Ubezpieczenie na zycie

16.02.10, 21:06
Do tej pory mnie ten temat nie interesowal za bardzo,ale teraz mamy
dzidziusia i stwierdzilam,ze pora pomyslec o zapewnieniu ew.
zabezpieczeniu dla dziecka.
Przejrzalam oferty i w zasadzie wybor nie jest bardzo
skaplikowany,ale zastanawiaja mnie dwie sprawy:
-czy w UK ubezpieczenia na zycie maja jakas taka opcje,ze po jakims
czasie oplacania skladek mozna wybrac czesc/calosc pieniedzy? Nie
wiem jak to wyjasnic,ale wiem,ze takie ubezpieczenie mieli moji
rodzice w PL i w chwili gdy zrezygnowali z oplacania skladek dostali
zwrot czesci kasy.
-jak to wglada z wylata ew. ubezpieczenia? Znaczy np. mamy
ubezpieczenie na zycie (ja i maz) i niestety giniemy w wypadku.
Zostaje tylko nas synek-maloletni. I co dalej? Kto dysponuje w takim
wypadku jego pieniedzmi,ktore dostanie z ubezpiecznia? Mozna jakos
zaznaczyc w polisie,kto ma miec piecze nad tymi pieniedzmi?
No i na koniec-przy wyborze polisy trzeba zadeklarowac czas na jaki
chce sie podpisac umowe. Tyle,ze sa to dlugie lata-nie wiem co bede
robic za 20 lat i czy bede w stanie placic polise (choc przy samych
ubezpieczeniach na zycie to sa male kwoty,ale jednak). I co wtedy?
    • liley11 Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 21:31
      Macie mortgage? Jesli tak, to i ubezpieczenie na zycie tez musicie
      miec.

      Trzeba zrobic "will" w ktorym wyznaczacie prawnego opiekuna dziecka
      w razie, gdy oboje giniecie i ten opiekun "doplinowywuje" wszystkich
      prawnych formalnosci, aby Wasze nieruchomosci i ruchomosci przeszly
      na dziecko (ci)

      Ubezpieczyciela nie polece.. my mamy w Bupa - czy to dobre czy nie?
      nie wiem. mamy tylko od smierci i "critical illness" - to
      ubezpieczenie na zycie jest zabezpieczeniem mortgage.

      Uwazam, ze najlepsze zabezpieczenie finansowe dzieci, to przepisanie
      na nich nieruchomosci i nie w testamencie, tylko ustanowienie ich
      wlascicielami - tylko jak to sie robi i od jakiego wieku moga byc
      wlascicielami - tego nie wiem? Poza tym, co jesli zechccemy taka
      nieruchomosc sprzedac? Czy mozna w imieniu dziecka?
      • yadrall Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 21:35
        Mamy mortgage,ale nie mamy ubezpieczenia-nie bylo takiego wymogu,a
        nam to nie bylo potrzebne. Do teraz :)
        Dziecku nie mam co przepisac,wiec raczej musze sie postarac o
        ubezpieczenie.
        • glasscraft Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 21:43
          I zrobcie testamenty.
      • glasscraft Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 21:39
        liley11 napisała:

        > Macie mortgage? Jesli tak, to i ubezpieczenie na zycie tez musicie
        > miec.

        Wybacz, ale to akurat bzdura. Banki nie wymagaja juz uzbezpieczenia
        na zycie przy rozpatrywaniu hipotek.
        • jaleo Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 21:43
          glasscraft napisała:

          > liley11 napisała:
          >
          > > Macie mortgage? Jesli tak, to i ubezpieczenie na zycie tez musicie
          > > miec.
          >
          > Wybacz, ale to akurat bzdura. Banki nie wymagaja juz uzbezpieczenia
          > na zycie przy rozpatrywaniu hipotek.

          Nie musza, ale jest to bardzo dobry pomysl, bo jesli nie daj boze sie rodzicom
          cos stanie, a dom jest obiciazony hipoteka, to co - dzieci na bruk??
          • glasscraft Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 22:08
            Pomysl bardzo oczywiscie ze bardzo dobry - moja uwaga dotczyla tego,
            ze banki nie wymagaja teraz obowiazkowego ubezpieczenia na zycie.
        • liley11 Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 22:21
          To zalezy kto kiedy bral mortgage, prawda?

          glasscraft napisała:

          > liley11 napisała:
          >
          > > Macie mortgage? Jesli tak, to i ubezpieczenie na zycie tez
          musicie
          > > miec.
          >
          > Wybacz, ale to akurat bzdura. Banki nie wymagaja juz
          uzbezpieczenia
          > na zycie przy rozpatrywaniu hipotek.
          • glasscraft Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 22:31
            Liley, a co ma piernik do wiatraka? Skoro autorka pyta o kupno
            ubezpieczenia na zycie TERAZ to nie ma znaczenia, czy pozyczke na
            kupno domu wziela w zeszlym roku, czy 10 lat temu, bo bez wzgledu na
            to, kiedy ja brala nie ma ubezpieczenia na zycie :-)

            Fakt posiadania hipoteki nie jest jednoznaczny z obowiazkiem
            posiadania ubezpieczenia na zycie.
      • jaleo Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 21:41
        liley11 napisała:

        >
        >
        > Uwazam, ze najlepsze zabezpieczenie finansowe dzieci, to przepisanie
        > na nich nieruchomosci i nie w testamencie, tylko ustanowienie ich
        > wlascicielami - tylko jak to sie robi i od jakiego wieku moga byc
        > wlascicielami - tego nie wiem? Poza tym, co jesli zechccemy taka
        > nieruchomosc sprzedac? Czy mozna w imieniu dziecka?

        Niestety to nie jest takie latwe, bo gdyby bylo, to wszyscy by przepisywali dom
        na dzieci, zeby uniknac podatku spadkowego. Jesli oddasz dziecku (lub
        komukolwiek innemu) dom, i dalej w tym domu mieszkasz, to musisz tej osobie
        placic czynsz wysokosci czynszu wolnorynkowego za tego typu dom. I to wcale nie
        "placic na papierze", tylko musisz byc w stanie udowodnic miesieczne oplaty,
        wplywajace na konto wlasciciela domu. Jesli oddasz dom dziecku, to do
        pelnoletnosci dom jest w "trust" (po polsku to sie chyba nazywa powiernictwo?)
        do ktorego to trustu musisz co miesiac wplacac czynsz. Jesli tych wymogow nie
        spelnisz, to podpadasz pod "uchylanie sie od podatkow" czyli tax evasion.

        Nie wspominajac o tym, ze nie mozesz przekazac osobie trzeciej (nawet w
        rodzinie) domu, ktory jest obiciazony mortgage, bo w takim wypadku papiery
        wlasnosci domu masz nie Ty, tylko bank udzielajacy pozyczki, i nie mozesz oddac
        komus innemu domu, a sama zachowac na niego mortgage.
        • liley11 Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 22:24
          Hmm czyli to nie takie proste.

          nieruchomosci obciazonej "mortgage" oczywiscie nie mozna przekazac i
          chyba w tym wypadku najlepiej sprawdza sie to ubezpieczenie na zycie?

          Ciekawe jak to jest z nieruchomosciami w PL, bo o tych myslalam -
          juz posiadanych na wlasnosc.
          • padynt Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 22:35
            liley11 napisała:

            > Hmm czyli to nie takie proste.
            >
            > nieruchomosci obciazonej "mortgage" oczywiscie nie mozna przekazac i
            > chyba w tym wypadku najlepiej sprawdza sie to ubezpieczenie na zycie?
            >
            > Ciekawe jak to jest z nieruchomosciami w PL, bo o tych myslalam -
            > juz posiadanych na wlasnosc.

            W Polsce możesz dziecku zapisać nieuchomość w testamencie, bądż ustanowić darowiznę za życia. Darowizna nieruchomości jest w tej chwili wolna od podatku. Pawo do dziedziczenia ma najbliższa rodzina i tzw. stępni.

            biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/18873,kto_i_w_jaki_sposob_odziedziczy_nieruchomosc.html
            • padynt Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 22:39
              Miało być oczywiście -zstępni:)
          • glasscraft Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 22:40
            Rowniez zalezy w jaki sposob nieruchomosc "posiadana" - jezeli jest
            w systemie "joint tenants" to po smierci jednego z wspolwlascicieli
            przechodzi automatycznie na drugiego zyjacego wspolwlasciciela i
            tego nie mozna zmienic zapisem w testamencie.
            Jezeli jest to "tenants in common", to wspolwlasciciele moga
            przekazac swoja czesc nieruchomosci komu chca zapisem w testamencie.
            Czyli jezeli malzonkowie kupuja nieruchomosc i wybieraja opcje joint
            tenants to po smierci jednego z nich cala nieruchomosc staje sie
            wlasnoscia drugiego.
    • mamumilu Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 21:40
      W Anglii musisz miec testament, w ktorym sa zapisane osoby, ktore maja w
      przypadku smierci rodzicow przejac opieke nad dzieckiem i oni maja wtedy prawo.
      Ja sie ostatnio zdziwilam, bo bylam przekonana, ze w razie czego dzieci wysla do
      rodziny do Polski - a tymczasem dzieci poszlyby doadopcji lub rodziny zastepczej
      i rodzina musialaby o nie walczyc przed sadem. Nie pomaga nawet polskie
      ustanowienie woli - biorac pod uwage angielskie sady rodzinne, kotre potrafia
      dziecko oddac do adopcji parze gejow zamiast babci, to kazdy powinien testament
      napisac - za 50£ robia nawet w centrach handlowych .

      Co do ubezpieczenia - oczywiscie najkorzystniejsze oferty sa przez internet -od
      agenta jest nawet 20£/m-c drozej za dokladnie to samo ubezpieczenie w tej samej
      firmie :)
      • jaleo Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 21:51
        mamumilu napisała:

        > - biorac pod uwage angielskie sady rodzinne, kotre potrafia
        > dziecko oddac do adopcji parze gejow zamiast babci, to kazdy powinien testament
        > napisac -

        Dramatyzujesz.

        Jesli dziecko zostaje sierota, bez testamentu, to ZAWSZE w pierwszej kolejnosci
        brana jest pod uwage rodzina. Jesli rodzina nie spelnia warunkow do przekazania
        im dziecka pod opieke, to najczesciej dziecko trafia pod opieke Social Services
        (rodzina zastepcza - nie to samo, co adopcja!). Nie siej wiec paniki, ze
        dziecko, ktore ma babcie zdolna do opieki nad nim, zostanie oddane obcym ludziom
        "do adopcji". Nawet (szok, horror!) gejom.

        Ale co do testamentu, to sie calkowicie zgadzam - bardzo ulatwia i przyspiesza
        formalnosci w razie, gdyby sie stalo najgorsze.
      • yadrall Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 21:53
        Rozumiem,ze zeby rodzina byla wskazana jako prawni opiekunowie
        dziecka po naszej smierci musimy zrobic testament? Jaka forma
        testamentu jest wymagana w UK-moze to byc testament zrobiony przed
        notariuszem w PL czy musi byc w UK (w jakim jezyku? musi byc po
        angieslku czy moze byc po polsku?).
        Co jezeli w UK mam siostre? Czy wrazie czego ona moze stanowic
        rodzine zastepcza dla mojego synka?
        Nie,zebym sie zaraz wybierala na drugi swiat,ale to co mamumilu
        napisala jest przerazajace...
        • jaleo Re: Ubezpieczenie na zycie 16.02.10, 22:00
          yadrall napisała:

          > Rozumiem,ze zeby rodzina byla wskazana jako prawni opiekunowie
          > dziecka po naszej smierci musimy zrobic testament? Jaka forma
          > testamentu jest wymagana w UK-moze to byc testament zrobiony przed
          > notariuszem w PL czy musi byc w UK (w jakim jezyku? musi byc po
          > angieslku czy moze byc po polsku?).
          > Co jezeli w UK mam siostre? Czy wrazie czego ona moze stanowic
          > rodzine zastepcza dla mojego synka?
          > Nie,zebym sie zaraz wybierala na drugi swiat,ale to co mamumilu
          > napisala jest przerazajace...

          Wedlug prawa w Anglii i Walii testament mozesz sama zrobic, nie musi byc
          poswiadczany przez zadnego notariusza ani urzednika, wystarczy, ze podpisza go
          dwaj swiadkowie (nie bedacy ewentualnymi spadkobiercami). Mozesz sobie kupic
          "will writing kit", ktory kosztuje pare funtow. Jesli masz w miare proste
          sprawy finansowe i nieskomplikowany podzial majatku, to mozesz wybrac te opcje.

          Jak sie nie czujesz na silach, to mozesz sie udac do biura prawniczego, gdzie
          zrobia to za niewielkie pieniadze (teraz to chyba kosztuje cos kolo £40-£50).
          Prawnicy rowniez moga przechowywac Twoj testament. A jesli zrobilas go sama,
          bez prawnika, to musisz zadbac o to, zeby byl bezpiecznie przechowywany i
          rodzina wiedziala, gdzie ten testament jest, w razie smierci.
          • dru.ga Re: Ubezpieczenie na zycie 17.02.10, 08:02


            Przede wszystkim BARDZO DOKLADNIE CZYTAJ UMOWE. To tak na poczatek - niestety mnie moj wlasny bank chcial oszukac /Lloyds/ - mieli zaproponowac lepsza umowe /mialam juz umowe z Legal&General/ tymczasem w sposob jawny/ i kretynski/ chcieli mnie oszukac.

            -czy w UK ubezpieczenia na zycie maja jakas taka opcje,ze po jakims
            czasie oplacania skladek mozna wybrac czesc/calosc pieniedzy? Nie
            wiem jak to wyjasnic,ale wiem,ze takie ubezpieczenie mieli moji
            rodzice w PL i w chwili gdy zrezygnowali z oplacania skladek dostali
            zwrot czesci kasy.


            Nie spotkalam sie z czyms takim. Ubezpieczenie to nie lokata. Kwota ktora placisz co miesiac to pieniadze bezzwrotne ktore zapewniaja ci ze w razie najgorszego dostaniesz taka sume na jaka jestes ubezpieczona. Tak samo jak ubezpieczenie samochodu - nie dostaniesz nic o ile nie bedziesz miala jakiegos 'zdarzenia'.


            -jak to wglada z wylata ew. ubezpieczenia? Znaczy np. mamy
            ubezpieczenie na zycie (ja i maz) i niestety giniemy w wypadku.
            Zostaje tylko nas synek-maloletni. I co dalej? Kto dysponuje w takim
            wypadku jego pieniedzmi,ktore dostanie z ubezpiecznia? Mozna jakos
            zaznaczyc w polisie,kto ma miec piecze nad tymi pieniedzmi?

            Mozesz sporzadzic testament. Mozesz ustanwic tzw. 'trustees' czyli osoby ktore w twoim imieniu beda zarzadzaly kwota ubezpieczenia.

            No i na koniec-przy wyborze polisy trzeba zadeklarowac czas na jaki
            chce sie podpisac umowe. Tyle,ze sa to dlugie lata-nie wiem co bede
            robic za 20 lat i czy bede w stanie placic polise (choc przy samych
            ubezpieczeniach na zycie to sa male kwoty,ale jednak). I co wtedy?


            Nawet jesli zdeklarujesz ze chcesz placic 30 lat na polise a w ktoryms momencie nie bedzie cie na nia stac - zasada / wydaje mi sie ze wszedzie ale , jeszcze raz, dokladnie przeczytaj umowe/ jest jedna - przestajesz placic = twoja polisa wygasa , chyba po okolo 30 dniach. Oznacza to ze nie jestes juz wiecej ubezpieczona i gdybys chciala sie ponownie ubezpieczyc zaczynasz od zera.Ja nie mam zadnych obciazen z tytulu nie placenia za polise.
    • gibisia Re: Ubezpieczenie na zycie - wybór 17.02.10, 11:30
      Temat dla mnie bardzo na czasie. Zabieramy się właśnie do wyboru
      polisy i powiem szczerze, że się gubię. Nie mamy hipoteki, ale wcale
      nie jest powiedziane, że się to nie zmieni - czy można w trakcie
      trwania polisy zmienić warunki, by polisa zabezpieczała hipotekę?
      Jakie miałybyście wskazówki odnośnie wyboru polisy i jakie macie
      własne doświadczenia w tym względzie? Dzięki.
Pełna wersja