tusiazab
04.08.10, 21:31
Miesiąc temu wróciliśmy na stałe z Anglii do Polski. Dzisiaj byłam w
przychodni aby zarejestrować dwoje moich dzieciaków i dowiedziałam się że aby
kontynuować dalej szczepienia z Anglli muszę przetłumaczyć je u tłumacza
przysięgłego. Sama przyniosłam tłumaczenie poszczególnych szczepień ale to nie
wystarczyło, bo podobno "muszą mieć podkładkę do kartoteki od tłumacza". Mi
szkoda jednak wydać 2 stówy a może i więcej na takie tłumaczenie, bo miałabym
lepsze zastosowanie dla tych pieniędzy niż tłumaczyć nazwy szczepień, których
znaczenia jestem pewna. Czy któraś z Was też miała taki przypadek i czy też
wymagano tłumaczenie od tłumacza przysięgłego? Jeśli jest to konieczne
oczywiście przetłumaczę...