Kariera a opieka na dzieckiem.

17.05.10, 14:51
Wiem,ze juz bylo kilka watkow o tym jak pogodzic prace z opieka nad
dziecmi i wiele z Was nie pracuje, badz pracuje dorywczo i korzysta
z pomocy opiekunek od czasu do czasu. Mam pytanie do mam, ktore
pracuja w zawodzie, full time, sa zadowolone z tego co robia i mysla
o dalszym rozwoju zawodowym/karierze a dzieci zaczynaja szkole. Jak
organizujecie/badz planujecie zorganizowac powrot dziecka do domu?
Moja mala (3 latka) teraz chodzi do przedszkola caly tydzien i
zaprowadzamy ja oboje rano z mezem a odbieramy o 18 na zmiane.
Problem zacznie sie we wrzesniu, bo dostala miejsce w przedszkolu
przy najlepszym w okolicy primary school i nie chce z tego
rezygnowac. Zapisana jest na caly jeden dzien i sesje poranne w
pozostale dni. Jak Wy organizujecie odbior dzieciaczkow? Korzystacie
z childminderki ktora odbiera dziecko i zabiera do siebie do domu
czy opiekunki ktora idzie z maluchem do Was? Zastanawiam sie jak
radza sobie te wszystkie mamy ktore koncza prace o 5/5.30 a szkoly
sa do 3.00. W moim zawodzie wczesniejsze wychodzenie raczej nie
sprawdziloby sie ,bo czesto mamy spotkania po lunchu do 4/5. Poza
tym nie da sie tak od- do. Nie zamierzam rezygnowac z pracy, bo
rozwijam sie i spelniam zawodowo, zreszta podobnie jak maz.
Napiszcie jak jest u Was?
    • agg3 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 17.05.10, 14:56
      poki co moja cora ma 2,5 roku, ale wiem, ze jak pojdzie do szkoly to trzeba
      bedzie "udoskonalic" system dzialania
      i na dzien dzisiejszy mysle o childminder, ktora odbieralaby ja ze szkoly i
      brala do siebie. no chyba, ze w szkole beda jakies dodatkowe zajecia. to samo
      tyczoloby sie porankow.
      ale wszystko przed nami i nie wiem co bedzie za 2 lata :)
    • aniaheasley Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 17.05.10, 14:58
      Teraz juz mnie to nie dotyczy (i to jest chyba najwiekszy plus pracy
      w domu!) ale kiedy mialam jedno dziecko, to zatrudnialam opiekunki,
      ktore odbieraly syna ze szkoly, przyjezdzaly z nim do mnie do domu i
      czekali na mnie w domu. Opiekunka wiedziala, ze zawsze pracuje od
      15.30 do 18.30 i rano od 8.00 do 9.00, bo rano tez ona przychodzila,
      ja o 8.00 wychodzilam z domu i ona z nim jezdzila autobusem do
      szkoly.
      Akrobacje cyrkowe to sie dopiero zaczynaly w czasie ciaglych ferii,
      dni wolnych w szkole, bo opiekunka miala inne prace w ciagu dnia.
    • krecik Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 17.05.10, 16:50
      U mnie jednym z podstawowych kryteriow wyboru szkoly bylo to, czy
      zapewniaja kluby polekcyjne. Oboje pracujemy na pelen etat, wiec nie
      bylo mowy, zeby ktores z nas moglo odbierac mala ze szkoly.

      Obecnie wyglada to tak, ze zatrudniamy profesjonalna opiekunke,
      ktora ja i pare innych dzieci odbiera po klubach o 15 i zabiera do
      siebie do domu. Ja przychodze po mala po okolo dwoch godzinach.
      Ada jest zachwycona, tym bardziej, ze corka opiekunki jest jej
      najlepsza przyjaciolka.

      Ag
    • basiak36 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 17.05.10, 18:42
      My mamy nianie do dzieci. Odbiera coreczke z przedszkola o 12, a poznej syna ze
      szkoly o 15.15. Kosztuje, ale swietnie dziala, bo mam dlugie dojazdy do pracy.
      • najma78 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 17.05.10, 20:18
        My korzystamy z chidminder to ona dobiera corke ze szkoly bo ''after
        school club'' jest czynny do 16.30 a mozemy corke odebrac
        najwczesniej o 17.15 tak wiec to rozwiazanie jest bardzo dobre,
        corka w czasie wakacji szkolnych przebywa u chilminder, a jesli ta
        ma urlop bo tez czlowiek i sama ma dziecko w wieku szkolnym to w
        przedszkolu syna sure start dziala klub gdzie opiekuja sie dziecmi w
        wieku szkolnym podczas wakacji. Maz pracuje na full time a potem
        jeszcze na part time ale w domu, ja pracuje obecnie ok.10h dziennie,
        tymczasowo, a normalnie 30h tygodniowo. Wszystko dziala swietnie i
        wciaz oplaca nam sie pracowac. pozdrawiam.
        • kasiaka77 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 17.05.10, 21:39
          Dzieki dziewczyny za podpowiedzi.
          A jak znalazlyscie te swoje opiekunki - lista z councilu, oglosznia czy
          polecone przez kogos. Jak najlepiej? Ja szczerze mowiac nie mam
          najlepszego doswiadczenia z childminderkami. Jak wracalam do pracy po
          macierzynskim to zastanawialismy sie nad taka opcja,ale te z ktorymi
          rozmawialam zrobily na mnie okropne wrazenie.
          pozdr.
          • krecik Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 15:50
            Ja poszlam ponejmniejszej linii oporu. Akurat sie zlozylo, ze
            zgadalam sie z matka dziewczynki, z ktora Ada sie zaprzyjaznila
            podczas pierwszych dni w szkole. Okazalo sie, ze jest "certified
            childminder" i ze ma miejsca dla nowych dzieci.

            Mialam chyba szczescie, bo chociaz mam troche zastrzezen do niej, to
            musze przyznac, ze jest profesjonalna i odpowiedzialna. Corka
            uwielbia swoje codzienne wizyty u opiekunki i jest to dla mnie
            wazniejsze, niz odhaczanie kilkustronicowych list wymagan wobec
            idealnej opiekunki, ktore mozna znalezc w sieci...

            Ag
        • kasiaka77 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 17.05.10, 21:39
          Dzieki dziewczyny za podpowiedzi.
          A jak znalazlyscie te swoje opiekunki - lista z councilu, oglosznia czy
          polecone przez kogos. Jak najlepiej? Ja szczerze mowiac nie mam
          najlepszego doswiadczenia z childminderkami. Jak wracalam do pracy po
          macierzynskim to zastanawialismy sie nad taka opcja,ale te z ktorymi
          rozmawialam zrobily na mnie okropne wrazenie.
          pozdr.
          • aniaheasley Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 09:56
            Ja nie lubie childminderek tych oficjalnych, profesjonalnych,
            sprawdzonych czyli tzw. najlepszych.
            I nie podobaly mi sie dokladnie te ich cechy, za ktore na pewno
            wiekszosc (normalnych?) rodzicow sobie je ceni.
            Jakos zawsze odstraszala mnie ich 'instytucjonalnosc', traktowanie
            dziecka i mnie jak klientow, te przepisowe zajecia z dziecmi,
            wypelnianie im czasu po brzegi, itp.
            Dlatego dla mnie o wiele lepsza byla wersja opiekunki prywatnej,
            ktora przyprowadzala syna do mojego domu, pozwalala mu odpoczac po
            szkole w sposob dowolny, troche zabawy samochodzikami, troche
            telewizji, potem obiad, troche nudzenia sie, zabawa w ogrodku, az do
            mojego przyjscia.
            To byly dawne przedunijne czasy, ale przez wiele lat dawalam
            ogloszenia do Dziennika Polskiego, i nigdy sie nie zawiodlam,
            zglaszaly sie super kobiety/dziewczyny.
            • basiak36 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 10:03
              aniaheasley napisała:

              > Ja nie lubie childminderek tych oficjalnych, profesjonalnych,
              > sprawdzonych czyli tzw. najlepszych.
              > I nie podobaly mi sie dokladnie te ich cechy, za ktore na pewno
              > wiekszosc (normalnych?) rodzicow sobie je ceni.
              > Jakos zawsze odstraszala mnie ich 'instytucjonalnosc', traktowanie
              > dziecka i mnie jak klientow, te przepisowe zajecia z dziecmi,
              > wypelnianie im czasu po brzegi, itp.
              > Dlatego dla mnie o wiele lepsza byla wersja opiekunki prywatnej,
              > ktora przyprowadzala syna do mojego domu, pozwalala mu odpoczac po
              > szkole w sposob dowolny, troche zabawy samochodzikami, troche
              > telewizji, potem obiad, troche nudzenia sie, zabawa w ogrodku, az do
              > mojego przyjscia.

              Podpisze sie pod tym:) Ten pierwszy typ: troche sie 'nacielismy' bo traktowala
              dzieci jak przedmioty, i widac to bylo po dzieciach, bardzo szybko.
              Potem wrocilismy do dawnej niani (kiedys wydawalo nam sie ze nie jest ok bo nie
              wypelniala czasu dzieciom tak jak chcielismy), i wychodzi na to ze wlasnie takie
              luzniejsze podejscie lepiej dziala. Odbiera dziecko z przedszkola, potem drugie
              ze szkoly, ida do parku, albo siedza w ogrodzie, luz. Dzieci maja wystarczajaco
              duzo zajec w przedszkolu i szkole.
              • aga1_o Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 12:37
                Moj syn ma 4 latka i chodzi do nurasary na 2,5 godz. potem go
                childminder odbiera i jest u niej do ok. 17.30 kiedy ja go odbieram.
                Ja tez pracuje na caly etat. Zamin chodzil do nursery przedtem po
                prostu do childminder. Ja ze mojej childminder bylam baardzo
                zadowolona, super ciepla kobieta, ma swoje dzieci i wiem ze o mojego
                synka dba jak o swoje, moj pawelek ja bardzo lubi i jest super.
                Jak sa wakacje i childminder ma urlop to najczesciej ktoras z babc z
                Polski steskniona za wnuczkiem przyjezdza. Kiedy nie mogly
                przyjechac (bo tez pracuja w Polsce) to troche kombinacji bylo albo
                ja urlop, albo maz, albo do zaprzyjaznionej kolezanki poszedl na
                kilka dni, ale to zdazala sie bardzo rzadko. Niestety od wrzesnia
                jak moj syn pojdzie do szkoly nasza childminder nie bedzie mogla go
                odbierac o 15, ale w szkole jest taka jakby swietlica poszkolne
                zajecia, wiec zlozylam wniosek tam, to jest do godz. 18.00 wiec ja
                bym go odbierala tak jak teraz ok. 17.30.

                Ja jednak sie "podepne" pod watek i tez Was dziewczyny poprosze o
                rade - glownie do Basiak36 i innych dziewczyn ktore jak pisza maja
                nianie, to znaczy kogos kto przychodzi do Was do domu i tylko z
                Waszymi dziecmi jest. Powiedzcie prosze jak znalazlyscie taka
                nianie?, czy to Angielka czy Polka?, czy jest zarejestrowana tak jak
                childminder czy nie musi byc?, czy jestescie zadowolone? jezeli
                mozecie to prosze mniej wiecej ile placicie takiej niani? czy to
                kosmiczne ceny czy troche tylko wiecej niz childminder?

                Bede wdzieczna za rady, bo baardzo powoli ale troche mysle o drugim
                dziecku i wtedy to wolalabym wlasnie taka niania dedykowana dla mnie
                i moich dzieci. Oczywiscie plany o dziecku to tylko plany na razie,
                staralam sie znalezc cos w internecie na tych stronach gddzie sie
                szuka childminder itd. ale nic mi sie nie udalo znalezc.

                Bede wdzieczna za Wasze rady
                pozdr Aga
                • basiak36 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 14:19
                  Probowalam ze swietlica kiedy starsze dziecko mialo 5 lat, bylo ok, ale
                  wykonczony byl po calym dniu.

                  Powiedzcie prosze jak znalazlyscie taka
                  > nianie?, czy to Angielka czy Polka?,

                  Angielka, byla childminder.

                  czy jestescie zadowolone? jezeli
                  > mozecie to prosze mniej wiecej ile placicie takiej niani? czy to
                  > kosmiczne ceny czy troche tylko wiecej niz childminder?

                  Ceny okolo 8-10 za godzine. Jak szukalam niani, byly tez wyzsze stawki, zalezy
                  od kwalifikacji i miejsca.
                  • aga1_o Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 14:37
                    Dzieki Basiu za odpowiedz. Ja sprobuje z moim synkiem do tej
                    swietlicy poszkolnej (o ile dostane miejsce :-) zobaczymy jak bedzie
                    ale niania oczywiscie tez sie interesuje to w przyp. drugiego
                    dziecka, moze...
                    A powiedz jak mozesz jak znalazlas ta swoja nianie? gdzie szukac?

                    dzieki, pozdr. Aga
    • martusia81 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 16:08
      Dziewczyny, z niektorych postow wnioskuje, ze Wasze dzieci sa poza
      domem, z obcymi osobami po 10h dziennie, dla mnie to brzmi
      strasznie, jakby swiat mi chowal dziecko, juz o krotkim czasie
      spedzania czasu z dzieckiem.
      O ktorej godz wychodza i wracaja do domu Wasze pociechy i ile maja
      lat?
      • aga1_o Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 17:21
        Hhhmm no niestety takie zycie :-) przynajmniej dla mnie, ja nie
        mialam dylematu niestety czy wracac do pracy czy nie bo po prostu
        nie mialam wysjcia z roznych powodow dla ktorych nie bede sie
        rozpisywac, po prostu nie moglam i nie moge zrezygnowac z pracy. Tak
        wiec mialam wybor albo miec dziecko i wrocic do pracy po
        macierzynskim albo w ogole nie miec dzieci i tyle. Nie pomoge w
        podjeciu decyzji jezeli Ty masz wybor, ale odpowiadajac na pytanie -
        w tej chwili moj synek ma 4 latka, chodzi do nursary i potem do
        childminder. Ja go zawoze do nursary na 9.00 rano i odbieram go od
        childminder po 17-tej, staram sie jak najszybciej moge wyjsc z
        pracy, wiec to jest czasem 17.15, czasem 17.30 ale nigdy nie pozniej.

        Niestety takie zycie, apropos moi rodzice w Polsce tez zawsze
        pracowali oboje, jak chyba wiekszosc jednak kobiet w Polsce, i jakos
        nie czuje sie przez to zaniedbana itp., wiekszosc moich kolezanek
        mam tez pracowalo i bylo to dla nas normalne. Nie wypowiadam sie co
        lepsze bo wszystkiego sa plusy i minusy, ja osobiscie gdybym miala
        wybor raszej zostalabym z dzieckiem w domu lub pracowalabym np. na
        pol atatu ale niestety takiego wyboru nie mam musze i tyle wiec
        trzeba sobie radzic. Za to jak jestem w domu w tygodniu po pracy i w
        weekendy to caly czas jestem z synem, nawet ciagle on spi ze mna :-)
        Od jego urodzenia nigdy nigdzie nie bylismy sami z mezem, nigdy
        nigdzie sami nie jezdzilismy itd., i jakos mi nawet tego nie brakuje
        chyba :-), zawsze z synem wszedzie jezdzimy, chodzimy itd.
        pozdrowienia Aga
        • krecik Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 19.05.10, 18:08
          Podlacze sie pod wypowiedz Aga1_o. Takie zycie.

          Tez nie bede sie wypowiadala o tym, co lepsze. Moge tylko mowic o sobie
          - dla mnie siedzenie w domu z dzieckiem jest jednym z bardziej
          zamulajacym mozg opcji zyciowych. Radosc rodzicielstwa jest
          niezaprzeczalna, jestem jednak osobna ludzka jednostka, ktora
          potrzebuje wiecej zroznicowanych bodzcow, aby funkcjonowac poprawnie.


          Ag
      • basiak36 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 17:26
        > O ktorej godz wychodza i wracaja do domu Wasze pociechy i ile maja
        > lat?

        Do domu przychodzi niania przed 8 rano, maz dzieci ubiera, starsze (7 lat)
        zabiera do szkoly na 8, mlodsza (2.5 lat) zostaje z niania ktora zabiera ja na
        3h do przedszkola.
        Ja wychodze przed 6ta, wracam tuz przed 18ta, 3 dni w tygodniu, pozostale 2 dni
        jestem w domu. Niedlugo wracam do 4 dni w tygodniu, jak mala skonczy 3 latka.
        Jeden dzien w tygodniu maz wychodzi z pracy wczesniej, okolo 16tej.
        Dzieci maja sie bardzo dobrze, a nawet lepiej:))
      • aniaheasley Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 19:21
        Jezeli kobieta wraca do pracy na caly etat, to rachunek jest prosty.
        40 godzin pracy, czyli 8 godzin dziennie. Jezeli jest to Londyn, to
        dodaj do tego jeszcze ok. godziny dojazdow do pracy w jedna strone.
        W sumie 10 godzin dziennie.

        Pomijajac juz nawet wzgledy finansowe, chociaz w ogromnej ilosci
        rodzin tych wzgledow pominac sie nie da, to pamietajmy, ze nie kazda
        kobieta nadaje sie na macierzynstwo 24/7
        • basiak36 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 18.05.10, 19:42
          aniaheasley napisała:


          > Pomijajac juz nawet wzgledy finansowe, chociaz w ogromnej ilosci
          > rodzin tych wzgledow pominac sie nie da, to pamietajmy, ze nie kazda
          > kobieta nadaje sie na macierzynstwo 24/7

          Mysle ze jak sie na dziecko decyduje to i na takie macierzynstwo 24/7 powinna
          byc przygotowana:)) Ja takowe mialam przez rok urlopu macierzynskiego, i gdyby
          np moje dziecko bylo chore itp, kto wie, moze musialabym zostac w domu? Roznie bywa.
          Pracuje zawodowo bo lubie, bo uwazam ze dla dzieci to tez jest dobre, jesli
          oboje rodzice pracuja:) Mam pewna rownowage bo nie musze na pelen etat, tylko do
          czasu kiedy dziecko ma 5 lat, firma zapewnia mi w miare elastyczne godziny
          pracy. No i moge pracowac z domu.
          >
        • kasiaka77 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 19.05.10, 01:05
          Zgadzam sie w 100%.
          W dodatku sytuacje zostawiania dzieci z niania nie maja miejsca od
          pierwszego dnia po narodzinach i nie beda tez zawsze trwaly do 18stki.
          Wiele mam bylo z dziecmi przez rok/dwa/trzy, wrocily do pracy a potem
          przy okazji drugiego dziecka badz z innych przyczyn zostawaly ponownie
          w domu.
          Dodalabym tylko od siebie,ze jesli mama spelnia sie zawodowa,rozwija i
          robi to co lubi to znaczy ze jest szczesliwa, a jak jest szczesliwa i
          zadowolona z zycia to i dzieci to czuja i sa szczesliwe.
          • dru.ga Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 19.05.10, 08:06
            kasiaka77 napisała:

            > Dodalabym tylko od siebie,ze jesli mama spelnia sie zawodowa,rozwija i
            > robi to co lubi to znaczy ze jest szczesliwa, a jak jest szczesliwa i
            > zadowolona z zycia to i dzieci to czuja i sa szczesliwe.


            Niestety nie jest to takie jednoznaczne. Moja mama bardzo spelniala sie zawodowo i z tego powodu byla bardzo szczesliwa natomiast ja i moja siostra mialysmy dziure emocjonalana wielka jak lej po bombie. Dodam ze moj ojciec do pewnego momentu swietnie radzil sobie z 'zastepowaniem' mamy. Fajnie jest jak kobieta pracujaca nie musi juz nic innego robic/ np. ma pania do sprzatania/ i wtedy moze faktycznie dzielic czas miedzy prace i dzieci ale z reguly jest tak ze po pracy trzeba posprzatac, zrobic zakupy, cos zalawtic i tego czasu dla dzieci praktycznie nie starcza.
            Sa dzieci ktore to w miare dobrze zniosa, sa dzieci ktore to przyplaca zaburzeniami emocjonalnymi.
            Sama pracujac w Polsce oddawalam dziecko na prawie 10 godz do przedszkola i m.in.dlatego z Polski wyjechalismy - zebym mogla pracowac na czesc etatu bo dzieci male sa tylko raz w zyciu.

            Nie jest moim zamiarem krytykowanie kobiet ktore pracuja ale ciagle slysze ze dla dziecka wlasciwie bez roznicy jest kto sie nim zajmuje i ile rodzic z nim spedza czasu i ja sie z tym nie zgadzam. Oczywiscie dziecko sie adoptuje do prawie kazdych narzuconych mu warunkow ale twierdzenie ze jesli tylko matka jest szczesliwa to dziecko tez jest pewnym naduzyciem.
            I prosze nie uzywac argumentu ze lepsza matka w pracy niz taka w domu ktora caly czas siedzi na internecie bo jest to chyba tylko jakis promil nawet nie procent matek.

            Na pewno , jak wszedzie, fantastyczny jest balans - czyli kilka godzin pracy dziennie - czy praca tylko w niektore dni i to wydaje mi sie najlepszym rozwiazaniem ale wiadomo nie kazdy ma taka mozliwosc.
            • panixx Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 19.05.10, 12:06
              Temat rzeka i kazda z nas dokonuje innych wyborow, z koniecznosci
              lub dobrowolnie.
              Od siebie tylko dodam, ze lubie pracowac, daje mi to niezaleznosc,
              rozwoj, odskocznie od domowego zycia. Lubie spedzac czas z synkiem,
              ale nie moglabym byc z nim w domu non stop. Do pracy wrocilam jak
              synek mial 11 mies i przez kilka mies pracowalam tylko kilka dni w
              tyg. Niestety musialam wrocic na caly etat i to byla porazka: cale
              dnie poza domem a potem jeszcze roznorakie domowe obowiazki. W koncu
              udalo mi sie przejsc na part-time, moge pracowac z domu, gdy zajdzie
              taka potrzeba i bardzo mi to pasuje! Synek zadowolony z zlobka.

              Pozdrawiam.
            • kasiaka77 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 19.05.10, 12:12
              Zgadzam sie. Jak napisalam powyzej - dodalam to od siebie.Ja i moja
              rodzina jestesmy szczesliwi i dziecko spedza z obojgiem z nas tyle
              czasu ile potrzebuje. Nie wiem jak radza sobie inne mamy jesli
              chodzi o prace,sprzatanie,zakupy itp. Nie chcialam generalizowac.

            • basiak36 Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 19.05.10, 20:51
              > Nie jest moim zamiarem krytykowanie kobiet ktore pracuja ale ciagle slysze ze d
              > la dziecka wlasciwie bez roznicy jest kto sie nim zajmuje i ile rodzic z nim sp
              > edza czasu i ja sie z tym nie zgadzam.

              Oczywiscie ze nie jest bez roznicy:) Ja sobie zdaje z tego sprawe dlatego
              kompromis w naszym przypadku to duze zaangazowanie meza (bo zwykle z tego co
              czytam to kobiety musza cos z kariera kombinowac i szukac kompromisu) a u mnie
              praca w mniejszym wymiarze godzin, i nie wyobrazam sobie powrotu na pelen etat.
              Niemniej temat tego jak np sobie bliska jest rodzina, nie zalezy od tego czy
              rodzice pracuja zawodowo czy siedza w domu. Przykladem sa moi rodzice, oboje
              pracujacy zawodowo.
              Jakies kompromisy trzeba sobie indywidualnie w rodzinie wypracowac.

              Sytuacja gdzie w ogole przez iles lat nie pracuje,nie wchodzi w rachube, z wielu
              wzgledow.
              • dru.ga Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 19.05.10, 22:08
                basiak36 napisała:

                > Niemniej temat tego jak np sobie bliska jest rodzina, nie zalezy od tego czy
                > rodzice pracuja zawodowo czy siedza w domu.

                Pewnie ze twierdzenie ze tylko to czy matka pracuje czy nie ma wplyw na relacje z dziecmi jest duzym uproszczeniem.
                Jak juz tak wpadlam w nastroj ekschibicjonistyczny - ja akurat mialam przypadek ekstremalny bo moja mama miala bardzo wymagajaca prace, terminy wiec w tygodniu praktycznie jej nie bylo, w weekend bylo sprzatanie, pranie, gotowanie i co jakis czas jeszcze podrozowala po swiecie sama bo bardzo to lubila. Takze moge wlasciwie powiedziec ze poznalam moja mame dopiero jak mialam nascie lat:-))
                Teraz jako kobieta dorosla i matka widze ze nie wszystko jest takie czarno biale / w sensie ze bycie mama full time jest i wymagajace i monotonne i ciezko sie przy tym realizowac jako czlowiek/a ona jako babcia przebywajac z moimi corkami widzi teraz ile stracila jako matka.
                Nalezy miec nadzieje ze system zatrudniania kobiet bedzie wlasnie rozwijal sie w kierunku jak najwiekszej elastycznosci godzinowej, pracy z domu i innych ulatwien tak zeby kobieta mogla realizowac sie zawodowo i jednoczesnie opiekowac sie potomstwem.
    • aniaheasley Re: Kariera a opieka na dzieckiem. 19.05.10, 18:56
      Odwieczny dylemat mamy pracujacej zawodowo i mamy niepracujacej. Na
      pewno go tutaj nie rozwiazemy definitywnie, bo jest to niemozliwe.

      Moge mowic tylko o sobie. Nie wyobrazam sobie mojego zycia bez
      dzieci. Ale rowniez nie wyobrazam sobie siebie w roli wylacznie mamy
      i gospodyni domowej. Obie te wersje mojego zycia napawaja mnie
      jednakowym przerazeniem :)
Pełna wersja