pierwsze dni przedszkole

20.02.10, 22:11
kochane, podzielcie sie Waszymi wrazeniami z pszych dni w
przedszkolach Waszych pociech....moj syn idzie od wrzesnia..umie
sporo pojedynczych slow po angielsku, to wszystko.wiem, ze mamy
bardziej przezywaja od dzieci, ale ja widze syna stojacego samotnie
we lzach BO NIC NIE BEDZIE ROZUMIAL//wiem, ze wszytsko przyjdzie z
czasem -ale jak te pierwsze tygodnie wygladaja???
    • zurekgirl Re: pierwsze dni przedszkole 20.02.10, 22:21
      Wydaje mi sie, ze w tym rola przedszkolanek, zeby nawet nierozumiejace
      dziecko wlaczyly do zabawy. Jak nie zrozumie, to mu pokaza, co ma
      robic. A ma sie przede wszystkim dobrze bawic. I napewno nauczy sie
      zycia przedszkolnego szybciej niz to sobie wyobrazasz. Latwo mi mowic,
      bo mnie to czeka dopiero za dwa lata ;) Podgladam okoliczne przedszkola
      i wydaje mi sie, ze opiekunki zajmuja sie tylko garstka dzieci i
      wiedza, jak je wlaczyc do zabawy.
    • edytataraszkiewicz Re: pierwsze dni przedszkole 20.02.10, 22:24
      Do wrzesnia jeszcze duzo czasu...
      Mnie tez to czeka.
      Mowimy w domu po polsku,ale juz dawno ,,wciskam angielskie
      slowa,zdania,tak aby choc podstawowe slowa znal.
      Robie to tylko i wylacznie dla siebie i mojego spokoju ducha;)
      I widze,ze juz sa efekty.

      Nie przejmuj sie ,juz po kilku tygodniach sam zacznie juz mowic po
      angielsku.
      Moj od dawna prosi o tlumaczenie na ang.
      I co mnie ostatnio szczerze zaskakuje,to to,ze jak mu czytam bajki
      po angielsku,to on slucha do konca,choc nie rozumie:D


      wiec sie nie martwie,bo wiem,ze lubi ten jezyk.
      Nawet gdy gdzies jestesmy i nie mowimy po polsku to on mowi
      platanina (angielsko-chinsko-blablabla:D

      A chodzicie do playgroup,play centre?

      To bardzo pomaga.
      • 0_laura Re: pierwsze dni przedszkole 20.02.10, 22:32
        no wlasnie ostatnio nie chodzimy...duzo chodzilismy jak byl mlodszy
        teraz jakos nie...ale chyba musze sie zmobilizowac..synek tez duzo
        slowek wtraca po angielsku.smiac mi sie wtedy chce bo wychodza z
        tego niezle plataniny jezykowe haha..np mama zobacz jakie ladne szipy
        (sheep jakby co kochane)do tej pory byly tylko pojedyncze slowka, a
        dzis zasypia i mowi do mnie this is my mummy ///hm - serce pekalo z
        dumy haha.zna to wprawdzie z piosenki, no ale zawsze - psze zdanie
        po angielsku.tak czy siak - boje sie przerazliwie!!!jest mi go
        szkoda, wiem wiem niepowinnam tak myslec. ale wydajemi sie ze on
        bedzie zalamany bo nie bedzie rozumial...eh
        • migotka_bober Re: pierwsze dni przedszkole 20.02.10, 22:49
          moj idzie koncem roku, i jest jedynakiem , nie boje sie ze nie
          zrozumie, bo dzieci duzo na migi pokazuja, ale ze nie bedzie chcial
          tam zostac bez mamy,,,,,caly czas siedze z nim w domu tylko ja, maz
          wraca to on sie szykuje do spania,,,,
          widze tez ze biega za dziecmi, wola zebym z nim poszla tam bo tam
          dziewczynka stoi,,,ja ide on sie usmiecha ,dziewczynka zagaduje a
          ten prawie w nogi,,,,nie wiem czy sie boi czy cos,,,jak mlodsze
          podchodzi to on sie odsuwa,,,niby chce ale nie chce,,,czy cos w tym
          stylu,,,,ale mysle ze przyjdzie z czasem takie obycie z dziecmi,,,

          jezyk mu sie miesza, niedawno zaczal mowic i miesza wszystko
          doslownie,,,zdania typu : ale fajne red auto mama, monkey mi daj
          mama, tam spadlo yellow auto itd,,,,kolory mowi po ang, mowie mu po
          polsku np zolty a on przyniesie zolty i mowi yellow,,,
          liczy po polsku ale kiedys padlo haslo: to jest for cztery,,

          czyli tak mu sie to miesza jakos, mamy angielska tv moze dlatego,,,
          w domu po polsku a w TV i gdy wyjdziemy gdzies to po ang,,,

          zyje w tym kraju i musi sie z jezykiem zderzyc ,predzej czy pozniej,
          nie ucze go nic po ang, a i tak lapie w lot,,,

          bardziej sie boje wlasnie tego placzu za mna ,,,juz mi go szkoda,
          nie wiem czy dzwigne :)
        • dorcian Re: pierwsze dni przedszkole 20.02.10, 23:02
          Jeszcze przyjdzie taki dzien, ze bedziesz z lezka w oku wspominac
          jak dziecko do ciebie po polsku mowilo. Zlapie jezyk szybko, dzieci
          nie maja w takich sytuacjach oporu doroslych i uzywaja wszystkich
          dostepnych metod komunikacji. Moja corka w pierwszy dzien (3.5 roku,
          zero angielskiego) chodzila za pania z plastikowym telefonem,
          stukala w numerki i mowila do sluchawki "Halo mama?" - panie
          doskonale zrozumialy, ze prosila, zeby zadzwonic do mamy. Jak nie
          wiedziala jak cos sie nazywa to podtykala to cos pod nos innemu
          dziecku i dzieci automatycznie mowily jej, co to jest - panie byly
          zachwycone jak dzieci doskonale potrafily sie porozumiec. A po dwoch
          miesiacach mowila zdaniami i rozumiala wszystko. A trudno mu bedzie
          pewnie nie tyle z powodu jezyka (bo juz teraz prawdopodobnie rozumie
          wiecej niz przypuszczasz) ile zmiany jaka w jego zyciu nastapi.
          Chociaz moze cie zaskoczyc:)
          • eve1008 Re: pierwsze dni przedszkole 21.02.10, 01:06
            czesc dziewczyny. moja corka (3 lata) idzie do przedszkola od
            kwietnia na 2.5 godzinki dziennie. I tez tak jak wiekszosc z Was
            troche sie obawiam (bardziej zastanawiam) jak to bedzie i czy bedzie
            chetna tego rozstania ze mna - (tez siedzimy razem w domu i bawimy
            sie praktycznie caly dzien). Corka jest dosc niesmiala, a tym
            bardziej niesmiala im mniej znane towarzystwo, no ale mysle ze to
            tylko kwestia czasu. Z drugiej strony ciesze sie ogromnie, bo jest
            to kolejny krok w doroslosc i samodzielnosc. Duzo rozmawiamy z nia o
            tym co ja czeka, co tam bedzie robic. Zawsze jej powtarzam, ze jak
            bede ja odbierac to czy bedzie mi opowiadala co ciekawego robila,
            czym sie bawila i co jej sie najbardziej podobalo, i widze, ze chyba
            pozytywnie jest nastawiona do calej tej sytuacji. A jezykiem az tak
            sie nie przejmuje, my do niej mowimy po polsku ale cala mase slowek
            i zwrotow podlapuje z bajek (CBeebies, Tiny Pop, Citv) tazke jak sie
            nie bedzie umiala dogadac z poczatku to na pewno pokaze komu trzeba
            o co chodzi. Wazne zeby podstawowe zwroty znala, chociazby ze chce
            do toalety itp. Im lepiej przygotowana do tego bedzie tym mysle
            mniej stresu zarowno dla niej jak i dla mnie. Tazke mamuski glowy do
            gory. Byle pozytywnie bo jak dzieci nerwy rodzicow wyczuja to bedzie
            juz ciezej. pozdrawiam i trzymam kciuki :)
            • kamila_21 Re: pierwsze dni przedszkole 21.02.10, 06:10
              Moj syn chodzi do przedszkola od stycznia.
              Nie balam sie o jezyk, bo wiem ze duzo rozumie (mial troche kontakt z
              angielskimi dziecmi + tv tylko po ang). Martwilam sie o to jak zniesie rozlake z
              nami bo nigdy nie zostal z nikim innym nawet na 5 minut i jest strasznie do nas
              przyklejony. Duzo mu o przedszkolu opowiadalam juz pol roku wczesniej, wiedzial
              co go czeka, tlumaczylam ze mamy i taty tam nie bedzie. Cieszyl sie, nie mogl
              doczekac. W pierwszy dzien super - poszedl, nawet sie nie obejrzal. Jak go
              odbieralismy to byl placz, na drugi dzien juz nie chcial isc wcale, po godzinie
              babka zadzwonila zeby go zabrac bo az wymiotuje tak sie zanosi.
              Bylam zalamana....
              Trzeci i czwarty dzien byl juz latwiejszy, po tygodniu mowil mi "bye bye mummy"
              i tyle. Ma czasem momenty, ze jak zakladam mu uniform to placze ze nie chce isc
              ale tylko przez chwilke. Ogolnie uwielbia tam chodzic, coraz wiecej przez to
              mowi ( ma problemy z mowa, chodzimy do logopedy od 1,5 roku). Panie w
              przedszkolu mowia ze rozumie wszystkie polecenia, gorzej z mowa ale to i w
              polskim nienajlepiej.
              Najwazniejsze ze sie zaaklimatyzowal i jest tam szczesliwy.
              A ja mam 3 godziny TYLKO dla siebie!!!! Pierwszy raz od ponad 3 lat :)
              • maleczytaniecouk Re: pierwsze dni przedszkole 21.02.10, 07:55
                Ja się tez bardzo bałam o moja Laurę. Chodzi do przedszkola od wrzesnia.
                Wiedziałam, że coś tam rozumie po angielsku. Wiedziałam tez, że ma niezły
                chrakterek :))) Okazało się, że tak jak dorcian napisała, co nie umiała
                powiedzieć to pokazywała, biegała z dziecmi no i zakochała sie w pani w
                przedszkolu i teraz zrobi dla niej wszystko. Zapomina mi czasem w przedszkolu
                cześć powiedzieć bo pędzi do swojej pani ! Nie mówić, że mówi po angielsku żeby
                "miss Kate i koleżanki rozumiały" Będzie dobrze dziewczyny
                • murasaki33 Re: pierwsze dni przedszkole 21.02.10, 10:24
                  Dzieci oswajaja sie z sytuacja latwiej niz nam sie wydaje. Moja cora
                  teraz jeczy w czasie half term, ze nie ma przedszkola i jej ukochanej
                  pani (bo to tylko jej pani, nie innych dzieci:))) ). 3-3,5 roku to
                  czas, ze dziecko jest gotowe na takie rozstanie i chetne do nowych
                  wyzwan, jakie oferuje przedszkole, a nie tylko siedzenie z mama,
                  nuuuuuda:) Chyba kazde przedszkole oferuje rodzicom mozliwosc bycia w
                  przedszkolu w czasie pierwszych dni. Ale gdy juz nastepuje rozstanie,
                  najlepiej wychodzic bez smutnej miny i szybko, nawet jesli dziecko
                  placze. Zazwyczaj maluch uspakaja sie po kilku minutach i pedzi do
                  zabaw. Ale nigdy nie wychodzic w ukryciu. Moja mala zaczela przygode z
                  przedszkolem, gdy miala niecale 2 lata i wtedy bylo czasami ciezko
                  przez ok miesiac-raz lepszy raz gorszy dzien, ale potem bylo juz z
                  gorki. Jeszcze lepiej w takim miejscu adaptuja sie mniejsze dzieci,
                  ale to nie ten temat.
                  Ja jestem zadowolona i szczesliwa, ze cora wedruje co rano do
                  przedszkola i zegna sie prawie w locie, bo juz musi usciskac swoja
                  pania i kolezanki/kolegow. Ostatnio dolaczyl do grupy chlopiec, bardzo
                  przyklejony do mamy, ktory upodobal sobie moja mala i mama jest
                  potrzebna w przedszkolu juz jakby mniej, bo jest moja corka:)))
    • imoenka Re: pierwsze dni przedszkole 21.02.10, 14:31
      moj syn chodzi od wrzesnia -jak poszedl nie rozumial po angielsku nic i nie
      mowil nic.Jest typem bardzo spokojnym, niesmialym i ostroznym. No i teraz nadal
      po angielsku nie mowi- choc rozumie wiele słowek. Ale mowic niechce i koniec.Nie
      zmuszam go, choc zachecam i przyznam sie ze martwi mnie to. Do przedszkola
      chodzi , bawi sie owszem ale z dziecmi nie rozmawia, do pan kiwa glowa na tak
      lub nie, ale jest zadowolony i podoba mu sie. Wiec bywa roznie.
    • olcimama Re: pierwsze dni przedszkole 21.02.10, 18:53
      To u mnie tak samo jak u Imoenki, moja 3,5 letnia corka rozumie
      wszystko ale nic za nic nie chce mowic. Od wrzesnia chodzila na 2,5
      godziny do pre-school, a teraz od stycznia na 7h do przedszkola.
      Panie mowia ze juz sie nie moga doczekac ja zacznie mowic bo ladnie
      sie bawi, bierze udzial we wszytskich cwiczeniach ale blokade dalej
      ma, Troche sie tym martwie. Juz od wrzesnia pojdzie do szkoly wiec
      mam nadzieje ze do tego czasu sie otworzy.
      Mam jescze pytanie do Kamili_21 czy chodzisz do logopedy
      angielskiego czy polskiego bo moja corka mowi nie wyraznie i chetne
      bym poszla do logopedy tylko nie wiem ktorego.
      pozdrawiam Aga
      • piksi.dixi Re: pierwsze dni przedszkole 21.02.10, 20:01
        my zaczynamy w poniedzialek!
        zaczynamy chodzic na playgrupe, 3h dziennie.
        bardzo sie boje, bo mala jest bardzo niesmiala i wszedzie
        chodzi ze mna. chodzimy na rozne grupy, ale zawsze do tej pory
        bylam z nia.
        po angielsku akurat umie, bo w domu mowimy w tym jezyku,
        ale boje sie, bo nie jest chyba zbyt samodzielna.

        mam nadzieje, ze wysztko pojdzie dobrze.
      • kamila_21 Olcimama 21.02.10, 20:24
        Chodzimy do angielskiego logopedy bo do polskiego niestety nie mamy dostepu.
        Niestety efekty marne, pani bardziej zajmuje sie mna niz synem, od wrzesnia mial
        zaczac terapie 1 na 1 ale terapeutka stwierdzila ze sa postepy i terapia nie
        jest nam potrzebna. Ja niestety uwazam inaczej, do mowy 3 latka jeszcze baaardzo
        duzo mu brakuje. Ale chodzimy bo to jedyne co moge zrobic.
        • paola_k2 Re: Olcimama 21.02.10, 23:03
          Moja corka zaczela we wrzesniu chodzic na 2.5 godziny. Miala skonczone
          3 latka. Umiala kilka podstawowych slow (pic, siku itd). Bylo ciezko.
          Plakala przez dwa tygodnie. Glownie chodzilo o rozstanie ze mna. Zeby
          poczula sie pewniej kilka razy zostawalam na korytarzu. Teraz jest o
          niebo lepiej. Sporo rozumie po angielsku, ale niewiele mowi. Bawi sie
          z dzieciakami, uwielbia komputer i swoja pania. Nadal zdarza jej sie
          mowic po polsku w przedszkolu.
    • olcimama kamila 21 22.02.10, 21:15
      dzieki za odpowiedz,moja corka nie mowi kilku liter jak np r,w,.. i
      np zamiast sama to kama.Jak jej mowie pojedyncze litery to powtorzy
      poprawnie ale w zdaniu zmienia. Ja mysle poszukac polskiego logopede
      i sprawdzic czy trzeba juz cwiczyc.
Pełna wersja