gypsi
21.04.10, 12:45
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7796037,Bruksela_bedzie_doplacac_do_wczasow_.html
To ja sie od razu zwalniam z pracy, zeby miec gwarantowane wakacje raz w roku.
Bo juz w tej chwili musze sie niezle nagimnastykowac, zeby sie zmiescic ze
wszystkimi wyjazdami dzieci, swietami, wizytami rodziny, jednym w roku
wspolnym wyjazdem w pazdziernikowe ferie, itp.
A przeciez ten brukselski fundusz z nieba nie spadnie, z czegos (czytaj: z
podatkow innych) trzeba bedzie go stworzyc.
To na wakacje innych pracowac nie zamierzam, trudno i darmo.
BTW: dokad to zmierza wszystko - kazdy musi miec mozliwosc latania, kazdy ma
prawo do wyjazdu na wakacje, kazdemu sie nalezy...
No prawo to sie ma, owszem. Ale zapewnic sie to sobie powinno samemu, na miare
swoich mozliwosci. Nie stac mnie bylo na gdzies dalej, to wynajmowalam domek w
Cotswolds, byle taniej. I bylo dobrze, a dzieci w traume nie popadly przez to.
O tempora, o mores...