sueellen
03.03.10, 10:29
Oglądałam w Tk Maxx torebki, znalazłam jedna naprawde śliczną, mieciutka
skorka aż chcialoby się pogłaskać, piekny kolor - idealna na wiosnę. Patrzę na
cenę - 250 funtow! przeceniona z 1500 costam. Na poczatku pomyślalam, że to
pomylka i torebka kosztuje 25 funtow a potem spojrzalam na metkę - VALENTNO.
No kuuu... Przez chwile zaczelam zastanawiac sie czy ja kupic. No ja rozumiem,
że marka, że świetnie zaprojektowana i wykonana z najlepszego materiału ale
to... tylko torebka, do tego absolutnie codziennego uzytku. Świetnie nadająca
się do zwyklych dżinsow. Nie kupilam (choc korci mnie by dzis wrocic i kupic).
Weszlam sobie na stronke Valentino popatrzeć na inne torby. Ladne, efektowne,
ciekawe ale dalej tylko torby i ceny rzędu 2000 funtów zupełnie nieadekwatne.
I tak sobie pomyslalam, czy bycie aż tak nieprzyzwoicie bogatym by zwykłe
artykuły codziennego użytku kupować 10 razy drożej niz sa naprawde warte to
grzech?