53
                nie orientuje sie w zasilkach, dlatego zadaje pytania na forum , a z
                tego co kojarze to jakis limit dochodow na CHB tez obowiazuje. poza
                tym czytaj ze zrozumieniem, ja krytykuje w swoim poscie roszczeniowa
                i pasozytnicza postawe a nie wszystkich ludzi, ktorzy biora zasilki
                i dostaja domy
                • szczur.w.sosie Re: Do autorki watku 11.09.09, 11:00
                  To już wiesz, że CHB dostaje każdy, kto ma min. jedno dziecko bez względu na
                  dochody. Kolejne dziecko - większy CHB. Jest to jedna kwota niezależna od
                  zarobków. Od płacy zależy Tax Credit i inne.
                • moccabristol Re: Do autorki watku 11.09.09, 12:49
                  zawszexyz napisała:

                  > nie orientuje sie w zasilkach, dlatego zadaje pytania na forum , a z
                  > tego co kojarze to jakis limit dochodow na CHB tez obowiazuje. poza
                  > tym czytaj ze zrozumieniem, ja krytykuje w swoim poscie roszczeniowa
                  > i pasozytnicza postawe a nie wszystkich ludzi, ktorzy biora zasilki
                  > i dostaja domy

                  Czytać ze zrozumieniem to ja kochana umiem aż zdaje się za dobrze, skoro
                  złapałam Cie na kłamstwie i oszustwie i wywracanie teraz kota ogonem niczego
                  tutaj nie da. Po prostu jesteś taką samą krętaczką i pewnie kombinatorką ja ci
                  których tak łatwo osadzasz w założonym przez siebie wątku i... tyle. Z czego
                  cała Twoja gorycz się bierze? Może z tego ,że prawdopodobnie KTOŚ "wyciągnął"
                  więcej niż Tobie się udało.
                  • zawszexyz Re: Do autorki watku 11.09.09, 13:50
                    moze napisz gdzie zlapalas mnie na klamstwie i oszustwie ?? zanim
                    zaczniesz mnie obrazac. Jakbym chciala byc kretaczka to bym sie
                    podala za samotna matke , i wyludzala zasilki bo nie mam slubu z
                    moim partnerem , tak jak niektorzy to robia. A ty zamiast sie
                    ustosunkowac do postu to przyczepilas sie do mojego teoretycznego
                    watku, ktory jest tu nie na temat. i duzo tu nadinterpretujesz bo
                    zadnej goryczy we mnie nie ma , bo wole sama dojsc do czegos ,
                    przynajmniej satysfakcja wieksza. tak samo niko nie osadzam i w
                    przeciwinstwie do ciebie nie obrazam , nigdzie ich nie nazwalam
                    oszustami czy kretaczami tylko o ich zachowaniu. skoro tak na mnie
                    najechalas to pewnie opisane przeze mnie zachowanie nie sa ci obce
    • sueellen Re: polacy w anglii- negatywnie 10.09.09, 21:37
      A po jakiego grzyba utrzymujesz z nimi kontakt? Ja sie od oszustow trzymam z
      daleka, kazdej narodowosci. Nikt z moich znajomych nie mieszka w mieszkaniu
      socjalnym.
      • mama-123 Re: polacy w anglii- negatywnie 11.09.09, 11:47
        Juz sobie to wyobrazam - wiem, wiem to ironia, ale dzis jestem nie w
        sosie.

        -Czesc jestem Seuellen. Chcesz byc moja znajoma?
        - NO chce.
        - Chcesz?, to fajnie. A mieszkasz w domu socjalnym?
        - Tak.
        - No to szkoda. Jednak nie bede sie z Toba widywac.
    • eutyfrona Re: polacy w anglii- negatywnie 11.09.09, 13:08
      polowanie na czarownice...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja