Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko...

13.11.09, 10:31
Witajcie!
Zamierzam wynająć dom. Wczoraj byłam, oglądałam, bardzo mi się spodobał. Jest
tylko jedno "ale": cały ogród wysypany jest małymi kamyczkami! Nie wyobrażam
sobie sytuacji, kiedy moje dziecko zacznie chodzić i będzie się chciało bawić
w tym ogrodzie! Buźka będzie zapewne zmasakrowana...Landlord się raczej nie
zgodzi na jakiekolwiek zmiany w ogrodzie (typu: zgrabić kamyki i posiać trawę
na przykład). Zależy mi na tym domku, więc proszę o radę! Macie jakieś pomysły??
Pozdrawiam
    • szczur.w.sosie Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 13.11.09, 10:55
      Kurcze, też mam tak...
      I nie w sumie ogród był jedynym minusem. Bo nie wyobrażałam sobie
      płacić 600-700 tylko dlatego, że jest fajny ogród, ale reszta
      pozostawia wiele do życzenia. A wyboru u nas nie ma za dużego, więc
      niestety trzeba brać często co jest...
      Spytaj landlorda - może się zgodzi. A jak nie, to dziecko chodzące
      nie powinno mieć problemów z chodzeniem po tych kamykach - a jeśli
      raczkuje, to i tak chyba zimą nie będzie pełazało po ogrodzie?
      Ja tam myślę, że będziemy chodzić na pobliski plac zabaw, na pola, bo
      w sumie wszędzie wokół trawa, plaża, tylko nasz ogród taki
      nieudany...
    • 87martucha Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 13.11.09, 12:39
      Sęk w tym, że zacznie raczkować i pewnie chodzić w okresie wiosenno-letnim:/ A
      wtedy o upadek nie trudno. Też będziemy chodzić na place zabaw, ale rano na
      przykład biorę dziecko na ogród, ja kawka i chciałabym żeby miało jakieś miękkie
      i bezpieczne podłoże. Teraz - w okresie przedświątecznym - na rynku
      nieruchomości zastój, a zależy nam na szybkiej zmianie domu. Tak jak napisałam,
      wszystko jest idealne, tylko ten ogród!!!!!! Dziś muszę dać odpowiedź i nie wiem
      co robić:(
    • karolina_zet Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 13.11.09, 13:24
      mielismy kamyczki w czesci ogrodu i najwiekszym problemem bylo
      branie tych kamyczkow do buzi. Corka upatrzyla sobie ten kamyczkowy
      kacik i tylko tam chciala przebywac - nie sposob bylo ja oderwac od
      tych kamyczkow. Sporo z nich wyciagnelismy z buzi - mam nadzieje ze
      zadnego nie polknela...
      Jak tylko przyszly wiosenne porzadki w ogrodzie wszyskie kamyczki
      usunelismy.
    • beamek8 Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 13.11.09, 14:25
      A mój mały uwielbia kamyczki. My ich w ogrodzie nie mamy, więc zawsze maszeruje
      do sąsiadów i tam je przekłada, podaje mi, oglada, nosi itp itd. Ostatnio z
      takim kamyczkiem w dłoni poszedł na spacer, a gdy wrócił odłożył skąd wziął :)
      Szybko się nauczył, że nic z ogrodu do buzi ma nie brać i nie brał. A nie jest
      zbyt bystry. Prawie dwa lata i ani jednej literki nie zna :)
      Nie sądze, żeby takie kamyki były szczególnie niebezpieczne przy upadku. Napewno
      lepsze są niż beton czy asfalt, który do niedawna królował na placach zabaw, i
      zdrowe dzieci raczej nie padaja na twarz, a na pupę.
      Co do raczkowania to rozłożyłabym jakieś piankowe maty, mojemu małemu za bardzo
      nie pozwalałam raczkowac na trawie, łaził po wielkim kocu.
      • zurekgirl Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 13.11.09, 14:58
        Moje dziecko uwielbia takie male kamyczki, z reguly bierze w raczke
        i odrzuca przed siebie. Jak jest ich duzo, nie bierze do buzi, ale
        jak wynajdzie gdzies jednego na pustym asfalcie, moge byc pewna, ze
        zechce go zjesc. Kamyczki sa moim zdaniem lepsze niz beton. Ja bym
        sie nie zastanawiala i brala dom, ktory mi sie podoba i nie robila z
        kamyczkow problemu, bo jesli nie one, to cos innego bedzie nie tak.
        A na dziecko w ogrodzie i tak trzeba non stop patrzec, bo a to osa
        przyleci, a to trawka sie w buzi znajdzie. Jak wszedzie, trzeba
        uwazac. Co do upadania, to chyba czesciej jest na pupe albo na
        raczki niz na czolo.
    • bibba Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 13.11.09, 20:14
      one specyficznie ostre sa?
      wiesz, ja dziecko bloku chodzilam na dworze od malego po betonie, a
      nie mam blizn na twarzy, wiec mysle, ze i wam uda sie obejsc bez
      wielkich traum.
    • m0nalisa Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 13.11.09, 22:33
      ja mam trawiasty ogrodek, ale wzdluz domu miedzy sciana a chodnikiem jest bardzo
      waski odcinek wysypany kamyczkami.
      Od dwoch tat wiecznie je zbieram i zamiatam. Jak nie starszy to teraz mlodszy a
      wlasciwie juz razem wyciagaja te kamyczki pojedynczo czy garsciami, rozrzucaja.
      Stanowczo odradzam.
      Szukamy teraz domu i zdecydowanie wybiore taki ktory kamykow nie ma.
      Zapytaj wlasciciela czy moze jednak sie zgodzi, wczoraj przy ogladaniu domu ja
      zapytalam o zmiany w ogrodzie i wlasciciel powiedzial ze on sam ogrodu nie
      bedzie urzadzal (caly w kaflach a my chcielibysmy i trawe i kwiaty) ale bedzie
      zadowolony jesli urzadzimy go ladnie i tak jak nam sie podoba.
      Jesli zamierzacie tam pomieszkac to moze warto?
      • erga4 Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 14.11.09, 17:37
        my mamy pół ogrodu w płytkach pomiędzy którymi są kamyczki a druga
        połowa ogrodu to trawa. gdy Mały raczkował to lubił bawić się
        kamyczkami - często też brał je do buzi ale na szczescie szybko
        wypluwał ;) gdy miał około roku bawiło go rzucanie nimi. teraz ma 2
        lata i lubi ładować kamyczki do samochodów, wiaderka itp.

        dla mnie uciążliwe jest wybieranie co jakiś czas tych kamyczków z
        trawy bo niestety niektóre z nich tam trafiają. ale robię to np raz
        w miesiącu więc nie taka znów tragedia.
        • carmelaxxx Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 15.11.09, 00:05
          ja mam kamyczki w ogrodze i czesto znajomi ktorzy nas odwiedzaja z malymi
          dziecmi tez maja takie obawy wchodzac do naszego ogrodu. Potem okazuje sie ze
          dzieci radosnie rzucaja kamykami , czasem jest proba skosztowania kamyczkow ale
          tez nie na dlugo. Jak dziecko wywali sie raz albo dwa na jakims podlozu to potem
          jest zdecydowanie ostroznijsze w tym miejscu.
    • 87martucha Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 15.11.09, 09:26
      Dzięki Dziewczyny za wszystkie odpowiedzi!:)
      Pytałam landlorda i zgodził się, abyśmy na czas naszego mieszkania kamyczki
      usunęli, ale później mamy je przywrócić. W związku z tym mam jeszcze pytanko:
      czy któraś z Was wie gdzie mogę kupić sztuczną trawę (bo w sianie "żywej" nie
      chcę się bawić) lub jakieś gumoleum? Pierwszy raz mam taki problem i jestem
      całkowicie zielona w tym temacie:) Jeszcze raz proszę o pomoc.
      • mrs.t Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 15.11.09, 17:28
        sztuczna trawa jest w b&q, garden centres..

        +forum.gazeta.pl/forum/w,29377,102927102,102927102,Kamyczki_w_ogrodzie_i_kilkumiesieczne_dziecko_.html
      • karolina_zet Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 15.11.09, 23:00
        jakie sianie zywej? sztuczna dla malego dziecka wcale fajna nie
        bedzie. Zamow zywa w rolkach - wcale nie jest bardzo droga. Podzwon,
        popytaj, negocjuj. My dostalimy dobra cene i sami rozlozylismy -
        dostalismy wskazowki od dostawcy - ladnie sie przyjela ale
        potrzebowala duzo wody!
        Zamin sie za jakies zmany zabierzecie zobaczcie co macie pod
        kamykami. My usuwalismy te kamyczki i plyty a pod spodem mielismy
        gruz. Ciezka robota, no i kilka ton ziemi musielismy kupic...
        Chodzenie ma bosaka po trawie nam jednak to wynagradza a i dla corki
        jest fantastyczne!
        • m0nalisa Re: Kamyczki w ogrodzie i kilkumiesięczne dziecko 16.11.09, 10:00
          racja, nie wiem co gorsze kamyki czy sztuczna trawa, zzastanow sie naprawde bo
          ja bardzo doceniam trawnik w ogrodzie , moj maz tez bo uwielbia o niego dbac :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja