Napad...

23.10.09, 23:26
Centrum miasta,High Street,godz. 17:00...
Z wielkim, hukiem,przed sklep Rolexa podjezdzaja 4 motory,po 2 osoby
na kazdym.Kilku z nich wysiada,wpada do slepu zgarnia lup do toreb i
ruszaja z piskiem opon...
Dzieje to sie w przeciagu kilku minut a tlum gapiow sie bacznie temu
przyglada.
Gruby i duzy ochroniarz Centrum Handlowego zlapal jednego z
bandytow,lecz zamiast go powalic na ziemie,odpuscil i bandyta zdazyl
wsiasc na czekajacy na niego motor.

To wszystko widzial moj M,w drodze do banku w naszym miescie.
Dodam ,ze Nasze High Street nie ma ulic,jest gleboko osadzone w
centrum ,wiec motory wzbudzaly wielkie zdziwienie.
Jakies 3-4 metry naprzeciwko Rolexa jest Costa i stoliki,przy
ktorych siedzialo duzo ludzi.Nikt nie zareagowal,wszyscy stali i
patrzyli jakby krecony byl jakis film sensacyjny.

2 mies. temy tez napadli na ten sklep,tyle,ze zaraz po
otwarciu ,wczesnie rano.


***** 8-my CUD SWIATA *****

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ta/wi/ob5r/UFjaypPbH9ODAJhApA.jpg
    • izabelski Re: Napad... 24.10.09, 00:14
      nikt nie chcialby byc postrzelony przez napastnikow...
      • gosiash Re: Napad... 24.10.09, 01:18
        Nie mówiąc już o tym, że gdyby przypadkiem zrobił krzywdę napastnikowi
        powalając go np. na ziemię to sam mógłby zostać pozwany o
        odszkodowanie.
    • asica74 Re: Napad... 24.10.09, 08:58
      No dobra, ale co niby ci ludzie mieli zrobic? Rzucic sie pod motory?
      Twoj maz tam byl i tez nic nie zrobil, prawda? I dzieki bogu, ze mu
      to nie przyszlo do glowy, bo kto wie, czy zamiast na forum nie
      bylabys teraz w szpitalu, badz jeszcze innym miejscu.
      Przypomniala mi sie notatka z wypadku, gdy chlopiec wpaldl pod lod.
      No i mistrz dziennikarski tak wlasnie napisal: ludzie stali i
      patrzyli, tylko jeden czlowiek polecial po drabine, czy cos takiego.
      No ale gdyby sie wszyscy rzucili, to dopiero bylaby frajda...
      • m0nalisa Re: Napad... 24.10.09, 11:21
        ja tez bym sie nie rzucila do ataku, jedyno co mi natychmiast przyszlo do glowy
        to robienie zdjec telefonem. Choc pewnie sklep mial system a i na ulicy byly
        kamery ale ja CSI za duzo ogladam wiec jeszcze ja bym robila :P
        Ale akcja mrozaca krew w zylach pewnie byla.
      • edytataraszkiewicz Re: Napad... 24.10.09, 13:00
        No dobra, ale co niby ci ludzie mieli zrobic? Rzucic sie pod motory?
        Twoj maz tam byl i tez nic nie zrobil, prawda? I dzieki bogu, ze mu
        to nie przyszlo do glowy, bo kto wie, czy zamiast na forum nie
        bylabys teraz w szpitalu, badz jeszcze innym miejscu. >>>>>


        Rozumiem ludzi (gapiow) bo sama pewnie zrobilabym to samo,badz
        zwialabym ,gdzie pieprz rosnie.
        Zastanawia mnie tylko zlo tego swiata i taka bezradnosc.Jestesmy
        malymi ludkami i nic nie mozemy poradzic jak dzieje sie zlo.
        Tak w bialy dzien,pelen tlumu ludzi, ,,na zywca'' rabuja,tak samo
        moga kogos porwac,zabic i nie mamy na to wplywu.
    • velvet35 Re: Napad... 24.10.09, 12:06

      Edyta, jak zwykle Tobie prztrafiaja sie historie nie z tej ziemi :-).
      Nie rozumiem tylko jakiej reakcji ludzi oczekiwalas. A co zrobil
      Twoj M? Przeciez od rozwiazywania tego typu problemow jest policja a
      nie Edyta Taraszkiewicz i reszta bab.
      Jak zwykle pozrawiam Cie serdecznie i czekam na kolejne posty.
      PS
      Kilka dni temu byl w TV program o mamusiach lansujacych swoje dzieci
      w agencjach modelingowych. od razu pomyslalam o Tobie. Jak tam
      sukcesy synka? Jest juz na jakiejs okladce? Z przyjemnoscia kupie.
      • edytataraszkiewicz Velvet.... 24.10.09, 12:27
        velvet35 napisała:

        >
        > Edyta, jak zwykle Tobie prztrafiaja sie historie nie z tej ziemi :-
        ).
        > Nie rozumiem tylko jakiej reakcji ludzi oczekiwalas. A co zrobil
        > Twoj M? Przeciez od rozwiazywania tego typu problemow jest policja
        a
        > nie Edyta Taraszkiewicz i reszta bab.
        > Jak zwykle pozrawiam Cie serdecznie i czekam na kolejne posty.
        > PS
        > Kilka dni temu byl w TV program o mamusiach lansujacych swoje
        dzieci
        > w agencjach modelingowych. od razu pomyslalam o Tobie. Jak tam
        > sukcesy synka? Jest juz na jakiejs okladce? Z przyjemnoscia kupie.-
        -
        > Moje obrazy:www.LondonArtGalleria.com
        > Mój suwaczek



        Velvet,zaczynam sie niepokoic o stan Twojego zdrowia:-)

        Normalnie obawiam sie ,ze jestes niebezpieczna i bede musiala cos z
        tym zrobic.

        Odpowiadasz TYLKO na moje posty i jak smiem twierdzic, weszysz na
        tym portalu w poszukiwaniu czegos na moj temat.

        Napisze drastycznie i malo kulturalnie ODWAL SIE ode mnie i prsze
        Cie bardzo nie odpowiadaj na moje posty,poniewaz nie mam
        przyjemnosci prowadzic z Toba konwersacji,ktora jak sadze jest dla
        Ciebie forma inspiracji (eskspresja?).Znajdz sobie ja gdzie
        indziej,np. pojdz na spacer do parku.

        Nie odpowiem Ci na zadne nurtujace Cie pytanie na moj temat.
        • velvet35 Re: Velvet.... 24.10.09, 14:27

          Edyta, nie musisz niepokoic sie o stan mojego zdrowia, jestem pewna
          ze masz wieksze problemy na glowie.I to nie ja jestem napastliwa i
          nie uzywam na forum slow w rynsztokowym stylu typu: "ODWAL sie"
          czy "paki"( mam na mysli Pakistanczykow).
          Mam prawo czytac to forum i odpowiadac na te posty na ktore mam
          ochote. Jesli nie masz ochoty i odwagi stawic czola krytyce, po
          prostu nie pisz na forum.
          Wiecej tolerancji i spokoju ducha Ci zycze.
          Pozdrawiam Cie serdecznie.
          • edytataraszkiewicz Re: Velvet.... 24.10.09, 16:50
            Och Slonko,zostaw te swoje SERDECZNOSCI dla kogos ,kogo darzysz
            sympatia:D,jesli takowa osoba istnieje oczywiscie:P

            Znow zaczynasz tak jak na forum Styczen 2008?
            Tam tez mialas problemy i wyzywalas sie na dziewczynach...

            Poza tym taka Edyta Taraszkiewicz i inne BABY (Twoj cytat) jest
            wieceej anonimowa niz Marge Morska i jest wieksze prawdopodobienstwo
            spotkania face to face...

            Kiedys zalozylas watek o Trollach,prawda? Mam nadzieje,ze nie
            pisalas go na podstawie swoich doswiadczen osobistych,poniewaz
            (bardzo przepraszam jesli tak nie jest)domniemam,ze Ty zaslugujesz
            na to miano.

            PS.
            Jesli przeczytalabys watek o moim slowie ,,paki'' to bys
            wyczytala,ze przeprosilam ,wiec po co sie mnie czepiasz?
            Daje glowe,ze przewertowalas wszystkie moje posty w poszukiwaniu
            czegos co mnie skompromituje....

            Jak cos jeszcze to chetnie zadzwonie i sie spotkamy,z mila checia
            Cie poznam i moze jakis obraz kupie?

            Tez Cie serdecznie pozdrawiam i zycze veny tworczej.
            • velvet35 Re: Velvet.... 24.10.09, 18:04

              Dzieki za reklame mojej tworczosci, faktycznie zapraszam do
              kupowania moich obrazow (jak kazdy artysta zreszta).
              Widze ze to Ty wertujesz to co napisalam, a tego akurat bym sie po
              Tobie nie spodziewala. Hhhhhmmmm....
              Swoja droga ciekawe co robilas na styczniowka, bo az nie chce mi sie
              wierzyc, ze bylas tam tylko po to by czytac, co napisalam.
              Pozdrawiam Cie serdecznie, a przy okazji skoro juz tak tesknisz za
              spotkaniem ze mna to zapraszam na moj najblizszy wernisaz w grudniu.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • edytataraszkiewicz Re: Velvet.... 24.10.09, 19:09
                Nie musisz mi dziekowac za reklame,bo przeciez sama to robisz w
                postach,w postaci linka umieszczonego pod nimi...
                Oczywiscie przyznam,ze wertowalam w twoich postach troszeczke;-
                ),chcialam poczytac,czy tylko ja mam z Toba problemy...Okazalo
                sie ,ze nie tylko ja i przyznam poczulam ulge,poniewaz nikt inny nie
                przyczepil sie do mnie tak jak Ty!

                Nie okazuj takiego zdziwienia tym,poniewaz rowniez odgrzebywalas
                stare moje watki w poszukiwaniu przygod:P

                Przyznam,ogladalam Twoje obrazy,nie odzwierciedlaja jednak spokoju i
                sielanki jak w przypadku Chelmonskiego a to, co Ci w duszy gra.

                Nikt jednak nie rozumie artysty,jak artysta wlasnie....

                Pozdrawiam jakze goraco rowniez.
                • glasscraft Re: Velvet.... 24.10.09, 19:17
                  Znowu mnie cos ominelo... czy wczesniejsze posty byly wyciete?
                  • asica74 Re: Velvet.... 24.10.09, 19:21
                    nie, wszytsko jest i nic cie nie ominelo.
                    Sledze z zapartym tchem:P
                    • glasscraft Re: Velvet.... 24.10.09, 19:35
                      Czy w takim razie dobrze rozumiem, ze velvet odpowiedziala na post
                      edyty (imho nienapastliwie) i za to dostala w de... (verbalnie)?
                      • asica74 Re: Velvet.... 24.10.09, 19:47
                        zrozumialam podobnie, ale moze sie nie odzywajmy, bo i my dostaniemy
                        po glowie:D
                        • glasscraft Re: Velvet.... 24.10.09, 19:54
                          :-)
                    • golfstrom Re: Velvet.... 24.10.09, 20:46
                      > Sledze z zapartym tchem:P

                      Zapomnialas dodac "Pozdrawiam Cie serdecznie" ;)
                      • asica74 Re: Velvet.... 24.10.09, 23:59
                        to dodaje:
                        Pozdrawjaju:) (z rosyjskim zaciagieciem:P)
                • velvet35 Re: Velvet.... 24.10.09, 22:48

                  Edyta, po prostu nie wiem co napisac ale mimo wszystko sprobuje.
                  Moje obrazy nie musza Ci sie podobac, ale dziekuje za krytyke,
                  zreszta takiej wlasnie opinii sie po Tobie spodziewalam (hi hi).
                  Ciesze sie, ze z kazdym postem jezyk Ci lagodnieje. Przynajmniej
                  tyle. Niewiele, a jednak milo.
                  Z niecierpliwoscia czekam na kolejne rewelacje z Twojego bujnego
                  zycia. I oczywiscie pozdrawiam nieustajaco.
                  MM
                  PS. I ciesze sie, ze jednak zlamalas sie i mimo wszystko odpisujesz
                  na moje posty chociaz tak sie zapieralas. No coz, wszyscy ulegamy
                  slabosciom.
                  • jaleo Off topic - a propos obrazow... 24.10.09, 23:02
                    Ktore sa Twoje - Marge Morska czy S Ghilbert? Mam nadzieje, ze Marge, mnie sie
                    Marge bardziej podoba. Szczegolnie portrety. I widze, ze nie tylko mnie, bo
                    pare portretow juz sprzedanych :-)

                    Mozesz podziekowac Edytataraszkiewicz, ze Ci reklame zrobila, ja dopiero teraz
                    zwrocilam uwage na Twoja sygnaturke :-) Bardzo ciekawe obrazy i przystepne ceny.
                  • edytataraszkiewicz Re: Velvet.... 24.10.09, 23:11
                    Widzisz velvet jak zle odczytujesz moje posty?
                    Teraz wiem,gdzie tkwi blad i skad takie antagonistyczne nastawienie
                    do mnie.
                    Czy ja napisalam,ze nie podobaja mi sie Twoje obrazy? Nie!
                    A Ty juz musialas napisac,ze spodziewalas sie tego po mnie,ha!

                    Dziekuje,ze tak bardzo interesuje Cie moja osoba,zawsze to jest
                    lepsze nizobojetnosc:P

                    Masz racje wszyscy ulegamy slabosciom,gdyz tylko ludzmi jestesmy a
                    pogladow jak to mowia to krowa nie zmienia:)


                    A teraz zacytuje Twoje slowa,ktore wywolaly we mnie mieszane uczucia
                    w stosunku do Twojej osoby...Oczywiscie bardzo sie
                    zawiodlam,poniewaz myslalam,ze osoba o artystycznej duszy nie
                    powinna w taki sposob pisac(nawet jak prosta ksiegowa ):

                    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<Edyta mowisz, ze z
                    bezstresowej rodzinki? Hmmmmm....
                    Czytajac Twoje posty mam dokladnie odwrotne wrazenie. No wlasnie,
                    jak tam wspollokator, ktory doprowadzal Cie do szalu? Wyprowadzil
                    sie? No i jak Twoje rozdwojenia psychiczne, o ktorych tu kiedys
                    pisalas, ze na nie cierpisz?
                    Pisalas tez, ze Twoj partner stracil prace, wiec chyba troche
                    stresow jednak macie w rodzinie..>>>>>>>>>>>

                    A post dotyczyl mojego synka ,ktory MIAL problemy z jakaniem sie...
                  • edytataraszkiewicz Re: Velvet.... 24.10.09, 23:19
                    velvet35 napisała:

                    >

                    > Z niecierpliwoscia czekam na kolejne rewelacje z Twojego bujnego
                    > zycia.


                    A moglabys jasniej napisac,co masz na mysli?
                    Czyzbym kiedys napisala o Leonardo? Och nie ,nie moze byc....
                    • edytataraszkiewicz Re: Velvet.... 24.10.09, 23:27
                      Boshe,chyba o hemorojdach,tez nie pisalam...;)
                      Bo juz ca drze,ze to tez mi wtykniesz...:)

                      No dobra Edzia juz skoncz(plask,plask po twarzy)
                      Mysle,ze czytacze sie dobrze bawili naszym kosztem,teraz czekam na
                      jakis procent z relkamy(jaka byla,ale zawsze}

                      Oczywiscie zart ,POZDRAWIAM SERDECZNIE.
                  • aniaheasley Obrazy 25.10.09, 09:35
                    Fajne te obrazy. Fajne to moze nie jest inteligentne slowo wobec
                    sztuki, ale tak mi sie nasunelo :)
                    Czy szykujesz moze wystawe tylko swoich obrazow? Myslalas moze o
                    udziale w Open House Arts w weekendy? Chyba wiekszosc londynskich
                    boroughs organizuje takie akcje, my zawsze chodzimy po okolicy
                    odwiedzajac domy lokalnych artystow, w zeszlym roku tak potem za mna
                    jeden obraz chodzil ze w koncu go kupilam.......
                    • velvet35 Re: Obrazy 25.10.09, 09:47

                      Dzieki za slowa uznania o mojej skromnej tworczosci :-). Tak przy
                      okazji watku wyszlo, ale milo sie na sercu robi.
                      Co do wystaw mam juz kilka za soba (mowie o Londynie), Open House
                      rowniez.
                      W grudniu szykuje sie kolejna, zimowa wystawa stowarzyszenia
                      artystow brytyjskich, ktorej jestem czlonkiem takze biznes jakos sie
                      kreci.
                      Aha, zapomnialam dodac ze latem jak na krakowskim rynku stoje z
                      innymi malarzami i sztuke wciskam przechodniom (turystom glownie).
                      jest z tego niezla zabawa ale kontakt z zywym odbiorca jest
                      absolutnie fantastycznym uczuciem.
                      Pozdrawiam
                      Marge Morska
    • drosophila.melanogaster Re: Napad... 25.10.09, 09:37
      Nie dziwie sie,ze ludzie nie zareagowali.Pisalas,ze
      wszystko stalo sie w ciagu kilku minut,wiec pewnie wielu nawet nie zorientowalo sie co sie dzieje.Szczerze mowiac gdybym ja byla swiadkiem takiej sytuacji,to rowniez stalabym jak wryta.Natomiast nigdy nie rozumialam ludzi,ktorzy obojetnie przechodza obok lezacego na ulicy czlowieka.Gapia sie ale nie podejda sprawdzic czy potrzbna jest pomoc.To mnie bardziej przeraza niz napady na sklep.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja