westlondon
02.07.10, 20:26
Jechalam dzisiaj autobusem. Jestem w osmym miesiacu ciazy. Usiadlam sobie na
miejscu tuz obok miejsca na wozki. Do autobusu tylnymi drzwiami
(przeznaczonymi dla wysiadajacych) wpadla jakas somaljka czy nigeryjka z
piecioma dziecmi, rozpychajac ludzi, i zaczela do mnie wrzeszczec, zebym jej
ustapila miejsca. Odpowiedzialam jej, ze nie mam sily stac i nie ma mowy,
zebym jej ustapila miejsca. Zaczela do mnie wrzeszczec. W mojej obranie stanal
jakis Anglik i ona zacza sie do niego wydzierac. Po chwilowej slownej
szarpaninie Anglik stwierdzil, ze jego kraj schodzi na psy.
To nasunelo mi takie skojarzenie, ze przeciez z taka iloscia dzieci ona
napewno nie pracuje. Raczej korzysta z zasilkow. Skad wiec tyle narzekan wsrod
czesci Anglikow na Polakow, ktorzy im zabieraja prace i zyja na zasilkach?
Nie robilam zadnych badan statystycznych ale mam wrazenie, ze z polakow tu
mieszkajacych conajmniej 80% racuje i placi podatki a wsrod bialych inaczej te
proporcje sa odwrotne.
Nie macie czasem dosyc tej politycznej poprawnosci?