mamakostka
01.07.10, 23:17
Fakt, ze to chyba przeze mnie- przytargalam do domu chorobsko na
poczatku tygodnia : paskudny bol gardla i lekka goraczka. Wyleczylam
sie szybko paracetamolem i Covonia. Wczoraj juz mi calkiem przeszlo.
Ucieszylo mnie to bardzo bo jutro jedziemy na urlop pod namiot a tu
masz babo placek. Moj 2-latek dzis ma 38,2 goraczki. Na Calpol
prawie nie reaguje tzn goraczka spada ale po godzinie, dwoch waca.
Cos mnie sie obilo o uszy, ze na zmiane z Nurofenem podawac to
lepiej dziala. I wogole jak poznac u dziecka bol gardla (nie chce mu
na darmo dawac Covonii bo to paskudztwo, jakich malo, ale
skuteczne :-) Moze to z lekka durnowate pytania, ale moj maly
(odpukac) raz w zyciu tylko przeziebiony byl lekko i tematyka mi
obca.
Za chiny nie da sobie zajrzec do gardla a juz nie mowie o wsadzeniu
tam palca czy lyzeczki... Oprocz goraczki nic mu nie jest, nie ma
kataru... tylko nic nie chce jesc ani pic. Przeszlo mi przez glowe,
ze to moze tez od upalow...
Radzcie kobitki bo tu juz godziny do wyjazdu :-(