stracilam prace;/

06.05.10, 19:18
I tak jej nie lubialam ale nie w tym rzecz. Wstalam z usmiechem rano jak
nigdy, wykapalam sie itp. poszlam zadowolona do pracy. Tam bajzel, wszystko
trzeba bylo sprzatac bo ktos kto skonczyl dzien wczesniej NIC nie przygotowal,
wiec ja w pospiechu latalam jak glkupia jeszcze klienci sie zjawili o godzine
wczesniej niz powinni. spytalam managera czy ich wpuscic powiedziala,ze
jeszcze nie a wlasciiel co innego. Ja jeszcze z bluzie nie przebrana w
,,uniform,, a on mi kazal juz im do stolu podawac.Gosciu,klient przyszedl
skacowany i juz od progu mnie gonil,zeby mu wode podac, ok odpwoedzielam,
przysniose ale my jeszcze nie otwarte mamy jak kazala manager powiedziec. No i
wielki boss zaczal mnie wzrokiem zabijac. Szybko sie przebralam.Oficjalnie
mielsmy jeszcze 20 min. do otwarcia, wiec spytalam czy moge wyskoczyc na fajke
to mnie ohukneli ze hey. A ze okres mam to sie zezloscilam i walnelam ze im
,,notice,, przyniose, na to boss ze moge juz isc, ja ze nie pojde bo chce miec
zaplacone. I tak mnie wyslalai do domu i pozniej kazali przyniesc te
,,notice,, i uniform. ehh chociaz tyle ze mi zaplaca za to.wielkie wyscigi
konne sa wszedzie i mnostwo ludzi wszedzie wiec dlaczego do cholery nie dali
mi nikogo do pomocy czy spytali,zebym wczesniej przyszla?a nie jeszcze po kims
mialam sprzatac.


wiem,wiem ponislo mnie, byle powod, okres rozdraznienie.
I tak sie wkurzalam,ze malo placa i okradaja nas z napowkow bo sie tyralo jak
glupim,zeby na koniec dostac 2 funty czy za sobote 15. A ty widzisz,ze klienci
tobie zostawiaja kolo 60 na stoliku, po sie starasz.Niektorzy maja gdzies i
nic nie robia. Nie fair to bylo. Ale z drugiej strony jak ja teraz poplace
rachunki, szkola? bilety? o matko! zawsze chociaz tego 5-taka na bilet do
szkoly mialam.

Juz wydrukowalam nove cv juz gdzies zanioslam ale i tak przez weekend nikt sie
nie odezwie.

Co byscie zrobily w takiej sytuacji? daly tak soba pomiatac? dodam,ze pytalam
o wyzsza stawke (nie dali)i wiem,ze bylam jedna z najlepszych kelnerek tam.
Ale tam zasady byly,ze wszyscy po rowno nie wazne jak kto pracuje.Tyle ze ci
ktorzy gow..no robili dostawali najmniejsze sekcje i jeszcze mniej robili a
tym bardziej obrotnym dawali te najwieksze sekcje i musielismy 3 razy wiecej
pracowac i biegac. a napiwki te same na koniec i tak. Nie podobalo mi sie to.
Czasem trzeba bylo pracowac 8 godz,bez przerwy, nawet nafajke nie puszcza po
tam jak sie pracuje to nie wolno wychodzic zapalic. Nie wazne ile sie godzin
pracuje, 4-6 czy 8. wiem,ze tylko fajnki ale jakas przerwa sie chyba nalezy..
aj nie wiem glowa mnie rozbolala i tyle.Kombinuje co by tu teraz wymyslec.
musze za cos zyc a pracy w 2 dni nie znajde:(
    • izabelski Re: stracilam prace;/ 06.05.10, 19:28
      marsz do CAB i pisz list o unfair dismissal
      • samotna.uk Re: stracilam prace;/ 06.05.10, 20:00
        W sumie chyba nie ma o co izabelski, sama przeciez palnelam w zlosci,ze im
        przysniose ,,notice,, wiec to troche moja wina z tym. Fakt,ze boss zarzucil mi
        ,ze klientow ignorowalam co wcale nie bylo prawda.Jego tak ale nie klientow.
        Zaoferowal mi,ze mi zaplaca za week notice, wiec tak zle nie jest boje sie ze
        dadza mi tam z 5 godz. i tyle. Ale co dalej? ulomna nie jestem pracowac
        potrafie. Ale problem w tym,ze po 3 latach wczesniej w innej restauracji gdzie
        dawali mi w kosc trauma zostala i teraz jak juz ta stracilam to juz trace wiare
        w siebie. Juz nie wiem co ze mna nie tak. Jka nie urok to sraczka. Wczesniejsza
        praca byla dobrze placona ale gdy mialo sie dobra sekcje ..ktora tylko anglicy
        ,,przyjaciele,, managera od drinka dostawali. i mi te resztki sie zostawaly plus
        caly opieprz bo polka sie dala.wiec zmienilam i na poczatku ta praca byla o
        niebo lepsza, nawet mi pracownika miesiaca dali. A pozniej? wyniuchali,ze dobra
        jestem i jak wczesniej wspomnialam najwieksza sekcja gdzie sie ja nalatalam a
        inne nie a napiwki kazdy te same po 15 funtow za cala noc czasem caly dzien.

        Boze czy ja nie moge znalezc pracy gdzie moim jedynym problemem beda zrzedliwi
        klenci czasem czy duzy ruch i jest sie zmeczonym ale szczesliwym bo wiecej kasy
        z napiwkow sie ma? czy ja zawsze musze byc ta popychana, wykorzystywana???

        Pamietam jeden post ktorejsc z dziewczyn,, ze tak bywa, restauracje so ,,busy,,
        i kazdy jest zestresowany,, ale po tym kazdy idzie na drinka razem po wszystkim
        i do domu przeliczajac napiwki,, czemu u mnie tak nie ma? ech nie chce sie
        zalamac ale mam juz dosc:(
        • izabelski Re: stracilam prace;/ 07.05.10, 00:06
          a jaka jest umowa o prace
          jakie sa w niej warunki?
    • aniaheasley Re: stracilam prace;/ 06.05.10, 19:50
      Myslalas o pisaniu tekstow satyrycznych? Powaznie, super sie to
      czyta!
      • samotna.uk Re: stracilam prace;/ 06.05.10, 20:44
        Aniu, wolalabym zeby to byl tylko tekst satyryczny:(

        Niestety martwie sie bo i tak pracujac na part time ciezko mi bylo oplacic
        szkole dojazdy itp. wiec co teraz? minie zanim prace znajde, naprawde jestem w
        dolku:(
        • aniaheasley Re: stracilam prace;/ 06.05.10, 21:13
          A gdzie mieszkasz?
          • samotna.uk Re: stracilam prace;/ 06.05.10, 21:33
            chester,cheshire niedaleku liverpool
    • lucasa Re: stracilam prace;/ 06.05.10, 22:16
      powodzenia, musisz znalezc prace i to szybko!

      glowa do gory, troche optymizmu na zapas, i juz wybieraj sie na miasto szukac
      pracy. jestes dobra, i wiesz o tym, teraz musisz o tym przekonac przyszlego
      pracodawce!
      a moze to tez taka okazja, aby rozejrzec sie za czyms innym niz za kelnerowaniem?

      trzymam kciuki,
      A
      • carmelaxxx Re: stracilam prace;/ 06.05.10, 23:19
        lucasa ma race, znajdziesz teraz napewno lepsza prace , przespisz sie i wszystko
        bedzie lepsze, wierzymy w ciebie !!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja