dlug bylego meza

29.07.10, 13:42
Witajcie.moja przyjaciolka rozwodzi sie z mezem.mieli wspolne konto w
banku(jak zlozyla papiery o separacje to zalozyla oddzielne).on posiadal karte
kredytowa tylko na siebie.narobil sporego dlugu,jeszcze jak byli razem.teraz
musi placic jej ponad 100£ tygodniowo alimentow.zagrozil ze to ona bedzie
splacac jego dlug bo on nie ma z czego.czy wogole istnieje taka
mozliwosc?gdzie mozna zasiegnac jakiejs porady prawnej w tej kwestii?z gory
dziekuje za pomoc.
    • sueellen Re: dlug bylego meza 31.07.10, 14:25
      No cóż - pomoc nie pomogę, ale przynajmniej mam kolejny dobry argument aby nie
      dać się przekonac do malżeństwa.
      • glasscraft Re: dlug bylego meza 31.07.10, 14:54
        Naprawde myslisz, ze brak obraczki na palcu "chroni" przed podobna
        sytuacja? Wystarczy, ze ze swoim facetem np kupisz nieruchomosc na
        spolke i jedno z Was sie na zwiazek wypnie...
        • sueellen Re: dlug bylego meza 03.08.10, 00:37
          Owszem, nie odpowiada się wlasnym majątkiem za długi osoby niespokrewnionej.
          • glasscraft Re: dlug bylego meza 03.08.10, 10:28
            Chyba, ze Pan Iks i Panna Ygrek wzieli razem np kredyt, podpisali
            razem i jedno z nich potem powiedzialo papa... Bank bedzie moze
            sciagnac z Pana X i Panny Y razem, z Pana X albo z Panny Y... bo
            zobowiazanie bylo wspolne. Fakt, ze nie maja koleczek na palcu nie
            ma nic do tego.

            • sueellen Re: dlug bylego meza 05.08.10, 09:36
              po to się nie bierze ślubu by nie mieć nic wspolnego...
              • glasscraft Re: dlug bylego meza 05.08.10, 11:27
                Czyli Twoje dziecko jest tylko Twoje? :-) to wspolczuje jego ojcu...

                Troche przesadzasz w swojej krucjacie przeciwko zwiazkowi
                malzenskiemu i zapominasz chyba, ze w kazdym zwiazku z zalozenia sa
                pewnie wpolne "rzeczy"...
    • glasscraft Re: dlug bylego meza 31.07.10, 14:34
      Nie jestem specem, bo na szczescie moj rozwod byl "czysty"
      finansowo, ale wydaje mi sie, ze skoro to on podpisal sie na
      aplikacji o karte, to jego dlug i on musi splacac. Inna sprawa, ze
      jezeli nie bedzie wydolny, to moze sie to odbic na alimentach, bo po
      prostu nie bedzie mial skad wziac. Moim zdaniem, jezeli kolezanka
      korzysta z prawnika do przeprowadzenia rozwodu, powinna po prostu
      zapytac.
    • monika-hudds Re: dlug bylego meza 02.08.10, 12:41
      problem w tym ze ona jeszcze nie znalazla adwokata,wiec nie ma kogo zapytac.
    • krecik Re: dlug bylego meza 02.08.10, 23:30
      Niech znajoma idzie do banku upewnic sie, czy karta na pewno tylko
      na jego nazwisko. Jesli tak - ni ema sie o co martwic. Jesli nie,
      to i owszem.

      Porada prawna - u prawnika. Nie ma prawnika - to niech jak
      najszybciej sobie znajdzie.

      Ag
Pełna wersja