yadrall
28.01.10, 15:16
Wczoraj przylecielismy z malym do UK. W Pl nadalismy wozek przy
wejsciu do samolotu,a odbior byl na tasmie w Londym Luton... Wozek
jest zmasakrowany... Na lotnisku zauwalilismy,ze cos jest nie
tak,ale myslelismy,ze to tylko blaszka jest wygieta. Dopiero domu
sie okazalo,ze przy raczce zaly ten zawias jest polamany,a owa
wygieta blaszka jest polamana. Nie wiem co oni robili z tym
wozkiem,ale musieli niem chyba rzucac,zeby takie szkody narobic-to
solidny,konkretny wozek czolg-z calosc wazy z 11kg (fotelik i
stelaz),wiec ktos musial sie wysilic...
Teraz sie zastanawiam kto odopowiada za bagaz-przewoznik (wizzair)
czy lotnisko Luton? Do kogo pisac z pretensjami? Na miejscu nic nie
zglaszalismy,bo byl to srodek nocy (samolot mial ponad 3h
opoznienia),a usterka wydawala sie naprawde niewielka... Chce to
sprobowac gdzies zglosic,bo wozek w zasadzie nowy,a juz sie nie
nadaje do uzytku,poza tym co za kazdym lotem do Pl mam kupowac nowy
wozek,bo jakis baran musi sobie porzucac?