Inspekcja z agencjii...ale

25.07.10, 21:38
dostalam pismo, ze agencja ma przyjsc na wizytacje:-) wszystko
byloby ok, ale dziwi mnie jedno zdanie " ....should you not be
present we will use the key that we hold for access."
czyli ze co? ma mnie lepeij w domu nie byc?
moze znacie takie praktyki agencji o co chodzi, bo pierwszy raz sie
z czyms takim spotykam.
dziekuje
    • agaciha Re: Inspekcja z agencjii...ale 25.07.10, 21:45
      Nie chodzi o to,ze ma Cie nie byc tylko jesli Cie nie bedzie w domu to Oni i tak
      wejda bo maja klucz. Jesli chcesz byc obecna przy inspekcji to na pewno masz w
      liscie informacje, ze mozesz zmienic dzien i godzine.
      Do nas juz 3 razy przychodzila kobieta z agencji. Przeszla wszystkie
      pokoje,dokladnie ogladala sciany i sufity czy nie ma grzyba ani innych temu
      podobnych i poszla. W sumie wizyta trwala jakies 5 minut.
      Ja tez nie wiedzialam, ze sa w ogole takie inspekcje. Wynajmowalam juz domy z
      kilku agencji i nie zdarzylo sie jeszcze. Nawet Foxtons takich wizyt nie robil
      ale widac co agencja to obyczaj :)
      • beatka74 Re: Inspekcja z agencjii...ale 26.07.10, 13:24
        wiem, ze maja klucz i moga wejsc.Chodzi o to ze wlasnie nie ma
        mozliwosci zmiany terminu(zawsze byl)
        i dziwnie sformułowane jest zdanie, wiec dlatego pytam:-)
        • glasscraft Re: Inspekcja z agencjii...ale 26.07.10, 14:58
          Dlaczego myszlisz, ze to zdanie jest dziwnie sformulowane?
          • xaxaxax Re: Inspekcja z agencjii...ale 26.07.10, 15:30
            Moze dlatego, ze to zdanie od biedy mozna zrozumiec w sensie: nie powinno Cie
            byc w momencie inspekcji?
            Czesto jest blednie lub zamiennie uzywane should, could i would. Stad pewnie
            nieporozumienie.
            • glasscraft Re: Inspekcja z agencjii...ale 26.07.10, 16:16
              Chyba od baaardzo duzej biedy... :-)
              • sueellen Re: Inspekcja z agencjii...ale 26.07.10, 17:41
                ojej, autorka rozumie should jako "powinno" i nic poza tym.
          • dontteaseme Re: Inspekcja z agencjii...ale 26.07.10, 19:00
            glasscraft napisała:

            > Dlaczego myszlisz, ze to zdanie jest dziwnie sformulowane?

            Dlaczego odnosze wrazenie, ze masz jakas dziwna satysfakcje, ze autorka watku nie zrozumiala tego zdania?
            I ten pozniejszy komentarz - 'od duzej biedy', czy jakos tak... tak jakby znajomosc niektorych zwrotow uzywanych w angielskim byla jakims specjalnym misterium, aby do ktorego przystapic - potrzeba specjalnego wtajemniczenia.

            Nie prosciej byloby napisac, co oznacza should you not, tak jak zrobily to aniaheasley i suellen?

            Fajnie poczuc sie 'madrzejsza', co...?
            • glasscraft Re: Inspekcja z agencjii...ale 26.07.10, 19:23
              Dlaczego odnosze wrazenie, ze dorabiasz rzeczywistosc do teorii?

              • dontteaseme Re: Inspekcja z agencjii...ale 27.07.10, 19:32
                No cóz, jesli 'rzeczywistosc' jest inna, niz mi sie wydaje, to tylko sie
                cieszyc. W sumie to nawet lubie, kiedy moje paranoidalne teorie zawodza.
                Zawsze to lepiej, kiedy ludzie nie okazuja sie po prostu wredni, no nie;)?
    • aniaheasley Should you..... 26.07.10, 15:40
      Konstrukcja gramatyczna should you (not) znaczy: na wypadek gdyby, w
      przypadku jezeli

      Should uzyte w tym zwrocie nie ma nic wspolnego ze znaczeniem should
      jako 'powinien'.

      Inne zwroty z zastosowaniem tej samej konstrukcji:

      Should you wish to cancel your trip - w przypadku jezeli chcialabys
      odwolac wycieczke

      Should you not be able to attend the meeting - na wypadek gdybys nie
      byla w stanie przyjsc na spotkanie.
      • xaxaxax Re: Should you..... 26.07.10, 16:23
        No coz... Nie kazdy tak jak Wy skonczyl Oxford albo Cambridge i moze sie
        pochwalic tym, ze zna angielski lepiej od wykladowcow tych uniwersytetow, nie
        wspominajac juz o zwyklych polskich emigrantach.
        • aniaheasley Re: Should you..... 26.07.10, 17:17
          Wystarczyloby napisac dziekuje za wyjasnienie.
          Byloby ladniej i sympatyczniej.
          Co do znajomosci angielskiego wsrod emigrantow to chyba wszyscy
          wiemy jak jest.
          • beatka74 dziekuje 26.07.10, 17:34
            wlasnie o takie wyjasnienie mi chodzilo:-)
            dziekuje tym, ktore poswiecily na to swoj czas
            pozdr.
    • sueellen Re: Inspekcja z agencjii...ale 26.07.10, 17:43
      ...should you not be
      > present we will use the key that we hold for access

      To oznacza tyle, że na wypadek gdyby Cie nie bylo w domu.

      Swoją drogą, napisałabym, że nie zgadzam się na inspekcję podczas mojej
      nieobecności, a termin który mi odpowiada to..., to... lub to... i niech tylko
      spróbuja wejśc do mieszkania bez pozwolenia!
      • krecik Re: Inspekcja z agencjii...ale 27.07.10, 14:57
        Dokladnie. Agencja nie ma prawa wejsc do mieszkania bez twojej zgody
        jesli nie ma jakiejs sytuacji wyjatkowej. Nie moze rowniez zakladac,
        ze zgoda zostala domyslnie wyrazona.

        Ag
    • justmaga Re: Inspekcja z agencjii...ale 26.07.10, 18:34
      ojej..
      moja agencja pisze zawsze,ze jak nas nie bedzie to mamy zadzwonic i
      sie umowic na inny termin a jak nas nie bedzie a nie przelozymy to
      bedziemy placic 40 £

      Nigdy nie pisza o wchodzeniu pod nasza nieobecnosc..
Pełna wersja