Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci?

05.05.10, 07:37
Czesc!
Jestem mama 10m coreczki, mamy w planach jeszcze drugie i teraz
pojawia sie pytanie, kiedy?nie chcielibysmy miec duzej roznicy
miedzy dziecmi, ale jak dam sobie rade sama z dwojka maluchow bez
pomocy babc, dziadkow.
Czy tez bylyscie na poczatku troche przerazone?
Kolejna kwestia to praca zawodowa. Przed porodem mialam i nadal mam,
bo wracam wkrotce do pracy, dobre stanowisko. Nie chcialambym
wyleciec z rynku pracy na dlugo,ale zeby oplacic 2 x nursery to
lekka przesada bo to koszt ok 2k by bylo miesiecznie, szkoda kasy i
braku kontaktu z dziecmi.
Prosze o naszkicowanie kilka scenariuszy Waszego zycia:)
dziekuje.
    • basiak36 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 10:51
      My nigdy nie chcielismy musiec polegac na dziadkach i babciach, uwazamy ze nasze
      dzieci to nasz obowiazek, chyba ze babcie i dziadki bardzo chca czasem pomoc:)
      Roznice wieku miedzy dziecmi, jak dla nas, mamy idealna, bo prawie 5 lat. Ja
      widzac po kolezankach wiem ze nie dalabym rady z dwojka dzieci w podobnym wieku.
      W ten sposob mnoglam wrocic do pracy po pierwszym dziecku, a jak drugie sie
      urodzilo, starsze bylo juz w szkole, wiec i koszty inne. Nie bylo tez zazdrosci
      ze strony starszego dziecka, a i ciaza latwiejsza niz kiedy sie ma np 2 latka
      pod opieka:)
      Jak sie mlodsza urodzila, od razu kupilam chuste i dzieki temu bylo mi latwiej,
      bo starszego musialam wozic na rozne zajecia pozalekcyjne itp.
      Co do dzieci, maja super kontakt, teraz kiedy mala ma 2.5 roku, moj 7 latek lubi
      sie z nia bawic, gonia sie z wozkami i ksiazki jej czyta:) Czasem sie kloca,
      wiadomo.
    • cybermha Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 10:53
      O tak, dolaczam sie do pytania jak dac rade ale z 3 i wiecej? Bo z dwojka jest
      super, razem sie bawia, mlodsze sie wiele od starszego uczy tylko z powrotem do
      pracy problem, bo tak jak piszesz za drogie przedszkole itp Ja sie teraz glowie
      jak to z 3 bedzie, dom za maly, samochod za maly (jak 3 foteliki mamy
      pomiescic?) i kolejny co najmniej rok bez pracy.
      • panixx Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 11:29
        Ja wlasnie nie wyobrazam sobie miec dzieci z mala roznica wieku, nie
        chce zameczac siebie, meza, no i dzieci.... Wole sie nimi nacieszyc.
        Poza tym z checia poszlam do pracy po pierwszym macierzynskim i po 2-
        3 latach znowu z checia zrobie sobie przerwe.
        Dla mnie najmniejsza dopuszczalna roznica to 3 lata. Wowczas
        starszak na 3 godz dziennie idzie do darmowego przedszkola i
        przynajmniej tyle mam oddechu; Gdy starszak pojdzie do szkoly, to
        male bedzie u childminder lub w zlobku.
        • maultier1 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 11:42
          Ja mam dzieciaki z 2-letnia roznica wieku. Jak dla mnie jest super.
          Poczatki ciazy byly trudne. Ja przez pierwsze 3-miesiace prawie nic
          nie umialam jesc i co chwile niedobrze mi bylo. Niestety 15
          miesieczne dziecko za bardzo sie soba nie zajmnie.
          Po urodzeniu sie Elizy zadnych wiekszych trudnosci nie bylo. Eryk ja
          bezproblemowo zaakceptowal. Nie bylo zazdrosci, bicia itp.
          Jedynyproblem jaki mialam to usypianie dzieciakow. Starszak zbytnio
          sam nie chcial zasypiac a Eliza sie lubila jeszcze w tym czasie
          obudzic. Na poczatku bralam mala i starszaka usypialam a pozniej ja.
          Trwalo to z 2 miesiace. Wkoncu Eryk nauczyl sie samodzielnie
          zasypiac.
          A teraz (niecale 2 i niecale 4 lata) jest coraz lepiej. Razem sie
          bawia, biegaja. Fakt faktem zaczelo sie wyrywanie zabawek, lanie sie.
          Ale jak dla mnie idealna roznica wieku.
        • gibisia Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 11:46
          Mam dwóch chłopców, między którymi są 3 lata różnicy.
          Starszy ma 3 lata 3 m-ce, młodszy pół roku. Łatwo nie jest. Nawet,
          jeśli starszy chodzi 3 razy w tygodniu na 4 godziny do przedszkola,
          to o łapaniu oddechu raczej nie marzę, bo po załatwieniu zakupów i
          wszystkich innych Bardzo Ważnych Spraw, zostają na tzw. oddech może
          ze 2 godzinki, podczas których gotuję (albo i nie :), sprzątam, kawę
          wypiję, młodszego nakarmię itd. Może na chwilę usiądę? Może. No i
          trzeba już lecieć po starszego. W pozostałe dni szalejemy w parku.
          Ale poza tym, to chłopaki właśnie nawiązują kontakt, więc widok mam
          rozkoszny. Poza wszelkimi niedogodnościami, mam poczucie, że rosną
          mi fajni mężczyźni i że moje wysiłki wychowawcze nie idą na marne.
          • panixx Do gibisia 05.05.10, 13:31
            hmmm - mowisz, ze 3 lata to za malo? przeraza mnie ten brak
            oddechu :)
        • basiak36 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 14:03
          panixx napisała:

          > Ja wlasnie nie wyobrazam sobie miec dzieci z mala roznica wieku, nie
          > chce zameczac siebie, meza, no i dzieci.... Wole sie nimi nacieszyc.

          Mam tak samo:) Zwlaszcza ze widze po kolezankach ktore maja dzieci z mala
          roznica wieku, ze pierwsze lata sa naprawde trudne, a nadzieja ze dzieci beda
          sie razem bawic a nie tluc, plonna:) Wiec juz wole miec wieksza roznice wieku i
          starsze dziecko ktorego nie musze nosic:) Moze dlatego ze moja mlodsza coreczka
          ma taki charakterek, ze gdybym przy niej miala jeszcze niemowlaka to nie wiem
          jak bym wygladala...:))
    • bibba Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 11:37
      mam czworke ktora urodzilam w ciagu 5 lat. jak sobie radze - dobrze.
      kazdy ma inny wizerunej swojej rodziny. dla mnie wazne bylo byc w
      domu gdy dzieci sa male i miec je blisko wiekiem, zeby mogly sie
      wspolnie bawic i korzystac ze swojego towarzystwa.
      oczywiscie to ma swoje wyzwania - przerwa w pracy jest dluga i nie
      zamierzam wracac do zawodu ktory wykonywalam, mam zupelnie inne
      plany :)
      teorie i praktyke dopieszczenia kazdego dziecka zostawiam na boku,
      bo rozumienie tego tematu jest indywidualne i nie mam zamiaru wdawac
      sie w dyskusje :)

      czy zmienilabym cokolwiek w scenariuszu mojego zycia?
      tak zaczelabym rodzic duzo wczesniej, a nie po trzydziestce :)
      • szczur.w.sosie Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 11:59
        Trzecie w drodze, radzę sobie dobrze. Nawet męża do pracy i z powrotem wożę, bo
        mamy jeden samochód. I jakoś tak wszystko mamy zorganizowane, że nie potrzeba
        pomocy innych. Różnica 5 lat, starszy ma 7 lat i jest w zasadzie samodzielny w
        wielu sprawach. Przy tak dużym dziecku to nie trzeba skakać - i jeść sobie zrobi
        i sam na plac zabaw pójdzie i posprząta jak się powie, że ma to czy tamto
        zrobić. No i jak trzeba to i zabawi młodszego.
      • bibba Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 15:17
        dopisze jeszcze:
        jestem mama pelno-etatowa od urodzin mojego najstarszego syna. maj
        najmlodszy bedzie mogl isc do 'przedszkola' na 3h od wrzesnia i
        wtedy rzeczywiscie z checia juz podejme kroki ku powrotowi do pracy.
        nasze rodziny - polska i niemiecka sa na tyle daleko, ze nie mamy
        pomocy od bliskich i nie wynajmujemy nikogo do pomocy.
        brak bliskiej rodziny na podoredziu to jeden z powodow dla ktorych
        chcialam zostac w domu po urodzeniu dzieci.
        organizacyjnie - zonglowanie wyjsciami, klubami, zajeciami
        pozalekcyjnymi itp wymaga wysilku, ale jest do ogarniecia. w sumie
        nie rozni sie to od administrowania firma ;)


        finansowo mamy sie dobrze. po urodzinach corki sprzedalismy nasz
        pierwszy i kupilismy drugi dom - nie jest zbyt duzy i z pewnoscia
        bedziemy szukac wiekszego lokum.
      • mama5plus Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 16:32
        Mam ( juz tradycyjnie ;) ) jak bibba, wlacznie z pogladem ze to
        kwestia indywidualnego wyboru, predyspozycji i mozliwosci. Z ta
        roznica ze pierwsza czworka w 4 lata, i do niej kolejna dwojka w
        kolejne cztery ;)
        Bylo trudno kiedy patrze na to z perspektywy czasu, wtedy jednak
        tak nie uwazalam :)
        Co do zgodnosci/klotliwosci i szczerze watpie ze ma to w jakis
        sposob zwiazek z mniejsza/wieksza roznica wieku. Juz bardziej z
        plcia z tego co obserwuje. Ja mam siostre mlodsza o 2 l (rocznikowo
        3 late to 2 l 4 mies. w rzeczywistosci i choc zatargi w dziecinstwie
        jakies tam pamietam, to od dawna bardzo dobrze nam sie uklada i jest
        najblizsza ( po mezu :)) dorosla osoba w moim zyciu. Czego o
        braciach juz nie moge powiedziec ( roznica 6 i 10). Szczegolnie o
        jednym i do tej pory. Ani ona w sumie.
        Oni miedzy soba jeszcze gorzej.
        Siostra to jednak siostra :) MSZ
        No i inna dynamika.

        Moje corki maja jakies zatargi ale to drobiazgi sa.
        Chlopcy potrafia sie godzinami dobrze razem bawic i wspolpraca im
        wychodzi ale gdy energia zacznie rozpierac to emocje biora gore.
        Nie urywaja sobie glow, pewnie! Ale no widze roznice.
        Fakt ze tez w mojej opinii udzial rodzicow i metody wychowawcze
        maja swoj udzial w tym jak sie rodzenstwo dogaduje (moi rodzice
        niespecjalnie sie tu udzielali i wiele trwalych urazow jest efektem
        braku ingerencji badz `pomocy` od czapy).
        Bo dziecko to dziecko-nie nauczy sie pewnych zachowan tak samo z
        siebie. Potrzebuje wskazowek, pomocy osoby doroslej wiec to nie tak
        ze mozna zostawic i niech sie bawia i radza sobie jak potrafia. Ale
        tez przez te konflikty ( z sensowna pomoca doroslych) ucza sie
        zdecydowanie. A wiedza bezcenna.
    • aniaheasley Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 12:03
      2 lata miedzy dziecmi to optymalne rozwiazanie wedlug mnie. Kazda
      troche wieksza przerwa i dzieciom trudno jest potem fajnie sie razem
      bawic, to mlodsze jest 'za glupie' dla starszego kiedy starsze
      osiagnie wiek powiedzmy 7-8 lat starsze.
      A spedzanie czasu w domu z dwojka, lub wiecej bardzo malych maluchow
      tez jest przyjemne, starszemu dziecku mozna wtedy przypominac, tzn.
      opowiadac jak to bylo jak ono bylo malutkie calkiem, dzieci to
      uwielbiaja. Co do braku czasu i zalatania, no coz, ja nigdy nie
      probowalam byc superwoman, nie sprzatalam codziennie, gotowalam na
      skroty i korzystalam z kazdej zaoferowanej mi pomocy, chociaz tej
      ostatniej bylo bardzo malo, bo oba zestawy pt. babcia, dziadek,
      ciocie, wujkowie mieszkaja bardzo daleko.
      • basiak36 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 14:07
        aniaheasley napisała:

        > 2 lata miedzy dziecmi to optymalne rozwiazanie wedlug mnie. Kazda
        > troche wieksza przerwa i dzieciom trudno jest potem fajnie sie razem
        > bawic,

        A tu sie nie zgadzam :) Z tego co widze, bywa wrecz odwrotnie. Gdziekolwiek
        widze dzieci z mala roznica wieku, ciagle sie o cos bija:)
        No i zadna to gwarancja ze beda blisko i beda mieli dobry kontakt. Ja mam lepszy
        kontakt z moim bratem, duzo starszym,niz moj maz ktorego bracia sa wiekowo
        bardzo blisko, nie maja kontaktu zadnego. Pamieta glownie rywalizacje i bicie
        sie o wszystko.
        Wiec na pewno bym tutaj nie generalizowala:))
        • jaleo Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 14:20
          Dokladnie tak samo bylo ze mna - ja mam brata starszego o rok i 3
          miesiace, i z dziecinstwa pamietam glownie ciagle bojki. Nawet
          teraz jako dorosli nie jestem blisko z bratem, za to bardzo blisko z
          siostra, ktora jest o prawie 10 lat ode mnie mlodsza :-)
          • karolkowa1 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 14:34

            U nas jest roznica 9 lat :) Nie ma zazdrosci bo syn juz jest na tyle
            duzy zeby zrozumiec,ze mlodszej siostrze trzeba poswiecac wiecej
            czasu i uwagi niz jemu.Potrafia sie fajnie razem bawic :) i
            klocic,walczyc tez.Dla mnie taka roznica jest bardzo wygodna.
            Kariery zawodowej nie robie to moge sobie pozwolic na siedzenie z
            corka w domu az pojdzie do szkoly.Kwiestia opieki nad dzieckiem
            odpada.Gdybym miala fajna prace, dobrze platna to bym do niej
            wrocila po maciezynskim na kilka lat.Pozniej planowala kolejne
            dziecko.
          • mamahania2 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 14:44
            Mam trojke dzieci w wieku 2,3 i 5 lat.Wiadomo,nie zawsze jest
            rozowo,nie zawsze latwo ale jak to w zyciu-nie da sie wszystkiego
            przewidziec.Moje dzieci bawia sie zawsze razem,czasem kloca jak to
            wsrod rodzenstwa ale ja podchodze do tej sprawy w ten sposob,ze
            dzieci musza nauczyc sie zyc ze soba.Kwestia pracy jest dla mnie
            tematem jeszcze odleglym bo najmlodszy pojdzie do przedszkola
            dopiero za rok a poza tym chce pracowac w domu.Czy jest recepta na
            powodzenie?Dobra organizacja,poswiecenie,dobra wspolpraca z
            partnerem.Czy brakuje mi pomocy babc?Nie.Wiadomo,zal,ze sa
            daleko,tesknota.Ale chce wychowac dzieci po swojemu a poza tym
            znajac moja tesciowa mialabym tylko przy niej wojne domowa
            (wytrzymujemy ze soba 5 minut).
            Do rzecy.Najstarsze moje dziecie jest w szkole,srednie chodzi do
            przedszkola(do ktorego mam zreszta kawal drogi) a najmlodsze siedzi
            ze mna w domu.Jak chodzi o usypianie to ze srednim nigdy problemow
            nie mielismy,najstrasza zaczela zasypiac sama jak urodzil sie jej
            drugi brat a najmlodszy ma egzeme i prawie wcale nie spi ale to inna
            bajka.Jak chodzi o sprawy materialne to musielismy przy trzecim
            dziecku zmienic dom i samochod(dom wynajmujemy)ale w tym problemu
            nie widze bo to sa sprawy,na ktore zawsze znajdzie sie wyjscie.I
            powiem Wam,ze gdyby nie to,ze najmlodszy nasz synek jest dzieckiem
            bardzo wymagajacym,pewnie w przyszlosci pomyslelibysmy o czwartym.
            Acha,jeszcze jedno.Ktos napisal przede mna,ze dzieci z mala roznica
            wieku sie bija itd.Ja mam siostre o 5 lat starsza i w dziecinstwie
            prowadzilysmy zacieta wojne o zabawki itp wiec wiek to raczej nie
            przyczyna.Sama znam rodziny z dziecmi o malej roznicy wieku,w ktorej
            panuje pokoj a dzieci jak papuzki nierozlaczki bawia sie i nie bija
            prawie nigdy.
            Ja tam nie zaluje,ze mam dzieci wlasnie w takim wieku.Uwazam,ze jest
            wiele wiecej plusow takiego stanui rzeczy a na minusy przestalam
            zwracac juz uwage.
        • izabelski Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 14:35
          moje dzieci urodzily sie w odstepie 23 miesiecy
          nigdy nie mialam z nimi problemow wzgledem niezgody czy bicia sie
          zawsze sie swietnei bawili i rozumieli
          oczywiscie, ze nie sa idealnie dopasowali
          ale u m nie w domu nie ma porzyzwolenia na poszturchiwania czy
          bicie, totez nic takeigo nei mialo miejsca

          jak starsza trafila w wieku niecalych 3 lat na playgrup gdzie
          nauczyla sie popychanek i bicia, to zmienilam na inne miejsce i
          stamtad do domu przynosila dobre maniery
          wrecz nadopiekunczosc mlodszym, bo tak ich tam uczono

          moze to,ze dzieci sie okladaja piesciami jest wlasnie przynoszone z
          przedszkola?
          i wtedy nei wazne czy 2 czy 5 lat roznicy
          • jaleo Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 15:00
            izabelski napisała:

            > >
            > moze to,ze dzieci sie okladaja piesciami jest wlasnie przynoszone
            z
            > przedszkola?
            > i wtedy nei wazne czy 2 czy 5 lat roznicy

            Ja piszac "bojki" nie mialam na mysli okladanie sie piesciami,
            do "rekoczynow" nie dochodzilo, ale sie z bratem caly czas
            klocilismy o wszystko.
            • bibba jaleo 05.05.10, 15:04
              nie probuje byc nieprzyjemna, ale - co w tych okolicznosciach robili
              twoi rodzice?
              • jaleo Re: jaleo 05.05.10, 15:13
                Przy rodzicach to my bylismy grzeczni
                • bibba Re: jaleo 05.05.10, 15:19
                  w takim razie szkoda ze nie mieli wiecej czasu ;)
              • jaleo Re: jaleo 05.05.10, 15:18
                Przy rodzicach to my bylismy grzeczni.

                Nawet moja mama sie teraz dziwi, ze ja tak nieprzyjemnie wspominam
                kontakty z bratem z dziecinstwa.
              • karolkowa1 bibba 05.05.10, 15:33

                W jakim wieku sa Twoje dzieci?Wydaje mi sie,ze nie sa jeszcze
                nastolatkami takze wszystko jeszcze przed Toba.

                Moj maz ze swoja siostra robili takie jazdy,ze trzeba sie cieszyc ze
                zadnemu nic powaznego sie nie stalo co nie wyklucza tego ze jedno za
                drugim by w ogien skoczylo :P Gdzie byli rodzice? Rodzice pracowali
                a oni byli juz w takim wieku,ze sami mogli zostac w domu.
                • jaleo Re: bibba 05.05.10, 15:39
                  karolkowa1 napisała:

                  >
                  > W jakim wieku sa Twoje dzieci?Wydaje mi sie,ze nie sa jeszcze
                  > nastolatkami takze wszystko jeszcze przed Toba.
                  >
                  > Moj maz ze swoja siostra robili takie jazdy,ze trzeba sie cieszyc
                  ze
                  > zadnemu nic powaznego sie nie stalo co nie wyklucza tego ze jedno
                  za
                  > drugim by w ogien skoczylo :P Gdzie byli rodzice? Rodzice
                  pracowali
                  > a oni byli juz w takim wieku,ze sami mogli zostac w domu.
                  >

                  Haha, u nas to samo, jako nastolatkowie zesmy sie z bratem zarli jak
                  pies z kotem :-))
                • bibba Re: bibba 05.05.10, 15:40
                  co dokladnie przede mna?
            • edytataraszkiewicz Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 15:10
              Ja sie nie nameczylam,bo u nas jest 6 i 12 lat roznicy:D

              Teraz to starsze ,,dzieciaki'' pomagaja w domu,maja obowiazki.Syn
              odkurza dom,sprzata toalete,wynosi smieci.
              Cora myje naczynia i pomaga gotowac.

              Nie pisze,ze robia to codziennie i bez przypomnienia bo wiadomo,cora
              sie uczy a syn pracuje.
              Ale jesli ja mam nawal obowiazkow to MUSZA mi pomoc.


              Ja sie ciesze,ze roznika wieku miedzy trojka dzieci jest duza,bo
              moge cieszyc sie macierzynstwem pojedynczo i bez stresow.
    • najma78 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 14:31
      Dwojka, 4.5 roku roznicy, mlodszy w przedszkolu/chidminder, starsza w
      szkole/chidminder, maz pracuje na caly etat poza tym wlasny biznes na pol etatu.
      Ja pracuje 30h tygodniowo, w tej chwili czasowo dodatkowo 3h dziennie - nowe
      wyzwanie skorzystalam. Caly czas pracowalam z przerwami na macierzynski. Rodziny
      czyli dziadkow, kuzynow itp. brak. Wszytko kwestia checi, oczekiwan i organizacji.
    • kingaolsz Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 14:55
      Ja nie do konca w temacie, bo nie pracuje obecnie i spedzilam z dziecmi ich
      pierwsze lata w domu.
      Roznica 2lata 9miesiecy - w mojej opinii za duza, bardzo zaluje, ze nie mialam
      dzieci rok po roku. Wiem, ze na poczatku bylby sajgon, ale pozniej dzieci by
      mialy wiecej wspolnego. Te 3 lata to juz duzo, a np. z moim bratem dzieli mnie 5
      lat i juz byla potezna przepasc.
      Coprawda marzy mi sie jeszcze rodzenstwo, ale jestem w trakcie rozwoju wlasnej
      kariery zawodowej i niestety najblizszy czas na nastepne dziecko bedzie pewnie
      za 10 lat ( jak wszystko pojdzie zgodnie z planem), a wtedy roznica bedzie
      masakryczna ( 17 i 14 lat), ale kto wie, moze sie zdecyduje.

      A co do ogarniania to nie jest to jakies straszne - z nami od jakiegos czasu
      mieszka moja Mama, ale pierwsze 2 lata zycia mlodszego bylam sama i to byl chyba
      najciezszy okres, aczkolwiek nie jakosc strasznie.
      • basiak36 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 15:50
        > Roznica 2lata 9miesiecy - w mojej opinii za duza, bardzo zaluje, ze nie mialam
        > dzieci rok po roku. Wiem, ze na poczatku bylby sajgon, ale pozniej dzieci by
        > mialy wiecej wspolnego. Te

        A ja z ciekawosci: Skad przekonanie ze dzieci jak sa blisko wiekowo, to beda
        mialy wiecej wspolnego? Albo ze beda sie bawily razem?
        Pytam bo tego nigdzie nie widze, i nie ma w tym pytaniu zadnej ironii.

        Nie wiem na ile duzo wspolnego maja moje dzieci z 5 letnia prawie roznica
        wiekowa, ale potrafia z godzine sie bawic razem, gdzie np starszy buduje cos z
        lego a mala mu podaje lego albo sama usiluje cos robic:) Albo zbiera mu autka
        ktore on rozrzuca robiac wyscigi:))
        • bibba Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 15:59
          osobiscie rowniez nie biore tego za norme. male dzieci potrzebuja
          wiele wkladu i przewodnictwa i jesli nie ma kto im tego zapewnic -
          jednolicie i z poswieceniem - to jakiekolwiek oczekiwania wobec nich
          mina sie z rezultatem.

          dzieci z mala roznica wieku to wyzwanie, i nie kazdy jest w stanie
          mu sprostac, poza tym ze oczywiscie nie kazdy w ogole chce.
          dajmy sobie nawzajem jakis margines na roznice zdania bez
          koniecznosci dowodzenia racji. byloby to bez sensu.
        • kingaolsz Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 16:25
          Basiak - z obserwacji rodzin, ktore znam i z mojego dziecinstwa ( kolezanki,
          ktore mialy rodzenstwo o rok starsze/mlodsze) mialo najlepszego kompana w domu (
          moze wyjatkowe rodzenstwa, ale takie byly), wsrod zte znajomych i rodziny
          obecnie tez obserwuje te male roznice wieku i lepiej wypadaja niz wieksze.
          Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze mlodszego brata o 5 lat nie moglam w ogole
          traktowac jako kompana do czegokolwiek.

