znowu samolot i wozek...

14.01.10, 21:16
...a jednak inaczej
Moze ktoras z Was miala taka sytuacje, bo na stronie linii jak
zwykle nie jest to do konca jasne.
Otoz lece za pare dni do Pl sama z niemowlakiem. Mam ciezki do
skladania wozek (trzeba odczepic siedzisko, zlozyc, zalozyc
siedzisko) - ciezko i nieporecznie z polroczniakiem na reku, no bo
na ziemi go nie poloze, ale za to ma duze kola na polski snieg, jest
cieply i przytulny. Mam tez lekkiego mclarena, typowa cienka
parasolka, super do samolotu, ale potem to juz nie bardzo. Pytanie
czy moge wziac obydwa bez oplat? Jeden nadac na bagaz a do samolotu
drugi...
Lece z Wizzair i w sekcji bagaz rejestrowany pisza ze wozek jedzie
za free, a w sekcji bagaz podreczny, ze oprocz bagazu mozna wozek.
Ale czy i jedno i drugie?
Robilyscie tak czy tylko ja kombinuje?
dzieki


    • beamek8 Re: znowu samolot i wozek... 14.01.10, 22:54
      Jedyne sensowne rozwiązanie to nadać duży wózek z bagażem a małego wziąść do
      nosidła albo chusty. Rozumiem, że lecisz sama, skoro piszesz o kładzeniu dziecka
      na ziemię. Starałabym się wiec ograniczyć bagaż do minimum, nawet jeśli ktoś
      będzie czekał na ciebie z półciężarówką, to sama będziesz musiała wszystko z
      taśm pościągać i zawlec do drzwi.
      • beamek8 Re: znowu samolot i wozek... 14.01.10, 23:25
        Ale gdybyś jednak zdecydowałabyś się wziąść oba, to pewnie na lotnisku dopiero
        dowiesz się, czy nie zapłacisz dodatkowo. Ja zawsze jeżdżę z wózkiem i z
        fotelikiem i nigdy nie było problemu.
    • kurpiecka.b Re: znowu samolot i wozek... 15.01.10, 11:37
      z tymi kolami na snieg to uwzaj, bo pewnie wozek szeroki i wtedy oni
      zdejmuja kola, mojej kolezance zupelnie rozwalisli wozek bo nie
      wiedzieli jak zdjac wiec wyrwali jedno ( wozek Jane slalom) i
      zostala bez wozka po przylocie, zmuszona bylo kupic nowy, bo nie
      dalo sie naprawic.
      poza tym to trocher duzo 2 wozki, w wizzair na pewno bedziesz
      musiala za jeden zaplacic.
      A nie lepiej nadac ten duzy kurierem do Pl z 2 tyg prze dwylotem,
      zeby czekal na Ciebie, grosze zaplacisz i bedziesz miec spokoj.
      od razu Ci mowie,ze bedzie to ciezka podroz:/
      • zurekgirl Re: znowu samolot i wozek... 15.01.10, 13:00
        Duzy wozek mozesz nadac jako glowny bagaz, ale radzilabym go dobrze
        ofoliowac albo wsadzic w walizke, tak czy siak potraktuja go zapewne
        jako walizke wlasnie. Maly zabrac ze soba. Ja bym raczej
        zaryzykowala zabranie tylko duzego wozka i poproszenie wspolpasazera
        o potrzymanie dziecka. A moze masz mozliwosc polozenia dziecka na
        chwilke w tym odczepionym siedzisku, gdy bedziesz skladac stelaz.
        Potem tylko wyjmujesz dziecko z siedziska i tyle. Mozesz poprosic o
        dwie naklejki na wozek i nie zakladac juz siedziska na zlozony
        stelaz. Ja tak robilam z quinny. Nie musi mu byc przeciez
        szczegolnie wygodnie przez te pare sekund, chodzi tylko o to, zeby
        nie zamokl. Ja czasem sadzalam niunie na ziemii wlasnie jak
        skladalam wozek, czasem opieralam ja o torbe.
    • duende1 Re: znowu samolot i wozek... 15.01.10, 12:57
      tylko jeden wozek mozesz zabrac za darmo. nie mozesz zabrac mclarena na podroz,
      a na miejscu w PL pozyczyc jakis "kombajn" na snieg...?
      • mamonia78 Re: znowu samolot i wozek... 15.01.10, 19:40
        Dzieki za odpowiedzi. Chetnie wzielabym wlasnie nosidlo czy chuste,
        ale mam problemy z plecami i nie moge go dlugo nosic, tak naprawde
        nie wiadomo nawet jak dlugo, a nuz snieg zacznie padac...
        Postanowilam nadac duzy wozek (zafoliowany) na bagaz i jechac do
        samolotu z malym mimo wszystko. Niestety nie moge go wyslac
        wczesniej, bo wylot mam niespodziewany za kilka dni i tylko na kilka
        dni, wiec raz ze nie zdazy dojsc, a dwa ze intensywnie go uzywam
        tutaj.
        Dam znac jak poszlo, moze komus sie przyda:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja