Benefity - jak to jest?

20.07.10, 11:51
Dzis sie troche wkurzylam powiem szczerze. Wracam we wrzesniu do
pracy, na pelen etat. Moj synek bedzie mial 8 miesiecy idzie na 3
dni do przedszkola, na szczescie maz pracuje w systemie zmianowym
wiec 2 dni bedzie mogl z nim zostac, za cene pracy w weekendy. Nie
nalezy nam sie oczywiscie zadne dofinansowanie, pomimo tego ze
zarabiamy powiedzmy srednio. Moi znajomi z kolei dostaja prawie 90%
dofinansowania do przedszkola, pomimo tego ze ona pracuje 12 godz
tyg a on zarabia sporo. Jaka tu do cholery logika?????? Jestem tu 5
lat, poza macierzynskim, pracowalam na pelen etat non stop i maz
rowniez. Szlag mnie trafia jak widze pary siedzace w domu, d... do
gory i wcale nie jest im zle. Nigdy nic nie dostalismy, ale tez
nigdy o nic nie zabiegalam poniewaz uwazam ze zdrowy , mlody
czlowiek powinien pracowac w dodatku ze nie jest w swoim kraju.
Dodam ze pracuje w srodowisku rodzin ktore wlasnie zyja z benefitow
a ich zycie polega na wydawaniu kasy. Dlatego wlasnie szlag mnie
dzis trafil, dlatego ze moje male dziecko idzie do zlobka, zeby ktos
mogl byc leniem. Teraz wlasnie, gdy potrzebujemy wsparcia
finansowego nie dostaniemy nic, ale coz, trudno, lepiej dostac pol
wyplaty niz zyc z zapomogi.
    • carmelaxxx Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 12:06
      hmm a skad wiesz ze nie przysluguje ci dofinansowanie? zadzwon do hm revenue i
      sie dowiesz dokladnie.
      • dorotus76 Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 12:09
        Na pewno nie jest tak, że ktos zarabia sporo i mimo to dostaje. Wszystko zalezy,
        czy mieści sie w tych widełkach zarobkowych.
        Czy sprawdzalaś na stronie HMRC 'do i qualify?'
        • magdal-ena78 Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 13:24
          Dzwonilam tam, ale dokladnie dowiem sie 7 dni przed poslaniem
          dziecka do zlobka.
    • karolina_zet Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 12:23
      witaj w kraju raju ktory nie wspiera osob aktywnych zawodowo i nie
      pomaga pracujacym matkom.
      Gdy ja wrocilam do pracy po moacierzysnkim corka poszla na 5 dni w
      tyg po 10 godz dziennie do zlobka. Z mojej pensji zostawalo mi
      niecale 100 funtow - wiec tylko na bilet miesieczny na autobus -
      dofinansowania dostalismy 40 funtow miesiecznie.
      O wiele wiecej bysmy dostali gdybym siedziala w domu i mielibysmy
      tylko pensje meza. Dolaczylabym go grona sadiadek prowadzacych
      spokojne zycie na benefitach.
      No ale to kwestia wyboru, ktorego z perspektywy czasu nie zaluje -
      rozwinelam sie zawodowo i zalozylam wlasna dzialalnosc.
      Czasem jednak jest jakos zal ze czlowiek tak goni i probuje zgrac
      wszystko czasowo i finansowo i tylko kijem dostaje.
      No ale glosowalismy "for a change" wiec zobaczymy.
    • kurczakwanda Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 14:40
      a ja wlasnie przez te koszty przedszkola sie tak dlugo zastanawialam
      czy ruszyc do pracy, az sie okazalo ze w ciazy jestem wiec i tak
      malej nie posylam narazie, ma 14 miesiecy; ale przedszkole ktore
      mamy w poblizu i chcielibysmy ja tam poslac kosztuje 56f za dzien,
      prawie 1200 miesiecznie, moj maz mieszka tu 7 lat, ja dopiero
      poltora roku, przyjechalam w polowie ciazy wiec sie za prace nie
      zabieralam zwlaszcza ze jeszcze do dnia porodu mialam etat w PL,
      maciezynski takze z PL dostawalam, nie mam w UK zadnego
      doswiadcznia, kariera zawodowa na ktora pracowalam w Pl 14 lat
      ustapila miejsca rodzinie i milosci gdyz nie wyobrazam sobie zwiazku
      na odleglosc, teraz boje sie od czego tu zaczne, na szczescie
      pomartwie sie za rok jak juz urodze drugiego kurczaczka, benefitow
      nie bierzemy oczywiscie oprocz CHB wiec pewnie do przedszkola nam
      nikt nie dolozy a jak bedziemy mieli wyslac dwojke to chyba zeby w
      sciane; taka mialam chyba potrzebe popisania sobie;
      • szczur.w.sosie Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 16:48
        Nie posyłałam i nie posyłam do przedszkola. Dopiero do szkoły. I tym
        samym dofinansowania nie dostaję i nie zależy mi na karierze. Jestem na
        utrzymaniu męża. I nie narzekam:)
        • yadrall Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 17:22
          A ja dla odmiany musze wroci do pracy,bo z pensji meza i benefituw nie da
          sie zyc-za cholere nie wiem jak ludzie to robia,ze zyja za takie
          pieniadza... I to nie,zeby zabraklo na jakies super rozrywki cz wakacje-
          nam nie starczy na rachunki i jedzenie,a bardzo chetnie bym jeszcze
          powychowywala synka zamiast wracac do fabryki na pelen etat.
          Ps. u nas bedziemy chodzic na rozne zmiany-w efekcie nie bedziemy miec w
          tygodniu ZADNEGO dnia kiedy oboje mamy wolne-jedynie 4 popoludnia w
          tygodniu bedziemy wszyscy razem w domu...
          • szczur.w.sosie Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 17:36

            No, mój mąż nie wykracza poza próg dochodowy, gdzie tax credit już nie przysługuje. Wiec mamy i CHB i TC. I DLA, a to rzutuje na WTC, bez względu na zarobki. A jak ma się DLA to silą rzeczy i jakieś tam inne rzeczy przysługują, np zniżki czy wolne wejścia.
        • martolina77 Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 17:23
          i ja podobnie :-D.

          Starsze od września zaczyna Y1, młodsze Nursery w szkole. Początkowo
          mialam wyrzuty sumienia, że tyko siedzę w domu i moje zawodowe życie
          z Polski zostało zaprzepaszczone, ale z drugiej strony, kiedy już
          młodszy zacznie Reception, będę miała jeszcze kilkadziesiąt lat na
          karierę :-D. Póki co, dobrze mi, nie muszę walczyc o urlopy, jade na
          5 tygodni do Polski na wakacje. A widząc osiągnięcia dziecia w
          szkole, serce mi się raduje, bo mam czas aby mu tym pomagać.
    • agg3 Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 18:10
      o ile dobrze sie orientuje to dofinansowanie do zlobka jest dla rodzica
      pracujacego. jesli ktores z rodzicow nie pracuje to oczywistym jest, ze zajmuje
      sie dzieckiem i nie pobiera zasilku. jesli jest inaczej to chyba mowa o
      oszustwie (?)

      pocieszajace jest to, ze po 3 urodzinach dzieci w uk maja 15 (od wrzesnia)
      godzin przedszkola za free, a pozniej wiadomo - szkola.
    • aniaheasley Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 18:27
      Po pierwsze maksymalnie mozna dostac do 80% doplaty do
      zlobka/przedszkola/opiekunki, wiec 'prawie 90%' znajoma na pewno nie
      dostaje.

      Po drugie, zeby sie nalezalo dofinansowanie na opieke nad dzieckiem
      (childcare element) to oboje rodzice musza pracowac co najmniej 16
      godzin tygodniowo. Wiec jezeli znajoma pracuje 12 to nic nie
      dostaje.

      Chyba, ze oczywiscie co innego mowia Tobie, co innego urzedowi, a
      prawda jeszcze gdzies indziej lezy.

      Dokladnej kwoty ile dostaniesz w ramach childcare element to
      niestety ale w ogole Ci przez telefon nie podadza, nawet 7 dni przed
      rozpoczeciem zlobka przez dziecko, bo tego doradzcy na infolinii nie
      sa w stanie na szybko obliczyc, to zrobi komputer po wpisaniu
      otrzymanych od Ciebie wszystkich danych i dostaniesz w ciagu 2
      tygodni decyzje z nowymi kwotami.
      • mali-nki Re: Benefity - jak to jest? 20.07.10, 18:45
        jak ja zaczelam prace moja mlodsza coreczka miala 2 latka i chcialam
        juz cos robic na pol etatu. finansowo wychodzilo tak, ze nawet na
        bilet do pracy musial mi juz maz dolozyc! Wszystko wydawalam na
        przedszkole. Finansowo oczywiscie bez sensu no ale traktowalam to
        jako intensywny kurs jezyka, szkolenie w danej dziedzinie i przy
        okazji moja mala jak poszla do szkoly to tez juz plynnie mowila po
        angielsku wiec bylo to dla niej mniej stresowe. Jak skonczyla 3 lata
        juz mi maz mogl przestac dokladac do autobusu (jak nie padalo to i
        tak jezdzilam do moich szkol rowerem i wszyscy mysleli ze albo
        jestem bohaterem albo jestem taka biedna :) i nawet tych pare funtow
        na kawe mi zostalo. Potem zmienilam prace na lepiej platna w innej
        tez mi zaproponowano lepsza stawke na pare godzin w tygodniu no i id
        tego momentu to w ogole zaczelam zarabiac krocie!
        Wiec mnie tez szlag trafial ze takie ponosilam ofiary ale teraz z
        persepektywy czasu nie zaluje!
Pełna wersja