topola2005
16.09.09, 12:25
moja czterolatka od zawsze miała problemy "pupowe" - zaczerwieniona pupa (tylko przy odbycie i przy wargach sromowych) i tak jest do tej pory - tzn opanowałam sytuację smarując zawsze na noc pupę i "pipulę" maścią Bephanten - ale gdy tylko przez dwa dni pójdzie spac nie posmarowana, to mamy nawrót - mała wtedy skarży się, że ją pupa szczypie :( Ja pilnuję smarowania, ale ostatnio poszłam do pracy i często zdarza się , że to mąż kładzie ją spać, no i wtedy katastrofa ;)
Może macie jakiś pomysł coby mogło pomóc nie tylko doraźnie ale docelowo ? No i przede wszystkim może jakies sugestie co to za cholerstwo ? Robiłam badania moczu - wszystko w porządku, owsików wypatruję od dawna - tez nic (poza tym brak jakichkolwiek innych objawów) - czasem wydaje mi się, jakby to była "odpowiedź" na to co mała zjadła w ciągu dnia - aczkolwiek jej jadłospis jest naprawdę mało alergenny
Poradźcie proszę, doświadczone kobitki bo strasznie mi szkoda tej mojej córci