          Z reszta napisalam "w mojej opinii".

          Aha, a latwiej byloby mi o tyle, ze dzieci z mala roznica moga wiecej robic
          razem, nawet w kwestii rozrywki, klubow sportowych itp. teraz musze jezdzic
          czesto na dwa razy, bo rozne wiekowe grupy, albo mlodszy jest poszkodowany, bo
          starszy robi cos co jest tylko dla starszych dzieci, a przeciez on tez byc juz
          chcial ( i tlumacz 4-latkowi, ze ma poczekac 3 lata i tez bedzie mogl).

          No, krotko mowiac, ja zaluje, ze nie zdecydowalam sie na drugie dziecko zaraz po
          pierwszym. Ale kto wie, moze 3-cie i 4-te sie uda ;P
    • zurekgirl Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 16:11
      Ja poczekam do momentu, az moja coreczka pojdzie do szkoly i sie w niej
      zaaklimatyzuje. Dopoki wymaga czestego przytulania i czasem noszenia na
      rekach (plus wozka na dluzsze spacery) nie zdecyduje sie na drugie
      dziecko. Nie dlatego, ze obawiam sie zazdrosci o mlodsze, wyrywania
      zabawek czy pilnowania. Po prostu moj kregoslup nie wytrzyma biegania
      za mlodsza z dzidzia na rekach badz co gorsza noszenia dwojki.
    • regzaa Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 16:58
      Chociaz moja coreczka m 9 m ja tez uwazam, ze roznica wieku max 2,5
      roku jest lepsza.Wieksza to juz dwoje jedynakow.
      • najma78 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 19:02
        Moim zdaniem nie tyle roznica wieku czy plec a tzw.''zatrybienie''
        charakterow ma najwiekszy wplyw, cala reszta jest dosc elastyczna.
    • dubeltowa Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 19:41
      Ja mam dwoch synow z roznica 20 miesiecy, starszy ma teraz prawie 4
      lata, mlodszy 2. I przy pierwszym i przy drugim nie mialam zadnej
      pomocy od rodziny i mimo to wspominam ten okres bardzo milo,
      zwlaszcza po urodzeniu mlodszego, bo nie bylo nawet w polowie tak
      zle jak sie spodziewalam :) na poczatku bylam na maciezynskim, ale
      jak zaszlam w druga ciaze to zrezygnowalam z pracy. Zreszta nie
      zalezalo mi na niej. Siedzialam z dziecmi w domu do czasu ukonczenia
      przez mlodszaka poltora roku. A to glownie dlatego ze bardzo dlugo
      czekalam na miejsce w zlobku. A teraz mam dwoch fajnych chlopaczkow
      ktorzy swiata poza soba nie widza. Oboje chodza do przedszkola, ja
      pracuje na pelny etat, studiuje, mam zaprzyjaniona opiekunke w
      sytuacjach awaryjnych, ex tez duzo sie dziecmi zajmuje i
      organizacyjnie wiele ulatwia odbierajac ich z przedszkola, jako sie
      to wszytko kreci. Ze swojego punktu widzenia polecam jak najmniejsza
      roznice wieku, choc jakby moje chlopaszki nie byly tak bezproblemowe
      to pewnie myslalabym inaczej :D
      • dru.ga Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 05.05.10, 21:24
        He he he kazda sroczka swoj ogonek chwali:-))
        Miedzy moimi dziewczynami jest 9 lat roznicy i ja widze same plusy. Starsza
        samodzielna, rozumie rozne sytuacje / kilka 4-5 godz.wizyt w szpitalu z powodu
        krwawienia w ciazy, tydzien spedzilam po porodzie/gdyby byla mlodsza na pewno
        obie bysmy gorzej to zniosly,potrafi sie zajac soba, wszystko kolo siebie
        zrobic, pomaga mi z mlodsza uczac sie jednoczesnie opieki nad niemowlakiem co
        jej sie kiedys mam nadzieje przyda.
        Nie ma fochow, zazdrosci, prob zwrocenia na siebie uwagi - jest milosc,
        ciekawosc, duma starszej ze potrafi sie zajac dzieckiem i najszerszy usmiech pod
        sloncem gdy mlodsza widzi siostre.
        Dla mnie pelen komfort no i tak sobie mysle ze za nastepne 9 lat starsza bedzie
        w domu tylko gosciem / studia/praca,kolezanki/chlopak,imprezy etc/a mlodsza
        wtedy bedzie dopiero w primary wiec nie bedzie mi tak cicho i smutno w domu:-)
        Ktos napisal ze to wychowywanie 2 jedynakow - zgadzam sie - i dla mnie oznacza
        to ze daje kazdemu dziecku cala uwage, sily, milosc i obecnosc w momencie kiedy
        najbardziej i najwiecej tego potrzebuje , czyli dla mnie do okolo 3 roku zycia,
        potem dziecko jest juz bardziej zainteresowane innymi osobami i mama schodzi
        sukcesywnie na dalszy plan.
        • aga1_o Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 06.05.10, 13:11
          Dziewczyny, ze sie tak wtrace do dyskusji :-) bo temat mnie tez
          interesuje, chociaz jak na razie mam jedynaka 4 - latka.
          Powiedzcie te z Was co pracuja na caly etat - co robicie jak dzieci
          choruja?
          Wiadomo jak sa zdrowe to chodza albo to przeszkola/
          szkoly/childminder itd. ale jak sa chore? Zawsze mozecie dostac
          wtedy wolne z pracy? To mnie najbardziej nurtuje, bo jak sa dzieci
          zdrowe to wiadomo z dwojka jest na pewno duzo ciezej niz z jednym,
          czesto pewnie sie pada na twarz ze zmeczenia itd. zero czasu dla
          siebie przynajmniej na poczatku (sama dobrze wiem jak mialam z
          jednym :-) Ale poki sa zdrowe mysle ze jakos wszystko mozna sobie
          poukladac. Jednak dzieci wiadomo choruja.. jedne czesciej drugie
          rzadziej ale choruja. Wtedy nie mozna ich zaprowadzic do
          przedszkola, czy childminder, co wtedy robicie?

