jusp
22.09.09, 23:54
W temtym tyg bylam u dentysty z 7-letnia corka. Po obejzeniu jamy
ustnej dentystka mowi do mnie. Jak wyglada szczotkowanie zembow.
Mowie ze corka szczotkuje 3 razy dziennie i dodatkowo za rada
dentysty z Polski specjalnym zelem raz w tyg. A ona na to to
widzocznie zle sie odzywia wiec ja na to ze slodyczne je tylko w
weekend. A ona ze nie widzi tego i jak dalej bedziemy tak ja zywiec
i tak jej myc zeby to ich w ogole miec nie bedzie w wieku lat 20.
Myslalam ze spadne ze stolka. Wyszlam i mowie do corki bo ta zaczela
plakac, zeby sie tym nie przejmowala. Niestety ona mi teraz placze
ze nie bedzie miec zebow jak dorosnie. Nie wiem co mam mowic. Jak
powinnam zareagowac na taki komentarz. Dlaczego dentystka
wypowiedziala takie zdanie przy dziecku? Czy nie jest swiadoma jakie
to moze miec konsekwencje? Mysle zeby napisac skarge do NHSu. Tylko
nie wiem czy to robic. czy warto tracic nerwy? Jak ja mam teraz
corke zapewnic ze to bzdura co dentystka powiedziala. Juz sama nie
wiem co myslec.
Prosze o rade.