co sie dzieje z dziecmi w UK?

03.10.09, 23:30
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7107192,13_latek_zostal_ojcem__jest_szczesliwy.html

po przeczytaniu tego artykulu naprawde zaczynam sie zastanawiac co
sie tu dzieje. Miesiac temu bylam w Polsce u ginekologa. Okazalo
sie, ze jest czlonkiem europejskiego stowarzyszenia planowania
rodziny. podobno z roku na rok rosnie liczba nieletnich rodzicow.
Ale nieletni w tym wypadku to sa 13-14 latkowie. Podobno jednak
najgorosze jest to ze w UK najwyzsza poziom urodzen jest wsrod osob
o najnizszym wyksztalceniu. struktura urodzen jest z Uk zupelnie
inna niz w pozostalych krajach europejskich.
W mojej firmie jest 20 kobiet. wszystkie maja ukonczone studia i
tylko 1 z nich ma dziecko.
    • edytataraszkiewicz Re: co sie dzieje z dziecmi w UK? 03.10.09, 23:53
      W mojej firmie jest 20 kobiet. wszystkie maja ukonczone studia i
      tylko 1 z nich ma dziecko.>>>>>

      Prawdopodobnie te z Twojej firmy maja na koncie po kilkanascie
      skrobanek,hihihih.
      • klaton Re: co sie dzieje z dziecmi w UK? 04.10.09, 00:45
        to bardzo niesmaczne, nie uwazasz?
        • jusp Re: co sie dzieje z dziecmi w UK? 04.10.09, 01:09
          nie wiem co to mialo wnosic do dyskusji o tym ze UK ma duzo duzo
          wyzszy poziom ciaz u nieletnich niz wszystkie pozostale kraje Uni.
          • yoskaiga Re: co sie dzieje z dziecmi w UK? 04.10.09, 09:15
            Mnie się wydaje ,że to jest tutaj bardzo poważny problem socjologiczny, jego podłoże jest bardzo skomplikowane. Od relacji w rodzinie, wychowania, więzi emocjonalnych poprzez podejście szkoły i otoczenia w którym dziecko się obraca i dorasta.
            Nie bez znaczenia pozostaje fakt przymusowej edukacji nastolatków jedynie do 16 roku życia, chociaż jak czytam , Rząd zamierza to zmienić.
            Co tu dużo mówić jeśli w tym kraju są takie obostrzenia co do zakupu alkoholu, czy np. śrubokrętu ( ostatnio mój syn mocno już pełnoletni :) pokazywał dokument , który potwierdzał ,ze może ten właśnie śrubokręt kupić), a seks małolatów traktuje się jako rzecz zupełnie naturalną, to niestety efekty jakie są każdy widzi.
            Na potwierdzenie wklejam fragment , z prasy który sobie kiedyś zachowałam, czytając go z przerażeniem:

            CONDOM CARDS dla chłopców
            Rząd brytyjski będzie wydawał 12-letnim chłopcom karty kredytowe na prezerwatywy tzw. condom credit cards, co pozwoli im na otrzymywanie prezerwatyw bezpłatnie. Będą one dostępne w miejscach, gdzie nastolatki zwykle się spotykają, co zaoszczędzi im krepującej wizyty u seksuologa, lekarza rodzinnego, czy w aptece. Ponieważ istnieją obawy, że edukacja seksualna za bardzo skupiała się na młodych dziewczynach, postanowiono tym razem zachęcić chłopców do stosowania antykoncepcji.
            Aby otrzymać kartę, trzeba będzie najpierw wziąć udział w lekcji na temat bezpiecznego seksu. Ci, którzy będą chcieli skorzystać z programu, mogą to zrobić anonimowo.
            Wielka Brytania ma najwyższy wskaźnik niepożądanych ciąż wśród nastoletnich dziewcząt w Europie. Rząd ma nadzieję, że program pozwoli tę sytuację zmienić.

            Mnie się wydaje ,że ta wymieniona edukacja w ogóle na niczym się nie skupia prócz właśnie propagowania seksu wśród 12 letnich dzieci.
            • szczur.w.sosie Re: co sie dzieje z dziecmi w UK? 04.10.09, 09:58
              Zgodzę się z yoskaiga.
              Ale szkoła to jedno, a rodzina to drugie. Bo w tym wypadku to co się wynosi ze
              szkoły, ma ciche przyzwolenie rodziców. Na zasadzie: "szkoła załatwiła gadkę co
              i jak, poradzili jak się zabezpieczyć, i dobrze. Takie rządowe (odgórne
              projekty) jeszcze na dobre w tej dziedzinie wyszły. Jest to jednak ułatwianie
              sexu dzieciakom. Nawet jeśli spełni się wszystkie kryteria "bezpiecznego seksu"
              (choć w to do końca nie wierzę), to pozostanie jeszcze problem psychologiczny.
              Uznajcie mnie za staroświecką, ale uważam, że gdzieś to się zgubiła rola rodzica
              w tej kwestii. Wszystko ma wyjaśnić szkoła, rząd dać pieniądze, a rodzice
              zamykają oczy. Bo przecież to normalne, że 14-latka śpi z chłopakiem... I nie
              wierzę,że oni są gotowi do seksu, ale to otoczenie wywiera na nich presję
              (media, rówieśnicy, a rodzice cicho przyzwalają).
              Choć znam osobę, która mając lat 40 była babcią, miała 3 dzieci dorosłych i
              rozpoczynała studia. Ale to nie był przypadek, że te dzieci się pojawiły, bo ona
              była w stałym związku, i jest do tej pory.
        • edytataraszkiewicz Re: co sie dzieje z dziecmi w UK? 04.10.09, 10:22
          klaton napisała:

          > to bardzo niesmaczne, nie uwazasz?>>>>>
          >>>

          Nie wiem ,czy smaczne ,bo nie probowalam i nie doswiadczylam....

          Sczur w sosie,nie jestes staroswiecka ,ja tez mam 14-ltke w domu i
          doroslego syna.
          O ile syn nie mial burzy hormonow,za to moja cora ma i zdrowy
          rozsadek jak rownierz oczy otwarte musze miec.
          To wina rodzicow,a nie dziecka ,czy otoczenia.

          Cora ma bardzo duzo kolezanek,starszych kolegow,sama wyglada bardzo
          dorodnie(biust D},nikt by nie powiedzial,ze ma 14 lat tylko.

          Nie wloczy sie wieczorami,wychodzi z domu ,lub odwoze ja do
          kolezanek i jesli zostaje na noc,upeniam sie,ze tam bedzie.Tak samo
          robia rodzice kolezanek (angielek)!

          Najwazniejsza jest rozmowa,rozmowa,rozmowa.

          Nie puszczam jej na dyskoteki,choc jej kolezanki chodza.Mam na mysli
          dyskoteki under 18,ja uwazam,ze jeszcze z 2 lata musi poczekac.

          Pomimo wielu zakazow,moze zapraszac po kilka kolezanek na
          noc,organizujemy,dobre jedzenie,wypozyczamy ulubione filmy,bodz one
          sie stroja a ja robie im zdjecia,tak aby poczula,ze matka,nie jest
          stara zgrzybiala kobita:-)
          • murasaki33 Re: co sie dzieje z dziecmi w UK? 04.10.09, 13:04
            Oprocz tego o czym piszecie, 16 latka po skonczonej edukacji, co ma
            ze soba zrobic, jesli nie ma checi/mozliwosci pracowac i nie ma kasy
            na studia? Do tego kiepsko uklada jej sie z rodzicami itp. Zajsc w
            ciaze. Beda z tego jakies benefity, bedzie dom dla samotnej mamy,
            bedzie na tle kolezanek "dojrzalsza" i bardziej "doswiadczona", no
            po prostu same plusy. Czytalam wypowiedzi tutejszych dziewczyn, cos
            w TV ogladalam, to jest nowy styl zycia, moda pewnego rodzaju. Poza
            tym pseudowzorce sa dookola-mama naszej statystycznej nastolatki tez
            zostala mloda mama i teraz w wieku 30-35 lat zostaje babcia a jej
            matka prababcia, choc nie ma jeszcze 50 czy 60tki. No dla mnie
            paranoja.
Pełna wersja