znowu TV - "Leaving home at 8" Channel 4

11.02.10, 20:29
Skoro wątek o "One born every minute" tak ładnie się rozwinął :-) dziś polecam o 20.00 reportaż o 8-latkach wysyłanych do internatów.

W którym niedawnym wątku tutaj padły słowa o boarding school i wywołały różne reakcje - ten program ma być właśnie o czterech dziewczynkach i ich rodzinach.

A żeby z tymi swoim telewizyjnymi wątkami nie wyskoczyć tak całkiem ni z gruszki ni z pietruszki - to tak trochę w nawiązaniu do dyskusji kto jaką telewizję ogląda i w której co jest wartościowego...
Ja na przykład lubię te społeczne dokumenty z kanału 4, chyba nawet bardziej niż naukowe z BBC.
    • jaleo Re: znowu TV - "Leaving home at 8" Channel 4 11.02.10, 20:45
      galadriella napisała:

      >
      > Ja na przykład lubię te społeczne dokumenty z kanału 4, chyba
      nawet bardziej ni
      > ż naukowe z BBC.

      "Spolecznym dokumentem" mozna nazwac nadawany niedawno w BBC program
      o strajkach gornikow z okazji 25-lecia strajkow, natomiast tych
      wszystkich "reality TV" programow typu omawiany ponizej "One Born
      Every Minute" i temu podobne ja bym raczej "spolecznym dokumentem"
      nie nazwala. Glownie dlatego, ze sa pokazywane jednostki,
      dobierane tak, aby zgadzalo sie z glowna idea autora programu (i
      bylo wystarczajaco sensacyjne/kontrowersyjne, zeby masy ogladly).

      Teoretyzuje, bo ani tego programu o szpitalach, ani tego o
      internatach nie widzialam, ale takich programow jest w TV
      nawalnica.
      • galadriella Re: znowu TV - "Leaving home at 8" Channel 4 11.02.10, 21:12
        Słowa "społeczne" użyłam, aby je odróżnić od typowo "naukowych" z BBC.
        Może źle użyłam za to słowa dokumenty - niech będzie, że chodziło mi bardziej o
        reportaże.

        Rozumiem, że dla ciebie pokazywane jedynie wybiórczo materiału kręconego przez
        tygodnie przez kilkadziesiąt kamer (tak zdaje się robili to z oddziału
        położniczego) wyklucza jego wiarygodność?
        Podanego przez Ciebie przykładu nie widziałam, więc - w odróżnieniu - się nie
        wypowiadam, natomiast jedyne co by mi wobec tego spełniło tak wyśrubowane
        oczekiwania to obraz CCTV puszczany bez żadnych skrótów i żadnej obróbki.
        Pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu - lubię te reportaże, dowiaduję się z
        nich czegoś (czasem nawet czegoś zgodnego z główną ideą twórców, rzeczywiście
        okropne...) o społeczeństwie, w którym żyję.

        I - choć doprawdy trudno mi dyskutować z osobą, która nie oglądała przedmiotu
        dyskusji - najbardziej sensacyjne/kontrowersyjne z wczorajszego programu okazała
        się obecność syna przy porodzie. Z trudem przyjmuję, że uważasz to za
        niedopuszczalne (?), dla mnie było na tyle interesujące, że - ja, masa - z
        ciekawością obejrzałam.

        A te dzisiejsze 8-latki to o 9.00, pomyliłam się wcześniej.
        • jaleo Re: znowu TV - "Leaving home at 8" Channel 4 11.02.10, 22:47
          Niejasno sie wyrazilam, chodzilo mi o to, ze te wszystkie programy w
          stylu "mucha na scianie" nie maja wg mnie zadnej wartosci poza
          zaspokajaniem ciekawosci widzow (potrzeba podgladactwa) - czyli nie
          sa dokumentem spolecznym, choc taki udaja.
          • galadriella Re: znowu TV - "Leaving home at 8" Channel 4 11.02.10, 23:49
            I to wszystko jest dla Ciebie oczywiste po samych tytułach programów, lol...

            A nawiązując do tematu wątku - rzeczywiście byłam ciekawa co myślą matki wysyłające ośmiolatki do internatu i jak te ośmiolatki się tam odnajdują - nie mam wśród znajomych nikogo korzystającego z boarding school.
            I ten program - o zgrozo - moją podglądacką ciekawość w pewnej mierze zaspokoił. Ale z drugiej strony materiał był wybierany i montowany, więc musiała się pchać z siłą wodospadu ta nachalna myśl przewodnia autora, tylko ja, ciemna masa, nie zdołałam zauważyć jaka właściwie...
            No po prostu w oczy bije - ani chybi musiał udawać dokument społeczny, choć nim nie być.
    • bibba Re: znowu TV - "Leaving home at 8" Channel 4 11.02.10, 22:22
      wlasnie padlo to zdanie ktore dla mnie jest nie do przyjecia :
      (parents) handing over the responsibility to us (the school)

      nie miesci mi sie to w glowie, pomimo tego, ze rozumiem pobudki
      rodzin prezentowanych!....
      • violus73 Re: znowu TV - "Leaving home at 8" Channel 4 12.02.10, 00:09
        A jakie te pobudki, bo ja chyba tego nie widzialam, zaczelam ogladac 9:15. Dla
        mnie niestety sprawa nie do pomyslenia, nie wyobrazam sobie wyslania ktoregos z
        moich dzieci w wieku 8 lat do boarding school, chocby nie wiem jak dobrej.
        Powalila mnie decyzja chlopca (10 latka podajze), ktory woli na weekendy
        zostawic w boarding school niz jechac do domu, widywac rodzicow raz na 2-3
        tygodnie. Czulabym sie okropnie:(
        • galadriella Re: znowu TV - "Leaving home at 8" Channel 4 12.02.10, 11:28
          violus73 napisała:
          > A jakie te pobudki, bo ja chyba tego nie widzialam

          Wszystkie cztery rodziny były wojskowe, a co najmniej w przypadku dwóch z nich
          jednym z powodów wysłania dzieci do internatu były ciągłe przenosiny rodzin
          zgodnie z wojskowymi przydziałami. I ta szkoła miała zapewnić dzieciom
          stabilność. No i oczywiście najlepsze nauczanie "money can buy" - to jedna z
          najlepszych prywatnych szkół.

          Też to dla mnie niepojęte, ale w końcu kwiat tego społeczeństwa to ludzie
          wychowani od małego w znakomitych skądinąd boarding schools.
          Z tego programu wiem, że wbrew pozorom łatwo im nie jest - ani podjąć taką
          decyzję ani przy niej wytrwać.
          • zurekgirl Re: znowu TV - "Leaving home at 8" Channel 4 12.02.10, 12:27
            Po obejrzeniu programu jednym okiem wiem juz, ze serce by mi peklo,
            gdybym miala zostawic dziecko w szkole na tydzien lub dluzej...weekend
            i znow tydzien osobno...nie watpie, ze to wspaniale szkoly z
            tradycjami,ze po pewnym czasie dzieci sie przyzwyczajaja i otrzymuja
            najlepsze mozliwe wyksztalcenie. Jednak boarding schools kojarza mi sie
            z rodzinami, w ktorych do rodzicow zwraca sie "matko i ojcze". Nie dla
            mnie. Nie w wieku 8 lat.
    • gypsi w temacie polecam 12.02.10, 12:30
      www.leninimports.com/jacqueline_bisset_september.html
      movies.msn.com/movies/movie-synopsis/september.2/
      Jednym z watkow jest dziecko wyjezdzajace do internatu i podejscie do tematu
      ojca Szkota (York) i matki Amerykanki (Hemingway).
      Film poza tym caly rewelacyjny:)
      • brittany Re: w temacie polecam 12.02.10, 13:39
        a ja mam takie dziecko w domu ...
        moj malz wraz z rodzenstwem spedzili w boarding school 10 lat ( 8-18)
        widze zalety i widze wady .
        odpowiedzialnosc za wlasna osobe + niesamowita niezaleznosc - to na
        plus
        natomiast kontakty pomiedzy czlonkami rodziny uwazam za conajmniej
        zimne - to na minus

        dziecka wlasnego malz nie wyslalby do boarding school , natomiast ma
        jedna odpowiedz na potwory bedace bratankami - wyslac je do boarding
        school.
        • jaleo Re: w temacie polecam 12.02.10, 14:44
          Sa takie sytuacje, kiedy internat wydaje sie rodzicom najlepsza
          opcja - nie mnie oceniac wybory innych.

          Ale sama bym na to sie nie zdecydowala. Moja corka konczy osiem lat
          w kwietniu, i wiem, ze mi by predziej serce peklo, niz bym ja miala
          oddac do internatu. Mimo, ze akurat moja corka jest z gatunku dosc
          silnych emocjonalnie. A co dopiero jak dziecko jest bardzo
          wrazliwe, bez wiary w siebie i malo niezalezne. Osiem lat to jednak
          jeszcze Bardzo Male Dziecko.

          Ale z drugiej strony sa takie okolilcznosci, jak np. praca rodzicow
          za granica, czeste przeprowadzki, problemy w domu itp, ktore moga
          sklonic rodzicow do takiej decyzji. Jakosc edukacji - chyba nie
          jest decydujaca, bo jest mnostwo doskonalych szkol przywatnych,
          gdzie mozna chodzic jako "dojezdzajacy" uczen.

          Ja tez mam w rodzinie taki internatowy przypadek - tez od 8 roku
          zycia, bo rodzice mieszkali za granica - nie powiedzialabym, ze go
          internat wypaczyl emocjonalnie, ale nie wspomina tych czasow
          najlepiej.

          Co do "kwiatu tutejszego spoleczenstwa" jakoby wyrosnietego w
          internatach od 8 roku zycia, to tez zalezy, co sie przez "kwiat"
          rozumie - dla mnie Ci ludzie sa czesto chodzaca antyreklama
          wysylania maluchow do internatu - vide Ksiaze Karol :-)
          • galadriella Re: w temacie polecam 12.02.10, 15:19
            No nareszcie pojęłam, czemu nie należy kręcić/pokazywać/oglądać/nazywać dokumentem społecznym reportażu o boarding schools: albowiem ponieważ jaleo nie lubi księcia Karola...
            • jaleo Re: w temacie polecam 12.02.10, 15:27
              galadriella napisała:

              > albowiem ponieważ jaleo nie lubi k
              > sięcia Karola...

              A kto powiedzial, ze ja go nie lubie? Wrecz powiedzialabym, ze z
              calej rodziny krolewskiej jego lubie najbardziej.
              • galadriella Re: w temacie polecam 12.02.10, 15:59
                No to wychodzi na to, że nie należy kręcić/pokazywać/oglądać/nazywać dokumentem społecznym reportażu o boarding schools, albowiem ponieważ jaleo lubi księcia Karola.
                Nie wiem jak inni, ale ja odpadam. To jakiś inny matrix jest, z logiką dla mnie kompletnie niedostępną.
                • jaleo Re: w temacie polecam 12.02.10, 17:26
                  galadriella napisała:

                  > No to wychodzi na to, że nie należy
                  kręcić/pokazywać/oglądać/nazywać dokumentem
                  > społecznym reportażu o boarding schools, albowiem ponieważ jaleo
                  lubi księcia
                  > Karola.
                  > Nie wiem jak inni, ale ja odpadam. To jakiś inny matrix jest, z
                  logiką dla mnie
                  > kompletnie niedostępną.

                  Czy ja gdzies napisalam, ze "nie nalezy krecic czy ogladac"
                  czegokolwiek?

                  Napisalam, ze ja nie ogladam, bo takich programow nie lubie. I ze
                  wg mnie one nie sa spolecznym dokumentem. Staralam sie tez
                  uzasadnic, dlaczego tego typu programow nie lubie, ale byc moze nie
                  zrobilam tego jasno.

                  A ze Tobie i wielu innym sie podobaja takie programy, to sobie
                  ogladajcie na zdrowie.

                  Co do ksiecia Karola, i jego zwiazku z programami telewizyjnymi, to
                  rzeczywiscie logika wyszla bardzo prokretna ;-) ale tak chyba bedzie
                  w wiekszosci przypadkow, kiedy sie zlepi pierwsze zdanie w watku i
                  polaczy z ostatnim zdaniem (kilka postow nizej), i ustawi w
                  zaleznosci: "Dlatego" XXX "poniewaz" YYY ;-) Swoja droga, nawet
                  bylaby dobra zabawa, tak na zasadzie wierszy dadaistow.
Pełna wersja