marenika
18.07.10, 11:48
Kobietki!!
Na dziś mam termin porodu ale na razie cisza...Mój mąż ma załatwiony
i przyznany urlop tacieżyński i zaraz po nim urlop wypoczynkowy. No
i w sumie jeśli do czwartku nie urodzę to mu się te dwa urlopy
częściowo pokryją. POszperałam w necie i wyszło, że tacieżyński
można wziąć dopiero od dnia urodzenia dziecka ale też natknęłam n
sie na wypowiedzi, ze można wziąć już wolne przed urodzeniem jeśli
termin już minął. No i w sumie nie wiem jak to rozumieć. Mój mąż
dopiero jutro może iść do kadr i sie dopytać. A chcielibyśmy zrobic
tak, żeby od piątku wziął już tacieżyński nawet jeśli nie urodzę. On
pracuje od piątku do poniedziałku-dlatego takie dziwne dni:).
Podpowiedzcie jakie macie doświadczenia w tej dziedzinie?mi się
wydaje, że tu duzo zalezy od dobrej woli kadrowej ale może jestem w
błędzie..Dziękuję za wszelkie wskazówki:)
pozdrawiam