Gypsi - co na atak paniki?

29.06.10, 15:15
Wybacz prywate, ale w potrzebie jestem :-)
Lece jutro do NY, jest to moj pierwszy tak dlugi lot. Przez lata
zmagalam sie z atakami paniki zwiazanymi z lotami. Mocno przeszlo po
kursie "Flying without fear", ale do tej pory to byly tylko loty 2-
godzinne. A teraz (mimo iz robie techniki relaksacyjne itp)
obserwuje u siebie takie same objawy strachu i paniki jak w
przeszlosci. Zdecydowanie jestem nastawiona na sprobowanie
opanowania i "udomowienia" strachu jak do tej pory, ale boje sie, co
bedzie jak mi sie nie uda??? Wolalabym leciec wiedzac, ze
mam "magiczna" pigulke ze soba w razie czego. Do tej pory nic nie
bralam (nie liczac raz Diazepam przed dentysta) i nie wiem co moge,
co mi pomoze. Czy jest cos wystarczajaco silnego bez recepty? Jesli
nie (sprobuje dostac sie do GP dzis wieczorem) co bys polecila, aby
przez 7 godzin lotu byc "I'm not bothered"? Dodam, zem
nadcisnieniowiec na lekach i juz cisnienie jest za wysokie:-(
    • gypsi Re: Gypsi - co na atak paniki? 29.06.10, 18:13
      Wdech-wydech-wdech-wydech... ;)
      A powaznie - sprobuj dostac Diazepam znowu, a jak juz nie dasz rady, to
      cokolwiek uspokajajacego bez recepty.
      Albo kielicha na lotnisku po odprawie i potem utrzymuj staly poziom w czasie
      lotu, dziala - sprawdzalam na sobie.
Pełna wersja