gabez1
27.01.10, 12:06
Pare dni temu zadzwonilam do apteki internetowej z zamiarem zamowienia 6 sztuk sojowego Mleka ( kwota kwalifikowala sie po "free delivery"). Pan, ktory odebral telefon przeprosil, ze nie ma osoby, ktora zajmuje sie przyjmowaniem zamowien, przeprosil, wzial moj nr i powiedzial, ze nazajutrz odzwoni.
Oczywiscie nie zadzwonil.
Wyslalam maila przypominajacego. Zadzwonil.
Chce zlozyc zamowienie, upewniam sie do ceny, a on mowi mi, ze cena za puszke wynosi 8.46. Na to ja odpowiadam, ze cena na internecie wynosi 7.46. On stwierdzil, ze niemozliwe.
Rozlaczylam sie, sprawdzilam i ... oslupialam-cena wzrosla!
Ponownie skontaktowalam sie z apteka i mowie, ze dlaczego po moim telefonie cena zmienila sie ? Odpowiedziano mi, ze pomylilam sie z cena i sa 2 rodzaje sojowego mleka. Udowodnilam mu, ze sie myla i sami nie znaja swoich produktow. Nastepnie Pan stwierdzil, ze ceny nie zostaly "updated". Na to ja mowie, ze to nie moja wina, chcialam przeciez zlozyc zamowienie w dniu obowiazywanie starej ceny.
Nie da sie. Nie mogo mi sprzedac po starej cenie
Niby smiesczna sytuacja, a jak denerwujaca. Pierwszy raz sie z tym spotkalam:-(