eutyfrona
11.07.10, 13:33
Moje dzieci mają zarejestrowaną opiekunkę. Średni syn od stycznia zaczął chodzić do przedzszkola, 2,potem, 3 razy w tygodniu, na 2,5 godziny. Opikunka go odprowadzała i odbierała z przedszkola, wg umowy płaciliśmy jej również za godziny, kiedy dziecko było w przedszkolu - twierdzi,że wszystkie opiekunki liczą czas, kiedy dziecko jest w przedszkolu do swojej opłaty. (Przez 3 miesiącepłaciliśmy i opiekunce i za przedszkole, gdyż syn się niekwalifikował jeszcze na fundowne przez państwo godziny).
Od września syn będzie chodził do przedszkola codziennie rano na 3 godziny, ja będę go odprowadzała, a opiekunka odbierała. Dałam jej znać, że będziemy jej płacić od momentu, kiedy go odbierze, gdyż moje rozumienie tego było takie, że płacimy jej za czas,kiedy dziecko jest w przedszkolu,gdyż ona go odprowadza i odbiera. Opiekunka odpowiedziała, że powinniśmy jej dalej płacić za czas, kiedy syn jest w przedszkolu,bo nie będzie mogła znaleźć innego dziecka na te 3 godziny dziennie. Rozumiem to, ale chciałam się od Was dowiedzieć, jak wasze opiekunki traktują takie sytuacje. Obecna opiekunka to jest 4. z któą mamy do czynienia i u każdej było trochę inaczej pod względem płacenia za różne rzeczy. Poprzednia opiekunka, w innym mieście, brała po funcie za odprowadzenie i odebranie z przedszkola, ale nie za czas, kiedy dziecka z nią nie było. Obecna opiekunka daje dzieciom własne jedzenie, nie musimy za to nic płacić, poprzedniej mieliśmy płacić za każdy posiłek, który dawała dzieciom, jeszcze innej dawaliśmy dla dzieci zapakowane jedzenie - czyli wszędzie inaczej. Dodam jeszcze, że jesteśmy z obecnej opiekunki bardzo zadowoleni i absolutnie nie chcemy jej stracić, ale też nie chcielibyśmy być jakoś poszkodowani.
Dziękuję za pomoc