Brzydki nawyk dziecka...

21.04.10, 22:00
Witajcie,mam takie pytanie-
moja 2-miesieczna córka przywykla do noszenia,usypiania i bujania na
rekach.jak ja tego odłuczyc?
kiedy jest na rekach potrafi przespac nawet 2 godziny a gdy ja odloze do
lozeczka lub kolyski spi 10 minut i zaraz zaczyna sie placz.probowalam juz
klasc ja do lozeczka bez bujania,ale potwornie plakala wiec robilo mi sie jej
zal i zaraz ladowala na rekach.macie jakies sposoby zby odluczyc tego
brzdkiego nawyku???narazie jest lekka a co bedzie jak zacznie juz porzadnie wazyc.
    • duende1 Re: Brzydki nawyk dziecka... 21.04.10, 22:10
      o rety...twoje dziecko ma 2 miesiace, a ty nazywasz potrzebe bliskosci
      "brzydkim nawykiem"...? :((

      po przeczytaniu tytulu postu myslalam, ze dziecko ma 7 lat i publicznie dlubie w
      nosie...
    • agaciha Re: Brzydki nawyk dziecka... 21.04.10, 22:27
      Pomyslalam tak samo jak Duede. To nie jest brzydki nawyk. To natura. Malenstwo
      chce byc blisko mamy- zwlaszcza jesli jestes karmiaca piersia. Mam dwojke dzieci
      i od 1 dnia po karmieniu bylo tulenie i odkladalam do lozeczka. Od urodzenia
      spia w swoich lozkach. Mlodszy od 4 miesiaca w swoim pokoju. Moje sie nigdy nie
      buntowaly. Gdyby plakaly to pewnie tez ladowalyby na rekach ale nie plakaly wiec
      spaly same.
      Twoje widocznie inny typ i chce czuc bliskosc. Tul kobieto bo za 2 lata bedziesz
      prosic aby sie przytulilo.
    • mrs.t Re: Brzydki nawyk dziecka... 21.04.10, 22:29
      oj, to trzeba bylo nie nosic w brzuchu przez 9 mcy, moze wtedy by nie byla
      przyzwyczajona do kolyzania, tulenia i bycia blisko mamy
      moze przy nastepnej ciazy jakas plastikowa surogatke albo cus w ten desen...
      a przy corci?
      przeczekac, tulic, kochac i calowac poki sie daje ;)
    • gypsi Re: Brzydki nawyk dziecka... 21.04.10, 22:42
      A ja myslalam, ze pytanie bedzie o masturbacje dziecieca;)

      Jesli dziecko ma taka potrzebe bliskosci, to nie ma innego wyjscia jak spac
      razem, a nosic w chuscie lub nosidelku, zamiast na rekach.
      • edytataraszkiewicz Re: Brzydki nawyk dziecka... 21.04.10, 22:58
        Moje trzyletnie ,,malenstwo'' nadal ma ten brzydki nawyk sypiania z
        nami w lozku,choc zdarza mu sie juz czasami spac w swoim,ale
        wtedy,gdy sam ma na to ochote.
        Ciesze sie,ze jest takim przytulaskiem.
        Moze ze 3 razy spal w dzien w lozeczku jak byl niemowlakiem.
      • anulka0106 Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 10:24
        widze ze pierwsze 4 osoby nic z tego nie rozumieja i do konca nie rozumiecie
        tego co napiasałam,ale coz nie kazdy jest doskonaly.a po drugie prosilam o
        jakies rady a nie slowa krytyki wiec i ja zleje to co napisalyscie.
        wiec po raz drugi...nie chce jej w ogóle nie przytulac,wrecz przeciwnie tylko
        jak odluczyc noszenia dziecka przez caly dzien,w domu nie sprzatane,obiady nie
        gotowane bo nie mam jak,musze trzymac ja na rekach bo inaczej jest placz.jesli
        chodzi o polozenie dziecka na lozku i ja obok to tez to juz przerabialam,ale
        najprawdopodobniej mojej corce szybko sie to nudzi.jesli ktos ma pisac takie
        glupoty jak te pierwsze 4 to moze lepiej niech wcale nie pisze,bo z tego zaraz
        wyniknie ze jestem wyrodna matka co jest nieprawda.
        • agaciha Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 13:40
          > widze ze pierwsze 4 osoby nic z tego nie rozumieja i do konca nie rozumiecie
          > tego co napiasałam,ale coz nie kazdy jest doskonaly.a po drugie prosilam o
          > jakies rady a nie slowa krytyki wiec i ja zleje to co napisalyscie.

          to w takim razie radz sobie sama z tym "brzydkim" nawykiem skoro tak KULTURALNIE
          stawiasz sprawe.
        • gypsi Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 16:44
          Chusta to nie rada, to glupota? A to ja przepraszam.

          Mialam starsze 3-letnie dziecko, a potem przylepe na okraglo wiszaca przy cycku,
          wszedzie i zawsze razem przez pierwsze pol roku - wszystko dalo sie poustawiac
          pod dziecko. Chusty wtedy nie byly tak znane i modne, wiec nauczylam sie robic
          wiele rzeczy trzymajac dziecko lewa reka na biodrze (fakt, bylo dosc sztywne i
          nie trzeba bylo glowki dodatkowo podtrzymywac) albo korzystalam z lezaczka, zeby
          bylo zaraz obok.
          Dasz rade i nikt nie mowi, ze jestes wyrodna matka, raczej Ty masz watpliwosci -
          to normalne, kazda z nas miala wieksze czy mniejsze jazdy na poczatku. Ale nikt
          nie musi byc matka idealna, wystarczy jak sie bedzie "good enough".
    • basiak36 Re: Brzydki nawyk dziecka... 21.04.10, 22:58
      Witajcie,mam takie pytanie-
      > moja 2-miesieczna córka przywykla do noszenia,usypiania i bujania na
      > rekach.jak ja tego odłuczyc?

      9 miesiecy dziecko spedzilo 'przyzwyczajane' do ciepla mamy, do kolysania i
      usypiania przy kolysaniu. Teraz nadal tego potrzebuje, i ma bardzo dobry
      instynkt ktory ma za zadanie wlaczac sie kiedy dziecko czuje ze nie ma mamy w
      poblizu.
      Zamiast odkladac na sile,moze zainwestuj w chuste? Wtedy fajnie dziecko sobie
      usypia a Ty masz dwie wolne rece:)
      Swietnie lekarstwo na taki nawyk, szczegolnie ze za kilka miesiecy bedziesz
      miala raczkujace, a potem biegajace dziecko ktore na rece juz na pewno nie
      bedzie chcialo isc:))
    • carmelaxxx Re: Brzydki nawyk dziecka... 21.04.10, 23:29
      sprobuj polozyc ja na lozku i polozyc sie kolo niej, unikniesz przynajmniej
      bujania i rece odpoczna a mala bedzie czula ze jestes przy niej.
      • anulka0106 Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 10:27
        widze ze pierwsze 4 osoby nic z tego nie rozumieja i do konca nie rozumiecie
        tego co napiasałam,ale coz nie kazdy jest doskonaly.a po drugie prosilam o
        jakies rady a nie slowa krytyki wiec i ja zleje to co napisalyscie.
        wiec po raz drugi...nie chce jej w ogóle nie przytulac,wrecz przeciwnie tylko
        jak odluczyc noszenia dziecka przez caly dzien,w domu nie sprzatane,obiady nie
        gotowane bo nie mam jak,musze trzymac ja na rekach bo inaczej jest placz.jesli
        chodzi o polozenie dziecka na lozku i ja obok to tez to juz przerabialam,ale
        najprawdopodobniej mojej corce szybko sie to nudzi.jesli ktos ma pisac takie
        glupoty jak te pierwsze 4 to moze lepiej niech wcale nie pisze,bo z tego zaraz
        wyniknie ze jestem wyrodna matka co jest nieprawda.
        • erga4 Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 10:47
          mój synek był taki sam. tzryamałam na kolanach, kołysałam tuliłam i cieszyłam
          się że jest, że się uśmiecha i że jest zadowolony. fakt mój kręgosłup na tym
          cierpiał ogromnie. kiedy mąż mógł to mnie odciążał i on nosił. próby odkładania
          kończyły się tak samo. ale próbowałam leżeć z nim bardzo blisko - najpierw z
          ręką pod jego główka i stopniowo odzwyczajałam go od CIĄGŁEGO bycia na rękach.
          dobrze też dać coś ze swojej garderoby - nawet koszulkę noszoną przez ciebie -
          dziecko czuje zapach matki i łatwiej mu się wyciszyć. na mojego pomagała tez
          spokojna muzyczka, może to być klasyka lub kołysanki - polecam płytę Turnau i Umer.
          może huśtaweczka typu leżaczek. U nas też się sprawdziła i tak około 30 minut
          dziennie tam spędzał - przynajmniej mogłam spokojnie zjeść i napić się CIEPŁEJ
          herbatki ;)
          a może mata edukacyjna się spodoba - moja córcia już od 6 tygodnia mogła leżeć i
          gapić się w wiszące zwierzątka. teraz ma 3 miesiące i lubi łapać i obgryzać te
          zwierzaki.
        • kingaolsz Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 10:54
          anulka0106 napisała:

          > jakies rady a nie slowa krytyki wiec i ja zleje to co napisalyscie

          nooo jaka kulturka...

          Dziewczyny maja racje - to jeszcze baaardzo male dziecko i ma prawo domagac sie
          bliskosci matki, prace domowe w takim momencie nie sa priorytetem. Nie wiem czy
          jestes w zwiazku z kims, ale jesli tak to dlaczego nie przejmie od Ciebie
          obowiazkow domowych? Albo zajmie sie dzieckiem, zebys mogla ugotowac obiad czy
          sprzatnac?
          Dla takiego malucha swiat to mama i ono nadal traktuje mame i siebie jak
          jednosc. Z czasem to sie zmieni.

          Moge Ci poradzic, ze np. jak ja odkladalam dzieci po karmieniu jak spaly to
          czesto zdejmowalam swoja koszulke ( taka ciepla, w ktorej karmilam) i kladlam
          przy poliku malucha - jak czuli moj zapach i cieplo to spali dalej spokojnie.
          Mialam poprostu kilka bawelnianych koszulek pod reka. Pozniej to byla pieluszka
          tetrowa, ktora podkladalam do karmienia.
          I chusta tez jest dobrym pomyslem.

          jesli
          > chodzi o polozenie dziecka na lozku i ja obok to tez to juz przerabialam,ale
          > najprawdopodobniej mojej corce szybko sie to nudzi.

          skoro tylko najprawdodopodniej to chyba nie przerabialas...
          a i jeszcze jedno w tym wieku dzieci nic nie robia z premedytacja, z
          zamierzenia, z rozpuszczenia itp. sa za male na to, wszytsko wychodzi z
          instynktow - a Twoje zadanie jest zapewnic dziecku to poczucie bezpieczenstwa (
          czysta podloga tego nie zrobi)
        • basiak36 Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 11:19
          > tego co napiasałam,ale coz nie kazdy jest doskonaly.a po drugie prosilam o
          > jakies rady a nie slowa krytyki wiec i ja zleje to co napisalyscie.

          Wow niezle:))
          Podalysmy Ci rady:) Normalne ze dziecko domaga sie bliskosci i nie chce byc
          separowane od mamy. Nie da sie uczyc zeby tego nie potrzebowalo, to silniejsze
          niz glod:)
          I tyle:)

          > jak odluczyc noszenia dziecka przez caly dzien,w domu nie sprzatane,obiady nie
          > gotowane bo nie mam jak,musze trzymac ja na rekach bo inaczej jest placz.

          Tez tak mialam, do tego starsze dziecko pod opieka. Wiec kupilam chuste. W ten
          sposob moglam zajac sie domem. Z czasem dziecko bylo na tyle 'uspokojone' ze
          zaczelo sie bawic na macie, okolo 4-5 mca.
          A tatus dziecka nie moze sprzatac po pracy, nosic dziecka po pracy, zebys Ty
          mogla wtedy cos zrobic? Ja robilam obiady na kolejny dzien kiedy maz wracal z
          pracy i przejmowal opieke nad mala.

          Taki czas 'uwieszenia' trwa krotko i ani sie nie obejrzysz, a dziecko bedzie
          gnalo do kolegow i kolezanek:)
          • kaka-llina Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 13:35
            Moje ma 8 m-cy i wciagu dnia samo nie bedzie spało ni cholery... Noc śpi pieknie
            samo! Ja z tym nie walczę. Albo siedzę i ogladam tv jak małe śpi albo wrzucam do
            chusty i robię co mam do zrobienia.
            Jak ci bardzo przeszkada to jest kilka (moim zdanie sadystycznych) metod...
            IMO po prostu musisz troche zmienić podejście do tego co nazywasz "brzydkim
            nawykiem" i przyjac to za normalnośc i ułożyć codzienne zachowania inaczej albo
            zaczniesz walkę z własnym dzieckiem! malusieńkim zresztą jeszcze...
        • klaton Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 17:27
          Dziecko zdaje sie ciagle potrzebuje twojej bliskosci. Niezla
          przylepka ci rosnie ale do rzeczy.
          jesli chodzi o spanie to mozesz sprobowac takich zabawek przytulanek
          ktore maja wbudowany odglos bicia serca. Wiem ze to brzmi dziwnie
          ale ktos chyba wymyslil takie "pomoce" dla mam takich jak ty i dla
          maluszkow takich jak twoje.
          Dzidzia zdaje sie byc wymagajaca, moze tez sprobuj bujaka na baterie
          lub wibrujacego.
          Wiesz takie male dziecko jeszcze nie wie co je nudzi a co nie, ma po
          prostu swoje potrzeby a raczej potrzebe ciebie dlatego trzeba mu
          zapewnic jakis substytut ciebie zebyc mogla sie np herbaty napic
          albo sie uczesac ;)
          Powodzenia
          • klaton Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 17:29
            tutaj znalazlam takiego pluszaka
            www.olivers-baby-care.co.uk/babies-childrens-toys/soft-toys/sterntaler-heartbeat-sound-toy.html

            Aaaa i moze tez zapytaj health visitors na nastepnej wizycie w Baby
            Clinic. One tam maja nieraz bardzo proste ale zlote rady.
          • basiak36 Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 18:15
            Niezla
            > przylepka ci rosnie ale do rzeczy.

            To taka prawidlowosc, jesli dziecko zaspokoi potrzebe bliskosci i bezpieczenstwa
            w dziecinstwie, latwiej sie pozniej od rodzicow separuje i usamodzielnia, bo ma
            pozytywne nastawienie do swiata.
            Odwrotnie, jesli jest na sile separowane.
            Ja nie raz slyszalam ze mi sie dzieci przyzwyczaja:)) I ze przylepy rosna.
            Drugie dziecko nosilam w chuscie prawie 18 mcy, spala z nami, dlugo karmiona
            piersia. Teraz w wieku 2.5 lat trudno o mniej przylepne dziecko:) Czasem
            zastanawiam sie czemu nawet na chwile nie przychodzi sie przytulic, zadowolona z
            siebie jest bardzo:) W przedszkolu tez:)
        • murasaki33 Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 18:03
          No nie lubie byc zlosliwa, ale czasem... jak widze takie odzywki i
          ton i w ogole ech... nie daja Ci dziewczyny wystarczajaco dobrych
          rad?... hmmmm to moze taka rada-odlozyc dziecko i niech wrzeszczy a
          samemu zastosowac zatyczki do uszu albo w nianie zainwestowac, zeby
          odciazyla biedna mame w obowiazkach.
    • mamahania2 Re: Brzydki nawyk dziecka... 22.04.10, 16:23
      Wydaje mi sie,ze to natura dziecka a nie ''brzydki nawyk''jak to
      opisalas.Jestem mama trojki dzieci(najstarsze ma 5 ,srednie 3 a
      najmlodsze 2).Z pierwsza dwojka takich problemow nie
      mialam.Najmlodszy natomiast byl taki,jak Twoje malenstwo.Od
      urodzenia musialam go nosic.U mnie nie dzialaly chusty ani
      nosidelka.Na spacerach musialam go wyjmowac z wozka i usypiac na
      rekach a potem odkladac do wozka aby troche pospal.W nocy oczywiscie
      z nami(jako jedyne dziecko).I rozumiem doskonale Twoja frustracje i
      zlosc.Duzo czasu musialo minac zanim pogodzilam sie z jego natura.I
      sa dni,ze ciagle jest mi ciezko choc nosic nie musze go od kiedy
      skonczyl 18 miesiecy.Spi nadal czesc nocy z nami ale juz mi to nie
      przeszkadza.
      Zamiast zloscic sie i tracic te cenne pierwsze miesiace,daj sobie
      zpokoj z pracami domowymi,ktore nie sa absolutnie konieczne albo jak
      sugeruja inne dziewczyny pogadaj ze swoim partnerem(o ile go masz bo
      nic o nim nie wspomnialas).Wez gleboki oddech i szukaj wlasnych
      sposobow na to,co Twojemu dziecku daje poczucie bezpieczenstwa.Moze
      to byc bluzka z Twoim zapachem,moze to bedzie chusta.Wazne abys dala
      sobie szanse poznania wlasnego dziecka i jego potrzeb.Nikt nie da Ci
      gotowej recepty bo kazde dziecko jest inne.Kieruj sie intuicja.Zycze
      powodzenia i trzymam za Was kciuki.
    • 7oz Re: Brzydki nawyk dziecka... 23.04.10, 01:13
      Trudno przewidzieć co zadziała akurat na twoje dziecko więc prawdopodobnie
      będziesz musiała wypróbować kilka sposobów, złotego środka nie ma niestety. Tak
      jak mówią dziewczyny wypóbuj, chustę albo jakieś nosidełko, pluszaka do
      łóżeczka, koszulkę, leżaczek (też to wszystko przerabialiśmy). Ja jeszcze może
      dorzucę jeden pomysł. Spóbuj najpierw przyzwyczaić dziecko do leżenia w łóżeczku
      bez spania. Jak ją kładziesz gdy śpi kiedy się budzi i cie nie ma nie wie co się
      stało i jest przerażona gdzie jest mama więc płacze. Spóbuj kłaść ją do łóżeczka
      gdy jest wyspana i najedzona i w dobrym nastroju. Zostań przy niej na chwilę
      trzymając rękę w łóżeczku, żeby cię czuła, potem odsuń się od łóżeczka trochę
      dalej. Jak będzie komfortowo leżeć sobie w łóżeczku i poczuje się pewnie schowaj
      się na kilka sekund i pokaż się z powrotem i tak drobnymi kroczkami zostawiaj ją
      na dłużej najlepiej z jakąś przytulanką albo twoją koszulką. Potem spróbuj
      nauczyć ją zasypiać w łóżeczku jak zaśnie tam sama nie będzie się tak budzić. To
      metoda Tracy Hogg może jej książka ci jakoś pomoże choć pewnie się znajdą takie
      mamy, które stwierdzą, że jej metody są drastyczne - cóż ile mam tyle stylów
      wychowania i każdy inny niż jej jest niedobry ;) Tak to już natura mamina :)
      Niedawno na tym forum czytałam o metodzie, wg której dziecka nie zostawia się
      samego do chyba 9 miesiąca życia - aż samo siedzi - to też sposób ale coś mi się
      zdaje, że nie dla Ciebie ;)
    • marieclaire12 Re: Brzydki nawyk dziecka... 23.04.10, 08:41
      Chyba jeszcze nie rozumiesz potrzeb dziecka:/ dojrzewasz do roli
      mamy. Sluchaj co pisza dziewczyny wyzej, bo to doswiadczone mądre
      kobiety!
      KOCHAJ Maleństwo, tyl, caluj, noś, bujaj, kołysz. To dla niego
      normalne,a nie "zły nawyk":/

      • dru.ga Re: Brzydki nawyk dziecka... 23.04.10, 09:00
        Pewnie jestes zmeczona i rozdrazniona...dajesz duzo a dziecko chce jeszcze
        wiecej:-)))naprawde nie robi tego zlosliwie. Pomysl - jestes w tej chwili
        najwazniejsza dla niej osoba - ty kiedy kogos kochasz tez chcialabys byc blisko
        tej osoby caly czas.
        Jest takie powodzenie - jesli nie mozesz czegos zmienic - zmien stosunek do tego.
        Nie zmienisz potrzeby bliskosci u niemowlaka - wiec sprobuj sie nia cieszyc
        zamiast denerwowac.
        Jesli juz nie dajesz rady to skorzystaj z rad dziewczyn ale pomysl ze ten okres,
        piekny chociaz trudny, nigdy juz nie wroci, dzidzia bedzie juz tylko coraz
        wieksza, coraz starsza i coraz bardziej samodzielna:-)
        • kukim Re: Brzydki nawyk dziecka... 27.04.10, 21:15

          Chusta jest dobrym rozwiazaniem, rece odpoczna a maluszek bedzie
          czul Twoja bliskosc. Moja corcia nie potrafila sama zasypiac do
          kilku m-cy bujalam ,ale jak podrosla (okolo6 m-ca) zastosowalam
          metode minutowa,nie wiem dokladnie jaka ma nazwe, ale odkladalam do
          lozeczka i jak zaczynala plakac to po 3 minutach przychodzilam i
          stopniowo wydluzalam ten czas, serce pekalo,ale poskutkowalo. Mysle
          jednak,ze akurat na ta metode Twoj maluch jest za maly, ale
          jednoczesnie doskonale rozumiem,z chcesz uniknac calkowitego
          przyzwyczajenia dziecka do noszenia i bujania-moja siostra
          przyzwyczaila dziecko do tego stopnia,ze do 3 roku zycia usypiala na
          rekach-co mi mrozilo krew w zylach. Mam nadzieje,ze znajdziesz
          jakies rozwiazanie a ja trzymam kciuki za powodzenie.
          • czarny_uk_anka Re: Brzydki nawyk dziecka... 29.04.10, 01:06
            najlepiej za jakis czas stopniowo odzwyczajaj od noszenia na
            rekach...najgorsze moim zdaniem o rodzice moga zrobic to nosic,
            nosic, a potem nie maja spokoju,nie pisze o malenstwach ale jakos
            trzeba zaczac...stopniowo.moje dziecie ma 7 lat i dalej na rece chce
            do taty....
            • dru.ga Re: Brzydki nawyk dziecka... 29.04.10, 10:32
              czarny_uk_anka napisała:

              > najlepiej za jakis czas stopniowo odzwyczajaj od noszenia na
              > rekach...najgorsze moim zdaniem o rodzice moga zrobic to nosic,
              > nosic, a potem nie maja spokoju,nie pisze o malenstwach ale jakos
              > trzeba zaczac...stopniowo.moje dziecie ma 7 lat i dalej na rece chce
              > do taty....


              Ja to sie czasami zastanawiam po co wy kobiety te dzieci rodzicie? bo wypada? bo rodzina naciska? bo na starosc bedzie pomoc?

              Dlaczego potrzeba fizycznego kontaktu u dziecka jest dla was taka szokujaca? Rozumiem ze to 7 letnie dziecko chce byc na rekach u taty caly dzien ze tak cie to denerwuje?? Ech.....smutne to wszystko.
              • mama5plus Re: Brzydki nawyk dziecka... 29.04.10, 11:43
                Ro
                > zumiem ze to 7 letnie dziecko chce byc na rekach u taty caly dzien
                ze tak cie t
                > o denerwuje?? Ech.....smutne to wszystko.


                a moze chce i caly dzien, bo wczesniej bylo odzwyczajane ;)
                • dru.ga Re: Brzydki nawyk dziecka... 29.04.10, 13:50
                  mama5plus napisała:

                  > Ro
                  > > zumiem ze to 7 letnie dziecko chce byc na rekach u taty caly dzien
                  > ze tak cie t
                  > > o denerwuje?? Ech.....smutne to wszystko.
                  >
                  >
                  > a moze chce i caly dzien, bo wczesniej bylo odzwyczajane ;)


                  No jakby sie tak zastanowic to mozesz miec racje:-)
                  Ja to jakbym miala taka mozliwosc to mojemu mezowi calymi dniami siedzialabym na kolanach / w sumie nosic mnie na rekach tez by mogl/ tak mnie w dziecinstwie potraktowano;-p
                  • mama5plus Re: Brzydki nawyk dziecka... 29.04.10, 17:51
                    Ja to jakbym miala taka mozliwosc to mojemu mezowi calymi dniami
                    siedzialabym n
                    > a kolanach / w sumie nosic mnie na rekach tez by mogl/ tak mnie w
                    dziecinstwie
                    > potraktowano;-p



                    Aaaaaa, to moj maz tez tak ma!! :D
                    Wychodzi na to ze te 3 DNI!!! :) ustawowe w ktorych tesciowa sie
                    poswiecila karmiac piersia ( bo pozniej musiala do palenia wrocic)
                    jednak zdecydowanie nie byly wystarczajace ;)
                    Ma mnostwo zdjec z dziecinstwa- wiekszosc zdecydowanie stojac w
                    lozeczku, kojcu, siedzac w krzesle, lezaczku, chodziku, chustawce...
                    no moze i cos w tym jest! :D

                    Co prawda mial etap kiedy w tym chodziku tudziez na trojkolowcu
                    jej uciekal i pozniej juz na dobre, ale mi wrecz przeciwnie :)
            • basiak36 Re: Brzydki nawyk dziecka... 29.04.10, 21:29
              moje dziecie ma 7 lat i dalej na rece chce
              > do taty....

              I co, trzeba go nosic np do szkoly??
              Nie przesadzajmy, naprawde. Odzwyczajanie od noszenia jest czyms przedziwnym,
              rownie dobrze powinno sie zaczac od zrobienia czegos z etapem ciazy bo to
              przeciez przez to taki maluch jest 9 miesiecy przyzwyczajony do tulenia i noszenia.
              Tak jak dziecko samo wstanie i nauczy sie chodzic, tak samo sie samo od nas
              odzwyczai i pojdzie w swiat. Przyspieszanie zadnego z tych etapow nie jest
              wskazane:)
              Moje dzieci noszone duzo i czesto niesamowicie szybko przestaly chciec byc noszone:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja