A co jedza angielskie dzieci?

16.04.10, 13:46
Moja corka rozkrecila sie towarzysko i co chwile kogos zaprasza po szkole.
Wiadomo po szkole to obiad. Mialam bezpieczna wersje - frytki, kurczak plus
jakas saltka no ale nie moge przeciez tego w kolko podawac / i sama jesc/.
Wiem ze dzieci tez chetnie jedza paluszki rybne, zaryzykowalabym spaghetti co
jeszcze? Jak sie pytam mam co dziecko by najchetniej zjadlo to nieodlacznie
slysze pizze:-)))...pizze moge miec w pogotowiu jakby obiad calkiem nie
smakowal ale jednak wolalabym cos 'normalnego' gotowac. Macie jakies
doswiadczenia z kolezankami/kolegami waszych dzieci?
    • jaleo Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 13:54
      Pizza to wbrew pozorom jest calkiem "normalne" jedzenie i moze byc
      tez zdrowe i odpowiednie dla dzieci. Zalezy, jak sie ta pizze
      zrobi. Np. sos pomidorowy, cebula, szynka, grzyby albo ananas
      zamiast cebuli i grzybow, do tego troche sera na wierzch (ale bez
      przesady, zeby nie "plywala" w serze, oregano, bazylia - co w tym
      jest "nienormalnego"?

      Mnostwo innych rzeczy lubianych na ogol przez dzieci mozesz podac po
      szkole, np meatballs (male pulpeciki z miesa mielonego) w sosie
      pomidorowym, kanapki rozne do wyboru, jajka na miekko z pokrojonym w
      paski chlebem do maczania ("dippy eggs and soldiers), makaron w
      sosie carbonara, jako dodaki ogorek pokrojony w plasterki (prawie
      wszystkie dzieci lubia) i male pomidorki.
      • edytataraszkiewicz Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 14:09
        Dru.ga

        Ja mam straszne doswiadczenia i krew mnie zalewala jak dzieciaki
        nocowalu.

        Teraz to juz wiem,ze tylko pizza z serem bez dodatkow,chicken
        nuggets,no i rano beans on toast,jogurty.Platki roznorodne z mlekiem.


        Kiedys pamietam jak byly mniejsze to zrobilam sliczne kanapeczki z
        szynka ,serem,salata ,pomidorem,ogorkiem-totalna porazka!!!
        Takze parowki Herta z serem w srodku-PORAZKA.
    • kingaolsz Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 14:39
      Ja z reguly najpierw rozmawiam z rodzicami tych dzieci o tym jakie maja
      preferencje jedzeniowe. No i w wiekszosci slysze, ze frytki i paluszki rybne, ba
      jedno ponoc NIC innego na obiady nie jada.

    • carmelaxxx Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 14:46
      standart to pizza z frytkami albo paluszki rybne z frytkami. aaa i nie
      ryzykowalabym za bardzo pizze z wieloma dodatkami, ostatnio pyszna pizze z
      grilowanymi warzywami zjadlam sama plus moje dziecko, angielski chlopiec nawet
      nie tknol, dobrze ze mialam w zanadrzu spagetti i to wlasnie w najprostszej wersjii.
      • dru.ga Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 15:33
        Jaleo juz tam macham reka na zdrowo byleby uniknac zaglodzenia
        goscia:-))....jakos nie wpadlam na to ze dzieci moga nie miec nic przeciwko
        monotoni kulinarnej.
        Dzieki za podpowiedzi...bede cos probowac a pizza w zamrazalce bedzie czekac w
        pogotowiu:-)
    • aniaheasley Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 15:48
      Szczerze odradzam gotowania czegos domowego dla malych gosci, bo
      najprawdopodobniej nie tkna jedzenia i glodne do domu pojda, i
      powiedza ze bylo tak sobie u nowej kolezanki :)

      Polecam na takie wizyty:

      Kurczaki gotowe w panierce (nuggets, escalopes, mini breast fillets
      i tym podobne) mozna podac w ciemno. Do tego makaron z wody, lub dla
      mlodszych dzieci spaghetti hoops z puszki w okropnym blado
      pomaranczowym sosie.
      Pizza typu plain czyli margherita ohydna z lidla na przyklad.
      Hot dogi z parowek herty
      Swedish meatballs
      Spaghetti bolognese mozna zaryzykowac, z tym ze jest ryzyko, ze
      dzieci beda pracowicie wydlubywac i odkladac na bok wszelkie kawalki
      pomidorow i miesa.
      Fish fingers i frytki
      W ogole frytki do wszystkiego
      Chlopcy lubia tez potato waffles z moich doswiadczen

      Warzywa czasem mozna ugotowac, jezeli juz to marchewke i brokuly
      najbezpieczniej, kalafior juz jest problematyczny.
      Kukurydza na kolbie z duza iloscia masla.

      Chociaz kiedy moj syn byl maly kilku jego kolegow z cala powaga mi
      oznajmialo, ze oni sa uczuleni na warzywa. Wszystkie bez wyjatku
      warzywa.
    • gypsi Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 16:17
      U mnie nastolatki chetnie jadly burritos z domowa, piekielnie ostra mieszanka
      kawalkow kurzej piersi przysmazonej i duszonej z fasola, papryka, cebula i
      kukurydza.
      Pizze domowa - nakladaja sobie co kto chce na swoj placek albo swoja czesc
      placka (ale za pierwszym razem pytaly corke czy ja pracuje w KFC ze pizze sama
      robie;)))
      Spaghetti z pesto (gotowe, z Sains) lubia. Zupy zima jadly chetnie, zwlaszcza kremy.
      Ale jak na ostatnia chwile zapowiedza, to dostaja kase w lape i leca do geesu po
      pizze.
      • najma78 Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 16:29
        Ha, ogolnie to i moje jedza te wszystkie gotowce, nie wiem czemu ale to lubia
        najbardziej, koledzy to samo, chociaz jedna jada tylko pizze i nic innego. Ale
        jednego dnia byl polski zrobiony przeze mnie krupnik i placki ziemniaczane wow
        wielkie oczy i ''ja nie lubie tego'', wiec zapytalam czy maga byc mile i chociaz
        sprobowac, ok. dokladki dawalam, czesto gdy przychodza pytaja o ta zupe dziwna.
    • gosiash Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 16:29
      A ja polecam rosół. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby dziecko
      odmówiło :) Z tym, że gotuję drobniutkie kluseczki (w Tesco mają
      takie całkiem drobne). No i oczywiście to są głównie te kluseczki
      zalane rosołem ;), bo wtedy pożywniej. Każdy musi również dostać w
      porcji marchewkę i czasami dorzucam mięsko, jak są chętni. Ale w
      pogotowiu zawsze chicken dippers i drobne frytki zawsze mam. Przed
      przygotowaniem pytam też, czy zamiast frytek dzieci nie zechcą
      couscous, bo to też lubią.
      W kwestii warzyw to u mnie zawsze się sprawdzają brokuły właśnie,
      ale również papryka (czerwona, żółta, pomarańczowa) i marchewka.
      A na deser polecam choc chip muffins, ginger bread men, digestive
      biscuits i fairy cakes, które można zrobić z dziećmi wtedy jeszcze
      chętniej jedzą a i rozrywka dodatkowo jest :) ginger bread men też
      można kupić takie do dekoracji, więc znowu przyjemne z pożytecznym
      • mrs.t Re: A co jedza angielskie dzieci? 21.04.10, 22:31
        > A ja polecam rosół. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby dziecko
        > odmówiło :) Z tym, że gotuję drobniutkie kluseczki (


        o mojego meza wybredna corcia angielska tez lubi rosol!! kluski najlpsze
        makaronowe z polskiego sklepu:)
    • nisia_i_maczek Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 19:42
      Koledzy mojego synka (4,5-latkow, wiekszosc niejadki tak jak on) zjedza:
      1. Pizza pod warunkiem ze nie ma nic "disgusting" na gorze, czyli najlepiej po
      prostu ser i sos pomidorowy, ew salami/szunka. Idealnie jest to mini pizza :o)
      2. Pasta (czyli makaron) ale najlepiej "czysta" a nie w sosie, tylko z maslem i
      startym serem na wierzchu. Ew sos z boku zeby NIE DOTYKAL pasty ;oD
      3. Frytki i fish fingers/chicken nuggests/sausages (zaczelam kupowac najdrozsze
      organiczne)
      4.Zamiast frytek wiekszosc zje, chociaz duzo wolniej, ziemniaki puree, albo
      ziemniaki upieczone w calosci (jacket potatoes) - znow z serem tartym,
      tunczykiem z kukurydza, etc.
      5. Ryz i jakis kebab (szaszlyk), czyli kawalki miesa ew papryki pieczone na patyku.
      6. Jajka sa ok (nie zawsze).
      7. Nalesniki ale nie zawijane z nadzieniem tylko PLASKIE I CZYSTE, ew z
      cukrem/nutella/dzemem.
      6. Raz placki ziemniaczane byly hitem. Tylko i wylacznie z ketchupem. ;o)
      W ogole ketchup mozesz podac do wszystkiego i bedzie szansa ze im bedzie
      smakowac. Jeden 4 latek nauczyl mojego jak zrobic "najlepsza kanapke swiata" -
      toast z ketchupem B-D

      Z warzyw szanse u nas maja kukurydza i groszek, baked beans (np on toast), male
      pomidorki, ew marchewka/papryka/ogorek pociete w slupki i podane z hummusem.

      Bron boze zadnych zup/kasz/watrobek/salatek z majonezem, ogolnie raczej prawie
      nic z polskich sklepow, moze poza kabanosem i ogrokiem koserwowym ;oP Nawet
      czekoladki michaszki nie przeszly u nas testu i dzieci wypluwaly "bo jakies
      takie dziwne" (nie widzialy opakowania wiec chodzilo o sam smak 8-P)

      Nie wiem czy to mysmy trafili na takie towarzystwo hardcorowych niejadkow? moze
      moj synek pod tym katem sobie kolegow wybiera hihi

      pozdrawiam
      • szymama Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 20:34
        "moje"angielskie dzieci uwielbiaja chicken soup. Wiec jak mialy
        przyjsc pierwszy raz pare lat temu, to ugotowalam po prostu gar
        rosolu z makaronem. Najpierw zrobily wielkie oczy i nie chcialy
        jesc, a teraz jak przychodza to ma byc wlasnie the funy chicken
        soup. Najlepsze bylo jak kazali mi ja na sniadanie gotowac, bo
        wieczorem przed pojsciem spac wmlocili wszystko.
        • szczur.w.sosie Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 21:19

          Parę razy wpadł kolega syna niezapowiedzianie - nic mu nie pasowało, wreszcie
          tosty z serem żółtym były ok, innym razem weetabix. Upominał się o czipsy,
          których u nas się nie jada.
          Koleżanka syna sama przegląda szafki i lodówkę w poszukiwaniu słodyczy, co mnie
          wkurza. Tak samo kolega syna.
          • agazat Re: A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 21:40
            Mnie stresuje zawsze karmienie innych dzieci.

            Bo na przyklad ... co moze byc nie tak z tostem z dzemem??? Ano
            wszystko. Chleb nie taki, bo ze "pestkami", skorka odkrojona, a dzem
            najlepiej truskawkowy, i tylko taki bez kawalkow owocow. Na
            szczescie bardzo u mnie lubia polski miod, w zamrazarce trzymam
            zawsze pare kromek bialego pieczywa lub takiego pol na pol.

            Ostatni hardcore ... Zrobilam spaghetti with meatballs, z reguly
            sprawdza sie swietnie. Ale ... ja do sosu dodaje duzo startych na
            grubej tarce warzyw. No i kolezanka corki nie chciala jesc, bo nie
            lubi marchewki - wypatrzyla jakies sladowe ilosci w sosie wsrod
            innych warzyw (ona zreszta lubi tylko brokuly). Namowilam ja na
            pulpeciki, cos mi sie robilo jak patrzylam, jak pieczolowicie obiera
            kazdy z najmniejszego kawalka warzywa. W koncu zjadla suchy makaron
            z keczupem. Poniewaz mala nie moze jest jajek, zakupilam ciasto bez
            jaj. Zareklamowalam je jako pycha ciasto z jablkami, i tu zonk ...
            ona nie lubi jablek. Na szczescie moje dzieci stanely na wysokosci
            zadania i wtrzachnely wszystko ladnie (co nie oznacza, ze u innych
            tez tak ladnie jedza). Nastepnym razem bedzie sos z warzywami puree
            i brokulami.

            Kilkunastoletnie dzieci szwagierki stolowaly sie u nas przez rok raz
            w tygodniu. Zawsze chcialy kielbaski z rozna, najlepiej te z
            jablkami, z ziemniakami puree i domowej roboty saltka coleslaw,
            niemal co tydzien byla inna. Ta salatka niezle im zaimponowalam -
            jakos nie przyszlo im do glowy, ze mozna ja zrobic w domu samemu i
            niekoniecznie utopic w majonezie - do tej pory prosza o nia za
            kazdym razem, gdy jakis obiad czy grill jest u nas.

            A moze zrobic pizze razem z dziecmi?? Z gotowych podkladow, niech
            sobie same skomponuja gore z przygotowanych skladnikow.

            Powodzenia :)
    • 18_lipcowa1 Walkersy o smaku vinegar 16.04.10, 21:33
      ;-)
      • mali-nki Re:A co jedza angielskie dzieci? 16.04.10, 21:53
        cha! to widze ze nie tylko ja mialam juz pewne wpadki jedzeniowe z
        tubylcami. Krotko o nich: zrobilam kiedys zupe brokulowa - do
        dzisiaj jest mi to wypominane (ponad 3 lat od zajscia). Potem
        zrobilam pierogi leniwe (wiecie co to? Kluseczki z maki, jajka i
        serka homogenizowango albo twarogu z cukrem i cynamonem)dziecko
        tubylcze mialo nieszczsliwa mine jak jadlo moje dzieci wcinaly az
        sie im uszy trzesly. Potem poszlam na pewniaka czyli nalesniki ale
        ja czesto robie z jablkami w srodku - jakie moje zdziwko bylo jak
        dziecie wygrzebywalo jablka. Najlepszy hit sprzed dwoch tygodni na
        obiad mialam pieczonego lososia, ziemniaki i brokuly - moje
        dzieciaki uwielbiaja - jak sie okazalo gosc corki nie lubi ryb
        (tylko fish fingers) brokulow i uwaga - ZIEMNIAKOW - bylam w szoku!
        Z moich sukcesow moge tylko wymienic nalesniki (bez jablek) z
        nutella albo cukrem no i niezawodne makarony z sosem pomidorowym
        albo z pesto.
    • murasaki33 Re: A co jedza angielskie dzieci? 21.04.10, 12:26
      Jeszcze to wszystko przede mna, ale wlos mi sie na glowie jezy, ze
      tak mozna jesc i to codziennie. Wnet pewnie zastapie zdrowy obiad
      tym typowym, jedzonym przez kolezanki:) Moja jest zjadaczka
      wszystkiego, lubi zjesc i gotujemy zdrowo, i rozmaicie. Jednak
      widze, ze z dzika radoscia siega po jedzenie typu frytki/mieso
      jakiekolwiek w duuuuuzej ilosci panierki/dania mocno posolone/czipsy
      i dziwne slodycze itp, czyli cos czego w domu nie ma:(
    • kingaolsz Re: A z innej strony... 21.04.10, 12:49
      Tak sie zastanawiam - bo serwujac dzieciom leniwe, golabki, krupnik itp. nasze
      regionalne potrawy, serwujemy im cos czego nie znaja. Na dodatek nie maja wyboru
      co im na talerzu wyladuje.

      A nasze dzieci ? Powiedzmy ida do rodziny, ktorej kuchnia jest bardziej
      egzotyczna - indyjska, turecka, tajska... i Wasze dzieci wcinaja cokolwiek im
      tamten rodzic postawi? W koncu dla nich to tak samo domowe potrawy, cos
      pysznego, a tu przychodzi dziecko i tknac nie chce. W kazdym razie moje by tych
      mocno aromatycznych rzeczy nie zjadly - ja z reszta tez pewnie nie ;)
      A i co do zdzwinienia kogos odnosnie nielubienia ziemniakow - moje (polskie w
      koncu) dzieci tez ich nie jadaja, bo nie lubia :D

      I jeszcze tylko dodam, ze nauczona doswiadczeniem, przygotowujac sie na malych
      gosci, wole sie skupic na tym, zeby sie dobrze bawily, a marwtienie o jedzenie
      sobie odpuscic - czyli przygotowac pewniaka, zeby sie brzuchy zapelnily i tyle,
      bez zbednej presji w temacie posilku.
      • murasaki33 Re: A z innej strony... 21.04.10, 17:12
        Jasne, ze dla gosci, ktorzy przychodza na obiad czy nocuja u naszych
        dzieci najwazniejsze jest, by sie fajnie bawily i mialy dobre
        wspomnienia a nie katowanie ich golabkami powiedzmy. Ale dziwi mnie
        zupelny brak checi sprobowania nowosci tudziez uznanie, ze obiad to
        wylacznie pizza/makaron solo/frytki i tak na okraglo. Moja corka az
        sie trzesla z radosci mogac sprobowac przysmakow z arabskiej kuchni
        i wcinala szaszlyki bardzo ostre i ryz mocno przyprawiony (wg meza),
        ze az milo bylo patrzec.
        • edytataraszkiewicz Re: A z innej strony... 21.04.10, 17:25
          Dzieciaki jedza,to,co serwuja im rodzice.
          Gotowce typu: pizza,makaron z sosem,fish&chips,chicken nugets to
          podsawa ,bardzo prosta i tania.
          W restauracjach-pubach,menu dla dzieci jest takze ubogie,wiec
          angielskie dzieci jedza tylko to.

          No chyba,ze rodzice od malego gustja w innych przysmakach;)
          • dru.ga Re: A z innej strony... 21.04.10, 17:40
            Pamietam program o wiezniach - byl taki pomysl zeby 'leczyc' ich aspoleczne
            zachowania odpowiednia dieta m.in. bogata w ryby i warzywa. Nie moglam uwierzyc
            jak chlopak na oko 20 letni wypowiadal sie ze w zyciu nie zjadl zadnego warzywa.
            Az sobie usiadlam z wrazenia.

            Co do dzieci..mysle ze w tym wieku raczej srednio sa zainteresowane przysmakami
            kulinarnymi swiata i najchetniej jedza to co poprostu znaja. Podejrzewalam ze
            wiekszosc Anglikow leci z gotowcow ale nie zdawalam sobie sprawy ze ich dieta
            jest az tak zawezona. No nic przynajmniej teraz wiem ze mam jakies 4-5 zestawow
            do wyboru:-))
            • nisia_i_maczek Re: A z innej strony... 21.04.10, 21:41
              Znam Anglikow ktorzy do tej pory warzyw nie jadaja z zasady... ani owocow oprocz
              soku jablkowego. Ale znam tez wiele polskich dzieci, ktore maja bardzo waskie
              menu. Zreszta mam jednego niejadka w domu, ktory zawsze mial wstret do wszelkich
              zup i sosow i trzasl sie ze obrzydzenia na widok jogurtu od czasow niemowlectwa :oD
              Szczerze mowiac odetchnelam z ulga, kiedy zobaczylam jak jedza jego rowiesnicy,
              bo na ich tle jego menu wypada calkiem dobrze ;o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja