hanai77
18.08.10, 11:16
no to tak przygarnelam malego 8 tygodniowego kotka, no i maly cyrk mam teraz
bo mianowicie kotek nie byl nigdy u weterynarza, a i jeszcze okazalo sie ze ma
pchly(w sumie nie wiem skad, bo nigdy nie wychodzil na dwor, a jego mama to
zadbana, czysta kiciunia ktorej wlasciciele maja odjazd na jej punkcie wiec
ona pchel nie ma na pewno), pytanie jak dalej dzialac , na co zaszczepic,
odrobaczyc , pozbyc sie pchel z niego i domu, moze jest na forum jakis
weterynarz co podpowie co dalej, jakie koszty mniej wiecej itp.macie
doswiadczenia z wlasnymi kotkami jak to wszystko wyglada, a i moze jakas pomoc
z waszej strony o slownictwo , bo nie bardzo wiem jak z weterynarzem rozmawiac
o tych wszystkich zabiegach. dziekuje serdecznie za wskazowki