Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do Polski

02.02.10, 10:35
No więc temat po raz kolejny.
Będziemy jechać, mała będzie miała ok 5 miesięcy wtedy, no jakieś
4,5.

Jako że piersiowa zabieram pieluchy, chusteczki, jakieś ubranie na
zmianę, coś do wytarcia papy, jakieś wiszące zabawki. Coś jeszcze?
Karmiłyscie w aucie czy poza autem?
Gdzie łatwiej przewijać, na przewijakach w toaletach czy w aucie?

Jak w ogóle dzieci znoszą podróze? Moja jest mała wiercipiętą, nudzi
jej sie za długo w tym samym miejscu.
Jak często postoje?

Domyślam się że na prom to najlepiej w chuście?
    • 18_lipcowa1 lepiej jechać na noc, czy w dzień? 02.02.10, 10:37
      • elachobham Re: lepiej jechać na noc, czy w dzień? 02.02.10, 11:33
        lepiej wziac eurotunel bo szybciej i bez ceregieli. 35 min i jestes po
        drugiej stronie. jak masz tesco clubcard to vouchery mozesz zamienic
        na przejazd eurotunelem. placac gotowka to okolo powiedzmy w okolicach
        70f. w tesco voucherach potrzebujesz ledwo 15-20f.
        • aniaimax Re: lepiej jechać na noc, czy w dzień? 02.02.10, 11:42
          latwiej przebierac na pezwijakach, czasami trzeba miec 0,5E, bo niektore pomieszczenia do przewijania maja w toaletach. Choc raz nam sie zdarzylo, ze musialam Malego przebierac w samochodzie - na wlasnych kolanach.
          My zwykle wyjezdzamy okolo 3-4 nad ranem. Jezdzenie na noc sie nie sprawdzilo u nas, bo jednak organizm okolo 2-3 domaga sie snu.
          w samochodzie mielismy pelno zabawek, maly wiekszosc trasy przespal. mimo, ze nie znosi fotelika, to o dziwo przetrwal 34 godziny bez wiekszych problemow.
          i tez w strone do Polski polecam tunel.
          • aniaimax Re: lepiej jechać na noc, czy w dzień? 02.02.10, 11:48
            aha postoje robilismy wtedy kiedy mlody sie tego domagal, czyli jesli spal np. 4-5 godzin, a potem godzine spokojnie siedzial, to ciagnelismy do momentu, kiedy dal znac, ze ma dosyc siedzenia i wtedy robilismy dluzszy postoj.
    • lianis Re: Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do P 02.02.10, 11:57
      my z dzieckiem dopiero latem bedziemy po raz pierwszy jechac wiec nie wiem jak to bedzie wygladalo w praktyce, jedyne co moge doradzic z wlasnych podrozy to wyjezdzamy z domu ok4 nad ranem do dover mamy 3,5godz, korzystamy z sea france gdzie przy okazji rezerwacji promu wykupujemy sniadanie (europejskie lub brytyjskie, naprawde warte polecenia) w restauracji, przez co czas na promie mija szybko i choc prom jest wolniejszy niz eurotunel to nie zamierzamy jezdzac z dzieckiem tego zmieniac, bo na sniadanie i tak trzebaby sie gdzies zatrzymac, kosci rozprostowac, malucha przebrac, nakarmic, nie jestem pewna czy na promie nie wolalabym wyciagnac wozka, zeby i dziec mogl sie odrobine rozprostowac po kilku godz w foteliku, ale moze chusta by wystarczyla. My po zjezdzie z promu jechalismy zawsze ciagiem az do Niemiec gdzie robilismy postoj na obiad i wtedy znowu ciagiem do Polski, ale z dzieckiem przerw na pewno bedzie znacznie wiecej, a jak i co to obawiam sie dopiero wyjdzie w trakcie wycieczki.
      • kaska099 Re: Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do P 02.02.10, 12:42
        my jechalismy jak miala 2,5 mies.-koniec lata.Postoje co ok.3 godz. na
        karmienie-butelka,przebieranie tylko w aucie (podlozony mialam rozek).Prom
        mielismy o 2 nad ranem ,kiedy czekalismy obudzila sie ale pozniej dalej spala do
        rana.podroz trwala ponad 33 h i nieco meczaca-upaly.
    • kingaolsz Re: Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do P 02.02.10, 12:23
      Bralam to co dziecku na codzien potrzebne ( piers, zabawki, pieluchy, ew. picie)
      . Przewijalam w samochodzie, zawsze wolalam ta opcje.

      Co do rozkladu jazdy - najwazniejsi sa kierowcy, wiec pory i przestoje sa
      podyktowanie nami, jesli dziecko dodatkowo podtrzebuje postoju to go tez robimy.
      Osobiscie nie widze sensu planowania wszystkiego pod dzieci, ale moze dlatego,
      ze wychodzilam z zalozenia, ze dojechac musimy i nie ma sie co cackac ( a dzieci
      moze wyczuwaly i zawsze swietnie sie zachowywaly).

      Dodam, ze na codzien przy dluzszych podrozach bylo marudzenie, ale na naprawde
      dlugich trasach jakims cudem dzieci stawaly na wysokosci zadania.
      • kingaolsz Re: Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do P 02.02.10, 12:26
        Aha, tez wykupujemy Eurotunnel za kupony z Tesco - czas zaoszczedzony w ten
        sposob jest dla nas bardzo istotny, jadamy na postojach badz w czasie jazdy.
        Szkoda by mi bylo spedzic godzine na jedzeniu, z reszta my akurat wolimy jezdzic
        na lekko, bo po pelnym posilku czlowieka leniwosc i sennos dopada ;)
        • kamila_21 Re: Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do P 02.02.10, 16:15
          W czerwcu pierwszy raz jade do PL samochodem, M bedzie mial 3.5 roku i powiem
          szczerze ze nie wyobrazam sobie jechac z dzieckiem mlodszym niz 2 lata. Moj na
          pewno by tego nie wytrzymal, musielibysmy stawac co chwile bo jest zbyt ruchliwy
          zeby usiedziec w foteliku kilka /kilkanascie godzin. Teraz juz bedzie inaczej bo
          jest duzy i kumaty.
          Mysle ze w nocy lepiej niz w dzien, jesli oboje macie prawo jadzy to
          tymbardziej. No i tunelem wygodniej bo nie musisz dzieciaka budzic i wyciagac z
          auta jak wsiadasz na prom. I tylko 35 minut a nie 2 godziny.
          • kinmalek Re: Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do P 02.02.10, 22:13
            My jechaliśmy z małą jak miała właśnie 4.5 mies.Wyjechaliśmy z domu tak żeby być
            o 20 już za tunelem,nakarmiłam (wtedy piersią w samochodzie)no i w dalszą
            drogę.Mała zaraz poszła spać bo była to właśnie jej godzina zasypiania.Postoje
            robilismy tylko na tankowanie w tym czasie karmienie,przewijanie(tylko w
            samochodzie,publicznych toalet się brzydzę,zwłaszcza takich
            przydrożno-dzikich,:)) Nad ranem sie przebudziła tak na dobre,wtedy trochę
            zabawiania i znowu ją zmogło spanie,i tak już dojechaliśmy do celu.Z tak małym
            dzieckiem jedzie się dobrze,samochód kołysze,szumi więc dzieć sporo śpi.W
            czerwcu jedziemy z 2.5 latką i moin zdaniem to jest najgorszy wiek,bo ciężko
            wytłumaczyć że musi siedzieć i czekać,wszystko ma być już,no i nie śpi juz tyle
            co niemowlak.
            • migotka_bober Re: Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do P 02.02.10, 22:26
              jechalam z synem do Pl na Chrzciny autem,
              jedzenie jest najwazniejsze, ze 2 zabawki go wtedy zajmowaly, czesto
              przewijac bo jak siedzi w foteliku to sie moze odpazyc, jak postoj
              to wyprostowanie nozek,dac im troche pofikac i poruszac sie,
              przewietrzenie jak najbardziej , nie przebieralam czesto w toaletach
              bo sie brzydze,tylko na tylnej kanapie auta, raz tylko w toalecie
              jak byla wypasiona kabina do przebierania, w Pl to rzadkosc :)

              teraz ma 2 lata to sie bardziej dygam go zabrac autem :D Bog wie co
              wymysli :))))
              • szczur.w.sosie Re: Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do P 03.02.10, 14:04
                Karmię i przewijam w samochodzie.
    • czarna_kota Re: Po raz kolejny -podróż z dzieckiem autem do P 03.02.10, 15:46
      Bylismy z malym autem w Polsce juz dwa razy. I my mamy jeszcze
      dluzsza trase i dwa promy- jeden z Irl Pln. Celowo wybralismy promy
      zeby odpoczac od auta, rozprostowac kosci...
      Pierwszy raz jechalismy jak Maks mila 9 m-cy, drugi raz 14 m-cy.
      Lepiej bylo za pierwszym razem bo wiecej spal podczas drogi.
      Karmienie, przewijanie najczesciej w aucie. Postoje jak maly byl
      znudzony. Jak dlugo spal tak dlugo jechalismy. Podroz trwala
      36godzin ale dalismy rade i nie bylo zle:)
Pełna wersja