Dodaj do ulubionych

wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV?

24.06.10, 12:38
Caly czas myslalam, ze skoro dziecie w cieniu to nic mu nie grozi.
Dopiero kiedy szukalam parasolki do wozka wyczytalam, ze owa nie posiada ochrony UV.
No i poczytalam sobie troche o promieniowaniu ultrafioletowym i o filtrach p. slonecznym.

Tutaj dwa linki dla przykladu:
www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce_uv.php
www.femineus.pl/index.php?topic=4770.0
No i teraz sie zastanawiam czy wierzyc w szkodliwosc slonca (nie mowie tu o lezeniu plackiem na plazy, ale o takim zwyklym zyciu latem).W koncu ja wychowana bez kremow z filtrami!

Z drugiej strony nie lubie chemii i ciarki mi przechodza jak mam teraz malego wysmarowac kremem ochronnym.

Jak Wy do tego (aktualnego ostatnio) tematu podchodzicie?
Smarujecie siebie i dzieciaczki filtrami? jesli tak mozecie polecic jakis w miare bezpieczny dla skory?
Choinka nie wiem ...smarowac/nie smarowac? Dzieciaczek caly czas w cieniu...
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 24.06.10, 12:45
      jeden z niewielu udowodnionych faktow na temat czynnikow
      wplywajacych na skore jest promieniowe UV

      wiemy, ze niewiele produktow (lub wcale) wchlania sie do organizmu
      przez skore

      dlaczego nakladanie filtroe UV byloby szkodliwe?

      na pewno nasze dziecinstwo jest inne od naszych dzieci - chociazby
      inna dieta
      wiec trudno porownywac...

      jak najbardziej smarowac
      • wiwi1 Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 24.06.10, 13:01
        Mnie sie wydaje, ze mowa jest glownie o szkodliwosci filtrow
        chemicznych. Chyba wiekszosc kremow ochronnych dla dzieci a filtry
        mineralne. Ja mam Nivea baby z Polski pisze, ze zawiera wylacznie
        filtry mineralne, faktor 30. Zamowielam tez ostatnio na internecie
        krem Lavera SPF 20 dla dzieci, bo mi sie ta 30 stka wydaje za wysoka
        jak slonce nie jest bardzo ostre.
        Zamawialam stad:
        www.soorganic.com/baby/natural-toiletries/sunscreen-for-babies.html
        Jak slonce jest takie ostre jak przez pare ostatnich dni to ja na
        spacer z synkiem wychodze dopiero po 17:00.
        Pozdrawiam:)
      • kasiaprzyb Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 24.06.10, 14:03
        izabelski napisała:

        <wiemy, ze niewiele produktow (lub wcale) wchlania sie do organizmu
        > przez skore

        A skad to wiemy?
        Wiele chemikaliow powoduje uczulenia skory i nie mowie tutaj o
        podraznieniach skory tylko o przypadkach, gdzie zwiazki chemiczne
        przenikaja to komorek i reaguja z roznymi ich sklanikami bialkowymi.
        • izabelski Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 24.06.10, 14:10
          reaguja ze skora a nie sa wchlaniane
          to zasadnicza roznica ...

          gdyby lekarstwa wchlanialy sie przez skore to by tak byly dozowane

          nie mam czasu szykac wynikow badan, ale te wszystkie kremy pieknosci niestety
          sie nie wchlaniaja
          to marketing

          my wydalamy pot i tlen tez chyba jest wchlaniamy przez skore
          tu medyk by sie przydal, zeby wyjasnic te mechanizmy
          • kasiaprzyb Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 25.06.10, 10:31
            Zeby mogly reagowac, musza przeniknac prze blony komorkowe, a wiec
            wchlaniaja sia.
            Jezeli uwazasz, ze zadne chemikalia sie nie wchlaniaja przez skore,
            to dlaczego w toxykologii tyle badan na ten temat. wrzuc haslo "skin
            sensitisation" i zobacz ile jest badan.

            Co do lekarstw, to jak wytlumaczysz dzialanie roznego rodzaju masci
            stosowane zewnetrznie, jak one dzialaja? Tez marketing?
            • mama5plus Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 12.07.10, 17:49
              kasiaprzyb napisała:

              > Zeby mogly reagowac, musza przeniknac prze blony komorkowe, a wiec
              > wchlaniaja sia.

              Alez oczywiscie ze sie wchlaniaja. Co do tego nie ma watpliwosci.
              Nawet zwykla woda i mydlo sie wchlaniaja. Dlatego m in zalecenie by
              nie kapac zbyt czesto noworodkow ktorych skora chlonie wszystko jak
              gabka.
              A pod wplywem ciepla duzo lepiej sie wchlaniaja ;), na tej zasadzie
              dzialaja m in kompresy i olejki eteryczne( podgrzany czy w cieple
              wchlania sie skuteczniej) wiec kremy na sloncu tym bardziej
              I dlatego w przypadku niemowlat lepiej unikac kremow i chronic
              unikajac slonca w miare mozliwosci( w kazdym razie bezposredniej
              ekspozycji) a dla dzieci sa specjalne kremy. Ze wzgledu na zdolnosci
              chlonne skory wlasnie i fakt ze substancje zawarte w kremach dla
              doroslych beda szkodliwe dla mlodych organow.
              Ba! Zwykly czosnek wchlania sie do krwiobiegu jesli sok wycisnac i
              wymieszac z oliwa z oliwek a nastepnie wetrzec w podeszwy stop
              dziecka. Po 10 min mozna sprawdzic to w oddechu malolata ;)
              Itd itd. Antybiotyki, masci do uzytku zewn. niektore nie moga byc
              np stosowane przez kobiety w ciazy. Przeciez nie dlatego ze je sobie
              spozyje przez przypadek, a zwyczajnie dlatego ze do krwiobiegu
              przenikaja i te konkretne substancje sa np niebezpieczne dla plodu.

              Nie ma sie co ludzic ze sie nie wchlaniaja ;)
              Bardziej istotne co sie na te skore aplikuje i jak czesto
    • kingaolsz Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 24.06.10, 13:08
      No to spojrz na osoby, ktore cale zycie sie regularnie opalaly - spojrz na ich
      skore, zmarszczki, przebarwienia. Ochyda.
      Poza tym - skoro slonce jest w stanie poparzyc to znaczy, ze jego dzialanie jest
      szkodliwe ( a czasem wystarczy 30 min - godzinka i juz skora piecze).
      Skora dzieci jest wyjatkowo delikatna, wiec trzeba ja chronic, nie produkuje loju.
      Moje dzieci smaruje zawsze srodkiem z filtrem 50, moze wygladaja smiesznie, bo
      sa bladzi, ale wiem, ze skora jest zdrowa i chroniona.

      Dla dzieci ponizej 6mz sa specjalne kremy p/sloneczne z innym skladem z tego co
      pamietam.
    • fanny Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 25.06.10, 07:52
      Tak wierzymy w szkodliwosc slonca, szczegolnie promieni UVA, ktorym
      nie straszne chmury. Dlatego stosuje filtry przez caly rok,
      zwracajac uwage na ich stopien ochrony przeciwko UVA (wybieram te z
      PA+++ ).

      Dziewczyny, poczytajcie sobie troche o szkodliwosci promieniowania,
      nie tylko na skore ale i na ogolna odpornosc.

      f.
    • murasaki33 Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 11.07.10, 15:52
      Temat sie w zasadzie wyczerpal, ale wlasnie czytam sobie WO, stare z
      maja i znalazlam tam artykul, pasujacy do tych postow. Zalaczam
      linka, szkoda ze w wersji elektronicznej nie ma zdjec omawianych
      blizniaczek, w wersji papierowej jest i robi wrazenie.
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53661,7912543,Co_nas_postarza_.html
    • illegal.alien Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 11.07.10, 18:34
      Ja siebie smaruje jak mi sie przypomni (a wczoraj mi sie nie przypomnialo, wiec
      jedna lape mam bordowa niestety - ta od strony okna w samochodzie :)).
      Dziecie bede smarowac, ale kremami ze srednim filtrem, jako ze moje dziecie
      mulatem bedzie, a takiem do produkcji witaminy D potrzeba duzo wiecej slonca niz
      dzieciu bialemu.
    • mama5plus Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 12.07.10, 16:35
      nie ma co porownywac czasow naszego dziecinstwa z obecnymi,
      a i w naszym pokoleniu nowotwory skory nie sa wyjatkiem, nie mowiac
      o zniszczeniu skory ( przyklad mojej tesciowej ktora ogolnie dobrze
      sie trzyma ale cere ma koszmarnie wymizerowana od dawna- Szkotka
      ktora jak przyznaje, na codzien miala malo slonca wiec gdy tylko
      wylazlo to wystawiala sie do granic mozliwosci.

      W przypadku malych dzieci skora jest bardzo cienka i latwo o jej
      uszkodzenie. Zwlaszcza przy pierwszej ekspozycji
      Moj syn bladoskory b szybko reagowal na pierwsze promienie
      sloneczne alergicznie wlasnie, corka jedna tez.
      On jest zawsze dokladnie wysmarowany choc ma 8 lat i praktycznie
      bialy choc z uplywem czasu w lecie troche tego slonca lapie.
      Ale zawsze tez kapelusz z duzym rondem.
      Jesli musi byc dluzej na sloncu ok poludnia, to i cienki, dlugi
      rekaw.
      Pod ubraniem nie smaruje, ale wiele zalezy od tego jakie to ubranie
      i co dziecko robi w srodku dnia np. Jesli w godzinach poludniowych
      staraja sie przebywac w cieniu ( zachecam do tego bardzo) to nie
      wiedze powodu. Ogolnie w przyp starszakow dop przebywania w cieniu
      nie kaze im sie smarowac ;)
      Pozostalych czlonkow rodziny tez pilnuje by przed wyjsciem krem
      nalozyli. Calkiem biali nie sa bo zawsze odrobine tego slonca zdaza
      zlapac jako ze spedzaja na powietrzu sporo czasu, a ci z bardziej
      sniada cera szybciej nabieraja koloru ale nie sa spieczeni jak moj
      brat np (tez sniadocery)na czekoladke ;) tylko tyle ile trzeba by
      skora wytworzyla wlasna wit D

      Poza tym w lecie jemy sporo ryb i czasem wyzebrza u mnie kapsulki z
      olejek rybim ;-P
      Bo to tez naturalna ochrona przed dzialaniem promieni slonecznych.

      A do smarowania uzywamy naturalnego kremu na bazie oleju konopnego
      Yaoh Organic SPF 30

      • cherrie Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 12.07.10, 19:54
        no wlasnie a propos kremow z filtrami:
        abstrahujac od tego, ze w PL lekarze pediatrzy zalecaja aby nie stosowac kremow z filtrami w przypadku dzieci do 1. roku zycia (tylko unikac slonca), to bledne jest przekonanie, ze kremy mineralne nie zawieraja chemii. To tez kremy chemiczne.
        Ja kupilam gdzies w tym watku wspominany krem lavera dla niemowlat i dzieci i jest on...straszny. To znaczy pachnie hm...naturalnie czyli brzydko, ale to tylko szczegol. Problem w tym, ze okropnie bieli i nie idzie go rozsmarowac. Nawet jak mi sie uda, to skora ma lekko fioletowy kolor i teraz najwazniejsze...skore trzeba niezle szorowac aby zmyc ten (wodoodporny) krem! Jak mam tym kremem niemowle potraktowac? 15 f poszlo w las.
        Moze mozecie polecic jakis naprawde dobry krem dla malutkich dzieci?
        • wiwi1 Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 12.07.10, 21:12
          Cherrie czuje sie wywolana do tablicy, bo to ja wspominalam o tym
          kremie Lavera. Rzeczywiscie ten zapach jest lekko slodkawy i tez
          mnie to martwilo na szczescie po pewnym czasie zapach wietrzeje.
          Dla mnie wazne jest to, ze naturalny i bez chemii. Jesli chodzi o to
          ze ciezko rozsmarowac i jest bialy to tak bedziesz miala ze
          wszystkimi kremami z filtrem mineralnym.
          Ja zamowilam jeszcze ten krem ze strony so organic:
          www.soorganic.com/baby/natural-toiletries/sunscreen-for-babies/spf25-childrens-sun-lotion-no-scent.html
          jest bez zapachu, ale jeszcze go nie testowalam, bo go nie dostalam
          jeszcze.
          Acha, mi ten krem sie wcale tak ciezko nie zmywa, po prostu namydlam
          i plukam i nie ma sladu kremu.
          Pozdrawiam:)
          • cherrie Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 12.07.10, 21:21
            z tym zmywaniem, to moze mniejszy problem przy starszych dzieciach.
            ten z green people nie ma podanego skladu, wiec ...nie wiem.
            ciekawie wyglada ten, o ktorym mama5plus wspominala. wiec prosba do
            mamy5p. o recenzje tego olejku - tzn. jak sie rozsmarowuje, jak zmywa i
            pachnie.
            widze, ze ten olejek chyba najmniej chemiczny.
            ciezka sprawa z tymi kremami.
            • mama5plus Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 12.07.10, 21:44
              cherrie napisała:

              > z tym zmywaniem, to moze mniejszy problem przy starszych dzieciach.
              > ten z green people nie ma podanego skladu, wiec ...nie wiem.
              > ciekawie wyglada ten, o ktorym mama5plus wspominala. wiec prosba do
              > mamy5p. o recenzje tego olejku - tzn. jak sie rozsmarowuje, jak zmywa
              i
              > pachnie.

              Cherrie, to jest krem taki plynny( to co my uzywamy). Rozsmarowuje sie
              dobrze ( duzo lepiej niz wiekszosc mi znanych jesli nie wszystkie) i po
              kolorze skory mojego bielasa tez widze ze dziala :)
              On reagowal bardzo zle na wiekszosc tych, ktore wyprobowalismy (
              Solaire, Nivea i te inne specjalne dla dzieci)

              Pachnie kokosowo (bo ma dodatek kokosu).
              Wyslalam M po torbe ;)
              Jest bez parabenow i nic nie wspominaja o ograniczeniach wiekowych.
              Trudno mi powiedziec czy dla dzieci przed rokiem sie nada ale
              podejrzewam ze nie mniej niz kazdy inny ;)

              Ja mam ogolnie problemy ze skora na gebiszczu i nie moge stosowac
              kremow bo mi zaraz cos wylazi, ale przy tym nie mam zadnych wybitnych
              sensacji.
        • mama5plus Re: wierzycie w szkodliwosc slonca czy filtrow UV 12.07.10, 21:29
          Moze mozecie polecic jakis naprawde dobry krem dla malutkich dzieci?


          Jak wspomnialas sama Cherrie, malutkie dzieci najlepiej trzymac poza
          bezposrednim zasiegiem slonca. Kremy sa ostatecznoscia. Tu tez sie tak
          zaleca.
          Jesli juz koniecznie, to zalecaja ubrac dziecko tak zeby cienki,
          przewiewny ( luzny) ale dlugi rekaw, dlugie nogawki, kapelusz z duzym
          rondem zakrywajacym kark i tylko stopy i raczki posmarowac kremem.
          Jest spory wybor kremow organic wiec pewnie cos znajdziesz. Ja polecam
          Yaoh choc nie mam doswiadczenia ze stosowaniem go na b malych dzieciach
          i nie wiem jakie sa zalecenia (musialabym sie przespacerowac do torby :-
          } )

          Tu masz wszystko n/t ochrony pzreciwslonecznej maluchow
          www.sunsmart.org.uk/advice-and-prevention/protecting-children/index.htm

          Rowniez o wyborze kremow jesli trzeba. Zwroc uwage na pojecie broad
          spectrum
          poczytaj tutaj ( tez zwracajac uwage na inne czynniki)
          www.sunsmart.org.uk/advice-and-prevention/sunscreens/index.htm

          Tu o zapotrzebowaniu na wit D
          "
          What about vitamin D?We all need some sunlight to make enough vitamin D,
          but most of us get enough through casual exposure to the sun. Parents
          should not worry too much about short periods when their children might
          be out in the sun. But for longer times, the tips above will help to
          protect a child from burning in the sun.

          Infants and toddlers may need more protection. Indirect sun exposure may
          help a baby’s vitamin D levels. But if mothers have enough vitamin D
          while they are pregnant, then the chances are that their babies will do
          too. It is best to speak with your doctor if you are concerned about
          your baby’s vitamin D levels"

          wiecej:
          www.sunsmart.org.uk/advice-and-prevention/vitamin-d/index.htm

          A propos przenikania do krwiobiegu jeszcze.... nie wiem czy to tylko ja
          taka wrazliwa... kazdy jeden krem jaki uzywalam, po zastosowaniu na
          skore daje mi w paszczece wyraznie gorzki posmak :-}}
          Pamietam ze raz w ciazy sie wysmarowalam jakims, na poczatku nie
          skojarzylam i wpadlam w panike w pierwszej chwili ze mi sie jakies
          dziwne rzeczy dzieja ;)
          Pozniej myslalam ze przypadkowo w usta wsmarowalam i stad, robilam
          eksperymenty z unikaniem okolic ust czy twarzy nawet... guuuuzik. Wsio
          ravno :->
          Posmak roznil sie zaleznie od rodzaju kremy ale byl zawsze.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka