piksi.dixi
22.02.10, 14:19
witam, dzis mialysmy pierwszy dzien na playgrupie.
Mala zostala sama na okolo 3h.
Sama grupa i jej pracownicy wywarli jednak na mnie
przecietne wrazenie.
przyszlam 10 min przed czasem, czekamy, w koncu przyszlo
pierwsze dziecko wiec weszlismy tak jak ono. dziecko pobieglo sie
bawic, mama poszla. my czekamy. rozebralam mloda, stoimy,
przyszla reszta dzieci, mamy poszly, my nadal stoimy na srodku
pokoju. nikt do nas nie podszedl, nikt sie nie zainteresowal.
zaczelam sie bawic z mala, pokazywac jej zabawki i czekam,
az ktos sie nami zajmie. nic.
w koncu podeszlam do jednej z babek i pytam, co mam teraz robic.
panika w oczach, wola szefowa. szefowa na to, ze moge wyjsc na 5 min
i zobaczymy jak mala sobie poradzi, po 5 min mam wrocic.
tak zrobilismy kilka razy i w koncu poszlam do domu na cala godzine.
z tego co widzialam, jest tam chyba 6 osob do opieki, razem z
kierowniczka. dzieci jednak biegaja i bawia sie same. nic nie jest
organizowane. dzieci nie maja przypisanych opiekunow.
opiekunowie, stoja albo siedza i pilnuja, aby dzieci przetrwaly
te kilka godzin i tyle.
gdy wyszlam na pierwsze 5 min, moja mala po kilku minutach strasznie
sie rozplakala i stala przy drzwiach, wiec wrocilam. opiekunki za to
staly tak jak stalt i sie gapily co sie dzizeje. nikt nie podszedl,
nie przytulil, nie zatroszczyl sie.
pozniej mala juz chyba zalapala, ze mnie nie bedzie i jakos poszlo.
na moje pytanie do kierowniczki do kogo mala ma isc w razie
potrzeby skorzystania z ubikacji, kierowniczka stwierdzila, ze mam
corce powiedziec, ze ma podejsc do kogokolwiek i powiedziec co chce.
moja mala nie ma jeszcze 3 lat i jest strasznie niesmiala.
nie widze, zeby nagle podeszla do obcej osoby i powiedziala, ze
chce siusiu.
nikt sie wzial ode mnie wypelnionych formularzy, ktore przynioslam
ze soba. sama zapomnialam, bo kto tu o formularzach pamieta w takiej
chwili.
nikt nie powiedzial, gdzie zostawic ubrania zastepcze i czy w ogole
zostawic. sama musialam sie dopytac.
ogolnie mialam wrazenie, ze wszyscy maja mnie centralnie w d**ie.
ze robia, mi laske, ze przetrzymaja mi dziecko.
pobyt tam nie ma zadnych wartosci edukacyjnych, opiekunowie
nic nie robia.
tak liczylam na ta grupe, ale jestem totalnie rozczarowana.
i co wy na to?
czy taka jest norma?
w tym samym czasie dostalam sie tez do innej playgrupy, ale
wzielam ta, bo blizej domu. ta, ma dobre oceny ofstedu, druga tylko
"satisfactory".
jestem podlamana.
mam ja nadal posylac?