          Ja do tej pory jak moj syn byl chory to albo bralam urlop w pracy (i
          potem zero urlopu normalnego bo juz dni nie starczalo), albo maz
          wzial wolne (ale rzadko mogl), albo teraz jak juz jest moj synek
          troche starszy czasem mi sie udawalo dogadac na 2-3 dni pracy z
          domu. Ale to wtedy jest bardzo trudne bo musze naprawde pracowac,
          duzo zrobic w domu a przy chorym dziecku to bardzo ciezko. Jednak to
          z jednym, tak czasem mysle jakbym miala dwojke i jedno po drugim by
          mi sie pochorowali, bo tak przeciez czesto jest, co ja bym wtedy
          zrobila? Wiadomo to najczesciej zdaza sie w najmniej odpowiednim
          momencie, ja mam prace dosyc odpowiedzialna, pracuje w finasach i
          ciagle mam jakies terminy, ktorych nie moge zawalic, nie moge nie
          zrobic raportu na czas itd. bo dziecko chore. Zawsze mam z tym
          stresa jak moj syn tylko kichnie :-)

          Takze poradzice co robicie, macie kogos zaprzyjaznionego kto moze
          zostac z dzieckiem chorym? kogo itd? ciekawa jestem bardzo jak takie
          awaryjne sytuacje rozwiazujecie.

          pozdrowienia Aga
          • najma78 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 06.05.10, 13:45
            Majac dwojke w wieku 7 i 2.10 m-ca juz wiele razy choroby przerabilam, ale nie
            znowu tak duzo, ot zdarza sie od czasu do czsu, najczesciej wirus, 2-3 dni
            goraczkowania i do szkoly lub przeszkola. Mam tez childminder, ktora bierze z
            goraczka, ale bez wymiotow i biegunki. Najdluzej bylo raz gdy maly mial angine,
            5 dni. Dzwonie do pracy i mowie, ze dziecko z goraczka i nie przyjde az nie
            poczuje sie lepiej, problem? -no coz nie ma ludzi niezastapionych, ale zeby nie
            bylo mam meza czyli ojca dzieci i zamieniamy sie, moja praca tak samo wazna jak
            jego:) Nigdy nie biore urlopu wypoczynkowego na takie ''okazje', biore wolne
            bezplatne, jest to zgodne z policy mojej firmy. Korzystam z tego rzadko, dzieci
            raczej zdrowe na tyle, ze nadaja sie do przedszkoli/szkol/childminders.
          • dubeltowa Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 06.05.10, 19:42
            ja mam o tyle dobrze ze moge przyjsc do pracy pozniej, tak ze w
            razie choroby dzieci czekam az ex wroci z pracy i przejmie dzieciaki
            i wtedy dopiero ja jade. Nie zawsze to dziala oczywiscie i na
            telefon mam zaprzyjazniona opiekunke od sytuacji awaryjnych. Inna
            sprawa to taka ze chopakow trzymam w domu jak sa bardzo chorzy
            dopiero, z przeziebieniem i innym lekkim dziadostwem chodza do
            przedszkola. W ciezkich przypadkach nie ma wyjscia i musze brac urop.
          • basiak36 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 06.05.10, 19:57
            > Powiedzcie te z Was co pracuja na caly etat - co robicie jak dzieci
            > choruja?
            > Wiadomo jak sa zdrowe to chodza albo to przeszkola/
            > szkoly/childminder itd. ale jak sa chore?

            Jak sa chore tez ida:) Tzn zalezy co uwazamy za chorobe, bo jak dziecko ma katar
            i kaszel ale widac ze ma energie do zabawy i zycia, to posylam do childminder.
            Jesli goraczka to nie, ale taka sytuacja zdarzyla sie tylko pare razy z moja
            dwojka, i wtedy zostalam w domu i probowalam pracowac z domu, i byly to w sumie
            2 dni.
        • mama5plus Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 06.05.10, 13:42
          dru.ga napisała:

          > He he he kazda sroczka swoj ogonek chwali:-))

          ano :)

          Nie ma fochow, zazdrosci, prob zwrocenia na siebie uwagi - jest
          milosc,
          > ciekawosc, duma starszej ze potrafi sie zajac dzieckiem i
          najszerszy usmiech po
          > d
          > sloncem gdy mlodsza widzi siostre.


          i to samo moge napisac np o swojej pierwszej dwojce.
          Z ta roznica ze u nas odstep 14 mies ;)

          Ja mialam 10 lat kiedy urodzil sie najmlodszy brat i tez bardzo
          lubilam sie nim zajmowac. Mimo wszystko ciesze sie ze po drodze
          mialam siostre w b podobnym wieku bo to z nia mam teraz najlepsza
          relacje.
          Stad bardzo swiadoma decyzja o malej roznicy i tez sie poki co
          sprawdza. U nas.
          Gdybym miala jeszcze raz planowac to tylko wczesniej bym zaczela
          ( troche blizej 20ki niz 30ki) ale odstepy byly planowane :)

          Jednak przeciez w zyciu jest roznie. Rozni sa ludzie, rozne
          okolicznosci, predyspozycje fizyczne i psychiczne, rozne przypadki i
          charaktery dzieci(choroba dziecka, kolki, wyczerpanie matki z
          roznych powodow, maly wklad ze strony ojca tez z roznych powodow itd
          itd) a i nie zawsze da sie zaplanowac.
          I to zarowno w jedna ( wiekszy odstep) jak i w druga strone. Bo i
          wpadki i problemy z zajsciem w ciaze w koncu sie tez trafiaja,
          bez mozliwosci wyboru.
          Ktos chcial poczekac ale tak wyszlo, ktos inny chcial wczesniej ale
          nie wyszlo albo czekal dluzej i sie okazalo ze za dlugo.
          Przekorna nature trzeba tez w planie uwzglednic.
          • dru.ga Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 06.05.10, 14:31
            dokladnie tak jak piszesz Mamo5plus.....ja sie na wielodzietna nie nadaje /
            cenie sobie spokoj i chwile samotnosci;-))/ ale nie ukrywam ze z jakims dziwnym
            rodzajem zazdrosci patrze na mamy z gromadka dzieci...tyle buziek do calowania,
            tyle lapek do sciskania i jeszcze mozliwosc obserwowania jak z jednej pary
            rodzicow moze wyjsc tyle kombinacji ludzkich;-)) to musi byc fascynujace
            odkrywac w malych ludzikach co ktory odziedziczyl i po kim:-))
            A z relacjami miedzy dziecmi - tez raczej sie sklaniam ze bardziej zalezne od
            charakterow,plci i zaangazowania rodzicoww w wychowywanie niz od tego czy
            roznica wieku jest mala czy duza.
            Co do dziadkow - to ja mam podejscie takie - rodzice sa od wychowywania -
            dziadkowie od rozpieszczania:-)
    • jess28 Re: Jak dajecie rade z dwójka i wiecej dzieci? 06.05.10, 16:23
      ja mam 2 dzieci w wieku 3 m-ce i 2,5 r.
      narazie jest nieciekawie,ostatnie tygodnie są ciężkie,ale wiem,że są to początki
      starsza córka jest bardzo zazdrosna o niemowlaka,są fochy i histerie o wszystko
      ona dużo jeszcze nie rozumie,to jeszcze małe dziecko!!
      chce ciągłej uwagi,a ja nie jestem w stanie poświęcać jej całego czasu-wtedy płacze,krzyczy i robi się nieciekawa atmosfera-chyba przechodzi bunt 2-latka
      młodsza chce być ciągle na rękach,a starsza w tym samym czasie też chce,a ja się przecież nie rozdwoje
      próbuje to jakoś organizować,przebieram obydwie w tym samym czasie czy karmie,ale nabiegam się przy tym nieziemsko
      już schudłam 20 kg od porodu
      nikogo nie mam do pomocy,jedynie mąż po pracy
      dobrze,że starsza chodzi do przedszkola 3 razy w tyg.po 8h to mam trochę spokoju,mąż ją zawozi i przywozi!
      za jakiś czas wracam do pracy na ok.30h,młodsza pójdzie do żłobka

      ciesze się,że będzie mała różnica wieku między córami,ale po raz trzeci już bym się nie zdecydowała,wolałabym różnice 4 czy 5 lat,kiedy dziecko samo się umie sobą zająć itd
Pełna wersja